Jump to content
Dogomania

Trzy wyrzucone suczki! pilne DT/DS! Jednej po 4 m-ch w dt grozi schronisko


Recommended Posts

Posted

TZ Natalii pracuje w Żabieńcu do godziny 15. Trzeba zorganizowac transport z Jeziórka do Żabieńca albo Piaseczna. Można podrzucic sunię w ciagu dnia, chociaż lepiej byłoby chociaz po godzinie 12, tak żeby Tz astaroth mógł popracowac troche ;)
Odleglosc nie jest duża, jednak jesli Tz Astaroth zacznie krązyc i cofac sie, to do domu zajedzie bardzo późno.

  • Replies 603
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jedna jedzie do Astaroth, jedna do Pauli i jedna zostaje w Jeziórku?

Paula uważaj na sunię, nie wiem czy masz doświadczenie z przestraszonymi psami, ale uważam, że należy dmuchać na zimne.
Bo jak nie daj Boże sunia zwieje, to się już nie da złapać.
Błagam, dwie smycze na obroży i na szelkach, i adresatki i na obroży i na szelkach, i ciasno pozapinaj, tak by jeden palec wszedł tylko.
I przy otwieraniu drzwi uważajcie by nie wyskoczyła na zewnątrz, nawet jak macie dom i teren zagrodzony.
Nie bierz mi za złe, ale tyle psów już poginęło, uważam, iż b.często z braku odpowiedniego zabezpieczenia.

Posted

zgadzam się z Awit w 100%. zreszta ja zawsze proszę DS, aby na poczatku psiak chodził na dwóch smyczach, obroży i szelkach.

Wyslalam dwa zapytanie w sprawie przewiezienia szarej sunieczki na trasie Jeziórko - Żabieniec. Czekam na odp.

Posted

Psa tak przestraszonego (przynajmniej z tego co na zdjęciach widzę ) nie miałam, oczywiście będę uważać, mam dom, do którego wchodzi się przez dwoje drzwi, teren ogrodzony, a na spacerach będziemy ostrożni. Przed Therionem miałam bokserkę po przejściach, ale ona się bała tylko pijaków (była bita wcześniej) i kiedy ktoś np. piwo otwierał, czołgała się ze strachu i pod stół wchodziła. :( miała jeszcze kilka innych fobii, ale z czasem wyszła z tego, choć do mężczyzn zawsze była bardziej ostrożna. Nie pracuję i myślę, że będę mogła czarnulce poświęcić trochę czasu, mam nadzieję, że młody psiak szybko przezwycięży strach i jeszcze zaufa człowiekowi. Czy wiadomo co z transportem? Kiedy by mała mogła być przywieziona?

Posted

Dziewczyny może nadaję jak zdarta płyta... ale zabezpieczcie ją w obrożę i szeleczki .... i nawet na ogrodzonym terenie nie spószczajcie odrazu ze smyczy, bo nie wiadomo czy mała nie umie przypadkiem przeskakiwać płotów, w razie czego puszczajcie ja na początek na długiej lince....

Trzymam kciuki :)

Posted

[quote name='ata']Dziewczyny może nadaję jak zdarta płyta... ale zabezpieczcie ją w obrożę i szeleczki .... i nawet na ogrodzonym terenie nie spószczajcie odrazu ze smyczy, bo nie wiadomo czy mała nie umie przypadkiem przeskakiwać płotów, w razie czego puszczajcie ja na początek na długiej lince....

Trzymam kciuki :)[/QUOTE]

popieram w 100%. Nie znamy suni i nie wiemy jak się zachowa.

Posted

Paula82 - mam jeszcze takie pytanko, czy tylko czarna wchodzi w grę, czy ewentualnie szara też. Ten tydzień, to jak przyjedzie np w środę, to w następną środę mamy ją zabrać? Czy to jest taki pewny tydzień, czy np Twój TZ może powiedzieć na drugi dzień, że mała ma zniknąć? Jak wygląda kwestia karmy - sama możesz kupić czy mała ma przyjechać z karmą? Co będzie w sytuacji, gdy przez tydzień nie znajdziemy jej innej alternatywy? Szelki i obroże też trzeba kupić. Czy jesteś w stanie zabrać ją do jakiegoś sprawdzonego weta podczas pobytu u Ciebie np na szczepienie?

