wire fox Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Wpłata na Lusię zrobiona - teraz trzymam mocno kciuki za podróż i zabieg - Musi być dobrze :loveu: Quote
dusje Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Czekamy na relacje z podrozy.Kciuki zacisniete :lol::multi: Quote
fiorsteinbock Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Przelewam pieniadze i czekam na wiesci, normalnie szpilki mi sie w tyłek wbijaja :) Quote
Andzike Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Rozmawiałam z doti - są już w drodze do kliniki:) Quote
dusje Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Wielkie ufffff :multi:Andzike,Doti - dzieki :lol: O ktorej godz.dziewczyny wyruszaja w podroz powrotna? Nadal zacisniete kciuki za ich szczesliwy powrot do domu.Wspaniale babeczki :razz::lol::multi: [CENTER] [/CENTER] Quote
azalia Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Czy są jakieś wiadomości o Lusi?Dziewczyny wróciły? Quote
fiorsteinbock Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 [quote name='azalia']Czy są jakieś wiadomości o Lusi?Dziewczyny wróciły?[/QUOTE] Chyba jeszcze w drodze powrotnej, mam nadzieje, ze niespoidzianek nie bylo i dziewczyny cale i zdrowe wroca z podrozy. Lusia jak dobrze zrozumialam zostaje do jutra w klinice? Quote
Alter Ego Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Prosze od razu raportowac, jak juz bedzie cos wiadomo:) Quote
wire fox Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Nie mogłam się oprzeć,żeby nie zajrzeć - no to czekam :) w moim przypadku do rana. Quote
A-s-i-a Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 Najpierw zdaję relację, a potem przeczytam posty, bo wiem co tam się może dziać :lol: :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Lusia po sterylce, była na spacerku i zrobiła siusiu:multi: Właśnie wróciłam z dworca, przywiozłam zmęczone, ale szczęśliwe dziecko. Doti, jesteś :angel:. Dzięki! :buzi: Andzike, ty również jesteś:lilangel: :buzi: Wszystkie Cioteczki jesteście wielkie i wspaniałe :lilangel::lilangel::lilangel:. Jutro Owieczka zabiera Lusię do DT. Ufff... Nareszcie bezpieczna:multi: Teraz trzeba szukać domku. Isadorko?:cool3::cool3::cool3: Dasz radę coś wyczarować?:razz: To Cioteczki czytajcie, a ja pobuszuję po postach:lol: Quote
dusje Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 S u p e r :multi::multi::multi: To juz dzisiejsza nocka bez koszmarow :lol: Wielkie,wielkie dzieki dla dziewczyn i dla Ciebie Asiu.Gdyby nie Twoja determinacja, nie byloby kolejnego szczesliwego psiaka :klacz::Cool!::Rose::calus: Quote
Alter Ego Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Suuuper. Asiu masz dzielna corke! Kamien z serca.:multi: Quote
azalia Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Cieszę się,że sunia już po zabiegu,czy to napewno był sterylka aborcyjna?Pewnie teraz obolała tęskni za Tobą Asiu,no ale cóż i tak tylko dzięki Tobie jej los się zaczyna odmieniać,no i jeszcze cioteczki pomogły i Twoja córcia z koleżanką.Dzięki Wam wszystkim dzielne dziewczyny! Quote
A-s-i-a Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 Jak wiecie, wpuściłam baaaardzo późnym wieczorem Lusię do mieszkania, żeby nic się nie stało, a moją starą awanturnicę - jamnisie wpakowałam na łóżko piętrowe:evil_lol:. Wszystkie drzwi pozamykałam, a w przedpokoju ułożyłam sunię. Wiecie, jaka Lusia była szczęśliwa, jak rozkoszowała się ciepełkiem... ale chyba coś przeczuwała - nic nie chciała jeść ani pić i baaaardzo się do mnie tuliła... Rano, o 9.00 wyruszyła w drogę do stolicy. podróż przebiegła superowo! Pan konduktor otworzył specjalnie dla Lusi i opiekunów zarezerwowany przedział, gdzie sunia mogła leżeć na kanapie,nie na podłodze:lol:. Do Wa-wy pociąg dojechał o 14.45, a tam Doti zaopiekowała się podróznymi, Andzike również trzymała "ręke na pulsie":lol:. Pociąg do domu wyruszył ze stolicy o 18.15, na miejscu był o 22.30. Ola do domu wpełzła i momentalnie zapadła w (jakby) zimowy sen. Lusia została w klinice, o godz. 18.30 miała zabieg za 304 zł wraz z opłatą za pobyt do jutrzejszego popołudnia:multi:. Jakiego typu to była sterylka, nie pytałam, bo kiedy tam dzwoniłam, nie było już chirurga. Pewnie będzie napisane na fakturze, krórą jutro odbierze Owieczka. Quote
