primaverca Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Hihi Primaverca czuwa i tu :evil_lol: opr nie macie za co dostać - chyba że chcecie za nic:mad:;):diabloti: jak w jednej reklamie Heyah - gdzie kot dostał za nic :eviltong::eviltong: wszelkie pytania, rady, porady, podpowiedzi są potrzebne, bo samemu może i do głowy by coś nie przyszło a tak "co wiele głów to nie jedna" ;) jak miło się czyta takie historie z happy endem skoro Pepino już domaga się głaskanka i mizianka :multi::loveu: Quote
martka1982 Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 pół dnia mnie nie było a tu dwie strony przybyły....wiadomo kto najwięcej klepie hehe Pepino to mega pieszczot, niech się tylko jeszcze trochę rozkręci a będzie chciał więcej i więcej i więcej, i na kolana i głaskanie, może i całusy zacznie rozdawać. wszystko z czasem przyjdzie. Quote
KatarzynaJanik Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Pepi "wyprowadził się" wczoraj z pokoju Mamy i, zahaczając, co prawda, nieco o ściany, odnalazł mój pokój. Następnie usiadł sobie koło materaca. Zaniosłam go na posłanie, do pokoju Mamy, jednak znów przydreptał do mnie. Przeniosłam więc posłanie do mojego pokoju - położył się. Do tej pory przebywa u mnie. Noc miał jednak gorszą od poprzedniej. Co jakiś czas zmieniał pozycje, miejsca i kasłał. W nocy zrobił kupę, a nad ranem siku (z paneli łatwiej się sprząta, heh). Niewiele zjadł, póki co. Jednak nie miał też specjalnie kiedy, bowiem wstał na chwilę tylko, podreptał trochę, napił się, skubnął z miski i cały czas odsypia (noc). Quote
kazik132 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Kurcze!Dziewczyny, Wy się znacie!Od czego ten kaszel?Może być Pepiś przeziębiony?:o Kasiu, a jak na podwórku?Wychodzicie częściej czy rzadko?Jak Pepiś na podwóreczku? A z tym że przeniósł się do Ciebie, to jakoś się nie dziwię:)On dobrze wie, czyje serce zawojował na amen;) Quote
magiraf Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 kazik132 napisał(a):Kurcze!Dziewczyny, Wy się znacie!Od czego ten kaszel?Może być Pepiś przeziębiony?:o Kasiu, a jak na podwórku?Wychodzicie częściej czy rzadko?Jak Pepiś na podwóreczku? A z tym że przeniósł się do Ciebie, to jakoś się nie dziwię:)On dobrze wie, czyje serce zawojował na amen;) Kaszel moze byc tez od serca... Mam nadzieje jednak, ze nie bedzie to nic powazniejszego. A czy juz cos wiadomo w sprawie kolejnych wizyt u wetow-specjalistow? Quote
kazik132 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 magiraf napisał(a):Kaszel moze byc tez od serca... Mam nadzieje jednak, ze nie bedzie to nic powazniejszego. A czy juz cos wiadomo w sprawie kolejnych wizyt u wetow-specjalistow? A, no tak, Pepiś coś ma z serduszkiem! Ale może to przejściowe! Odnośnie wizyt kolejnych, to czekamy na Natalkę! Ona ma wszystko uzgodnić i zgrać ewentualnie w czasie. Czekamy, czekamy! Quote
natalka85n Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 dzisiaj rozmawialam z dr. Wrzoskiem no i umowilam Pepinka na pokazowe badanie neurologiczne na naszym fakultecie w poniedzialek, skoro bedzie ono w tej formie to mysle ze zupelnie za darmo a pepitek przylozy sie do poszerzania naszej wiedzy neurologicznej :) myslalam ze uda sie wczesniej ale doktor sam powiedzial ze woli na zajeciach, w sumie lepiej bo do gabinetu to trzeba sie dlugo naczekac. mysle ze narazie z hildebrandem sie wstrzymamy bo dr wrzosek to tez bardzo dobry weterynarz no i zna sie nie tylko na neurologii tylko na wszystkim ale ma poprostu taka specjalizacje. w piatek mam nadzieje ze spotkam na wykladzie okuliste i porozmawiam z nim.pisalam kasi smsa i mam nadzieje ze bedzie miala czas zeby przyjechac z pepitkiem w poniedzialek. Quote
