magdajedral Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 No właśnie nadal nie mamy sprawdzonego tego domku pod Bydgoszczą. Miejscowość Stronno. Pisałam na miau i jedna dziewczyna by mogła ale dopiero w następnym tygodniu bo teraz ma chore dziecko i brak mozliwości ruszenia się z domu. Dzisiaj Pani napisała mi maila, że piesek ma być dla córki - ma urodziny akurat 20 marca i tym bardziej fajnie by było gdyby udało się zegrać ten transport na 19. Tylko najpierw wizyta PA, a tu jakoś nic nie wychodzi...... A i córka ma 16 lat, państwo mieli zwierzęta od zawsze, sunia odeszła od nich rok temu, miała 14 lat. Teraz mają koty. Quote
Lidan Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Niestety nie zawsze udaje się tak szybko znaleźć kogoś na wizytę. Do 20-go mało czasu. Może zróbcie piękne zdjęcie na urodziny dziewczynki i na razie niech ono będzie zwiastunem prezentu ;-) Tylko nie jestem pewna czy taka płochliwa sunia to dobry pomysł na prezent :hmmmm: A jak przebiegła wizyta u weta? Co z tymi krwawymi kupkami? Quote
magdajedral Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Pani jest świadoma płochliwości czarnulki. Jakoś mam dobre przeczucia. Quote
ata Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Dziewczyny ... proszę nie piszcie o psich prezentach... przecież nie od dziś wiadomo, że nie robi się prezentów ze zwierząt. Chociaz przyznam, że sporo lat temu zażyczyłam sobie na 18 urodziny jamniczka i go dostałam ;) Quote
magdajedral Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Sunia nie będzie prezentem. To że akurat są urodziny córki to tylko zbieg okoliczności, że Pani wypatrzyła moje ogłoszenie na Golden Line. I tylko tyle. I napisała, że fajnie się składa bo córka się ucieszy na nowego domownika. Tak jak napisałam - sunia ma być dla córki, a że akurat ma urodziny to czysty przypadek. Quote
tripti Posted March 15, 2011 Author Posted March 15, 2011 Kaja, tak chwilowo nazywa się czarnulka, żeby nie była bezimienna. Panią zainteresowaną trzeba uprzedzić, że nie będzie to malutki piesek. Sporo szczeniaków miałam na dt, ale to pierwszy, który rośnie w oczach. Sunia była dziś u weta, dostała leki na to rozwolnienie, po trzech tabletkach, czyli 3 dniach łącznie z dziś ma być poprawa, jeżeli nie będzie trzeba szukać dalej co jest przyczyną. Raczej nie żywienie, zakładając, że od około dwóch tygodni nie je już śmieci. Narazie mimo wszystko zmienimy jej karmę na eukanubę z jagnięciną, kupione na próbę na wagę 2 kg, odchował nam się dobrze jeden szczeniak na tej karmie. Może to być też wynik stresu. Szczepienie narazie nie wchodzi w grę. Natomiast: sunia waży teraz 9 kg, ma około 4 miesięcy, w przyszłości osiągnie około 20 kg wagi, rośnie dość szybko. Pani ma koty - sunia zaczęła interesować się kotem po tym jak wczoraj wyszłyście, wogóle jakaś taka pobudzona zrobiła się :) Nie ma raczej morderczych zapędów do kota, ale gdyby nie nasz pies i to, że czuje się niepewnie to pogoniłaby kota. To, że kot na nią syczy jest bardzo ciekawe dla niej. Chodzi już po schodach, jednak chrupek na każdym schodku był silną motywacją, ale chodzi dziwacznie :) Wyjście z domu metodą na osiołka, ale powrót już normalnie. Paulinken mi odpisała, że nie może zrobić wizyty, ponieważ ma auto w warsztacie. Natomiast z wiadomości pozostawionych na bydgoskich wątkach nikt się nie odezwał. Wizytę mogłaby zrobić osoba spoza dogo, więc jak nikt się nie znajdzie to będziemy prosić o pomoc. Proszę jeszcze o informacje na ile aktualny jest transport 19 marca, jak jest to jak to technicznie zorganizujemy? Proszę również o uprzedzenie Pani, że nie będzie to kieszonkowy piesek :) Nie jest to trudny pies, o wiele łatwiejszy do ułożenia niż nasz poprzedni z Korabiewic, także na pewno będzie z czasem zupełnie normalnym psiakiem, już nie jest źle. Gdyby była aż tak bardzo płochliwa, to już dawno bym ją zgubiła na samej obroży i pojedyńczej smyczy :) Quote
tusinka22 Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 ja chyba nie mam wyczucia w rękach- dla mnie była taka lekka (może dlatego że noszę swoje 20 kilowe dziecko.....) Quote
tusinka22 Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 a suńka jest śliczna i sympatyczna, jak byłyśmy z Magdą w odwiedzinach to powiem szczerze że byłam zaskoczona- suńka podchodziła do ręki, dawała się głaskać (troszkę z dystansem ale jednak podchodziła), tu w lesie to uciekała przed nami gdzie pieprz rośnie.... także socjalizuje się szybko (plusem jest pewnie to że jest młodziutka) Quote
