Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Charly']z takim autorytetami nawet nie będę dyskutować. To samo mówiono mi w schonisku, kiedy adoptowałam moją małą 4miesięczną szczuplusieńką laleczkę...."na starość będzie jak te psy starszych pań- Ty też już będziesz stara i będziesz chodzila po parku z małym tłustym psem o maleńkiej głowie i wylupiastych oczkach":lol: No cóż...


.

Rewelacja! Mnie to czeka :diabloti: Moja Nutka za kilka lat bedzie taką pigułą na koślawych łapkach, a ja starą babą z czarną torebeczką i kolorową smyczka i tak będziemy sobie chodzić po parku :diabloti:

  • Replies 186
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

malagos napisał(a):
Rewelacja! Mnie to czeka :diabloti: Moja Nutka za kilka lat bedzie taką pigułą na koślawych łapkach, a ja starą babą z czarną torebeczką i kolorową smyczka i tak będziemy sobie chodzić po parku :diabloti:

Małgosiu a o bereciku z wełenki to zapomniałaś ? Mój tz , zawsze mi mówi, że jak go zabraknie to ja będe chodzić na ulicy z 3 pieskami na smyczach, jak śp. Kaczka ( była u nas taka biedna pani ale zmordował ją alkohol, prowadzała 3 psy ) a ja mu na to, że to nie możliwe bo ich już 5 a bywało, że wiecej.

Posted

Mam dwa zapytania z allegro.
Jedno od jakiegoś dogomaniaka, bo z pytaniem o szczegóły do ogłoszenia suczki na dogomanii ;)
A drugie:

witam serdecznie
chcialabym sie dowiedziec w jakim wieku jest suczka i przede wszystkim jaki ma charakter i stosunek do psów i kotów?czy jest sterylizowana?
pozdrawiam
ola

I odsyłam do Basi. Wczoraj nie dodał mi się numer, nie wiem dlaczego

Posted

Był telefon z Warszawy, uciekł zasięg ale zdążyłam powiedzieć o defekcie tylnych łapek i już nikt nie zdzwonił.
Był meil z Białego Stoku, pani zgadza się na wizytę ale jest jeden problem ma w domu kąśliwą pinczerkę, czy ta nie zatruje życia Żabce ?

Posted

basia0607 napisał(a):
Był telefon z Warszawy, uciekł zasięg ale zdążyłam powiedzieć o defekcie tylnych łapek i już nikt nie zdzwonił.
Był meil z Białego Stoku, pani zgadza się na wizytę ale jest jeden problem ma w domu kąśliwą pinczerkę, czy ta nie zatruje życia Żabce ?


Pani która do mnie pisała wspominała o problemach z zasięgiem, ma jeszcze próbować.

"Bardzo serdecznie dziekuje:)probowalam dzwonic ale sa chyba jakies problemy z zasiegiem zatem bede probowac pozniej.
pozdrawiam"

Posted

Zaraz jedziemy z Żabką do pracy, do schroniska. Nie chce jej zostawiać cały dzień samej. Zaczyna mnie akceptować, podchodzi i zaczepia łapką. To dobry znak, bo do tej pory była jakby wycofana.

Posted

O jezu jak dobrze ......ze ona jest w domu .Te psie tragedie po smierci właściciela są straszne .
Basiu ,czy ty pracujesz na co dzień w schronisku ?

Posted

Musiałam ją zabrać ze sobą do schroniska bo tu pracuję. Rano w domu nic nie zjadła, w schronisku nic, zrobiła ciemna galaretowatę kooope. Mamy psa z Ruphertem, boje się aby nie złapała. Już jestesmy w domu, Żabcia po drodze się ożywiła, nawet weszła mi na kolana i prowadzilysmy razem samochód. W domu od razu podeszła do mojego Tz-ta pomachała ogonkiem, napiła sie wody, zjadła 2 groszki, psiej ramy i leży przed kominkiem.

Funia, ja pracuje w schronisku i mam przytulisko , które prowadzi moje stowarzyszenie.Tak,że psiej biedy mam pod dostatkiem.
Szukam domu dla postrzelonej benki, jutrą ja zabieram do siebie, wiecie kto by chciał ? Dużo by opowiadać, urzednicy spisali ją już na straty, ale sie nie udało, ha ha.

Posted

Byl telefon od pani ze wsi pod Siedlcami. Ma na podwórku 2 duże psy ale 12 letni syn chce pieska małego do domu, chce z nim pobiegać, porzucać piłeczkę. Pani chyba nie doczytała ile Żabka ma lat.

Posted

Żabka pije, podchodzi do misek, zje 1 ziarenko suchej karmy i to wszystko. Posuwam jej pod nos różne rzeczy ale sie odwraca. Noc była spokojna, koopy nie było. Żabke ogladal nasz lekarz, nie miała żadnych niepokojacych objawów, oprócz napietych powłok brzusznych. Dostała leki rozkurczowe i na wszelki wypadek osłonowe na watrobę.Ona zaczyna sie do mnie przyzwyczajać, gdy traci mnie z pola widzenia wydaje nieokreślone dżwięki, nie jest to płacz, tylko cichutkie buu...
O g. 11 jade na interwencje, troche to pewnie potrwa, zobaczymy co bedzie jak wróce.

Posted

Jeśli weterynarz powiedział, że jest w porządku to może po prostu trzeba dać jej czas...
Moja tymczasowiczka też na początku nie chciała nic jeść, tylko z ręki coś skubnęła, ale bardzo niewiele

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...