magda3232 Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Norbitka napisał(a):W pewnym momencie zerwał się kontakt. Ja nie dzwonię bo uważam, że jesli komuś zależy.... Były dwa terminy, gdzie znajoma miala sprawdzić domek, ale państwo byli nieuchwytni. Na dziś był planowany transport. Nie rozumie tej ciszy i starciłam zaufanie przez to. Sytuacja jest też taka że na kastrację i leczenie po zabiegu wydałam 229zł... miałam obiecane pokrycie połowy kosztów... dzisiaj cisza. Cisza zrobiła sie wogóle od czasu gdy powiedziałam, że na drugi dzień sami idzie na zabieg. Nie rozumie sytuacji.. DZIEN DOBRY TU MARZENA ZYWIEC .ZGADZAM SIE ZE Z PANIA ZE BYL JEDEN TERMIN OD PANI MARYSI DO ODWIEDZENIA NASZ ALE NIE WYSZLO PONIEWAZ BYLY PROBLEMY ZDROWOTNE NASZEGO 4 LETNIEGO SYNA I TO BYLO NAJWAZNIEJSZE DLA NAS JESLI MA PANI DZIECI TO MNIE ZROZUMIE.DZIS MA NAS ODWIEDZIC PANI MARTA Z BIELSKA NA KTORA CZEKAMY.NIE ZGADZAM SIE TEZ ZARZUTEM POSTAWIONYM MNIE ZE BYLY BY LADNE SZCZENIAKI JA OD POCZATKU MOWILAM ZE NIE MAM ZAMIARU MOJEJ DOZYCY PUSCZAC NA MLODE Z ZADNYM PSEM NAWET TAK PIEKNYM JAK SAMUEL.WYDAJE SIE MI ZE JESLI SIE CZEGOSC NIE JEST PEWNYM TO NIE NALEZY NIKOGO W TEN SPOSOB OSADZAC POCZULAM SIE BARDZO TYM DOTKNIETA I JEST MI BARDZO PRZYKRO Z TEGO POWODU.MAM NADZIEJE ZE WSZYSTKO SIE WYJASNI Z NASZEJ STRONY JEST NADAL CHEC PRZYJECIA SAMUELA ALE DECYZJA NALEZY DO PANI. NIE DZWONIE PONIEWAZ ZGUBILAM NUMER TELEFONU A NA FORUM GO NIE MA.POZDRAWIAM I CZEKAM NA JAKIS ZNAK PROSZE UCALOWAC SAMUELA JESLI ZDECYDUJE PANI ZE NIE TRAFI DO NAS ZYCZE MU ZEBY ZNALAZL SZCZESLIWY DOM I W NIM SPEDZIL SWIETA I ZEBY GO KTOS POKOCHAL TAK JAK MY KOCHAMY NASZA GAJE POZDRAWIAM ZYWIEC Quote
Norbitka Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 To juz jakies wiesci mamy. To czekamy wiec na wieści od Marty i ewentualny transport..ja ze wzgledu na sklep do Nowego Roku nie mam szans go tam zawieźć (święta, remanenty) U Samuelka wszytko dobrze. Zaczął bardzo linieć, nie wiem czy to wpływ narkozy, stresu.... Ogólnie jest bardzo radosny i biega więcej niż kiedyś. Dzis na spacer zabralam aparat, ale jakies ciemne te fotki wychodziły. Jest brzydko szaro na dworze. Na wolnym czasie je wrzuce i zobaczę czy nadają sie do opublikowania :). Mój numer telefonu a własciwie telefonów są gdzies w tym wątku jak też w mapie pomocy. Podam jeszcze raz 605 610 959 081 829 11 33 (nie zawsze pod nim jestem ) Quote
magda3232 Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Norbitka napisał(a):To juz jakies wiesci mamy. To czekamy wiec na wieści od Marty i ewentualny transport..ja ze wzgledu na sklep do Nowego Roku nie mam szans go tam zawieźć (święta, remanenty) U Samuelka wszytko dobrze. Zaczął bardzo linieć, nie wiem czy to wpływ narkozy, stresu.... Ogólnie jest bardzo radosny i biega więcej niż kiedyś. Dzis na spacer zabralam aparat, ale jakies ciemne te fotki wychodziły. Jest brzydko szaro na dworze. Na wolnym czasie je wrzuce i zobaczę czy nadają sie do opublikowania :). Mój numer telefonu a własciwie telefonów są gdzies w tym wątku jak też w mapie pomocy. mam nadzieje ze nie ma pani do mnie zalu ani pretensi wlasnie czekamy na wizyte pani marty ma byc okolo 15 wiec za chwile a jesli chodzi o transport to juz nie pamietam ktora pani ale mowila ze ktos jest chetny zeby przywiesc samuella jesli pani zgodzi sie go do mnie odac mam nadzieje ze bedzie wszystko ok na razie pozdrawiam Quote
Norbitka Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 [quote name='magda3232']mam nadzieje ze nie ma pani do mnie zalu ani pretensi wlasnie czekamy na wizyte pani marty ma byc okolo 15 wiec za chwile a jesli chodzi o transport to juz nie pamietam ktora pani ale mowila ze ktos jest chetny zeby przywiesc samuella jesli pani zgodzi sie go do mnie odac mam nadzieje ze bedzie wszystko ok na razie pozdrawiam W planach tych wczesniejszych, był transport własnie na ten weekend, który upływa... Miał jechać mój mąż. Poczekamy na rozwój sytuacji i decyzję adopcji. Przez to milczenie czułam się zdezorientowana. Rozumię, że są sprawy w życiu, że człowiek zapomina o całej reszcze i rozumię co znaczy choroba dziecka. Mam nadzieję, że z synem wszytko dobrze. Quote