obraczus87 Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Trzeba pisac do kazdej osoby z osobna ktora mieszka w Bydgoszczy. Rozumiem, że umowa adopcyjna bedzie na rodziców tak?? Co ze zgodą na zabieg sterylizacji?? Zwróćcie uwagę bardzo prosze na to, gdzie sunia będzie mieszkać gdy córka się wyprowadzi... czy córka planuje studiować w Bydgoszczy czy gdzieś indziej?? Już raz na dogo była przerabiana akcja pt. córka się wyprowadza do innego miasta = pies nie ma sie gdzie podziać, bo rodzice nie chcieli sie nim opiekować na stałe... Quote
Evelka Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Jestem na zaproszenie ani z poznania. Nie jestem teraz w stanie przekopać się przez cały wątek, więc czy mógłby mi Ktoś proszę w skrócie napisać jak teraz wygląda sytuacja psiaków? Bo widzę, że szykują się jakieś wizyty PA? Quote
koosiek Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Tripti, jesteś pewna tej Eukanuby? Mi odradzali ją i weci i nawet sprzedawcy, podobno właśnie u wielu psów powoduje problemy żołądkowe. Z Bydgoszczy jest chyba Magdalena, o ile dobre pamiętam kiedyś robiła wizytę dla szydłowieckiego Goldiego. [quote name='ata']Dziewczyny ... proszę nie piszcie o psich prezentach... przecież nie od dziś wiadomo, że nie robi się prezentów ze zwierząt. Chociaz przyznam, że sporo lat temu zażyczyłam sobie na 18 urodziny jamniczka i go dostałam ;)[/QUOTE] Ja mojego obecnego paskuda adoptowałam dokładnie w dniu 17 urodzin, w ramach prezentu od rodziców :) Ale wypatrzony na stronie fundacji był wcześniej przeze mnie. Quote
obraczus87 Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 TAK! Magdalena jest z Bydgoszczy - zapomniałam o Niej kompletnie. Quote
Nutusia Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Rozmawiałam z osobą, która nawet dziś może sprawdzić domek dla Kajusi. Mało tego, jeśli domek okaże się "rokujący" :), może Małą zabrać do Bydgoszczy w sobotę, 19-go - będzie trzeba ja tylko podrzucić do CH Targówek albo na wylotówkę na Gdańsk. Napisałam PW do Tripti :) Quote
obraczus87 Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 SUPER :) !!!! Nutusia - wielkie dzięki :) Quote
magdajedral Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 To komu mogę podać numer kontaktowy do Pani aby zadzwonił i umówił się na wizytę? Proszę o info na mój numer 606352274 bo ja nie zawsze wszystko widzę na forum (dzisiaj stał się cud i widzę) Quote
Nutusia Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Wysłałam Ci w sms-ie adres mailowy dziewczyny, która może sprawdzić domek. Trzeba jej będzie też napisać dwa słowa o Kajci oraz wskazać na co najbardziej musi zwrócić uwagę. A potem to już tylko... trzymać kciuki!!!! :) Quote
tripti Posted March 15, 2011 Author Posted March 15, 2011 a ja poproszę jeszcze adres mailowy, to napiszę na co zwrócić uwagę w punktach, Nutusia dziękuje :)))) Quote
tusinka22 Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Natusia ja też bardzo dziękuję i trzymam mocne kciuki za naszą ślicznotkę Kaję. Quote
Nutusia Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Tak jest - teraz zaciskami, nie puszczamy i cichaczem plecaczek pakujemy :) Quote
tusinka22 Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 [quote name='Nutusia']Tak jest - teraz zaciskami, nie puszczamy i cichaczem plecaczek pakujemy :)[/QUOTE] racja- zaciskamy!!! Quote
Lidan Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 O jakie miłe wieści ;-) 20 kg psa - takiego ślicznego- to jeszcze nie tragedia :p Czekam i ja na efekty wizyty przed adopcyjnej i kciuki zaciskam :kciuki: Quote
tripti Posted March 15, 2011 Author Posted March 15, 2011 dziś nie było żadnych informacji, zobaczymy co przyniesie jutro :) Quote
tripti Posted March 16, 2011 Author Posted March 16, 2011 ogonek wołowy wystaje jej z pyszczka, poniosła go na schody, żeby nikt jej nie ukradł, ale było nie wygodnie: później przeniosła się niżej, niestety coś źle zrobiłam i zdjęcia mgliste: Goni kota równo, aż żałuje, że pokazałam jej do czego służą schody. Kot chodzi górą i specjalnie ją prowokuje. Na smyczy już coraz lepiej, z czystością w domu niby też, ale jeszcze pozostawia sporo do życzenia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.