Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

SuperGosia napisał(a):
Zabrzmi to okrutnie i moze sie nawet pare osob obrazi, ale...


A co w tym okrutnego Gosia?!:lol: Cała prawda i tyle! Tak jak niemowlęta są kochane i słodkie, ale za przeproszeniem srają i trzeba pupkę potem myć, tak i szczeniorki są fajne, ale swoje potrzeby fizjologiczne też mają. I potrzeba odpowiednich warunków na to, by hodowla takich pluszaków nie okazała się udręką i ciągłym walczeniem, by jakoś w zasmrodzonym domu przetrwać.:roll:

  • 8 months later...
  • Replies 51
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Stary temat ale nie potrafię nie skomentować tego jak tą dziewczynę potraktowaliście :angryy: dziewczyna kocha psy a wy :angryy: ja jak miałam 11 lat to myślałam jak wyszkolić swojego psa i tak mi zostało do dziś, ona myśli jak hodować psy i niech jej też tak zostanie. Tak jak ja robiłam czasem głupoty tak i ona ma do nich prawo :angryy:
Przez takich jak wy dziewczyna będzie bała sie pytać i wtedy dopiero może głupot narobić.
Współczuje wam i dzieciom w waszym otoczeniu

Posted

SuperGosia napisał(a):
No, coz - ja tez juz chwilowo nie mam sily tlumaczyc akcji r=r ani odsylac do schroniska, stad to proste wyliczenie.

Zabrzmi to okrutnie i moze sie nawet pare osob obrazi, ale... 4 male szczeniorki w jednym pokoju przez 8 tygodni to wielka radosc, ale takze:
- smrod siuskow - nawet przy zadbaniu o czystosc tego zapaszku nie da sie uniknac;
- wytezona opieka nad suka pochlaniajaca mnostwo czasu;
- zniszczenia - w trakcie figli szczeniat.

Naprawde trzeba to baaardzo, baaaardzo kochac i miec odpowiedni wklad finansowy, zeby miec w domu szczenieta.

Gosia, a ty miałaś już szczenięta kiedyś?
Skąd Ci się wziął ten smród siuśków? W jakiej to hodowli taki smród jest?
Jaka to szczególna opieka nad suką? Masaże 4 godzinne codziennie? Kąpiele 2 godzinne? Spacery 4 godzinne?
Zniszczenia - no jak ktoś trzyma szczenięta bez żadnej kontroli to tak się kończy. Ale to, nie obraź się, ale skrajna wygoda i nieodpowiedzialność.

Posted

Zosia, ja znam ludzi, ja szczeniąt mieć nie zamierzam, bo wiem czym to "pachnie" :cool3:;) A na poważnie - trzeba mieć i czas, i warunki.

Jestem przyzwyczajona do psich zapachów, ale i ja wyczuwam charakterystyczny smrodek od - podkreślam - dobrych i uznanych hodowców, którzy mają 5-6 miotów rocznie (mówimy o dużej ilości suk hodowlanych) lub u kogoś, kto ma 2 mioty rocznie i odchowuje je na powierzchni mieszkalnej 60 m2.

Posted

U mnie szczeniaki były w jednym pokoju, gdzie normalnie śpię, mam telewizor, jem itp. I jakoś mi nie śmierdziało (a jestem b. wrażliwa na to) ani nic. Dlatego tak się zdziwiłam z tym smrodkiem.

Posted

Cavisia - masz małe pieski. Wyobraź sobie w ich miejsce 8 - 12 goldenków.
I wyobraź sobie stan mieszkania w przypadku gdy nie wszystkie znajdą nowe domy w wieku 7-8 tygodni.

Posted

A małe 8 piesków nie pachnie?
pachnie!
Chociażby sie po nich sprzątało itp, to wiaodmo, że nie zawsze zdążymy od razu i pachnieć zaczyna ;-)
A jak mieszkamy z psiakami w jednym pokoju, to brak zapachu może tłumaczyć fakt, że nos ludzki po 3 minutach sie przyzwyczaja i nie 'czuje' ;-)

Posted

Moim zdaniem osoba, która chce hodować np. w M-3 i w dodatku pracuje zawodowo, musi się liczyć z zapaszkiem, który przez jakiś czas pozostanie w mieszkaniu. Jeśli ktoś nie pracuje i sprząta w miarę na bieżąco (calą dobę jest fizycznie niemożliwe sprzątać po szczeniorkach), smrodek również będzie, ale trochę mniejszy.

Tutaj mi się przypominają radosne czasy, gdy moje psy byly maluchami i nie bylo "drajbedów" :evil_lol: (mówię o poprzednich zwierzakach).

To nie chodzi o to, że ktoś nie dba i nie sprząta; nawet sprzątając regularnie zapach moczu będzie wyczuwalny. Często się mówi, że ktoś "śmierdzi kennelem", choć ta osoba takowego nie ma, tylko 1 sukę i 50m2 powierzchni mieszkalnej.

Zosiu, jak przebywasz ze szczeniakami w pomieszczeniu, to tego po prostu już nie czujesz. Ja jestem tak "spsiala", że nie czuję od swojej koleżanki, która teraz odchowuje 6 sporych szczeniąt, ale mój TZ - tak. A zapewniam Cię, że kobieta się kąpie :evil_lol: (i przy nich zasuwa).