magda3232 Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Norbitka napisał(a):W planach tych wczesniejszych, był transport własnie na ten weekend, który upływa... Miał jechać mój mąż. Poczekamy na rozwój sytuacji i decyzję adopcji. Przez to milczenie czułam się zdezorientowana. Rozumię, że są sprawy w życiu, że człowiek zapomina o całej reszcze i rozumię co znaczy choroba dziecka. Mam nadzieję, że z synem wszytko dobrze. dziekuje za zrozumienie i czekam na decyzje od pani pozdrawiam :lol: Quote
izulkabu Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 magda3232 napisał(a):dziekuje za zrozumienie i czekam na decyzje od pani pozdrawiam :lol: Myślę, że nie powinna się Pani czuć urażona, choć żal na pewno uzasadniony. Tak wielu ludzi pozostawia puste obietnice, że dziewczyny i mnie również ogarnęło zwątpienie, ale myślę że nikt do Pani nie czuje absolutnie żadnej urazy, dziękujemy że się Pani odezwała na forum :lol: W przypadku niepewności człowiek snuje różne domysły, zgodzi się Pani ze mną ? A wtrącenie o szczeniaczkach, którejś z dogomanek czyba tez nie miało na celu celowego urażenia Pani, poprostu zdarzają się i tacy ludzie którym głównie o to chodzi. Życzę wszystkiego dobrego, zdrowia dla syna i zapraszamy na dogomanię :lol: dzieje się tu wiele rzeczy i wiele można się dowiedzieć :lol: I oczywiście czekam na wieści jak powiodła się wizyta :) Quote
magda3232 Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 izulkabu napisał(a):Myślę, że nie powinna się Pani czuć urażona, choć żal na pewno uzasadniony. Tak wielu ludzi pozostawia puste obietnice, że dziewczyny i mnie również ogarnęło zwątpienie, ale myślę że nikt do Pani nie czuje absolutnie żadnej urazy, dziękujemy że się Pani odezwała na forum :lol: W przypadku niepewności człowiek snuje różne domysły, zgodzi się Pani ze mną ? A wtrącenie o szczeniaczkach, którejś z dogomanek czyba tez nie miało na celu celowego urażenia Pani, poprostu zdarzają się i tacy ludzie którym głównie o to chodzi. Życzę wszystkiego dobrego, zdrowia dla syna i zapraszamy na dogomanię :lol: dzieje się tu wiele rzeczy i wiele można się dowiedzieć :lol: I oczywiście czekam na wieści jak powiodła się wizyta :) no wlasnie jestesmy po wizycie pani marty bardzo urocza osoba pokazala zdjecia swoich pieskow a moja gaja juz sie znimi zaprzyjaznila Quote
magda3232 Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 magda3232 napisał(a):dziekuje za zrozumienie i czekam na decyzje od pani pozdrawiam :lol: pani beatko jestesmy juz po wizycie pani marty teraz czekam na panstwa decyzje jaka by ona nie byla jest mi bardzo milo ze moglam poznac samuella i pania i uszanuje kazda pani decyzje bez jakichkolwiek pretensji z mojej strony:lol: Quote
izulkabu Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 magda3232 napisał(a):pani beatko jestesmy juz po wizycie pani marty teraz czekam na panstwa decyzje jaka by ona nie byla jest mi bardzo milo ze moglam poznac samuella i pania i uszanuje kazda pani decyzje bez jakichkolwiek pretensji z mojej strony:lol: No to trzymam kciuki :) i jeszcze raz serdecznie pozdrawiam :) Quote
Norbitka Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Dzisiaj niedziela. a ona znow zagonila mnie do pracy ........ Quote
izulkabu Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Norbitka napisał(a):Dzisiaj niedziela. a ona znow zagonila mnie do pracy ........ Samuelku ale Ty to chyba lubisz ;) Bo lubisz Norbitkę prawda :lol: Tylko pilnuj żeby sie nie przepracowała :) Quote
magda3232 Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 [quote name='Norbitka']Dzisiaj niedziela. a ona znow zagonila mnie do pracy ........samuell jest piekny mam pytanko czy podjela juz pani jakas decyzje pozdrawiam calusy dla samuellka i mocno go prosze ukochac:lol: :loveu: . jestes przepiekny Quote
