Cockermaniaczka Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Ignorowac.TY masz wyznaczyc granice nie on.Tak samo jak przechodzenie przez drzwi,pory karmienia,pieszczoty...Wszystko TY dyktujesz.Spokojnie i konsekwentnie. Pies nie poczuje sie odrzucony. Karm go tez z reki najlepiej lub przynejmniej z miski trzymanej w rece i za komendy. Probuj go nauczyc komendy stoj,zostaw.Sa przydatne:) Quote
hebanowa Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Nie wiem za co kogo podziwiac bowiem ludzie wzięli psa ze schroniska,,nie radzą sobie kompletnie i dają sobie prawo do uśpienia psa. Quote
evel Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 hebanowa napisał(a):Nie wiem za co kogo podziwiac bowiem ludzie wzięli psa ze schroniska,,nie radzą sobie kompletnie i dają sobie prawo do uśpienia psa. A Ty od zawsze byłaś psią alfą i omegą? Pies pogryzł, dwa razy. W świetle polskiego prawa może zostać uśpiony. Mimo tego ludzie chcą z nim pracować, nie skreślają go. Ty byś się nie wystraszyła psa, który atakuje na serio? Jeśli nie, to gratuluję, ale raczej głupoty. A tak w ogóle to jak chcesz się czepiać to znajdź sobie inny wątek. Quote
azzurro4 Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Hebanowa, uwielbiam takie osoby, które potrafią pieknie opowiadać z boku. Moze oprocz krtyki jakas konstruktywna rada? Moze ja go oddam do schroniska albo naj,epiej bezposrednio Tobie. hmm? Moze powinni w schroniskach ludziom nie doswiadczonym, nie trenerom nie znawcom psow 10 letnich i zwichowanych zyciowo nie dawac..... moze itak? tylko czy znajdzie sie az tylu "umiejacych i znajacych sie" zeby ta cala reszta tam nie zdechla? moze go oddam, nie uzurpujac sobie do niczego prawa a on tam powoli sie podda i bedzie zdychal po wolutku, tak jak to postanowil przy wierwszej wizycie w schronie(notabene z tego powodu pojechalam po niego 400 km, zeby uratowac mu zycie) ale mimo wielu checi, chcialabym miec obie rece i twarz... i raczej uniknac powazniejszych sytuacji. Nie sadze aby moja nie wiedza albo problemy nie dawaly mi prawa do podejmowania decyzji dobrych takze dla mnie! co Twoim jakze etycznym i swiatlym zdaniem powinnam zrobic. Chetnie poslucham i moze nawet sie zastosuje! Quote
matrioszka2 Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Oj tam-oj tam, przyszła prowodyrka i się wypowiedziała. :stupid: Nie dajcie się sprowokować.Skupmy się na problemie. Quote
hebanowa Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 No może zwyczajnie zbierać na hotel ,bowiem skoro kot z psem sie nie akceptują to będziesz musiała wiecznie je rozdzielać ,pies nieustanie będzie się próbował dostać do kota ,a kot jak w ogóle nie da nogi to będzie siedział na szafie .Chyba ,że jesteś w stanie zaakceptować takie warunki ,niektórzy zwyczajnie rozdzielają pomieszczenia czy piętra na psie i kocie. Quote
matrioszka2 Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 O czym Ty w ogóle piszesz ? Nie znasz tematu. Jaki pies , jaki kot , jakie: się nie akceptują ? Pies gryzie właścicieli ! Quote
hebanowa Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Nie mam zamiaru nikogo atakować,tym bardziej się kłocić . Zwyczajnie przeczytałam powyżej ,że piesek miał iśc do domu bez kotów bo nie akceptuje. Akurat w tym DT w którym jest powyżej też jest rozdzielany. Oczywiście czytam,że piesek pogryzł . Wiesz...nieważna w sumie moja prywatna opinia bo to trzeba psa widzieć a także widzieć zachowanie ludzi . Jednak jeśli pies jest trudny ..to trzeba się kogoś poradzić a to kosztuje. Zgadzam sie z evel.....radzenie na odległość w przypadku psa agresywnego nie zdaje egzaminu. Ktoś musi pokazać pewne zachowania. Quote