A-s-i-a Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 Jakoś mi tak :-( Myślę, co Lusia czuje, czy się boi, czy tęskni, czy ją bardzo boli:shake:... Quote
azalia Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Po raz trzeci piszę tego posta i nie wiem co się dzieje,nie chce się wysłać,nie otwiera się strona.Cieszę się bardzo,że sunia już po zabiegu,czy to była napewno sterylka aborcyjna?Pewnie teraz Lusia obolała tęskni za Tobą Asiu i jest jej smutno,no ale co zrobić i tak dzięki Tobie jej życie zaczyna się zmieniać na lepsze.NO i jeszcze bobre cioteczki pomogły i Twoja córcia z koleżanką.Dziękuję serdecznie wszystkim wspaniałym dziewczynom!Pozdrawiam! Quote
dusje Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Haha,jamniczka na pietrowcu :cool2::megagrin::megagrin::megagrin: Asiu,nie placz :lol:Juz jutro bedzie wymiziana przez Owieczke :lol: Quote
fiorsteinbock Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Dziewczyny, praca na medal i puchar i wogole wszystkie nagrody swiata :) Lusia pewnie jeszcze skolotana odpoczywa i nie kojarzy, ze juz poza swoja piwnica jest kilometrow multum ;) Jutro przylece poczytac co nowego, jak nasza bohaterka dochodzi do siebie. Ale juz wiadomo, ze silna i szybko wroci do formy! Dziewczyny, jak wszystkie, tak i kazdej z osobna: WIELKIE DZIEKI!!!! Quote
A-s-i-a Posted March 11, 2011 Author Posted March 11, 2011 Sprawdźcie proszę, czy wszystkie deklaracje od Was wpisałam i czy prawidłowo. Znajdują się w 1 poście. Quote
azalia Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Asiu śpij spokojnie,będzie dobrze,wiem że jest Ci smutnoPomyśl,że niedługo znajdzie domek,a na razie u owieczki będzie też szczęśliwa..Dobranoc! Quote
wire fox Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 To wspaniałe wiadomości :) - zaraz się poryczę, a nie mogę bo jestem w pracy. A-s-i-u i dziewczyny, dzięki,że jesteście ! Quote
Doti Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Lusia jest w mega cudną sunią!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Widać, że roznosi ją energia :) Buszowała po samochodzie jak sie masz, aż padła wtulona w Olę na tylnej kanapie :) (mam taką fotkę, że można umrzeć :) u weta zdawała się być spokojna :) Jak wieczorem zawiozłam kasę do weta to Pani powiedziała z uśmiechem na ustach, że Lusia ma się bardzo dobrze :) Na pewno czuje, że idzie ku lepszemu!!! Pozdrawiam ciepło wszystkich Pomocowiczów!!! Quote
A-s-i-a Posted March 11, 2011 Author Posted March 11, 2011 [quote name='Doti']Lusia jest w mega cudną sunią!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Widać, że roznosi ją energia :) Buszowała po samochodzie jak sie masz, aż padła wtulona w Olę na tylnej kanapie :) (mam taką fotkę, że można umrzeć :) u weta zdawała się być spokojna :) Jak wieczorem zawiozłam kasę do weta to Pani powiedziała z uśmiechem na ustach, że Lusia ma się bardzo dobrze :) Na pewno czuje, że idzie ku lepszemu!!! Pozdrawiam ciepło wszystkich Pomocowiczów!!![/QUOTE] Dawaj Kochana fotkę, dawaj!!!:nerwy: :lol::lol::lol: Quote
Andzike Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Cieszę się, że Lusia już bezpieczna :) Cuuuudna jest :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.