Marycha35 Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Dziewczyny nie chcę z powodu swojej propozycji wywoływać kłótni. Przepraszam Was, mój błąd polegał na porywie serca. Faktycznie jak czytałam i czytałam wątek pomyślałam tak nie może być, trzeba sunię za wszelka cenę ratować!!!! Do tego doszło mylne pojęcie o DT i BDT, stąd ambaras. Faktem jest, że nie mam profesjonalnego doświadczenia ze zwierzętami. Dla mnie nauczka, żeby nim się coś zaproponuje zorientować się jak to dokładnie działa i mierzyć siły na zamiary. Krępujące jest to tłumaczenie się na forum, że się nie ma kasy. Nie chcę zarobić na Rio;) na suni i jeśli Luka oferuje pomoc to ja z szacunem to przyjmuję. Jeszcze raz sorka za zamieszanie. Przyznam Wam się, że nie zaoferuję pomocy dopóki nie będę miała płynności finansowej. Jeszcze raz rozmawiałam z dziewczyną, która oferuje DT i ona mówi, że bierze pieniądze za benzynę, ewentualne zniszczenia w domu, nawet za środki czystości, których używa, bo w domu jest pies! Tu zgadzam się z emi, że to jednak przesada. Trzeba mieć pewne rezerwy swoje i zwyczajnie dołożyć. Ja ich nie mam i nie stanowię dla suni bezpiecznego azylu. Szukałam suni miejsca w DT lub BDT, ale na razie cisza w tej kwestii, czekam na odpowiedzi. Rozesłałam info o jej adopcji. Może choć tyle dla Niej w sposób prawidłowy zrobię. Od 22 kwietnia do 4 maja mam wolne i gdybym wtedy była potrzebna jako przetrzymywacz suni to pomogę, DARMO!!!! Temu podołam. Bardzo mi przykro i czuję jednak niesmak oraz zażenowanie. Chciałam pomóc, a wyszła doopa. Quote
luka1 Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 Marycha zaproponowałaś pomoc taką na jaką Cię było stać.Chwała Ci za to, nie rozumie dlaczego przypuszczono na ciebie atak. Nie każdego stać na na dołożenie do utrzymania psiaka. Niektórzy żyją na granicy wytrzymałości finansowej a jednak starają się pomóc, a niektórych stać tylko na krytykę. Są DT gdzie płaci się bez zmrużenia oka za ..................(nie będę komentować warunków w jakich są psy w tzw DT- domowym) I nikt nie potępia przetrzymywania sześciu, siedmiu psów na kilku metrach kwadratowych, i nikt się nie dziwi, że trzeba dołożyć na środki czystości, na jakieś witaminy itp itd. a wręcz przeciwnie - głosi się peany na cześć osoby która prowadzi taki DT. Czyli to kwestia kto zajrzy na watek. Wiecie, "dogomaniaków" jest tyle, że gdyby wszyscy zgodnie wzięli się do roboty, prawdziwej nie tylko klepanie na klawiaturze ambitnych tekstów, to można by wywrócić świat. No może nie całkiem ale choć troszeczkę. A tak gdy tylko coś zaczyna się kleić zjawia się ktoś kto dorzuca goryczy do tej zupy i miesza ............. i dupa. Quote
Nutusia Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Marycha - ten DT, z którym rozmawiasz o warunkach jest najwyraźniej PŁATNYM DT. Ja mam w tej chwili na DT dwie sunie. Jedna nie utrzymuje czystości w domu, więc środków czystości idzie sporo, ale bez przesady, żebym to wpisywała w koszty! Niszczą w domu jak pijane zające w kapuście, pogryzły buty, podrapały drzwi, wczoraj rozbiły butelkę z sokiem z aronii i mam pochlapaną ścianę w kuchni na 1,5 m! Ale biorąc do domu psa, psa po przejściach w dodatku, trzeba być na to przygotowanym. Jakoś sobie nie wyobrażam, żebym w rozliczeniu wpisała koszt zakupu farby do pomalowania pochlapanej ściany! Odruch serca jest bardzo ważny. Takich ludzi jak Ty bardzo tu potrzeba. Oferujesz konkretną pomoc i stawiasz sprawę jasno. Moim zdaniem nikt by do Ciebie nie miał pretensji, że prosisz o zwrot kosztów za weta, jedzenie czy potrzebne psu akcesoria. Ja np. wpisuję w rozliczenie koszt zakupu podkładów higienicznych, bo bez nich moja podłoga dawno by zgniła. Nikt nie ma o to do mnie pretensji, że