Posted

Odnosnie drybeda to tez bym nie gloryfikowała. Prawda jest taka, ze szczyle po 6 godzinach na drybed zwyczajnie mi smierdziały ( charciki włoskie w pon beda miały 4 tygodnie), a po tym samym czasie spedzonym na podkładach senisoft nie śmierdzą.
Ale to tak OT tylko.

Posted

Co do smrodu to ja mam teraz tylko jednego szczeniora na kwarantannie i zapaszek jest delikatnie mówiąc... wyczuwalny ;) A przecież codziennie się zmienia podkłady i myje podłogę. To jest bardzo specyficzny zapach i nie da się go do końca wyeliminować.

Posted

SuperGosia napisał(a):


Tutaj mi się przypominają radosne czasy, gdy moje psy byly maluchami i nie bylo "drajbedów" :evil_lol: (mówię o poprzednich zwierzakach).

To nie chodzi o to, że ktoś nie dba i nie sprząta; nawet sprzątając regularnie zapach moczu będzie wyczuwalny. Często się mówi, że ktoś "śmierdzi kennelem", choć ta osoba takowego nie ma, tylko 1 sukę i 50m2 powierzchni mieszkalnej.

Zosiu, jak przebywasz ze szczeniakami w pomieszczeniu, to tego po prostu już nie czujesz. Ja jestem tak "spsiala", że nie czuję od swojej koleżanki, która teraz odchowuje 6 sporych szczeniąt, ale mój TZ - tak. A zapewniam Cię, że kobieta się kąpie :evil_lol: (i przy nich zasuwa).

Gosia, ale drybed to żadne cudo. U mnie jest - schowany i nieużywany w ogóle. Najpierw kupiłam, a potem rozmawiałam ze znajomymi hodowcami, że jakby się to nie prało - zawsze zapach będzie, moczu przede wszystkim.
Ja używam natomiast podkładów Seni - czyste, chłoną mocz, szczeniaki są zawsze czyściutkie i pachnące :-).
Poza tym naprawdę u nas w domu zapachu nie było, inaczej by mnie cała rodzina z domu z psami razem wyrzuciła :evil_lol:

Posted

Może masz większy dom ;)
Widzialam fotki na stronce - maluchy sweet :loveu:

Natomiast ja się bardzo waham i jestem raczej na "nie" jak chodzi o odbiór szczeniaka za krycie. Przy doroslych, nauczonych czystości psach, przwinęlo się tu też kilka maluchów - w drodze do nowych domów i w 50 metrowym mieszkaniu niestety zapach dawal się we znaki, choć sprzątaliśmy prawie na okrąglo :p A byly to pieski rasy jamnik (x3), cotton, bulwa fr., więc nie za duże gabarytowo.

Posted

Cavisia napisał(a):
Gosia, ale drybed to żadne cudo. U mnie jest - schowany i nieużywany w ogóle. Najpierw kupiłam, a potem rozmawiałam ze znajomymi hodowcami, że jakby się to nie prało - zawsze zapach będzie, moczu przede wszystkim.
Ja używam natomiast podkładów Seni - czyste, chłoną mocz, szczeniaki są zawsze czyściutkie i pachnące :-).
Poza tym naprawdę u nas w domu zapachu nie było, inaczej by mnie cała rodzina z domu z psami razem wyrzuciła :evil_lol:



A niby czemu na smierdziec ? Ja dwa mioty goldenow ( 7 i 9 szczeniat ) na nich odchowalam i zachwycona jestem. Nie wiem, czy po 6 godzinach drybed smierdzi, bo u mnie tyle pod szczylkami nie lezal :diabloti: . Inna sprawa, ze jak mi rachunek za wode po odchowaniu miotu przyszedl, lekko zdebialam :evil_lol:
U mnie jest tak- mam malutkie mieszkanie 35m i pracuje. Gdy wychodze, ze szczeniakami siedzi opiekunka. Przy gromadce 9 goldenow wlasciwie nie siedzi tylko zasuwa, bo siedziec sie nie da :cool3: . I zeby nie wiem jak sie sprzatalo, to zapach moczu jest w mieszkaniu wyczuwalny...
A Cavisie moge zapewnic, ze 1 maly golden sika duzo wiecej niz 1 maly cavis :lol: , zas 9 malych goldenow leje, ze nie daj Boze :lol:

Posted

Ja mam teraz w sumie 9, łącznie z suką, wyżłów - lejków (no dobra, suka nie lejek). Całe mieszkanie śmierdzi, nie da się ukryć. Po powrocie z pracy (a wracam po czterech godzinach nakarmić towarzystwo i dopiero posprzątawszy uciekam znowu) czyszczę podłogi, szafki i maluchy z kupki, siśków zaś jest tyle, że żadne Seni ani inne cuda nie pomogą - śmierdzieć musi. Podkłady to dopiero potrafią capić, na przykład po całej nocy regularnego podlewania :-)
Ale dla mnie ten smrodek to nie jest rzecz jakoś strasznie uciążliwa. Gdyby tylko te pioruny pospały dłużej niż do świtu (czytaj: do 3:30) :-o

