kazik132 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Felka z Bagien napisał(a):U mnie już 13.32! Nie mogę się doczekać.Kazik zrób sobie przerwę na "lunch", bo samej mi jakoś tak ciężko. Kasia, a napiszesz od razu nam coś o Pepinku?No mój dzisiejszy dzien w pracy to jeden wielki "lunch", bo myśleć nie idzie normalnie a co dopiero pracować. Udaje więc resztką sił, że mróweczka ze mnie, ale moje mrowisko teraz jest we Wrocławiu!;) martka1982 napisał(a):spoko, ja też jestem i czekam na wieści a przy okazji zmienię tytuł wątku i napiszę,że Pepino znalazł dom!!!Oj, to czekamy, czekamy. U mnie już 14.36 więc pewnie to kwestia minut? Matko! Co za uczucie! Katarzyna Janik napisał(a):Tak, napiszę już dzisiaj co nieco o Pepino :)Już się nie mogę doczekać! Pewnie to trochę potrwa,wiem. Ale nic nie może mnie oderwać od myślenia;) Quote
primaverca Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Ło matko - ja nareszcie trochę nadrabiam zaległości przy kompie i dogo :) cieszę się niezmiernie że Pepino wreszcie będzie miał swój własny domek :multi::multi: Zasługuje na miłość i domek :loveu: Cieszę się również, że znalazł się kolejny Anioł, który przygarnął starszą bidulkę :loveu: z niecierpliwością czekam na wieści z nowego domku :) Quote
kazik132 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Alter Ego napisał(a):Juz chyba powinien byc na miejscu? :) Pewnie tak, ale teraz troche formalności zapoznanie itp. Trochę to potrwa:) Ale teraz już mogę czekać. Quote
MartynaP Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 martka1982 napisał(a):jest taniej, tylko że tam gdzie podałam wysyłka za zamówienie powyżej 50zł jest za darmo Pepino w schronisku miał podawany ten w proszku, przez strzykawkę. nie wiem czy będzie jadł ten gotowy poradźcie mi co mam kupić..... kilka takich i kilka takich? czy lepiej jednak w proszku do podawania strzykawką? dawałam ten w kawałkach w sosie kotom-wcinały aż im sie uszy trzęsły moze macie mozliwosc zakupienia u weta jednej saszetki i zobaczycie czy bedzie jadł ten w proszku to wiadomo trzeba jakby nie patrzec podawac "na siłe" a ten gotowy moze Pepino sam zje najlepiej jeden na próbe kupic i wszystko bedzie jasne czy zamawiac czy nie własciwosci niby takie same bo to conwalescense i to tez tylko niektore niesa w stanie same jesc -ale niepowiem bo to fenomenalny "wynalazek" jest ;) Quote
Poker Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 już nogami przebieramy i czekamy na wiadomości o maluchu. Quote
magiraf Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Superowe wiesci, lezka sie kreci z radochy!!! :) Czekamy wiec na info z nowego Pepinkowego swiata! Quote
KatarzynaJanik Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Pepino jest już u mnie... Tylko ja naprawdę nie wiem, co mam napisać... Serce mi pęka, jak na niego patrzę... Jest brudny, pokołtuniony. Natomiast chudy jest tak bardzo, że czuć wszystkie jego kości, kiedy się go głaszcze... Zjadł już trochę, wypił trochę wody. Chodzi cały czas w kółko, obija się o meble (mam wrażenie, że on w ogóle nie widzi) - stale za nim chodzę... Zatrzymuje się w momencie, kiedy jest głaskany, ale po chwili znowu zaczyna dreptać - wciąż w kółko... Quote
Marycha35 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Kasiu nie denerwuj się, daj sobie i jemu trochę czasu. Będzie lepiej:) Quote
KatarzynaJanik Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Nie denerwuję się, po prostu żal na niego patrzeć... Wierzę, że nastąpi poprawa... Quote