zebrane na dogo pieniądze przeznaczam na takie rzeczy! Do weta mam 34 km w obie strony. Każda podróż to 10 zł. Jeśli jeżdżę raz na jakiś czas, nie liczę za paliwo, ale jeśli tak jak ostatnio muszę być w gabinecie CODZIENNIE, doliczę ten koszt do wydatków. Generalnie chodzi chyba o to, żeby wpłacający wiedzieli na co idą pieniądze, żeby to wszystko było przejrzyste, żeby było jasne, że nie zarabiasz na Rio :), ale po prostu nie stać Cię na utrzymanie psa. Bo może gdyby Cię było stać, adoptowałabyś jakąś bidę. Mnie też nie stać na utrzymanie dodatkowo dwóch psów (bo swoich mam 2 + kot), ale jeśli ludzie się godzą, żeby mnie wesprzeć finansowo i żeby jednak psiak do mnie trafił, a nie siedział w schronie albo w drogim hotelu - to ja zawsze chętnie pomogę. Doświadczenie z psami mam takie, że od zawsze mam własne psy (a żyję już dobrą chwilę na tym świecie). Jesteśmy z mężem poza domem 10 godzin dziennie, więc nie są to idealne warunki dla psa, ale po powrocie zapewniamy opiekę, miłość i całą resztę, więc chyba nie jest tak źle :) Marycha, nie poddawaj się, nie załamuj, nie tłumacz, nie krępuj i broń Boże nie utwierdź w przekonaniu, że się nie nadajesz na bycie DT, bo Ci czasem brakuje do 1-go :) Powodzenia! Quote
emilia2280 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 luka1 napisał(a):Marycha zaproponowałaś pomoc taką na jaką Cię było stać.Chwała Ci za to, nie rozumie dlaczego przypuszczono na ciebie atak. Nie każdego stać na na dołożenie do utrzymania psiaka. Niektórzy żyją na granicy wytrzymałości finansowej a jednak starają się pomóc, a niektórych stać tylko na krytykę. Są DT gdzie płaci się bez zmrużenia oka za ..................(nie będę komentować warunków w jakich są psy w tzw DT- domowym) I nikt nie potępia przetrzymywania sześciu, siedmiu psów na kilku metrach kwadratowych, i nikt się nie dziwi, że trzeba dołożyć na środki czystości, na jakieś witaminy itp itd. a wręcz przeciwnie - głosi się peany na cześć osoby która prowadzi taki DT. Czyli to kwestia kto zajrzy na watek. Wiecie, "dogomaniaków" jest tyle, że gdyby wszyscy zgodnie wzięli się do roboty, prawdziwej nie tylko klepanie na klawiaturze ambitnych tekstów, to można by wywrócić świat. No może nie całkiem ale choć troszeczkę. A tak gdy tylko coś zaczyna się kleić zjawia się ktoś kto dorzuca goryczy do tej zupy i miesza ............. i dupa. ja juz nie wiem jakim jézykiem mam pisac, choc staralam sié pisac jasno... czy ja gdzies mówilam zeby Marycha dokladala do tego? NIE. pisalam ze za zwrotem WSZYTKICH kosztów, ale nic ponad. czy to tak trudno zrozumiec i od razu musi byc brane za próbé mataczenia? nawet bylo pisane ze jak nie ma sié zeby zalozyc to mozna poprosic o zaliczké np 100zl i z tego wydawac na biezáce wydatki i wklejac rozliczenia na co i ile. TYLE. ile razy mozna tlumaczyc to samo i ciágle piszecie o jakims dokladaniu BDT do psa? Quote
wilczek007 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 yyy...dużo tego czytania...chciałam tylko spytać czy sunię dalej ogłaszać...?:) Quote
luka1 Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 wilczek007 napisał(a):yyy...dużo tego czytania...chciałam tylko spytać czy sunię dalej ogłaszać...?:) Ogłaszać, ogłaszać wilczku kochany. Quote
pikola Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Zaraz,zaraz bo nie ogarniam.Wczoraj mnie nie bylo bo popsül mi sie komp.Dlaczego Nuka ma nie jechac do Marysi?Luka chyle czolo ale 16 pies?Naprawde nikomu na zdrowie nie wyjdzie to ze Nuczka nie pojedzie do Marysi. Quote
beataczl Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 uwazam,ze bdt jak nie ma zdolnosci finansowych to powinien kwote ktora podaje otrzymac i to naprzod a reszte niewykorzystana dopiero przekazac na koncu na innego psa w potrzebie,bo inaczej sie nie da.. u mnie np. wet na kreche nie da Quote
