Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tak, nie chce. wyjechal i chyba go teraz nie ma.
jak sie uda to moze sprobuj ja odebrac od razu. ci rodzice ponoc jej nie chcieli wczesniej. jakims cudem im ją wcisnal. wiec moze oddadza po dobroci. wtedy telefony ida w ruch i evelka przyjedzie do Ciebie po Fione.

evelko, czy nie wyjezdzasz na dlugi wekend? moglabys od razu po fione pędzic? za benzyne oddajemy oczywiscie i wszystko, jak sie umawialysmy wczesniej.

ja w sob wyjezdzam z marta. ja tydzien, marta 3dni. wiec bedziemy pod tel jakby co.

ale dzis dogo zamula cos...

  • Replies 671
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Przepraszam że dopiero teraz, ale jestem ostatnio bardzo zabiegana. Byłam dziś u Fiony, gdy wychodziłam z samochodu szczekała ale jak podeszłam do bramki była łagodna jak baranek :) Jej nowa właścicielka to siostra Pana Janka. Przepraszam ale imię zupełnie wypadło mi z głowy.:oops: Pani powiedziała że Fionka zostaje u nich na stałe, do towarzystwa ma sunie małego ratlerka. Państwo mają małe dzieci. Zwróciłam Pani uwagę że Fionka jest trochę chuda i czy była odrobaczana. Okazało się że obie sunie są zaraz po odrobaczeniu. Fiona bardzo dużo się rusza. Oboje z mężem chodzą na wspólne spacery z suniami.Obie sunie mieszkają w domu, na dzień są wypuszczane do ogródka i mają otwarte drzwi w razie gdyby było im za gorąco, wieczór zabierane są już do domu. Pani była bardzo miła, bez problemu mnie wpuściła. Niestety nie mam zbyt dobrych zdjęć ponieważ na dziś nie zdołałam pożyczyć aparatu i robiłam zdjęcia komórką. Zdjęcia było trudno zrobić bo tak się kręciła wokół :)


Fionka łasi się, skacze i obwąchuje mnie :) Widać poczuła inne psy...


Tu z kolei na chwilkę usiadła, dosłownie na chwilkę :D


A tu jej nowa towarzyszka zabaw :)

Edited by sarenka_87
Posted

no i nie wiem. mnie to wszystko jakies dziwne sie wydaje.
ona na pewno tam na stale zostanie? nie oddadza jej znow za rok?
to trzeba z nimi umowe podpisac porzadna, osobiscie, wszystkie dane, podpisy, nr tel komorki i stacjonarny jak jest. sarenka kiedys przy okazji bys mogla?

z evelki na ta pania. ja juz nie pamieta,czy fiona byla na mnie, czy na evelke, ale chyba wlasne na nia. za duzo tego mam i sie gubie.

Posted

Sarenka... a był poruszany temat P.Janka? Jak to komentowali? Całe to zamieszanie? Czemu nagle się zgodzili zostawić u siebie Fionę?
Warunki warunkami, zawsze można pokazać pełną miskę i piękne otoczenie, i opowiadać o super spacerach. Ale ja jestem ciekawa, jak się tłumaczyli z tego całego zamieszania, o ile temat został ruszony, a moim zdaniem powinien

Posted

Kora w Ludźmierzu będę w czerwcu na przymiarce z druhną. Teraz jestem zabiegana załatwianiem, ale może jednak wcześniej będę przejazdem jednak jeśli tak to będzie to z dnia na dzień. No chyba że wcześniej np Patkant będzie mogła.

Przy rozmowie z Panią spytałam czy zostaje Fiona u nich na stałe i że rozumiem że Pan Janek jest dalej za granicą. Pani tylko potwierdziła że jej brata nie ma i z entuzjazmem (przynajmniej takie odniosłam wrażenie) powiedziała że sunia zostaje u nich na stałe. Dalej nie drążyłam tematu :oops: Szczerze powiedziawszy na wizytę pojechałam z synkiem (nie miałam z kim go zostawić a chciałam szybko sprawdzić co z Fioną) i zasnął mi w samochodzie na 30 stopniowym upale więc nie chciałam go zbyt długo męczyć. :oops:

Posted

sarenko jestesmy ogromnie wdzieczne i w zyciu nie oddamy naszych podziekowan za to, ze tak expresowo i chetnie tam pojechalas i obcykalas, co sie dalo :)))))

moze przy okazji, lub w czerwcu udaloby Ci sie te umowe podpisac osobiscie, bo na odsylanki poczta z ta pania to ja nie wierze i nie chce sie w to bawic. co czlowiek w 4 oczy, to czlowiek. porzadna umowe. oraz jej pelne dane i nr tel- my wtedy zadzwonimy i jeszcze pogadamy, zawsze cos nowego komus tu na forum do glowy wpadnie, nowe pytanie. nie bedziemy Ciebie wciaz tam te km fatygowac. wazne, ze wiemy, ze fiona nie jest w schronisku, czy na lancuchu gdzies. bo pojechalas znienacka.

mnie ciekawi kiedy janek wraca i czy jednak fiony nie odbierze. albo ciekawi mnie wersja tej niby zony, kingi, ona mowila wczesniej, ze ta siostra i rodzice fiony nie chca przeciez- bo dom maly. bla bla bla

a jakie male te dzieci i ile ich? ta pani pracuje? czy ktos w domu jest caly dzien? no i takie pytanie o stanfinansowy, czy fiona chuda, bo robaki, czy chuda, bo je chleb z woda np? chcecie to usune to pytanie, ale zapytac musze.

