malagos Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 [quote name='Charly']z takim autorytetami nawet nie będę dyskutować. To samo mówiono mi w schonisku, kiedy adoptowałam moją małą 4miesięczną szczuplusieńką laleczkę...."na starość będzie jak te psy starszych pań- Ty też już będziesz stara i będziesz chodzila po parku z małym tłustym psem o maleńkiej głowie i wylupiastych oczkach":lol: No cóż... . Rewelacja! Mnie to czeka :diabloti: Moja Nutka za kilka lat bedzie taką pigułą na koślawych łapkach, a ja starą babą z czarną torebeczką i kolorową smyczka i tak będziemy sobie chodzić po parku :diabloti: Quote
basia0607 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 malagos napisał(a):Rewelacja! Mnie to czeka :diabloti: Moja Nutka za kilka lat bedzie taką pigułą na koślawych łapkach, a ja starą babą z czarną torebeczką i kolorową smyczka i tak będziemy sobie chodzić po parku :diabloti: Małgosiu a o bereciku z wełenki to zapomniałaś ? Mój tz , zawsze mi mówi, że jak go zabraknie to ja będe chodzić na ulicy z 3 pieskami na smyczach, jak śp. Kaczka ( była u nas taka biedna pani ale zmordował ją alkohol, prowadzała 3 psy ) a ja mu na to, że to nie możliwe bo ich już 5 a bywało, że wiecej. Quote
Argat Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Mam dwa zapytania z allegro. Jedno od jakiegoś dogomaniaka, bo z pytaniem o szczegóły do ogłoszenia suczki na dogomanii ;) A drugie: witam serdecznie chcialabym sie dowiedziec w jakim wieku jest suczka i przede wszystkim jaki ma charakter i stosunek do psów i kotów?czy jest sterylizowana? pozdrawiam ola I odsyłam do Basi. Wczoraj nie dodał mi się numer, nie wiem dlaczego Quote
basia0607 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Był telefon z Warszawy, uciekł zasięg ale zdążyłam powiedzieć o defekcie tylnych łapek i już nikt nie zdzwonił. Był meil z Białego Stoku, pani zgadza się na wizytę ale jest jeden problem ma w domu kąśliwą pinczerkę, czy ta nie zatruje życia Żabce ? Quote
Charly Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 zatruje moim zdaniem. Staruszka potrzebuje spokoju. Po co jej kąsliwy szczurek. Quote
Argat Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 basia0607 napisał(a):Był telefon z Warszawy, uciekł zasięg ale zdążyłam powiedzieć o defekcie tylnych łapek i już nikt nie zdzwonił. Był meil z Białego Stoku, pani zgadza się na wizytę ale jest jeden problem ma w domu kąśliwą pinczerkę, czy ta nie zatruje życia Żabce ? Pani która do mnie pisała wspominała o problemach z zasięgiem, ma jeszcze próbować. "Bardzo serdecznie dziekuje:)probowalam dzwonic ale sa chyba jakies problemy z zasiegiem zatem bede probowac pozniej. pozdrawiam" Quote
Argat Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Może tej Pani z Biełego Stoku zaproponować innego mikruska? Quote
basia0607 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Pani z Białego Stoku napisała do mnie jeszcze 2 sensowne meile, poczekajmy co jeszcze się wykluje w sprawie Żabki. Quote
Argat Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 No to szkoda żeby marnował się dobry dom ;) Quote
basia0607 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Zaraz jedziemy z Żabką do pracy, do schroniska. Nie chce jej zostawiać cały dzień samej. Zaczyna mnie akceptować, podchodzi i zaczepia łapką. To dobry znak, bo do tej pory była jakby wycofana. Quote
funia Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 O jezu jak dobrze ......ze ona jest w domu .Te psie tragedie po smierci właściciela są straszne . Basiu ,czy ty pracujesz na co dzień w schronisku ? Quote
AgaiTheta Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Stan Żabki strasznie się pogorszył. Od rana jest osowiała i nie chce jeść. Basia skacze koło niej i chucha dmucha, ale już nie mamy pomysłów :( Quote
funia Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 -Boze ciekawe co jej jest ....Kruszynko trzymaj sie modlę się aby było dobrze ....Serduszko moze ni wytrzymywało ,.,,,, Quote
basia0607 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Musiałam ją zabrać ze sobą do schroniska bo tu pracuję. Rano w domu nic nie zjadła, w schronisku nic, zrobiła ciemna galaretowatę kooope. Mamy psa z Ruphertem, boje się aby nie złapała. Już jestesmy w domu, Żabcia po drodze się ożywiła, nawet weszła mi na kolana i prowadzilysmy razem samochód. W domu od razu podeszła do mojego Tz-ta pomachała ogonkiem, napiła sie wody, zjadła 2 groszki, psiej ramy i leży przed kominkiem. Funia, ja pracuje w schronisku i mam przytulisko , które prowadzi moje stowarzyszenie.Tak,że psiej biedy mam pod dostatkiem. Szukam domu dla postrzelonej benki, jutrą ja zabieram do siebie, wiecie kto by chciał ? Dużo by opowiadać, urzednicy spisali ją już na straty, ale sie nie udało, ha ha. Quote
agni Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 matko jaka bieda z tej kruszynki :( niestety nie mam możliwości pomocy :( Quote
funia Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Basiu a czy widział Zabkę wet ? Czy moge pomóc w jakiś sposób tej suni ?( coś kupic ) . Quote
basia0607 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Byl telefon od pani ze wsi pod Siedlcami. Ma na podwórku 2 duże psy ale 12 letni syn chce pieska małego do domu, chce z nim pobiegać, porzucać piłeczkę. Pani chyba nie doczytała ile Żabka ma lat. Quote
malagos Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Jak Żabka, lepiej? .........Je coś, pije chociaż? Quote
malagos Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Basiu, tu tez jest maluszek ratlerek do adopcji: http://www.dogomania.pl/threads/203255-Kruszynek-malutki-w-typie-ratlerka-rozpaczliwie-szuka-domu.Pom%C3%B3%C5%BCcie-szuka%C4%87. Quote
AgaiTheta Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Poszły dziewczyny spać, bo Basia walczy z grypą. Nic Żabka nie zjadła. Wet ją widział, ale jak nic się nie zmieni to będzie trzeba zrobić badanie krwi i USG. Quote
basia0607 Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Żabka pije, podchodzi do misek, zje 1 ziarenko suchej karmy i to wszystko. Posuwam jej pod nos różne rzeczy ale sie odwraca. Noc była spokojna, koopy nie było. Żabke ogladal nasz lekarz, nie miała żadnych niepokojacych objawów, oprócz napietych powłok brzusznych. Dostała leki rozkurczowe i na wszelki wypadek osłonowe na watrobę.Ona zaczyna sie do mnie przyzwyczajać, gdy traci mnie z pola widzenia wydaje nieokreślone dżwięki, nie jest to płacz, tylko cichutkie buu... O g. 11 jade na interwencje, troche to pewnie potrwa, zobaczymy co bedzie jak wróce. Quote
Argat Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Jeśli weterynarz powiedział, że jest w porządku to może po prostu trzeba dać jej czas... Moja tymczasowiczka też na początku nie chciała nic jeść, tylko z ręki coś skubnęła, ale bardzo niewiele Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.