Pokahontas Posted October 23, 2006 Author Posted October 23, 2006 :klacz: powodzenia Samuelku w nowym domku!! Quote
zee0524 Posted October 23, 2006 Posted October 23, 2006 Vella dzieki i zapraszam :p Wlasnie wrocilismy ze spaceru, biegalismy po lesie:loveu:, Samuel tez nadal uczy sie chodzenia na smyczy....a efekty sa takie ze ja nie czuje rak... Zaczyna stopniowo troche wiecej jesc, nabiera sil. Dzisiaj w napadzie rozpaczy po tym jak wyszlam na wyklady siedzial u mamy na kolanach, zadomowil sie juz w 100%. Nadal interesuje sie kotami, troche sie za nimi kreci, ale tylko obwa****e. Chyba brakuje mu troche innych psow(?) Czuje sie juz zupelnie swobodnie, przyzwyczail sie do nas, snuje sie po calym domu, wie, ze jest u siebie:fadein: Quote
Vella Posted October 23, 2006 Posted October 23, 2006 hihi, dzięki za zaproszenie nie omieszkam wpaść, w końcu daleko mieć nie będę :P (ps. pozdrów ciocię) Uwielbiam długonogie psy. Pamiętasz Ramzesa? Chyba nie, to zbyt dawno było. Też był prześliczny. Niezła ta automagiczna cenzura z obwąchiwaniem. Faktycznie, straszne wulgaryzmy ;) Quote
AZ-IWONA Posted October 23, 2006 Posted October 23, 2006 Nie psów mu brakuje a PANIENEK rudasków oraz Constancji :roll: Quote
zee0524 Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 mamy kryzys :shake: Samuel gania koty!!! Quote
constancja Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 zee0524 napisał(a):mamy kryzys :shake: Samuel gania koty!!! To można było przewidzieć:cool1: ale ja jestem pewna, że to tylko chwilowe. Poustawiają się wzajemnie i każde będzie wiedzieć gdzie jego miejsce:razz: . Pierwsza awantura w moim domu o mało nie doprowadziła mnie do zawału:p . Nie znałam takich zachowań:shake: . Między moimi sukami nigdy nie było agresji na poważnie. To pewnie dlatego, że pojawiły się u mnie jednego dnia jako 7-mio tygodniowe szczeniaki. Absolutnie nie można pozwalać kotom na zaglądanie do miski Samuelka:shake: . Trzeba też uważać na wszystkie przedmioty, którymi bawią się kociaki (zabawki, papierki itp.), Samuel uważa, że należą się tylko jemu:eviltong: . Z kotami będzie dodatkowy problem, bo ze swojej natury uciekają, a jak coś ucieka to trzeba to dogonić:diabloti: . Suuuper zabawa:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: . Troszkę czasu, szczypta cierpliwości i oczy dookoła głowy, a wszystko się poukłada. :lol: . Trzymam kciuki i myślami jestem z Wami:loveu: . POWODZENIA! Quote
eveandAxel Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Zuzia u mnie jest i Ax i kotka, kotka była w domu pierwsza, Ax przyszedł jak miała ok. 6 lat. Co prawda do psów w domu była przyzwyczajona, natomiast Ax ją zamęcza, niepozwoli nigdzie spokojnie poleżeć bo przychodzi się przytulać ( dosyć brutalnie).:roll: Przejścia do kuchni bardzo pilnuje, jak widzi że przechodzi koło niego a chce mu się podnieść zad, to zaczyna ją gonić ale nigdy nie jest to z agresją, raczej jak mu się uda ją dopaść pod ścianą, to trochę ją poślini, zablokuje przejście i koniec. Ale fakt, jest zasada -jak coś ucieka to trzeba gonić! :evil_lol: Nakręcają się nawzajem. Quote
halbina Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 A moje koty nie uciekają... na ogół... nie mają gdzie za bardzo... fuczą i stawiają grzbiety... Platon zaś przyskakuje i poszczekuje - zachęca do zabawy. Ale właśnie w powodu kotów, nie walczyłam o Samuelka, chodź był tak blisko - w schronisku w Chorzowie. Czekam na doga z Tczewa. Tylko czy się doczekam?... Quote
zee0524 Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 [LEFT]Wczoraj wieczorem Samuel dal taki popis, myslalam ze wyjde ze skory:crazyeye:.. Rano, jak wychodzilam na wyklady jeszcze troche pohuczal,a pozniej stal sie cud... koty powylazily z jam, pies znowu sie nimi nie interesuje :multi: Pewnie to ja jestem panikara...i tyle! Zaraz jedziemy na wazenie Sam tez chyba zaczyna pojmowac na czym polega chodzenie na smyczy, a ja "dumien" jestem:D Dzieki za wszystkie rady, uspokoilo mnie to troche. [/LEFT] Quote
halbina Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Psy się pod wieczór ożywiają, więc spodziewaj się powtórek z rozrywki... :eviltong: I najlepiej szybko znajdź mu odpowiednie dla niego towrzystwo... tzn psie... niech się wyżywa na spacerach, a nie na domownikach... Quote
zee0524 Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 zmierzylismy temperature jest 39 to dobrze waga nadal to wrog :diabloti: Quote
eveandAxel Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 hihihi, no może się doczekamy. U nas nie ma problemu, Ax jak wchodzi do weta od razu wskakuje bez zaproszenia na wagę.:evil_lol: pewnie tylko tak, dla świętego spokoju:evil_lol: Wytulaj go odemnie bardzo!:roll: Quote
