Kasia77 Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 27. 02 w okolicach Wapiennicy, ul. Średnia błąkały się trzy psy- matka z dwójką dzieci . Kiedy Fredziu123 ,wróciła z pracy błąkał się już tylko jeden, Fredziu123 tymczasowo zabrała go do siebie. Sunia nie chciała nic jeść, wymiotowała, sytuacja się nie zmieniała, Fredziu zabrała ją dziś do weterynarza. Weterynarz okresliła małą na około 5 m-cy, sunia jest odwodniona, słabiutka, została w klinice - klinika na ulicy Szarotki, nie wiadomo czy to jakieś zatrucie czy wirusówka, nie wiadomo od jakiego czasu psy sie błąkały. Matka jest kremowa, wielkosci owczarkowatej, krótki ogon. Kremowa z krótkim ogonem jest też sunia która jest teraz w klinice, drugi szczeniak -ten który został z matką jest ciemniejszy i ma ogon. Nic nie wiadomo o matce z drugim młodym,jeżeli też jest chory,to bez pomocy......wiadomo Moze ktos coś widział, słyszał, wie?? Ja moge tylko z drugiego końca Polski przekazać informacje:sad::sad: Podaje numer kontaktowy w tej sprawie : 66 44 28 074 28.02 Beza z potwierdzoną parwowirozą przebywa w klinice Chiron w B-B. Prosimy o wsparcie dla suni. 05.03 Beza została dzis zabrana z kliniki, pozostanie w DT u Fredzia dopóki nie znajdzie DS. Rachunek za leczenie na dzień dzisiejszy wynosi około 600zł :( , jeśli ktoś może dorzucić małej jakiś grosik, to bardzo prosimy... Wpłaty na leczenie Bezy: Boni-Bobo - 70zł Bazarek Kasia77 - 115zł ewa36 - 100zł Agnieszka -100zł Asia - 100zł (z poza dogo) Zofija - 15zł Bazarek Danka1234 - 200zł Razem- 700zł :multi: - Serdecznie dziękujemy za wszystkie wpłaty :multi: [SIZE="3"]Rozliczenie Emi ; wydatki Stowarzyszenia "Mniejsi": - stan z dnia 03.06.2011 - 343,00.......lecznica - 107,00.......15 kg karmy + 15,00 ........bela51 + 15,00........Zofija ------------------------- - 405,00 bazarek dla Emi od ona03 (srebrne precjoza...) + 250 zł. zostało 155 zł długu Quote
Kasia77 Posted February 27, 2011 Author Posted February 27, 2011 Wieczorem Fredziu bedzie jechała do kliniki,to pstryknie małej zdjęcia, i wpisze co i jak z sunią Quote
Fredziu123 Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Niestety dzisiaj nie mogę wkleic zdjec gdyz mamy problemy techniczne. Byłam dzisiaj u suni. Jest bardzo odwodniona. Niestety nie chce nic jeść i wymiotuje. Dopiero po szczegółowych badaniach bedzie można cokolwiek powiedziec. na razie jest pod kroplówką. Niestety wet. podejrzewa że może to być parwowiroza. Oby nie. Myślę że jutro wieczorem będę wiedzieć więcej Quote
Kasia77 Posted February 27, 2011 Author Posted February 27, 2011 Fredziu123 napisał(a):Niestety dzisiaj nie mogę wkleic zdjec gdyz mamy problemy techniczne. Byłam dzisiaj u suni. Jest bardzo odwodniona. Niestety nie chce nic jeść i wymiotuje. Dopiero po szczegółowych badaniach bedzie można cokolwiek powiedziec. na razie jest pod kroplówką. Niestety wet. podejrzewa że może to być parwowiroza. Oby nie. Myślę że jutro wieczorem będę wiedzieć więcej Nie wygląda to dobrze:( , jeśli drugi szczeniorek ma to samo, to co sie teraz z nim dzieje.... :( Dodam jeszcze,ze Fredziu szukała dzis matki z drugim szczeniakiem, jeździła, rozpytywała po okolicy, ale kamień w wodę.... Quote
Boni-Bobo Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Nikt nie zauważył mamy z maluszkiem? Mam nadzieję ,że jednak gdzieś znajdą pomoc.Jeżeli potwierdzi się parwo.....Patrzcie uważnie- proszę. Quote
basia0607 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Czy jest tam ktoś kto zorganizuje akcje poszukiwawczą ? macie radio lokalne ? Quote
