AZ-IWONA Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Łapeczki delikatniutkie -rozmiar 45 a tak a propos , chyba wszystkie twoje dziewczyny stracily dla niego serce i duszę ale wcale sie nie dziwię. Quote
eveandAxel Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 No wreszcie jakiś ruch, bo już chciałam zapytać co tu taka cisza? Zdjęcia super!:loveu: Quote
constancja Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Cioteczka Axlowa była w odwiedzinach i przywiozła smakołyki:cool3: Sami zobaczcie.... Quote
eveandAxel Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 ło matko!!!! :crazyeye: alem wyszła!:razz: jakbym wiedziała, że będzie taka fotorelacja to bym się odświętnie ubrała i pomalowała! :eviltong: hihi ale powiem wam, że ciężko nadążyć z podawaniem do trzech mordek!:evil_lol: Quote
AZ-IWONA Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Może to nie ładnie zabrzmi, ale przy pyszczkach tych czekoladek, Samiego "główka" troszeczkę taka jakaś duuuuża !!?? Quote
constancja Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 [quote name='AZ-IWONA']Może to nie ładnie zabrzmi, ale przy pyszczkach tych czekoladek, Samiego "główka" troszeczkę taka jakaś duuuuża !!?? Duża, duża:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: A przechodzą pod Samim jak pod ŁukiemTriumfalnym:diabloti: . Marysiu- Mięsko dla Samiego możesz w piątek przywieźć jeśli to nie będzie kłopot.:roll: Quote
mama_Dorota Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 A może czekoladki są w wersji mini? ;) :lol: Piękne psiaki, a w Samim jestem zakochana od kiedy go ujrzałam :loveu: Ale co z tego mój TZ nie rozumie mojej miłości. :angryy: :placz: Wg niego 2 psy w domu, to stanowczo za dużo- a jakie to 2 psy -1 pies boksia Wena, drugie to kinder niespodzianka, bo nawet na maskotkę za mały- wyrośnięty chomik z ogromną ilością sierści, pekińczyk miniatura :evil_lol: Wyobrażacie sobie Piruli pod Wenką, Wenusia pod Samuelkiem i wyszła nam matrioszka :lol: Ech... rozmarzyłam się... Quote
constancja Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 mama_Dorota Marzenia często sie spełniają:lol: . Dziś Sami pozazdrościł haszczakom i poskładał się jak umiał, żeby tylko zająć ich miejsce:diabloti: Quote
eveandAxel Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 Brawa dla Samiego za pomysł i wykonanie a Oskar dla Constancji za refleks i zdjęcie!!!!!!!!:evil_lol: :loveu: Jak dla mnie to zdjęcie roku!:cool2: :thumbs: :klacz: :klacz: :klacz: Quote
mama_Dorota Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 [quote name='constancja']mama_Dorota Marzenia często sie spełniają:lol: . Mam taką nadzieję, oby tylko tempo było ciut szybsze :evil_lol: Dziś Sami pozazdrościł haszczakom i poskładał się jak umiał, żeby tylko zająć ich miejsce:diabloti: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Moja kinder niespodzianka Piruli też zajmuje tyle miejsca- ale jak się porządnie rozciągnie :megagrin: :megagrin: A Oskary 2: dla cioteczki constancji za fotkę oraz dla Samiego za główną rolę w scenie "Jaki jestem malutki" :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Lipizzan Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Mam pytanie czy on potrafił zejść z tego fotela, z porotem się rozłożyć :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Przyznaję wielkie brawa za zdjęcie :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: Quote
constancja Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 [quote name='Lipizzan']Mam pytanie czy on potrafił zejść z tego fotela, z porotem się rozłożyć :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Przyznaję wielkie brawa za zdjęcie :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: hehehe Miło mi, że się podoba:evil_lol: . O dziwo rozkłada się bardzo sprawnie:diabloti: On ma więcej takich miejsc, w których się mieści, choć wszelkie prawa temu zaprzeczają:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