Norbitka Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Własnie miałam tel.z adopcji dogów. Samuel może szykować się w drogę a ja musze szykowac dużą pakę chusteczek..... Pozostaje kwestia transportu lub ew.pokrycia kosztów tego transportu, gdyby to mój mąż miał jechać. Moje auto pali 7l/100km. benzyny. W dwie strony to ok. 800km czyli 56l*3.7zł= 200zł. Quote
Kamila Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 No to Norbitko trzymaj sie,nie bedzie ci latwo sie z nim rozstac,tak samo jak Constancji :-( Mam nadzieje ze beda fotki z nowego domku? :cool3: Quote
magda3232 Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 Norbitka napisał(a):Własnie miałam tel.z adopcji dogów. Samuel może szykować się w drogę a ja musze szykowac dużą pakę chusteczek..... Pozostaje kwestia transportu lub ew.pokrycia kosztów tego transportu, gdyby to mój mąż miał jechać. Moje auto pali 7l/100km. benzyny. W dwie strony to ok. 800km czyli 56l*3.7zł= 200zł. pani beato bardzo dziekujemy za to ze te swieta beda dla nas wesole i mam nadzieje ze samuell tez bedzie szczesliwy jesli nie bedzie innego transportu to ja pokryje koszty dla pani meza tylko prosze o odpowiedz kiedy by byl mozliwy ten transport Quote
saria Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 Norbitka napisał(a):Miło Joasiu, że z nami jestes:) Ja popdobnie - zaglądam na wątek Fena i milcze:) Drugi raz balabym sie zaryzykowac spotkania panów. Po ostatniej walce byłam przerażona. Myślałam, że któryś straci życie. Jask spojrzę na ściany po sufit we krwi, to aż trudno uwierzyć, że tak niewielkie obrażenia odnieśli. Dogi są baaardzo pamiętliwe. Quote
saria Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 magda3232 napisał(a):pani beato bardzo dziekujemy za to ze te swieta beda dla nas wesole i mam nadzieje ze samuell tez bedzie szczesliwy jesli nie bedzie innego transportu to ja pokryje koszty dla pani meza tylko prosze o odpowiedz kiedy by byl mozliwy ten transport Wow!!! Super!!! Prosimy o zaglądanie tu czasami i duuuużo fotek!!! Quote
magda3232 Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 saria napisał(a):Wow!!! Super!!! Prosimy o zaglądanie tu czasami i duuuużo fotek!!! obiecuje ze bede pisac jak sie czuje u nas samuell i jak nasza gaja sie nim opiekuje i zdjecia tez beda zauwazylam bardzo duzo psow do adopcji jestem przerazona co sie to dzieje Quote
magda3232 Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 Norbitka napisał(a):Postaram się wieczorem zadzwonić. czekam z niecierpliwoscia na telefon od pani jak sie czuje samuell Quote
magda3232 Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 saria napisał(a):Wow!!! Super!!! Prosimy o zaglądanie tu czasami i duuuużo fotek!!! mam prosbe do wszystkich czy nie wiecie kto by mi mogl pomoz wzorganizowaniu transportu dla samiego do mnie poniewaz maz norbitki nie za bardzo moze a zalezy mi zeby byl juz u mnie na swieta bardzo prosze o pomoc Quote
ampak Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 Moja wcześniejsza deklaracja pomocy w transporcie Sama pozostaje aktualna!! PW od Magdy 3232 dotarło, odezwę się na podany nr. kom. Ustalimy szczegóły i w drogę. :p Quote
magda3232 Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 ampak napisał(a):Moja wcześniejsza deklaracja pomocy w transporcie Sama pozostaje aktualna!! PW od Magdy 3232 dotarło, odezwę się na podany nr. kom. Ustalimy szczegóły i w drogę. :p bardzo sie ciesze wiec jak widzicie jest transport wiec jak sie nic nie zdazy to w sobote rano jestesmy u norbitki po samuella juz nie moge sie doczekac juz wiem ze te swieta beda cudowne pozdrawiam was wszystkich i trzymajcie kciuki mocno Quote
izulkabu Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 No to powodzenia i uściski dla Samuela :) Quote
constancja Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 Wypada tylko się cieszyć:multi: i życzyć Samiemu i jego nowemu Państwu wiele radości, miłości i satysfakcj ze wspólnie spędzanego czasu oraz Wesołych Świąt:lol: :tree1:. I tylko chcę wierzyć, że to już ostani przystanek na jego dłuugiej drodze do domu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.