Kasia77 Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 basia0607 napisał(a):i nic........ Ja przekazuje tylko informacje które mam. Znam Fredzia, ponieważ od dwóch lat jest domem stałym mojego tymczasowicza , i wiem jak bardzo ze względu na sytuacje potrzebuje teraz pomocy. Fredziu od rana do wieczora jest w pracy, nawet jeśli psy by sie znalazły , to co z nimi?, zakładając wątek, miałam nadzieję na odzew i pomoc dogomaniaków z tamtejszych okolic a jak widać żadnego nie ma. Sunia bez zmian- w klinice pod kroplówkami, rachunek za dotychczasowy pobyt i podawane leki juz jest większy niż Fredziu moze udźwignąć. Fredziu stanęła przed wyborem- robić badania na parwo i ratowac psa czy miec za co nakarmic dzieci - wybrała psa. Psa bedzie trzeba zabrać z kliniki, ma siedzieć w odizolowanym miejscu pod kroplówkami- zalecenia weterynarza, Fredziu nie ma gdzie zabrac psa- nie ma gdzie izolować, jest poza domem niemal całe dnie a w tym przypadku trzeba miec psa pod stałą kontrolą. Nie zostawiajmy Fredzia samej z problemem. Zabrała psa z ulicy, pomogła na ile mogła, ale choroba suni i koszty leczenia przerosły jej możliwości. Fredziu w normalnej sytuacji ledwo wiąże koniec z końcem, pomóżmy jej ratować sunie Quote
basia0607 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Trzeba wrzucić informacje na fb, tylko potrzebne są zdjecia suni z kliniki. Ja tego niestety nie potrafię. Quote
Kasia77 Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 basia0607 napisał(a):Trzeba wrzucić informacje na fb, tylko potrzebne są zdjecia suni z kliniki. Ja tego niestety nie potrafię. Zdjęcia będe miała jeszcze dziś, to wkleje, watek jest mojej roboty, bo Fredziu poza brakiem czasu jest komputerowa noga (wybacz nazewnictwo Mariolu :) ) Marnie to wszystko widze, dzis suńka załatwiała sie z krwią, nie wiem jaki jest procent psów które z tego wychodzą (zakładam,ze potwierdzi sie parwo), nie wiem czy ta klinika na ulicy Szarotki jest dobra, potrzebny jest tu ktoś z Bielska, kto wie więcej niż ja Quote
Boni-Bobo Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Może zmienić tytuł wątku ,właśnie na np.dogomaniacy z Bielska pomóżcie Quote
Kasia77 Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 Boni-Bobo napisał(a):Może zmienić tytuł wątku ,właśnie na np.dogomaniacy z Bielska pomóżcie Być moze Fredziowi uda sie umieścic sunie na ten najgorszy czas- izolowania i podawania kroplówek w domu,który wstępnie zgodził się pomóc. Jeszcze dziś za sprawą owego domu, pies będzie zabrany z ul. Szarotki i przeniesiony do innej kliniki. Po zakończonym leczeniu, sunia wróci do Fredzia i będzie mieszkała z nią do czasu znalezienia DS. Więcej informacji poda Fredziu , jak juz sytuacja będzie ogarnięta. Quote
Boni-Bobo Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Podnoszę wątek ,może ktoś go zauważy ,może uda się maluchowi.... Quote
Kasia77 Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 Mała dostała na imię Beza :) Mała ma tylko 5 m-cy, zdjęcia odbiegają nieco od rzeczywistości - wygląda na nich na dużo starszą Info z kliniki na ulicy Szarotki: 27/02/2011 Piesek znaleziony w wieku okolo 5-6 m-cy, odwodniony, wymiotuje ( wymiotuje po wypiciu wody-gdyby piesek nadal wymiotował nadal po wypiciu wody , zaleca sie rtg celem wykluczenia/ potwierdzenia niedrożności jelit), biegunka. Przyjęto psa na hospitalizację , zostaje do jutra. założono wenflon. Podjęto leczenie objawowe. Wklinice piesek nie wymiotuje, brak biegunki. Pije nieznaczne ilości wody, brak apetytu. temp. 38,6 C, waga 12 kg. Diagnoza - podejrzenie nosówki/ parwowirozy ( zalecono zrobienie testów w kierunku chorób zakaźnych- brak zgody) zastosowane leki: - synergal 1,2 ml - natrium chloratum 0,9% 500ml - duphalyte i.v 60 ml - metronidazol 100ml i.v 60 ml - paratex 1 szt- podano w klinice , następne odrobaczanie za 2 tyg., w przypadku stwierdzenia pasożytów w kale zalecca sie odrobaczenie 1 x dziennie przez 3-5 dni i następna seria za 2 tyg. 28/02/2011 kontynuacja - zastosowane leki: -synergal inj 1,2 ml (2/10) -natrium chloratum 0,9 % 500ml -duphalyte 60 ml -metronidazol 100 ml Beza zmieniła klinikę, gdzie jest leczona w tej chwili, napisze Fredziu Quote