as_ko Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 hebanowa napisał(a):Nie mam zamiaru nikogo atakować,tym bardziej się kłocić . Zwyczajnie przeczytałam powyżej ,że piesek miał iśc do domu bez kotów bo nie akceptuje. Akurat w tym DT w którym jest powyżej też jest rozdzielany. Oczywiście czytam,że piesek pogryzł . Wiesz...nieważne w sumie moja prywatna opinia bo to trzeba psa widzieć a także widzieć zachowanie ludzi . Jednak jeśli pies jest trudny ..to trzeba się kogoś poradzić a to kosztuje. Więc jak nie masz zamiaru to tego nie rób. Nie rozumiem o co Ci chodzi z tym kotem? Jak widzisz nie kot jest tu problemem. Jak byś przeczytała ze zrozumieniem wątek to może byś wiedziała, że DT szukało też rad u szkoleniowców i nadal szuka. Dziękujemy Ci niezmiernie za Twoją prywatną opinię, bardzo pomogła :roll: Quote
azzurro4 Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 juz nawet nie komentuje :-/ szkoda energii. Bylismy na spacerze, ciezka walka na smyczy ale jakies zaczatki posluchu sa. Za to kazdy pies nawet daleko to wrog do zabicia, zero sygnalow uspokajajacych, pewnie zycie na ulicy tu wychodzi. Ale jak to lagodzic? jak pokazac ze to zle? Quote
Cockermaniaczka Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 A da rade go usadzic jak widzi psa?I sprobowac karmic?Czy jest na tyle pobudzony ze nic go nie interesuje procz psa? Quote
evel Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Ja futrowałam sukę żarciem kiedy tylko widziałam po niej, że się spina na psa. A rzucała się na każdego żywego psa w zasięgu wzroku. Jednak nie wiem na ile sobie możecie pozwolić z Kubą. Quote
hebanowa Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Ja ćwiczę z psami klikerem .Można kupić za parę złotych.Jeśli pies widzi innego psa na spacerze i zaczyna się rzucać zmieniasz kierunek na przeciwny mówiąc NIE(czyli odciągasz uwagę zmieniając trase) ,jak się pies uspokoi mówisz siad -klikasz i natychmiast smakołyk(nagradza się smokołykiem i ciepłym słowem pieska).Jesli pies nie umie siadać na przykład to wystarczy że popatrzy na Ciebie czyli skupi uwagę na Tobie i za to się nagradza. Podobnie ćwiczę w domu żeby skupić uwagę na mnie.Jeśli chciałabym na przykład żeby piesek zszedł z kanapy do mnie.,,,,to zwabiłabym smakołykiem i oczywiście zachętą słowną ,następnie jakby przyszedł to mówię siad ,klik(klikerem) i smakołyk i ciepłe słowo(np dobry piesek) .Łatwiej jest zacząć w domu gdzie mniej rzeczy psa rozprasza. Wydaje mi się ,że wtedy pies będzie kojarzył własciciela z nagrodą .Słowem ,,ja tez mam całą torbę smakołyków i często nagradzam ,ale oczywiście czasem trzeba psu dać też trochę luzu. Można zacząć od nagradzania tylko za drobne czynności na początku,za to ,że pies podejdzie ,że skupi uwagę na właścicielu,zależy to od możliwości psa i jego umiejętności. Quote
LadyS Posted April 16, 2011 Author Posted April 16, 2011 Pamiętajcie tylko, że mówimy o psie agresywnym do właścicieli - metody pozytywne są okej, ale nie zawsze każda metoda jest odpowiednia dla każdego psa. Nadal nalegam, aby azzurro4 skontaktowała się z furciaczkową w sprawie wizyty specjalisty. Quote
