Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 474
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

delfy2000 napisał(a):
Fiszula - zabieraj piłeczkę i lecimy na poranny spacerek...:)


nie obiecuj, nie obiecuj, bo jeszcze będzie przez okno Cię wypatrywać
a jak sie nie zjawisz to co? ;)

Posted

primaverca napisał(a):
nie obiecuj, nie obiecuj, bo jeszcze będzie przez okno Cię wypatrywać
a jak sie nie zjawisz to co? ;)


Ja duchem to jestem z Wami zawsze...a w realu zobaczymy... może kiedyś sie uda ;-)

Posted

delfy2000 napisał(a):
Primaverco - bardzo się o Was martwię, a szczególnie o Ciebie...wiem, że musi Wam być strasznie ciężko...ale proszę wróć tutaj...

Ja tez czekam z utęsknieniem! Wracajcie, proszę!

Posted

witamy po długiej przerwie
jeszcze przed stratą Priamusia mąż stracił pracę - tak więc nieszczęścia chodzą parami :(
poza tym nadal jest nam ciężko i smutno bez Priamusia - stąd milczenie ...
musieliśmy dojść do siebie - ja nie mogłam normalnie funkcjonować - normalnie jakby mnie jakaś depresja dopadła (zarówno po stracie jak i co niektórych komentarzach :roll:) dlatego też nie wchodziłam na stronę dogomanii żeby nie dobijać się bardziej - musiałam dać sobie czas ...
wiem jednak że mam pod opieką jeszcze Fiszkę i muszę "relacjonować" jej dzienne życie

Fiszka chyba też odczuła stratę kogoś bliskiego, stratę "braciszka"
wymiotowała i miała rozwolnienie, stała się apatyczna i nie miała apetytu - ponadto nie była już taka wesoła i radosna jak kiedyś
całymi dniami leżała, nie przychodziła już po głaskanie ani nie wskakiwała na fotel
gdy podchodziliśmy do niej smutno tylko patrzyła i nawet nie cieszyła się z mizianka :roll:
musieliśmy troszkę popracować na nią i zająć się żeby wrócił jej "uśmiech" i radość

na dzień dzisiejszy jest już o niebo lepiej - prawie jak na początku ;)
na spacerach powoli odżywa, apetyt wrócił
koo jeszcze plastyczne ale w normie







nie łazić za mną paparazzi :eviltong:

Posted

Dobrze ,że jesteś i że Fiszka dochodzi do siebie. Wiesz komentarze były wynikiem emocji bo tu każda z nas boleśnie przeżyła tą stratę...Ale Ty kochana jest super osobą i masz wielkie serce.Nie zapominaj o tym.My tu wszystkie to wiemy.Widać ,że Fiszka jest u Was szczęśliwa.Współczuje z powodu straty pracy męża.Wiem ,że teraz jest Wam naprawdę ciężko finansowo.Ale spójrz na to tak.Limit nieszczęść już raczej wyczerpaliście więc będzie tylko lepiej:) Ty i mąż znajdziecie pracę i wszystko się ułoży.A wtedy może przygarniecie dla Fiszki nowego braciszka czy siostrzyczkę:)

Posted

Primaverco - dobrze, że jesteś...Caryca ma rację, że wszystkimi nami wstrząsnęła śmierć Priamka...a emocje nie są dobrym doradcą....

Ja do tej pory nie mogę się odnaleźć... Dobrze, że Fiszulka już lepiej - wymiziaj ją ode mnie podwójnie, proszę...

Przykro mi z powodu straty pracy Twojego męża...ale może być tylko lepiej... Pozdrawiam serdecznie...

Posted

małe słoneczko już się nieśmiało dla nas wyjrzało - mąż w tym albo przyszłym tygodniu zacznie pracę w ... łódzkim zoo :)

a Fiszka faktycznie nabiera już sił, nawet dzisiaj za piłeczką pobiegała :)

póki co nie mamy w zamiarach adoptowania żadnego psiaka - szybko o Priamusiu NIE zapomnimy

Posted

No i super ,że praca w zoo. Dla człowieka kochającego zwierzaki to super praca.Cieszę się razem z Wami.Rozumiem ,że o Priamusiu nie zapomnicie bo macie wielkie serducha i bardzo go kochaliscie.Ale kiedyś przyszłosciowo napewno takie serducha pokochają jeszcze jakiegoś biednego stworka.A teraz cieszcie się Fiszką.A my wszystkie jesteśmy z Wami!

Posted

mam takie pytanko do martki - bo inni pewnie nie będą wiedzieć :eviltong:
zauważyliśmy u Fiszki przy lewej przedniej łapce taką "gulkę" coś a'la tłuszczak
tylko czy to jest tłuszczak czy może jakiś inny tfuu "guz"?

postaramy się jutro odwiedzić weta - ale pytam zapobiegawczo

Posted

martka1982 napisał(a):
nic mi na ten temat nie wiadomo aby cokolwiek miała wczesniej na łapce
zapytam


to nie jest na łapce tylko tak jakby na paszce - lewej przedniej

byliśmy u weta
nakłuł tego "bąbla", ale nic z niego nie wyleciało
Fiszunia dostała zastrzyk przeciwzapalny i wet kazał obserwować
jeśli wielkość się nie zmieni lub będzie zmniejszał to może się okazać, że to jakiś tłuszczak - Fiszka ostatnio ma apetyt więc może jej się tam odkłada :eviltong:

ale jeśli będzie się powiększało to powiedział, że to mogą być węzły chłonne ;/

póki co zajmiemy się obserwacją z nadzieją na zmniejszenie :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...