Posted

Pojechać z umową mogę, tylko prosiłabym o gotową do wydruku na maila :) Dom jak dla mnie do małych nie należy bo jest dwu piętrowy. Co do jedzenia to widziałam w misce resztki karmy. Dzieci ma dwójkę mniejszych, mój błąd dokładnie nie wypytałam o wiek. :oops: Może z umową napiszesz mi o co jeszcze dokładnie wypytać tą Panią. Bo widzę że niestety nie wypytałam o wszystko. :oops::oops: Pani wspominała że ktoś jest zawsze w domu.

Posted

oki, podaj maila. w pare dni cos stworze i wysle. albo moze jakas dziewczyna z watku mnie wyreczy? co ja zreszta przed szereg wychodze. nie mnie wyreczy, a ... pomoze fionie? :)
ale dzieci niemowlaczki w wozkach, czy przedszkolaki, czy szkolne?
to pani z mezem pracuje? czy nie ma meza? z rodzicami mieszkaja? to stary dom poniemiecki? ogrod do podworko, czy trwa,a czy skalniak i kwiatkki, czy ziemia pod marchewke? gospodarka, czy willa?
taki zarys, moze glupio pytam... ale chce to sobie jakos wyobrazic.

Posted

Im więcej pytań tym bardziej mi wstyd że ich nie zadałam :oops::oops::oops: Pani męża ma na pewno.Co do dzieci zabij ale nie spytałam :oops: Dom jest z cegły dwupiętrowy, raczej wybudowany przez rodziców tej Pani. Ogrodzenie z siatki, wzdłuż ogrodzenia niskie drzewka, trawa króciutko skoszona, z tyłu garaż i chyba malutki budynek gospodarczy. Jak pojadę z umową koniecznie pożyczę aparat i zrobię duużo zdjęć.
Mail wyślę ci na pw :)

Posted

Sarenka Ty się nie stresuj :)
Kora jakby mogła to by Cię spytała o numer buta pani:eviltong:

Ważne że wizyta była znienacka, nie mogli nic "spreparować" ;)
Tylko chuda rzeczywiście Fionka.......

Posted

marta0731 napisał(a):
Sarenka Ty się nie stresuj :)
Kora jakby mogła to by Cię spytała o numer buta pani:eviltong:

Ważne że wizyta była znienacka, nie mogli nic "spreparować" ;)
Tylko chuda rzeczywiście Fionka.......



swieta prawda :DDDDD

Posted

Fakt Fionka troszkę chuda, ale przy takich dużych psach - lepiej, żeby był ciut chudszy niż zapasiony - zdrowiej dla psa. A jak w misce była karma to znaczy, że raczej pies nie głoduje :)

Sarenka_87 wielkie dzięki za wizytę ! :)

  • 4 weeks later...
Posted (edited)

Wczoraj nie mając tego w planach byłam w Ludźmierzu. Przy okazji zajechałam do Fionki bo stwierdziłam że jak już jestem to przynajmniej spytam czy pani zgodzi się podpisać umowę adopcyjną i poprosić o jakiś kontakt do niej. Niestety pomimo otwartego domu i wręcz wołania czy jest ktoś w środku (nie chciałam pakować się im do domu) nie zdziałałam wiele. Tyle że Fionę widziałam, w porównaniu do ostatniego razu przytyła. Przynajmniej odniosłam takie wrażenie. Zrobiłam jej kilka zdjęć i nakręciłam filmik żeby pokazać jak mniej więcej wygląda dom i ogródek. Nie kręciłam środka ponieważ to byłoby raczej nie na miejscu. Zwłaszcza że właścicieli nie było.
Mam nadzieję że nie macie nic przeciw że go wstawię.

Edited by sarenka_87
Posted

sarenka dziekuje bardzo :)
fiona,iście pies strozoujacy, jak widac :) biega i sie bawi. widzimy wreszcie dom, jest ok, zadna gospodarka z psami w budach, to mnie uspokoilo.
jednak dom otwarty, a czlowieka zero???? sasiedzi Cie ie pogonili? drzwi otwarte do domu byly? szok...

fionka sie pieknie prezentuje :)
ja o umowie pamietam, wreszcie sie za to wezme na dniach.

Posted

Dom był otwarty, tak jak Pani mówiła pierwsze drzwi po to żeby psy mogły się schować przed słońcem, następne też, na piecu coś się gotowało, więc na pewno ktoś był, ale albo piętro wyżej albo może spał, bo nikt nie wyszedł więc pewnie nie słyszeli. Dzwonka żadnego tez nie było. A sąsiedzi byli chyba bardzo zajęci bo nawet nie zwrócili na mnie uwagi :)
Co do Fionki to nawet ma nową obrożę, taką szeroką z ćwiekami :)

Posted

Beataczl jeśli dobrze pamiętam to ma koleżankę. Pod "podwozie" nie zaglądałam bo to małe lata i szczekliwe jest :) Ale Pani mówiła że to suczka, a klejnoty nie rzucały się w oczy :) Sweterek miała na sobie różowy to kto wie może pod płeć był ubrany :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...