luka1 Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 pikola napisał(a):Luka chyle czolo ale 16 pies?Naprawde nikomu na zdrowie nie wyjdzie to ze Nuczka nie pojedzie do Marysi. to będzie 20 pies (+3 w domu):crazyeye:. Dlatego tak broniłam się przed koniecznością przyjęcia Nuki, ale przecież jak mus to mus:shake: Quote
pikola Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 gadzia napisał(a):Strasznie duzo informacji a pies ciągle czeka. Marysia dziękuje ci bardzo za pomoc, jestes jedna z niewielu osób, które szybko podjeły jakąs decyzję. dziewczynom, które zadeklarowały się na pomoc finasową również bardzo dziekuje. chciałam tylko powiedzieć, że wycofuje swoje konto i sunię. sama postaram sie jej pomóc. dziwi mnie tylko,że lekko podchodzicie do bosksów w stodole za 400zł, a dziewczynę, która nauczyłaby sunie mieszkania w domu, a to tez jest wazne, skrytykowano. Duzo słów, bardzo dużo i nic z nich nie wynika. Jestem na Dogomanii od niedawna ale jestem bardzo rozczarowana. dziękuje osobom, które szczerze chciały pomóc. Postaram się pomóc suce we własnym zakresie.No wlasnie a Nuka czeka.Przeciez o dobry DT rüwnie ciezko jak o BDT wszyscy o tym wiemy.Dajmy szanse Marysi a przedewszystkim dajmy szanse Nuce.Ja podtrzymuje swoja deklaracje.Kto sie przylaczy? Quote
Marycha35 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Dziewczynki dziękuję za ciepłe słowa i zrozumienie. Jestem cały czas w kontakcie z gadzią. Zostaję raczej jako ostatnia decha ratunku. Mieszkanie na Retkini wynajmuję do końca czerwca. Ogłaszam Nuczkę gdzie się da, pytam, proszę, wypatruję. Jest cień szansy, cienia szansy na adopcję, oczywiście dam znać. Niestety to nic konkretnego. Czekam na kontakt. Oby tylko sunia wytrzymała jeszcze trochę w tej cholernej zajezdni!!! Luka przed Tobą czapa bach. Tyle zwierzaków i jeszcze pomyślałaś o Nuce. Moc serdeczności dla całej Twojej gromadki:) I rozumiem Cię, bo ja też jednak lekkie rozgoryczenie odczuwam... Quote
azalia Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Luka1,Ty jesteś aniołem,tyle psów i jeszcze Nukę przygarniasz.Jak Ty sobie radzisz,musisz być świetnie zorganizowaną osobą.Czy Nuka jest już u Ciebie? Quote
pikola Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Marysiu dziekuje.Ja niedlugo jade do Pl tez popytam.Moze ktos,cos.Chociaz z mojej rodziny to wszyscy tez zapsieni.Boze dobija mnie ta bezradnosc.Trzymaj sie Nukulka.Tak strasznie mi przykro:-(:-(:-( Quote
luka1 Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 azalia napisał(a):Luka1,Ty jesteś aniołem,tyle psów i jeszcze Nukę przygarniasz.Jak Ty sobie radzisz,musisz być świetnie zorganizowaną osobą.Czy Nuka jest już u Ciebie? Nie jestem aniołem i właściwie słabo sobie radzę, zwłaszcza finansowo, ale mam wsparcie gadzi i luczater. Oooo, gdyby nie luczater nie byłoby Fundacji Nero. Quote
azalia Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Luka1,bardzo Cię proszę zdradź czy sunia z zajezdni jest u Ciebie,bardzo się o nią niepokoję. Quote
Marycha35 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Dziewczynki mam odpowiedź:)Poprosiłam o pomoc kochaną, przesympatyczna koleżankę z Dogo i oto co wiem. Sąsiad tej koleżanki, która ma hotelik profesjonalny, ale zapsiony po ostatni kawałek poletka powiedział, że pomoże. Ma podwórko, dom, kojec, wziąłby sunię. Sam ma pieska, ale maleństwo. Bardzo często siedzi w domu, podczas jego nieobecności (zakupy, praca specyficzna)na sunię miała by oko moja koleżanka. Niestety też mu się nie przelewa, więc prosiłby o wsparcie. Szczegóły podam gadzi, ona decyduje. Mam pełne zaufanie do koleżanki. Wiem, że kogoś nieodpowiedzialnego, by nie zaproponowała. Lokalizacja to okolice Łowicza:) Quote