Posted

Jak wcześniej chyba wspominałam ja szczeniąt jeszcze w domu nie miałam (kiedyś miałam suke ze szczeniakami, ale była na klatce schodowej, a poza tym jakoże byłam małym dzieciakiem pamiętam tylko te przyjemna rzeczy)

Chciałam napisać, że tak czytam wasze doświadczenia i zastanawiam się gdzie trzymali szczeniaki tacy pewni hodowcy labków którzy przyszli kiedyś z dwoma swoimi miotami (chyba nawet ponad 10 szczeniąt w każdym miocie, a napewno prawie 10) w b. podobnym wieku do tatuażowania

Posted

Mogli trzymać w domu, np. w kojcu dla szczeniąt. Mogli trzymać w wydzielonym pomieszczeniu w domu albo obok domu.

Chyba nie rozumiem pytania :evil_lol:

Można trzymać - jak widać - odchować i to dobrze szczeniory w mieszkaniu, ale nie ma co ukrywać - jest to poza mnóstwem radości, także masa klopotów.

Posted

SuperGosia napisał(a):

Chyba nie rozumiem pytania :evil_lol:

Pytanie było tak raczej retoryczne :eviltong:
Wiadomo że jest mnóstwo miejsc oto mi chodziło, że jaki smrodek i tyle roboty jest przy niespełna 10 szczeniakach to ile musi być przy 20 :crazyeye:
I że ci hodowcy się na to zdecydowali :shake:

Posted

Ja nie zapomnę do dziś zapaszku i doszczętnie zniszczonego parkietu, obgryzionych ścian, powyciąganych uszczelek z okien, pozjadanych kabli (codziennie się głowiłam gdzie je chować). A szczeniory miałam dwa! Jeden trafił do nowego domu po ok 2tyg drugi został :)
Potem jeszcze dwa inne były i też cholerne szkody.
Ale jak się jest dogomaniakiem w dosłownym tego słowa znaczeniu to się przetrwa. Jak się jest 11 latką która chce zarobić na mini zestaw do makijażu, to się nie przetrwa i szczeniakom się nie zapewni odpowiedniej opieki.
Ciekawe co taka dziewczynka zrobi, jak piesek zniszczy rzeczy większej wartości niż tyle ile na nim ostatecznie zarobi, a dużo to nie będzie.

Posted

sugarr napisał(a):
Jak się jest 11 latką która chce zarobić na mini zestaw do makijażu, to się nie przetrwa i szczeniakom się nie zapewni odpowiedniej opieki.
Ciekawe co taka dziewczynka zrobi, jak piesek zniszczy rzeczy większej wartości niż tyle ile na nim ostatecznie zarobi, a dużo to nie będzie.

Ta dziewczynka ma 11 lat i nie ma pojęcie co zrobi bo o tym nie myśli i to nie jej wina, nie pisz w ten sposób bo jak dziecko coś takiego przeczyta to tylko zadziała w przeciwnym kierunku już o tym pisałam.

A co do wychowywania szczeniaków to zastanawiam się jak u mnie to będzie, biorąc pod uwagę ze uznaje tylko suki, szczeniaki prędzej czy później są nieuniknione :evil_lol: jednak nie prędko bo nie dość że na kolejną sukę z papierami sobie poczekam to jeszcze musi mieć charakterek dobry, a o to ciężko :shake:

Posted

Alter Idem napisał(a):
A Cavisie moge zapewnic, ze 1 maly golden sika duzo wiecej niz 1 maly cavis :lol: , zas 9 malych goldenow leje, ze nie daj Boze :lol:


Nawet nie wspominaj! Jak sobie wyobrażam takich 9 małych złotych psiaków to aż się wzruszam ;-)
(Nie zmienia to faktu, że mi jeden mały sikacz i tak dał popalić ;-))

Posted

No cóż mi się wydaje, że jak miałam 11 lat i ktoś mówił "nie rób bo zrobisz zwierzątku krzywdę" to nie robiłam, nie dlatego, że taka grzeczna, ale nie chciałam skrzywidzić.
Więc powiem tylko. Nie dopuszczaj suni, bo skrzywdzisz szczeniaki... I swoje i te w schroniskach

Posted

a najbardziej chyba samą sunię, bo yorki ciężko znoszą poród, jak już ktoś pisał...
ja też jak miałam 11 lat (a było to całkiem niedawno, bo teraz mam 16), marzyłam o szczeniętach i kociętach. a niedługo później sama zaangażowałam się w dokarmianie i łapanie bezdomnych kotów na sterylkę :cool3: oczywiście wcześniej dowiedziałam się, na czym to polega, dlaczego warto...

Posted

Gazuś napisał(a):
Nawet nie wspominaj! Jak sobie wyobrażam takich 9 małych złotych psiaków to aż się wzruszam ;-)
(Nie zmienia to faktu, że mi jeden mały sikacz i tak dał popalić ;-))



Sie nie wzruszaj- wszystkie byly kremowe :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...