Dada M Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Pobyt w hoteliku Ajlli kosztowałby 350 zł miesięcznie + karma. Nie mam wątpliwości, że warunki będą super (psiaki mieszkają w domu), ale uzbieranie ok. 450 zł deklaracji graniczy aktualnie z cudem. Ajlli napisała, że ktoś pytał też o miejsce dla innej suni z naszego schroniska, więc zakładam, że chodzi o Majkę ;) Quote
magdyska25 Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 [quote name='Dada M']Pobyt w hoteliku Ajlli kosztowałby 350 zł miesięcznie + karma. Nie mam wątpliwości, że warunki będą super (psiaki mieszkają w domu), ale uzbieranie ok. 450 zł deklaracji graniczy aktualnie z cudem. Ajlli napisała, że ktoś pytał też o miejsce dla innej suni z naszego schroniska, więc zakładam, że chodzi o Majkę ;) Tak, chodzi o Majkę. Może spotkają się z Malibu w jednym hoteliku! A co do Majki to proszę zajrzyjcie na Jej wątek. Już w najbliższy weekend chcę Ją wyciagnąć i zrobić badania ale jak zwykle kasy brak... http://www.dogomania.pl/threads/202453-**Za-stara-na-mi%C5%82o%C5%9B%C4%87-Zbyt-przeci%C4%99tna-na-adopcj%C4%99-ZBIERAMY-NA-HOTEL!!!** Quote
asiaf1 Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 taj jak pisałm jednorazowo daję 100 i co miesiąc po 50 pln, z wiadomych względów tylko tylę mogę pomóc :-( Quote
magdyska25 Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 WOW!!! Ja tu proszę bardzo o relacje!!! Nie no nie mogę- dzwonię do Ciebie Quote
KWL Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Jak na "dzikusa" i strachulca Malibu nadspodziewanie dobrze się odnajduje w mieszkaniu i na spacerach. Jest o wiele mniej kłopotliwa niż kiedyś Roxa. Stado trochę zaszumiało na początku, ale Malibu jest grzeczna i ustępliwa więc stado się trochę posunęło i znalazł się kawałek miejsca na kanapie ;-) Sporo tu was i się strasznie kręcicie... To ja sobie się schowam w kątku... Quote
magdyska25 Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Aż od razu miło się robi! Jesteście niesamowici w tym! Mam nadzieję, że ludziska pomogą finansowo. Badania trzeba będzie porobić. Także apeluje o POMOC dla Malibu! Ja przesyłam obiecane "parę groszy" na suńke. Quote
justynaz87 Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Jak patrzę na zdj to mi się wydaje, że Ty (magdyska25) Magda oddałaś Karinę... Quote
magdyska25 Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 [quote name='justynaz87']Jak patrzę na zdj to mi się wydaje, że Ty (magdyska25) Magda oddałaś Karinę... O chol***! Wydało się!!! Sklonował ktoś sucze i tyle. Nie oddam za żadne skarby swojego "dzikusa" :) Quote
asiaf1 Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Na czyje konto przesłać pieniądze? Cieszę się bardzo, że sunia już poza schronem:-) Dzięki Morrisowa i KWL :-) Quote
Niuni&Pupi Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Jeśli jest potrzeba by zrobic plakaty dla sunieczki, to poproszę o dobre jakościowo fotki na meila: murianna@o2. pl , jak będzie okazja to postaram się tez finansowo wesprzeć. Quote
morisowa Posted March 14, 2011 Author Posted March 14, 2011 No i stało się. Wczoraj zabraliśmy z kwl'em Malkę do nas, na dt (bo na ds dla niej mnie nie stać...). Decyzje spowodował po części ... Jaśmin ... ale o tym później. Przyznaję, tłok w mieszkaniu. Ale stadko wybiegane, nakarmione, wygłaskane, to i tak źle chyba nie mają ;) Teraz czekam na Apsę i jedziemy z suńką na rtg klatki piersiowej, a potem na badanie krwi, pewnie usg i ogólne oględziny z pytaniem co dalej? I tu wielka prośba o pomoc finansową. Jeśli nie będzie potrzebna specjalistyczna karma, to wyżywienie biorę na siebie. Ale koszt badań już mnie przerasta. Może będą potrzebne jakieś leki, może będzie jeszcze sensowna operacja. Sunia w mieszkaniu trochę wypłoszona, czasem spokojnie śpi, czasem kręci się poddenerwowana. Ale w porównaniu z pierwszymi tygodniami naszej Roxanki, to luzik. Największe zaskoczenie wczoraj wieczorem na spacerze - ogon w górze i na dodatek się merdał!!! a przecież ona tylko puszczona luzem na działce taka była, zwykłe spacery w schronisku to zawsze wydygana taka była. No i bardzo szybko odkryła łóżko :) Nasze psy? Vito i Roxa "nic nie zauważyły", Moris oczywiście warczał z wysokości łóżka i patrzył na mnie z niesmakiem, Suri (tymczas do adopcji) jak to Apsa ujęła - zdegustowana, Dziobak spał, tylko szczeniak Ferdynand Puchaty miło ją przywitał :) Quote
justynaz87 Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Magda czy Moris pamiętam czasy kiedy był sam i miał morisową tylko dla siebie (były takie czasy?)? Ogromny szacunek dla Was i umiejętności zapanowania nad takim stadem. Mam nadzieję, że u lekarza nie wyjdzie nic fatalnego. Quote