Norbitka Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Nie było mnie kilka dni...... Śliczna historia..... przypomniałam sobie jak przywoziłam Hugo. Juz smsem wprosiłam sie na herbatke do Pań Samuela. bardzo chce go poznac. Joaaa na Allegro w tamtym roku byla pani która szyła ubranka na wymiar ja u niej zakupiłam dla Hugo. Samuelku życzę tobie i twoim paniom wszytkiego naj... a koty... Hugo dwie rezydentki gania do dziś a kocur który przybył pózniej zdominował go i Hugo jest przy nim bardzo pokorny :). Zuziu a czy juz poznał sunię Twojego chłopaka? Jak stosunki pomiędzy nimi? Quote
zee0524 Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Norbitka wiesz Sam jeszcze nie mial okazji poznac psa Piotrka bo jakis czas temu urwal nam sie kontakt:-P Z kotami sie jeszcze troche ganiaja ale w granicach przyzwoitosci... na szczescie:multi: Teraz bede musiala sie rozejrzec za jakims towarzystwem dla Sama. Quote
zee0524 Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 eveandAxel juz wysciskany i wytulony:loveu: Quote
Norbitka Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Nie bardzo wiem czy gratulowac czy wspólczuć z powodu tego zerwanego kontaktu :) Masz za to teraz teraz najwierniejszego i najbardziej tolerancyjnego towarzysza jakiego żaden facet ludzki nie zastapi :P. Quote
constancja Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Norbitka napisał(a):Nie bardzo wiem czy gratulowac czy wspólczuć z powodu tego zerwanego kontaktu :) Masz za to teraz teraz najwierniejszego i najbardziej tolerancyjnego towarzysza jakiego żaden facet ludzki nie zastapi :P. Nooo..... z czterema psami nie ma tyle kłopotu co z jednym facetem:diabloti: Coś na ten temat wiem... A towarzystwo Samiemu znajdziemy:cool1: . Zuza, powiedz tylko czy ma być duży, czy mały, kudłaty, czy gładki:eviltong: Quote
zee0524 Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 [LEFT]raczej chodzilo mi o towarzystwo ktore ma juz wlascicieli ;) a czy gratulowac(?) pewnie ze TAK! :multi: W sobote jedziemy pobiegac do starego lasu, moze nie dorwie zadnego zajaca, dzisiaj okazalo sie ze kurze korpusy sa najleprze na swiecie!!! [/LEFT] Quote
Magoral Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Constancja nie przesadzaj;) , korpusy kurze je moja Bora i Whisky i nic im nie jest.Pare znanych dogów tez wcina korpusy i nie ma im nic, wiec niech kurczaki ( ich szkieletki) idą na zdrowie i mase Samuelkowi. Prosze Zuza ucałuj Sama ode mnie Marysia http://dog-whippet.danpol.net Quote
constancja Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 zee0524 napisał(a):raczej chodzilo mi o towarzystwo ktore ma juz wlascicieli ;) a czy gratulowac(?) pewnie ze TAK! :multi: W sobote jedziemy pobiegac do starego lasu, moze nie dorwie zadnego zajaca, dzisiaj okazalo sie ze kurze korpusy sa najleprze na swiecie!!! O matko! Mam nadzieję, że kości z kurczaka nie dostaje:shake: . One podziurawią mu żełądek jak sito:placz: i mogą spowodować krztuszenie. Mój Max o mało się nie udusił kością z udka:p Quote
constancja Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Magoral napisał(a):Constancja nie przesadzaj;) , korpusy kurze je moja Bora i Whisky i nic im nie jest.Pare znanych dogów tez wcina korpusy i nie ma im nic, wiec niech kurczaki ( ich szkieletki) idą na zdrowie i mase Samuelkowi. Prosze Zuza ucałuj Sama ode mnie Marysia http://dog-whippet.danpol.net Marysiu, ja nie przesadzam:shake: . Widziałam jak mój pies cierpi i się dusi, a przez 9 lat twierdziłam, że nic mu nie będzie:cool1: . Samuel ma chory żełądek i ja bym sobie nie pozwoliła na takie ryzyko ale to już sprawa Zuzy i jej odpowiedzialność. A tak na marginesie... dogo znów szaleje.... Godziny postów się nie zgadzają. Marysia odpowiada na pytanie, które ja zadałam o wiele później.... Wróżka, czy jak? Quote
Magoral Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 "Marysia odpowiada na pytanie, które ja zadałam o wiele później.... Wróżka, czy jak?" Nie zapomnij Constancjo jaki zawód uprawiam:diabloti: -wróżką napewno nie jestem Rozumiem Twoje obawy , ale miejmy nadzieje,że Samuel juz nic nie wywinie ( a korpusy są dośc miękkie nie maja grubych kości). Pozdrawiam Marysia http://dog-whippet.danpol.net Quote
AZ-IWONA Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Ja jak usłyszałam o korpusach to też się żachnęłam ale mi wyjaśniono, że nie wolno psom dawać kości drobiowych długich rurkowych bo one rozłamuja sie na igiełki. :mad: Wszystkie inne tak :lol: Ucałuj ode mnie Sammiego w fafelka :loveu: Quote
eveandAxel Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 hehe, ja też to wiem, ale wierzcie mi , jeszcze niemiałam odwagi swojemu podać w całości, hihi, zawsze mu obieram, dłubie, dłubię i dopiero wtedy daję:roll: wiem, panikara ze mnie:oops: Całusy dla Sama:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.