mama_Dorota Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Mój ulubiony "składak" :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Jola_K Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 [quote name='constancja']hehehe Miło mi, że się podoba:evil_lol: . O dziwo rozkłada się bardzo sprawnie:diabloti: On ma więcej takich miejsc, w których się mieści, choć wszelkie prawa temu zaprzeczają:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Głównie czytam wątek Samuela ale dziś muszę napisać a właściwie podpisać się pod cytowanym postem constancji. Moja Doda/Saba też się sprawnie składa i rozkłada, dowód poniżej (jakos poskładana): Pozdrawiam, cioteczki Samiego :p Quote
constancja Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 Niestety nie ma dobrych wieści:shake: . Samuel jest chory...i to bardzo:placz: . Za nami bardzo ciężka, nieprzespana noc. Razem z cioteczką Axlową, Magoral i 3 wetami ratowaliśmy życie Samiego:placz: . Niezawodna cioteczka Ewelina jechała z nami o północy do kliniki w Mikołowie. Wróciłyśmy grubo po 3:00. Udało się ale w ostatniej chwili. Bałyśmy się, że to skręt żełądka, okazało się, że "tylko" rozszerzenie żełądka i obyło się bez otwierania jamy brzusznej. Wszystko działo się tak nagle.... Jeszcze między 18, a19:00 biegał po podwórku i nic nie zapowiadało takiego koszmaru. Przez następne trzy dni "kroplówki i dyieta ścisła! Od tego pomyślność w leczeniu zawisła." Teraz "Maleństwo" grzecznie leży przypięte do wężyka. Jest bardzo słaby ale znosi wszystko dzielnie. Podjęta została decyzja o zaniechaniu kastracji Samuelka. Nie chcemy nawet myśleć co wykombinuje w obronie swej męskości, kiedy ustalimy kolejny (3 już) termin sterylki.:evil_lol: Trzymajcie kciuki za Samiego:roll: . I nieśmiało proszę o pomoc finansową:oops: . Marysia wyłuskała wczoraj ostatnie grosze.... Quote
Jola_K Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 O kurcze..... :placz: Trzymam kciuki za szybkie wyleczenie.... Quote
eveandAxel Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 Ech! ja się cieszę , że udało nam się kogokolwiek znaleźć o tej porze, bo jak się okazało w całym regionie rybnickim , wodzisławskim, jastrzębskim itd, raczej nie ma co marzyć o weterynarzu w nocy!:razz: :angryy: a już niemówiąc o np. sprzęcie i warunkach!:shake: Trzymaj się Constancja dzielnie! teraz najgorsze przed tobą - trzy dni głodówki! Serce się będzie krajało, będzie chodził, szukał i prosił ale niedaj się wziąść na litość!:evil_lol: trzy dni szybciutko zlecą! Quote
Magoral Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 Mam nadzieje Constancjo ,że wszystko jest dobrze? Dzisiaj zostały wysłane przez Adopcje dogow pieniążki na EKG i kompleksowe badania Samuelka. Ja jestem załamana co on wyprawia ,aby wymigac sie przez utratą "klejnotów".Wspolnie podjełysmy decyzje,że Samuel nie zostanie wkastrowany przed wyjazdem do domu docelowego, ale po tym jak dojdzie do siebie, nabierze masy i bedzie wszystko z nim ok. przyszłe wlaścicielki w późniejszym terminie go wykastrują. Może wtedy nie wywinie żadnego numeru. Teraz trudny okres przed Samuelkiem, rekonwalescencji i obserwacji czy nie następuje kolejne rozszerzenie ( co lubi sie powtórzyc). Równiez zastanawiamy sie, czy nie wykonac u Samuela profilaktycznie operacji przyszycia żołądka do ściany brzuszka, co uniemożliwi skret w przyszłości , ale ta decyzja jest jeszcze przed nami . Ucałowania od ciotki dla Samuelka i prośba , abys nie wywijał wiecej takich numerów! Quote
AZ-IWONA Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 Cioteczki co Wy wyprawiacie, żeby zatrzymać przystojnego chłopaka u siebie:mad: Jakieś "rozszerzenie żołądka":crazyeye: !!!!!!! A teraz na poważnie. Wytlumaczcie mi co to takiego rozszerzenie żołądka i jak to się objawia ??? Proszę podajcie jeszcze raz nr konta bo ostatnio zrobiłam jednorazowy przelew i się nie zapamiętało;) A nie mogę latać po stronach watku ,żeby poszukać na forum bo co chwila wylatuję z internetu lub "gubię' strony. Trzymajcie się i piszcie co u Chł:shake: opaka Quote