delfy2000 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 natalka85n napisał(a):dzisiaj rozmawialam z dr. Wrzoskiem no i umowilam Pepinka na pokazowe badanie neurologiczne na naszym fakultecie w poniedzialek, skoro bedzie ono w tej formie to mysle ze zupelnie za darmo a pepitek przylozy sie do poszerzania naszej wiedzy neurologicznej :) myslalam ze uda sie wczesniej ale doktor sam powiedzial ze woli na zajeciach, w sumie lepiej bo do gabinetu to trzeba sie dlugo naczekac. mysle ze narazie z hildebrandem sie wstrzymamy bo dr wrzosek to tez bardzo dobry weterynarz no i zna sie nie tylko na neurologii tylko na wszystkim ale ma poprostu taka specjalizacje. w piatek mam nadzieje ze spotkam na wykladzie okuliste i porozmawiam z nim.pisalam kasi smsa i mam nadzieje ze bedzie miala czas zeby przyjechac z pepitkiem w poniedzialek. Super wiadomości Natalko - dzięki wielkie... Quote
Asia_M Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Ogromne podziękowania Natalko. Mam nadzieję, ze Pepinek nie ma kaszlu kennelowego - leczy się to ok. 3 tygodni. Może jest po prostu podziębiony? Quote
delfy2000 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Kasiu - to jutro niech wet sprawdzi co z tym kaszelkiem Pepisia... mam nadzieję, że Skrzacik po odespaniu nocki poje troszkę... Najbardziej ucieszyła mnie przeprowadzka do Twojego pokoju...mądry ten Pepinio... już załapał kto jest jego Ludziem... Kasiu - wychodziłaś z nim może na podwórko, czy jeszcze nie chcesz Pepisia stresować? Quote
natalka85n Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 wiecie kaszel moze byc od wielu rzeczy, zaraz jeszcze napisze do doktora zeby w razie co wzial na poniedzialek stetoskop i go osluchal, i zeby przejrzal wszystkie badania ktore mial do tej pory :) Quote
delfy2000 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 natalka85n napisał(a):wiecie kaszel moze byc od wielu rzeczy, zaraz jeszcze napisze do doktora zeby w razie co wzial na poniedzialek stetoskop i go osluchal, i zeby przejrzal wszystkie badania ktore mial do tej pory :) Czyli już jesteście umówione z Kasią na Poniedziałek? A w miedzy czasie Kasia jutro ma wizytę u weta (jeżeli dobrze pamiętam) to nie zaszkodzi Pepinia osłuchać... Quote
natalka85n Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 tak juz rozmawialam z kasia, bedzie w poniedzialek ;) Quote
martka1982 Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 super,że wszystko się układa. prawidłowa diagnoza to podstawa. wierzę,że Pepino będzie w dobrych rękach.U nas mimo najszerszych chęci nie mógłby być tak leczony. nic mi nie wiadomo o kaszelku w schronie. on nie przebywał z żadnymi psami, tylko z kotami.ale wiadomo, to siedzi w powietrzu. kaszelek może być również od serduszka, szczególnie taki gdy pies śpi a nagle go kaszel (taki zaciągający) budzi. Quote