Posted

[quote name='tripti']Paula82 - mam jeszcze takie pytanko, czy tylko czarna wchodzi w grę, czy ewentualnie szara też. Ten tydzień, to jak przyjedzie np w środę, to w następną środę mamy ją zabrać? Czy to jest taki pewny tydzień, czy np Twój TZ może powiedzieć na drugi dzień, że mała ma zniknąć? Jak wygląda kwestia karmy - sama możesz kupić czy mała ma przyjechać z karmą? Co będzie w sytuacji, gdy przez tydzień nie znajdziemy jej innej alternatywy? Szelki i obroże też trzeba kupić. Czy jesteś w stanie zabrać ją do jakiegoś sprawdzonego weta podczas pobytu u Ciebie np na szczepienie?[/QUOTE]
Weta mam sprawdzonego, do którego chodzę z moim Therionem, zaszczepić, odrobaczyć oczywiście mogę, ale potrzebuję na to pieniędzy, jeśli o karmę chodzi, mała może przyjechać z karmą. TŻ przystał na razie na tydzień, ale on na ulicę psa nie wywali, coś będziemy kombinować, może go udobrucham, może przekupię, a może mała znajdzie DS. Na pewno to nie będzie jeden dzień. Jeśli chodzi o suczkę to w zasadzie nie robi mi większej różnicy, czy to będzie czarna, czy szara, choć myślę, że ja jako, że nie pracuję mogłabym więcej czasu małej poświęcić, a chyba czarna bardziej tego potrzebuje. Wasza decyzja, która do mnie trafi, mam tylko nadzieję, że Therion ją zaakceptuje. Szelki, obrożę i smycz pożyczę od znajomej, bo ja tylko mam duże po moim psie. Miski też się znajdą. Chyba tyle?

Posted

Jeżeli to ma być tydzień i nie wiadomo, czy potem DT się nie zmieni, to chyba lepiej, żeby trafiła tam lepiej zsocjalizwana sunia - żeby tej czarnej nie mieszać w głowie, bo to, co Paula wypracuje w tydzień, przepadnie... Może lepiej by było, gdyby to czarna pojechała do hotelu?

Posted

to, która gdzie to mniejszy problem, ale chodzi teraz o transport ok 40 km w jedną stronę, na dodatek w korkach na puławskiej, raczej nikt w dzień nie będzie mógł pojechać.

Do tego wygląda na to, że nie mamy co zrobić z astką.......

Posted

oprócz ogłoszeń, to dla astki nic nie było szukane, cały czas liczyliśmy na ten dt, nadal zresztą liczymy, ale też za bardzo czasu nie mamy, bo wychodzi na to, że astka sama zostanie w kojcu jutro lub pojutrze, a sama wiesz jak tam jest, ile kontaktu z człowiekiem - tyle co nic, itd.
Wczoraj w nocy powysyłałam pw to osób z wątku np Inki z Korabiewic, ten sam typ psa.

Posted

[quote name='obraczus87']ATA czy Ty pisałas o miejscu u mariamc?? :)



Tak pisałam o Mariamc, choć już nie pamiętam co dokładnie:oops:

Posted

wychodzi na to, że astka skończy w schronisku, zapukałam już do wielu drzwi, ale niestety z marnym skutkiem, bez sensu, żeby siedziała sama w tym kojcu bez kontaktu z człowiekiem i psami. Pozostałe dwie mogą opuścić to miejsce, a w sumie nie muszą dalej męczyć się, przez to, że dla największej pręgowanej nie ma miejsca. Trzeba po prostu przyznać, że się nie udało :(
Dzięki Waszym darowiznom uda się jeszcze ją zaszczepić na wirusówki pewnie, tak aby poszła do schronu zabezpieczona w miarę.
Przykre to wszystko, ale trzeba spojrzeć realnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...