Alicja Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 Oj Constancja ale sie przestraszyłam u mnie w galerii tym co napisałaś ,że z wrazenia nie umiałam znaleść tematu Samuelka .....Sami trzymaj się chłoptasku Quote
constancja Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 [quote name='AZ-IWONA']Cioteczki co Wy wyprawiacie, żeby zatrzymać przystojnego chłopaka u siebie:mad: Jakieś "rozszerzenie żołądka":crazyeye: !!!!!!! A teraz na poważnie. Wytlumaczcie mi co to takiego rozszerzenie żołądka i jak to się objawia ??? Proszę podajcie jeszcze raz nr konta bo ostatnio zrobiłam jednorazowy przelew i się nie zapamiętało;) A nie mogę latać po stronach watku ,żeby poszukać na forum bo co chwila wylatuję z internetu lub "gubię' strony. Trzymajcie się i piszcie co u Chł:shake: opaka Ciociu Iwonko jesteś zawsz gdy trzeba:Rose:. Objawy są straszne i strasznie cierpiał Sami:placz: . Rozdęło go jak balon - dosłownie! Żebra wygięte, skóra napięta do granic możliwości, blade śluzówki. Widok okropny i to ciche cierpienie psa...:placz: A wszystko w niewyobrażalnie krótkim czasie. Wet w Mikołowie powiedział, że miał 2 godziny życia przed sobą gdybyśmy tej nocy nie dojechały. Numer konta dla wszystkich, którzy chcą i mogą wspomóc leczenie Samiego. Wszystkie pieniążki, które zostaną Marysia przekaże na Adopcje Dogów. Maria Gondek ul. W. Pola 2/54 40-596 Katowice Numer konta: 62 1020 2313 0000 3302 0059 3335 Quote
mama_Dorota Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 Constancjo, aż mi się słabo zrobiło jak zaczęłam czytać! :mdleje: Przez cały dzień nie mogłam wejść na tę stronę, na poprzednie tak a na 25 nie! Chyba Opatrzność nade mną czuwała, bo chyba bym odjechała czekając na dalsze wiadomości. :grab: Udało mi się dopiero teraz, chyba tylko po to żebym padla do łóżka a nie siedziała po nocy. :diabloti: Sami, maleństwo moje ukochane, co ty wyprawiasz? Czy chcesz połowę dogomaniaków wyprawić na tamten świat? Nie strasz nas już więcej- kto będzie wtedy pomagać pozostałym nieszczęśnikom? Constancjo :modla: :modla: :modla: :Rose: :Rose: :Rose: I b. Ci współczuję- mnie jest słabo od samego czytania, Ty to przeżywałaś razem z nim i jeszcze musiałaś go ratować, działać! :kiss_2: :calus: :Rose: A od czego mu się to stało? Czy wet. powiedział, a może sama się domyślasz? Magoral napisala, że zastanawiacie się nad zabiegiem przyszycia żołądka do ściany brzuszka (a może by tak niby niechcący przy okazji poddać go kastracji? Żeby nie musiał powtórnie mieć narkozy) A co ten zabieg daje oprócz zapobiegania skrętowi? Czy gdyby odpukać w puste ten skręt się powtórzył czy to nie będzie mu później przeszkadzać? 3maj się cioteczko ciepło i ty moje słońce również, i nie rób juź więcej głupstw. :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Magoral Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 mamaDorota przyszycie żoładka do ściany brzyszka powoduje,że w przyszłości nie dojdzie do skrętu żoładka .Wszystko na temat rozszerzenia i skretu żołądka mozna przystepnie przeczytac na http://www.vetserwis.pl/skret.html. A kastracja oczywiście w takim wypadku była by przeprowadzona. Mam nadzieje,że Samule wyjdzie z tego bez uszczerbku na zdrowiu w postaci uszkodzeń serca,watroby lub nerek.Diagnostyka czy rozszerzenie nie spowodowało nastepstw bedzie w przyszłym tygodniu . Dzisiaj jade do Samuelka :loveu: w odwiedziny i niestey z kolejna porcja lekow. Quote
AZ-IWONA Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 Constancja - całuj Samiego w fafelki ode mnie :loveu: pieniążki już lecą. Proszę na bieżąco relacje i zdjęcia. całuski dla wszystkich :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.