luka1 Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 azalia napisał(a):Luka1,bardzo Cię proszę zdradź czy sunia z zajezdni jest u Ciebie,bardzo się o nią niepokoję. Sunia nadal jest na terenie zajezdni Quote
Marycha35 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Rozmawiałam krótko z gadzią, jutro mamy spokojnie pogadać:) Może się uda pupinę uratować Nuczce:) Było o psie, który jeździł koleją, starczy już o suni z zajezdni. Jezu, jak ja ryczałam przy tej książce, aż się wstydziłam w klasie, bo ja taki wesołek raczej jestem;) Quote
pikola Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 luka1 napisał(a):Nie jestem aniołem i właściwie słabo sobie radzę, zwłaszcza finansowo, ale mam wsparcie gadzi i luczater. Oooo, gdyby nie luczater nie byłoby Fundacji Nero.Jestes Luka,jestes.Wielki szacun.Ale wyobrazam sobie tez ze nie raz napewno masz dosc. Quote
luka1 Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 dość to mam ludzi, którym nawet pałą do łba nie wbije się pewnych spraw Quote
azalia Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Nareszcie jakieś światełko w tunelu,zabierzcie ją stamtąd dopóki jeszcze nic się nie stało. Quote
Marycha35 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Dziś strasznie wieje w Łodzi, mam nadzieje, że Nuczka bezpieczna.... Quote
gadzia Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Witam. chciałam tylko poinformowac, że nuka zostanie na bazie. rozmawiałam z ludzmi, przywioze budę, będzie wysterylizowana, zaszczepiona i pozostanie z nimi. Zna ich, jest przywiązana do miejsca i osób z ktorymi codziennie przebywa. Oni traktuja ja jak swoja, codziennie dostaje jesc, w dzien siedzi z nimi w pomieszczeniach na noc bedzie miała swoja bude obok tych warsztatów. Mam nadzieje , że to dobre rozwiazanie. Pracownicy bardzo o nia dbaja a i ona ich bardzo lubi. Aczkolwiek jak odjezdzałam to chciała za mna biec. Pan ja zawołal i poszła. przestane jeździc tam codziennie, przestane sie nakrecac, a ona naprawde bedzie miała tam dobrze. tymbardziej , że jak bedzie wysterylizowana to zaden pies juz jej nie bedzie atakowal. Pozdrawiam . dziekuje za pomoc. Gdyby cos sie zmieniło i trzebaby było interweniowac to dam wam znac. Ale mysle ze nie bedzie potrzeby. pa. Quote
kahoona Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 gadzia napisał(a):Witam. chciałam tylko poinformowac, że nuka zostanie na bazie. rozmawiałam z ludzmi, przywioze budę, będzie wysterylizowana, zaszczepiona i pozostanie z nimi. Zna ich, jest przywiązana do miejsca i osób z ktorymi codziennie przebywa. Oni traktuja ja jak swoja, codziennie dostaje jesc, w dzien siedzi z nimi w pomieszczeniach na noc bedzie miała swoja bude obok tych warsztatów. Mam nadzieje , że to dobre rozwiazanie. Pracownicy bardzo o nia dbaja a i ona ich bardzo lubi. Aczkolwiek jak odjezdzałam to chciała za mna biec. Pan ja zawołal i poszła. przestane jeździc tam codziennie, przestane sie nakrecac, a ona naprawde bedzie miała tam dobrze. tymbardziej , że jak bedzie wysterylizowana to zaden pies juz jej nie bedzie atakowal. Pozdrawiam . dziekuje za pomoc. Gdyby cos sie zmieniło i trzebaby było interweniowac to dam wam znac. Ale mysle ze nie bedzie potrzeby. pa. Kto dopilnuje sterylizacji i za nią zapłaci? Jak przebiegnie kilka dni po sterylce? w Budzie czy w pomieszczeniach? Prosze wyjaśnij dlaczego do tej pory sytuacja była tak dramatyczna i nagle przestała taką być? Czy pracownicy bazy zainteresowali sie sunia teraz czy wcześniej, a Ty po prostu o tym nie wiedziałaś? Bardzo prosze o odpowiedź na te pytania. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.