KatarzynaJanik Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Tak, jak Natalia już napisała - w poniedziałek pojadę z Pepim na spotkanie z dr. Wrzoskiem. Mały nadal nic nie zjadł. Pije, ale nie je. Zrobił znów i kupę, i siku. Był chwilę na dworze, ale więcej siedział, niż chodził. Co do kaszlu, to ma go odkąd przyjechał. Dzisiejszej nocy jednak nasilił mu się. Prawie cały dzień śpi, więc nie kaszle, bo kiedy śpi - nie kaszle w ogóle, jak również ten kaszel nie wyrywa go ze snu. Kaszle, gdy leży lub siedzi, kiedy drepcze - nie kaszle. Jutro zabieram małego do weterynarza i pierwsze, co zrobię, to zwrócę uwagę na to kasłanie właśnie. Quote
delfy2000 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Katarzyna Janik napisał(a):Tak, jak Natalia już napisała - w poniedziałek pojadę z Pepim na spotkanie z dr. Wrzoskiem. Mały nadal nic nie zjadł. Pije, ale nie je. Zrobił znów i kupę, i siku. Był chwilę na dworze, ale więcej siedział, niż chodził. Co do kaszlu, to ma go odkąd przyjechał. Dzisiejszej nocy jednak nasilił mu się. Prawie cały dzień śpi, więc nie kaszle, bo kiedy śpi - nie kaszle w ogóle, jak również ten kaszel nie wyrywa go ze snu. Kaszle, gdy leży lub siedzi, kiedy drepcze - nie kaszle. Jutro zabieram małego do weterynarza i pierwsze, co zrobię, to zwrócę uwagę na to kasłanie właśnie. Kasiu - a może te odżywkę Convalescence mu podać strzykawką, co? Tak jak w schronie przez ostatnie dni przed wyjazdem... Quote
natalka85n Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 ja tez zauwazylam ze kaszle co jakis czas, jak ze mna jechal ale myslalam ze kaszlal wczesniej, wiec niech go koniecznie jutro oslucha weterynarz, no i szkoda ze nic nie je, a w schronie nie wiem czy jadl czy nie? Quote
Asia_M Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 delfy2000 napisał(a):Kasiu - a może te odżywkę Convalescence mu podać strzykawką, co? Tak jak w schronie przez ostatnie dni przed wyjazdem... Tylko delikatnie, z boku pyszczka, nie prosto w gardziołko. Nie wiem czy Kasia podawała już coś strzykawką, więc piszę zapobiegawczo. (Z góry przepraszam jesli się wymądrzam ;) ) Quote
kazik132 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Katarzyna Janik napisał(a):Tak, jak Natalia już napisała - w poniedziałek pojadę z Pepim na spotkanie z dr. Wrzoskiem. Mały nadal nic nie zjadł. Pije, ale nie je. Zrobił znów i kupę, i siku. Był chwilę na dworze, ale więcej siedział, niż chodził. Co do kaszlu, to ma go odkąd przyjechał. Dzisiejszej nocy jednak nasilił mu się. Prawie cały dzień śpi, więc nie kaszle, bo kiedy śpi - nie kaszle w ogóle, jak również ten kaszel nie wyrywa go ze snu. Kaszle, gdy leży lub siedzi, kiedy drepcze - nie kaszle. Jutro zabieram małego do weterynarza i pierwsze, co zrobię, to zwrócę uwagę na to kasłanie właśnie.Choliwka!A już się cieszyłysmy,że ładnie je!:( Trzeba chyba rzeczywiście Kasiu strzykawką mu podać, jesli możesz tą odzywkę. Ale ciągle śpi, czy troszkę drepta sobie? Quote
Felka z Bagien Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 A co dostaje Pepiś do jedzenia.Niestety takie staruszki są wybredne,ale on się najadł wczoraj,więc nie bądźmy przewrażliwieni. A czy Pepiś miał robione USG brzuszka,skąd te diagnozy odnośnie watroby?Nie gniewajcie się, ale też mam swoje "urwanie Głowy" Quote
Felka z Bagien Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Asia_M napisał(a):Tylko delikatnie, z boku pyszczka, nie prosto w gardziołko. Nie wiem czy Kasia podawała już coś strzykawką, więc piszę zapobiegawczo. (Z góry przepraszam jesli się wymądrzam ;) ) Nic się nie wymądrzasz,trzeba to robić z wyczuciem.Jest wątek psa zadławionego olejem w ten sposób.Trzeba uważać, aby nie wstrzyknąć psu do płuc.Każda uwaga tego typu ,moim zdaniem jest cenna. Quote