Marycha35 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Nastąpi na bank:), niech tylko poczuje, że jest już bezpieczny. Quote
magiraf Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Marycha35 napisał(a):Kasiu nie denerwuj się, daj sobie i jemu trochę czasu. Będzie lepiej:) Pierwsze kroki w nowym domku sa zawsze najtrudniejsze... czas bedzie Waszym sprzymierzencem, a kazdy dzien bedzie przynosil pozytywne zmiany, wierze w to gleboko! trzymam mooocno kciuki za Wasza rodzinke i wiernie kibicuje! Quote
delfy2000 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Kasiu - to stres związany z nowym miejscem... Zapytaj Primaverci jak Priamek dreptał po przyjeździe do Nich.... dobra wiadomość to to, że zjadł i wypił wodę...i że zatrzymuje się na głaskanie...Musi się zaznajomić z innymi zapachami, dźwiekami i otoczeniem....głaszcz Pepinka jak najwięcej, to na pewno szybciej złagodzi stres... Jesteśmy z Wami :) Quote
Poker Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Ja nie wiem jak z jego wzrokiem, dziewczyny może coś wiedzą.Najlepiej meble pozabierać z drogi i starać się trzymać je w stałych miejscach, on szybko załapie i dobrze sobie poradzi.Niestety stary pies ze schroniska nie pachnie .Może dziś jeszcze nie ,ale jutro go wykąpcie i wyczeszcie, wszystkim nosy odżyją.dobrze ,że je i pije. Quote
dusje Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Pepinku,juz teraz bedzie tylko dobrze :lol::loveu:Bardzo sie ciesze, ze psinek ma swoj wymarzony domek i troskliwa rodzinke :multi:Powodzenia! :lol::lol::lol: Quote
kazik132 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Katarzyna Janik napisał(a):Pepino jest już u mnie... Tylko ja naprawdę nie wiem, co mam napisać... Serce mi pęka, jak na niego patrzę... Jest brudny, pokołtuniony. Natomiast chudy jest tak bardzo, że czuć wszystkie jego kości, kiedy się go głaszcze... Zjadł już trochę, wypił trochę wody. Chodzi cały czas w kółko, obija się o meble (mam wrażenie, że on w ogóle nie widzi) - stale za nim chodzę... Zatrzymuje się w momencie, kiedy jest głaskany, ale po chwili znowu zaczyna dreptać - wciąż w kółko... No tak.Tego się spodziewałam. Martka pisała, że domek dla Pepinka jest priorytetem. Nic nie przesadzała pisząc o jego stanie. Sierść było widać na filmiku, tylko czuć nie było:( A początki są zawsze trudne. Pamiętaj, że Pepinek nie zna życia w ciszy, w domku z ręką człowieka na zawołanie. Kasiu, teraz juz może być tylko lepiej, choć powoli. Kasiu, jestem szczęśliwa bardzo, że Pepiś już u Was. Quote
martka1982 Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 wlaśnie, jego chudości nie widać ze względu na sierść ale wystarczy dotknąć...skołtuniony też był bardzo. kąpiel na pewno i jemu przyniesie ulgę i Wam, wyczesanie porządne też mu dobrze zrobi. z tym chodzeniem w kółko to tak może być na początku - primaverca przeżywała to samo. Quote
KatarzynaJanik Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Pepino bachnął sobie na kołderkę pod szafą - zapewne zmęczył się tym chodzeniem w kółko. Nie śpi - leży sobie. Przykryłam go lekkim kocykiem, bo trząsł się (być może z zimna?, być może ze strachu?). Quote
Marycha35 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 łza się na rzęsie trzęsie, na bank mu będzie u Ciebie superoo:) Quote
dusje Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Bezpiecznie sie poczul a to juz wielki sukces :multi:Bedzie dobrze, z dnia na dzien coraz lepiej.Nawet sie nie obejrzysz, jak Pepino sie rozkreci,jak nabierze witalnosci i jak wreszcie pokocha zycie i Was :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.