azzurro4 Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 Furciaczek ma do mnie zadzwonic. Dzis jestem po bardzo fajnym spacerze. U mnie na "wsi" co dzialka to pies i powiem ze odciaganie uwagi szlo bardzo dobrze, nie byl zainteresowany. Troszke gorzej psy luzem albo na smyczy u kogos. warczy troche szarpie, ale troche w bok i daje rade szysbko go uspokoic. zmeczyl sie dzis. Bylismy 1,5 godziny i juz na koniec nie bylo trudno z utzymaniem go za nami. Male powarkiwanie zdarzylo sie ze dwa razy jak go sadzalam na ziemi zeby sie troche uspokoil i wyciszyl, ale moja stanowcza reakcja i sie nie rozkrecal. Karmie go tak ze miske trzymam w rekach 2 razy dziennie. Mam ze soba smakolyki, staram sie go nagradzac ale mam wrazenie ze zawsze w to dobre zachowanie wplacze sie jakies nie dobre i wtedy nie jestem pewna. Najlatwiej mi jak go wolam a on grzecznie przychodzi. No i chcialam zapytac co to za spacer jak on ma isc kolo nogi? przeciez musi sobie powachac pokrecis sie, sikna itp. wtedy to on decyduje o kierunku troche sie zapomina. Ale co za przyjemnosc w marszu nieustanym za nami, bez znaczenia terytorium itp. Jak to sie rozwiazuje. Oprocz tego ciekawostka. On jak robi kupe to zawsze musi usciasc na krzaku albo wepchnac tylek w siatke z pol metra nad glowa. jest to mega dziwne i komiczne, i moze by mnie nie zaiteresowalo gdyby nie robil tego tez u mnie na dzialce. Wszystko jest od gory nie ladnie zaznaczone i polamane..... moze ktos sie z czyms takim zetknal. Quote
matrioszka2 Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 Przeczytałam i z tą kupą spieszę uspokoić ; mój , jak nima górki, to koopki tysz nima.:evil_lol: Quote
azzurro4 Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 o matulu!:watpliwy: co za psiak mi sie trafil. Ogrod tez szlak trafi :lol: Oczywiscie nie obylo sie dzis bez scysji.... ale juz lapie instynkt samozachowawczy i w pore zbieram rece! caly dzien kochany pies, ale rzadzic chce i jedna akcja dziennie musi sie trafic:mad: na szczescie coraz mniej mnie to stresuje. Quote
azzurro4 Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Przeczytałam Sygnały uspokajace i Ksiazke Cesara Milana. Moze mi ktos podac jakies jeszcze wazne i interesujace tytuly ksiazek do kupienia???? Quote
Asia & Ginger Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Mój niespanielowy pies też zawsze musi załatwiać się na różnego rodzaju kamieniach, góreczkach i kępkach traw. :lol: [quote name='azzurro4']Przeczytałam Sygnały uspokajace i Ksiazke Cesara Milana. Moze mi ktos podac jakies jeszcze wazne i interesujace tytuly ksiazek do kupienia???? Z książek, które warto przeczytać: Nicholas Dodman "Pies, który kochał zbyt mocno". Opis i opinie czytelników: http://merlin.pl/Pies-ktory-kochal-zbyt-mocno-Opowiesci-i-porady-z-dziedziny-psychologii-psa_Nicholas/browse/product/1,453054.html James O'Heare "Zachowania agresywne u psów" http://merlin.pl/Zachowania-agresywne-u-psow_James-O-Heare/browse/product/1,707814.html#fullinfo Victoria Stilwell "Ja albo mój pies" http://merlin.pl/Ja-albo-moj-pies-czyli-jak-miec-idealnego-psa_Victoria-Stilwell/browse/product/1,769448.html#fullinfo Jan Fennell "Zapomniany język psów. Jak zrozumieć najlepszego przyjaciela człowieka": http://merlin.pl/Zapomniany-jezyk-psow-Jak-zrozumiec-najlepszego-przyjaciela-czlowieka_Jan-Fennell/browse/product/1,526105.html#fullinfo Jan Fennell "Zapomniany język psów w praktyce. Jak w 30 dni zbudować prawdziwą więź ze swoim psem" http://merlin.pl/Zapomniany-jezyk-psow-w-praktyce-Jak-w-30-dni-zbudowac-prawdziwa-wiez-ze-swoim-psem_Jan/browse/product/1,500499.html Warto też przeczytać książki Pani Zofii Mrzewińskiej: "Sam wychowasz swego psa" http://czytelnia.onet.pl/0,1023,0,1,nowosci.html "Po obu końcach smyczy" http://merlin.pl/Po-obu-koncach-smyczy_Zofia-Mrzewinska/browse/product/1,171553.html#fullinfo "Psim zdaniem" http://merlin.pl/Psim-zdaniem_Zofia-Mrzewinska/browse/product/1,302141.html "Jak rozmawiać z psem. Tajniki szkolenia" http://merlin.pl/Jak-rozmawiac-z-psem-Tajniki-szkolenia_Zofia-Mrzewinska/browse/product/1,315503.html#fullinfo Quote