morisowa Posted March 14, 2011 Author Posted March 14, 2011 były kiedyś czasy, gdy byliśmy tylko my dwoje dla siebie... Nie udało się zrobić rtg -pojechaliśmy na Strzeleckiego, spędziłyśmy tam duużo czasu aż panie doszły do wniosku, że mają złe odczynniki i zapraszają ale nie dziś. Było na tyle późno, że pojechałyśmy do Boli Łapki (gdzie była kolejka i zostałyśmy przyjęte po 21ej czy po oficjalnym zamknięciu lecznicy już). Krew pobrana, wyniki jutro. Usg tego na szyi - guz z zwapnieniami w środku, otorbiony - można usuwać - o strukturze sugerującej łagodność. Usg jamy brzusznej - nie wykazało nic ciekawego. Usg guza na listwie mlecznej - struktura sugeruje złośliwość. Guz jest "dojrzały do pęknięcia"; w środku ma martwicę, to powoduje stan zapalny i dlatego to jeszcze szybciej rośnie, pomijając złośliwość (jeśli nic nie mieszam w tej chwili). Jeśli nie ma przerzutów do płuc - wycinamy guzy i darujemy suni 6-8 miesięcy miłego życia. Jeśli są małe/mało przerzutów to i tak warto wyciąć tego olbrzyma z listwy, bo sunia nie ma objawów, czuje się dobrze, a guz pęknie i będzie bolało jak ... szybciej niż wykończa ją płuca. Jeśli ma brzydkie płuca to sens ma jedynie poczekać aż zacznie się dusić lub jej popęka i zakończyć cierpienie. Jutro drugie podejście do rtg, które wyjaśni przyszłość Malibu. Przez ostatnie 2-3 miesiące zachowanie suni w schronisku nie zmieniło się tak, by sugerowało gorsze samopoczucie, ból. mam więc nadzieję, że Malka zdąży nacieszyć sięfaktem opuszczenia schroniska. Ze spraw przyziemnych - badania w BŁ 140 zł (mam paragon, poproszę kwla o foto) Zbieram na moje konto, każda pomoc mile widziana. Branoc Quote
malibo57 Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Dobry wieczór;-) Podeślę 300 na leczenie - buziaki! Branoc;-) Quote
KWL Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 [quote name='malibo57']Dobry wieczór;-) Podeślę 300 na leczenie - buziaki! Branoc;-)[/QUOTE] Dziękujemy bardzo ! Quote
magdyska25 Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Moris chyba już przyzwyczajony. Sunia pasuje do Waszego stada a pieniądze znajdą się na Jej leczenie. Może poprosić kogoś o allegro cegiełkowe? To raczej zawsze "wypala" i trochę pieniędzy się uzbiera. Jesteście niesamowicie uparci w tym co robicie i to się chwali!!! ;) Co do zachowania Malibu- identycznie było jak z moją Kari, pamiętam pierwszy spacer, była o wiele bardziej odprężona niż na schroniskowym. Przynajmniej nie czołgała się i nie przywierała do ziemi. No i gdy już Malibu wie co to łóżko to może być tylko gorzej ;) Kari od niedawna wchodzi na łóżko a do tej pory ściemnia, że Jej tam nie ma. No i tarza się w pościeli bo to frajda! Jeżeli byście mieli problem z transportem itp. to śmiało dzwońcie!!!- ja spróbuje wykombinować coś. Quote
morisowa Posted March 15, 2011 Author Posted March 15, 2011 Malibo57 - ogromne dzięki!!! Malka wczoraj była mocno wystraszona i nieswoja. Dziś mnie przywitała jak przyszłam z pracy, kochana moja malutka. Było rtg: "rozsiane zmiany drobnoguzkowe na całej powierzchni płuc śr. 2 x większej niż przekrój naczyń płucnych." ryczeć mi się chce miałam nadzieję, że mamy więcej czasu... Quote
KWL Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Smutno... już wiemy że mamy mniej czasu niż myśleliśmy. Nie znaczy to jednak że nie da się nic zrobić. Zmiany w płucach to wyrok, ale dopóki nie dają znać o sobie Malka będzie żyć i cieszyć się wszystkim co możemy jej dać, a postaramy się choć w drobnej części nadgonić jej stracone lata. Jutro skonsultuję z Maćkiem Czajką z Boliłapki sprawę wycięcia guza z listwy mlecznej, jeśli potwierdzi sens zabiegu i się go podejmie to umówię Mali na pierwszy możliwy termin. Dziękujemy Wam wszystkim za obecność na tym wątku i wsparcie dla Mali, za pieniądze, propozycje pomocy i dobre słowa. Quote
asiaf1 Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Bardzo przykra wiadomość:-(. Dobrze, że choć ostatnią część życia spędzi z WAMI. Przesłałam na konto Morrisowej obiecane 150 PLN (50 deklaracja stała +100 jednorazowa). Dzięki, że daliście jej szansę! Quote
magdyska25 Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Jesteśmy z Wami! Magda nie załamuj się... Mali ostatni czas spędzi godnie ze swoją schroniskową opiekunką do której nabrała zaufania i teraz może się cieszyć życiem a ile to czas pokaże. Najważniejsze, że jest teraz otoczona opieką! Edit: Jak już wczoraj mówiłam. Napisałam do 3x z prośbą o allegro cegiełkowe i do winter- fb. Quote
KWL Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Malka będzie operowana, możliwe że już jutro. Zmiany w płucach jej na razie nie przeszkadzają, realnym i bardzo bliskim zagrożeniem jest guz listwy mlecznej, dlatego ten pośpiech. APSA - dzięki, czytam i staram się zrozumieć ;-) jak uda mi się to osiągnąć napiszę. asiaf1, magdyska25 - dziękujemy za każde wparcie dla kochanego strachulca. Quote
magdyska25 Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 KWL- nie ma co dziękować. Nie zajmowałam się Malibu bezpośrednio, kilka razy Ją widziałam ale jakby to powiedzieć? Jest mi bliska. Dzięki Kari pokochałam takie szare strachulce. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.