delfy2000 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Felka z Bagien napisał(a):A co dostaje Pepiś do jedzenia.Niestety takie staruszki są wybredne,ale on się najadł wczoraj,więc nie bądźmy przewrażliwieni. A czy Pepiś miał robione USG brzuszka,skąd te diagnozy odnośnie watroby?Nie gniewajcie się, ale też mam swoje "urwanie Głowy" No właśnie o tym myślałam, że Pepiś może trochę się wczoraj wypełnił ( bo przecież w schronie prawie nic nie jadł, więc może to wczorajsze jedzonko nasyciło go)... dobrze, że pije chociaż... ale troszkę odżywki pewnie też by nie zaszkodziło... Kasiu -możesz poprosić o zrobienie USG brzuszka Pepisia jutro u weta? Wyniki możnaby też zabrać w Poniedziałek do specjalisty... Quote
Asia_M Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Felka z Bagien napisał(a):Nic się nie wymądrzasz,trzeba to robić z wyczuciem.Jest wątek psa zadławionego olejem w ten sposób.Trzeba uważać, aby nie wstrzyknąć psu do płuc.Każda uwaga tego typu ,moim zdaniem jest cenna. No właśnie, jestem przewrażliwiona na tym punkcie. Z moich doświadczeń wynika, ze bardziej poręczne niż strzykawka i bezpieczne w użyciu są gumowe pipetki (wykarmiliśmy taką kociego noworodka). Taką pipetkę można dostać w aptece lub u weterynarza. Jest miękka i przede wszystkim nie da się nią zrobić krzywdy. P.S. Może rzeczywiście Pepulinek wczoraj się przejadł i dzisiaj troszkę ciężko mu na żołądeczku. Ważne, że pije wodę. Quote
KatarzynaJanik Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Mnie się wydaje, że mały się wczoraj najadł porządnie, bo jadł cztery razy (małe porcje, bo małe, ale jak na niego, to chyba i tak sporo). No i rano skubnął trochę. Pije chętnie, więc, generalnie, raczej nie ma powodów do przejmowania się (póki co). Jutro wizyta u weterynarza, więc wszystko będzie pod kontrolą. Kaszel "pójdzie na pierwszy ogień", dowiem się również o USG. I nie martwcie się - zmagałam się już biegunkami, wymiotami, z opornymi na pokarm i leki psinami czy też kicią. Ponadto, Siostra z siebie ratownika medycznego niebawem zrobi (bo niebawem egzaminy zawodowe ;)) pełnoprawnego, więc na pewno nie robimy niczego "na czuja", spokojnie :) Nie, że jestem/jesteśmy specjalistką/specjalistkami, nie - wszystkie rady chętnie czytamy i przyswajamy. Jednak nie martwcie się - jesteśmy i będziemy ostrożne. Quote
kazik132 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Katarzyna Janik napisał(a):Mnie się wydaje, że mały się wczoraj najadł porządnie, bo jadł cztery razy (małe porcje, bo małe, ale jak na niego, to chyba i tak sporo). No i rano skubnął trochę. Pije chętnie, więc, generalnie, raczej nie ma powodów do przejmowania się (póki co). Jutro wizyta u weterynarza, więc wszystko będzie pod kontrolą. Kaszel "pójdzie na pierwszy ogień", dowiem się również o USG. I nie martwcie się - zmagałam się już biegunkami, wymiotami, z opornymi na pokarm i leki psinami, i kicią. Ponadto, Siostra z siebie ratownika medycznego niebawem zrobi (bo niebawem egzaminy zawodowe ;)), więc na pewno nie robimy niczego "na czuja", spokojnie :)A no widzisz, jakie my tu panikary wszystkie jesteśmy! Ale Ty Kasiu też się nami nie przejmuj zanadto;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.