matrioszka2 Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 I po przeczytaniu takiego morza książek można nie tylko psa ujarzmić, ale od razu się doktoryzować :evil_lol: Quote
evel Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 [quote name='Asia & Ginger']Jan Fennell "Zapomniany język psów. Jak zrozumieć najlepszego przyjaciela człowieka": http://merlin.pl/Zapomniany-jezyk-psow-Jak-zrozumiec-najlepszego-przyjaciela-czlowieka_Jan-Fennell/browse/product/1,526105.html#fullinfo Jan Fennell "Zapomniany język psów w praktyce. Jak w 30 dni zbudować prawdziwą więź ze swoim psem" http://merlin.pl/Zapomniany-jezyk-psow-w-praktyce-Jak-w-30-dni-zbudowac-prawdziwa-wiez-ze-swoim-psem_Jan/browse/product/1,500499.html Nie, nie, nie - te książki można traktować ewentualnie jako ciekawostkę historyczną. Jak zaczniecie się bawić w takie hocki-klocki sugerowane przez panią Fennell (ignorowanie psa w każdej sytuacji, nie dawanie mu wsparcia, przeciskanie się przez drzwi i inne takie durnoty) to możecie zaostrzyć konflikt. Quote
Asia & Ginger Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 evel napisał(a):Nie, nie, nie - te książki można traktować ewentualnie jako ciekawostkę historyczną. Jak zaczniecie się bawić w takie hocki-klocki sugerowane przez panią Fennell (ignorowanie psa w każdej sytuacji, nie dawanie mu wsparcia, przeciskanie się przez drzwi i inne takie durnoty) to możecie zaostrzyć konflikt. Evel podałam książki autorów o różnym podejściu do psów i szkolenia. Osobiście też nie wierzę w tzw. teorię dominacji i absolutnie jej nie stosuję, ale podałam tutaj te tytuły żeby nie było, że podaję tylko książki z podejściem pozytywnym czy jeszcze innym. ;) Quote
evel Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 Asia & Ginger napisał(a):Evel podałam książki autorów o różnym podejściu do psów i szkolenia. Osobiście też nie wierzę w tzw. teorię dominacji i absolutnie jej nie stosuję, ale podałam tutaj te tytuły żeby nie było, że podaję tylko książki z podejściem pozytywnym czy jeszcze innym. ;) Spoko loko, ja tylko wyraziłam swoje zdanie - jak dla mnie do tak "radykalnych" posunięć jak te proponowane w książkach pani Fennell trzeba podchodzić z odpowiednim dystansem. Ja też nie stosuję samych metod pozytywnych, żeby nie było, że jestem jakąś nawiedzoną klikofanką ;) Quote
azzurro4 Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Po trzech ugryzieniach... tysiacu awanturach... stosowaniu wszystkich zasad z przeróznych przeczytanych książek: Chcialam sie pochwalic, ze kuba przeszedl jaka niesamowita odmiane i jest zupelnie innym psem.... Wszystko zaczeło sie od wyjazdu na majowke na mazury. Myslelismy ze jak wrocimy do domu to bedzie po staremu i ze bedziemy sie musieli wyprowadzic na mazury zeby z nim zyc hihih ale nie! w domu tez jest ok. Zaufalismy mu na tyle, ze podczas zabawy podgryza nam leciutko pieszczotliwie dlonie i zadne z nas sie nie boi. Od tygodnia zdarzylo mu sie tylko ze dwa razy warknac..... przytula sie, daje sie tarmosic za pysk, a wczesniej nie moglam nawet ropy wyjac z oczu bez awantury. Probuje mnie lizac po twarzy, przytula sie itp. Prubuje byc twarda ale mnie tak rozwalil ta zmiana ze az nie moge sie powstrzymac zeby go nie ukochiwac Jak idziemy razem na spacer, to non stop trace mnie w noge pyskiem, myslalam ze chce mnie ustawiac w szeregu, zebym nie szla przodem. Ale ostatnio slyszalam w zaklinaczu ze to oznaka przyjazni.... Mam nadzieje ze juz bedzie tylko lepiej! robilam mu filmiki, moze jakos gdzies uda mi sie je zmontowac i wstawic na you tube ;-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.