Fredziu123 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Dzisiaj sunia została przeniesiona do lecznicy Chiron w Bielsku-Białej.Tam został przeprowadzony test który niestety potwierdził parwowiroze.Na razie musi pozostać w klinice gdyż konieczna jest izolacja.Ja mam 2 psy i 2 koty wiec był problem z izolacją.Na szczeście pani Ola z Bielska-Białej zaoferowała swoją pomoc i po wyjsciu suni z kliniki moge ją na pare dni zostawić u niej.Bardzo jej za to dziekuje bo jest to dla mnie ogromne wsparcie.Dzieki Ci Kasiu za założenie wątku bo rzeczywiście jestem komputerową nogą :) Kasia również wklei zdjecia.Niestety koszty leczenia są dosyć duże.Przerasta to niestety mój domowy budżet.Jak tylko bede miała szczegółowy rachunek to zaraz zainteresowanym go przedstawie bo niestety klinika z Szarotki wystawiła jeden ogólny bez wyszczególniena.Musze jechac tam jeszcze raz.Niestety w dalszym ciągu niewiem co z matką i szczeniakiem.Jak kamień w wode.Może to jest pomysł żeby skorzystać z lokalnego radia Bielska.Zadzwonie tam jutro.Do schroniska też bo może dostali jakiś sygnał.Pozdrawiam. Quote
KaL Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 To dobrze, że zmieniła klinikę. Na Szarotki jest drogo a weci jak się trafi. W Bielsku działają Togaa, Hund, Bubu z Dogo. Mają zaprzyjaźnionych wetów. Obawiam się, że ktoś pozbył się tych psiaków, po prostu je wywiózł do Wapienicy. Quote
Kasia77 Posted March 1, 2011 Author Posted March 1, 2011 KaL napisał(a):Obawiam się, że ktoś pozbył się tych psiaków, po prostu je wywiózł do Wapienicy. Fredziu dzwoniła dzis do schroniska pytać czy nie trafiła tam matką z drugim szczeniakiem, ale wygląda na to że nie. Informacja o psach miała dziś pojawić się w radiu Bielsko, być może już była. Quote
Kasia77 Posted March 1, 2011 Author Posted March 1, 2011 Nikt do Ciebie nawet nie zagląda Bezuniu :( Quote
Kasia77 Posted March 1, 2011 Author Posted March 1, 2011 basia0607 napisał(a):Ja zaglądam . Dziękuje Basiu Kto jeszcze zajrzy do suni?, nie ma już nikogo, kto by chociaż podrzucał Bezika do góry?..... Quote
Fredziu123 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Niestety u suni na razie tak jak było.Bez zmian.Wet twierdzi że upłyneło za mało czasu żeby nastąpiła jakaś konkretna poprawa.Jest pod kroplówką i ma podawany antybiotyk.Może jutro dowiem sie jak długo musi zostać w klinice.Teraz ja też wiem że klinika na Szarotki niestety jest bardzo droga i zmiana była konieczna.Wy kochani jesteście zaprawieni w boju ja dopiero raczkuje.Niestety w dalszym ciągu nie wiadomo co sie stało z matką i jej młodym.Nie było żadnych telefonów mimo ogłoszenia w radiu Bielsko.Dalej pytam.Jutro wieczorem napisze jak wygląda sytuacja. Quote
Boni-Bobo Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Miałaś Bezo dużo szczęścia, że zobaczyła cię Fredziu 123.Wierzę ,że Dogo też pomoże:lol: Jestem za daleko i mogę pomóc tylko finansowo.Poproszę o nr konta.Tyle dni w klinice -obawiam się ,żę koszty mogą być duże. Quote
Fredziu123 Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Niestety rzeczywiscie koszty sa bardzo duze.Jak bede znala ostateczna kwote to zaraz podam.Na razie w klinice na szarotki zaplacilam 170zł,natomiast w chironie zapłaciłam jak na razie 150zł.Tak wyglada sytuacja na dzisiaj.Teraz super wiesci bo Emi-Emilka (tak ja zaczeto nazywac w klinice i super reaguje wiec moze niech tak zostanie)jest w duzo lepszej formie.Ucieszyla sie bardzo na nasz widok i bylo widac ze jest duzo duzo lepiej.W dalszym ciagu ma kroplowke bo z apetytem kiepsko.Niestety do piatku musi tam pozostac poniewaz w dalszym ciagu musi byc izolowana.Ola z Bielska deklarowala pomoc ale niestety nie moge u niej zostawic Emi chociaz na pare dni.Musze wymyslic cos innego.Nie moge jej narazie zabrac do domu poniewaz mam mloda suczke i obawiam sie o jej odpornosc.Dziekuje tym ktorzy zainteresowali sie watkiem i Pozdrawiam. Quote
Kasia77 Posted March 2, 2011 Author Posted March 2, 2011 Boni-Bobo napisał(a):Miałaś Bezo dużo szczęścia, że zobaczyła cię Fredziu 123.Wierzę ,że Dogo też pomoże:lol: Jestem za daleko i mogę pomóc tylko finansowo.Poproszę o nr konta.Tyle dni w klinice -obawiam się ,żę koszty mogą być duże. Bardzo dziękujemy Boni-Bobo :) A Ja idę wytworzyć jakiś bazarek- cudów nie będzie, ale może jakikolwiek grosz się zbierze dla Bezy/Emilii Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.