paulinken Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Jenyyy, byłoby wspaniale! Miałam właśnie pisać o hotelikach, ale może ten DS wypali? Quote
quatro Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 ja już powoli na fb szaleje-przekazując dobrą nowinę :) Quote
martka1982 Posted March 24, 2011 Author Posted March 24, 2011 Katarzyna Janik napisał(a):Chcę go wziąć na stałe. Cóż więc dalej powinnam zrobić? proszę skontaktuj się z naszą prezeską 513 252 632. ona już czeka na Twój telefon. na pewno wszystko pójdzie dobrze i wtedy bardzo proszę kogoś o szybką wizytę. edit: poproszę też o Twoje dane na pw, tzn numer telefonu oraz adres, przekaże osobie, która podejmie się przeprowadzenia wizyty niestety Twój numer od kazika jeszcze do mnie nie dotarł dlatego prosze Ciebie o kontakt na pw Quote
Cleo2008 Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 [quote name='Napisał [B']Katarzyna Janik Chcę go wziąć na stałe. Cóż więc dalej powinnam zrobić? czy to prawda?????????????? Quote
Julia84 Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Jejku... żeby się tylko wszystko dobrze ułożyło... Quote
martka1982 Posted March 24, 2011 Author Posted March 24, 2011 Pepino miał robione ekg. ma powiększoną prawą stronę serca ale ogólnie serduszko nie wygląda najlepiej. nasi weci nie wiedzą co się dzieje z jego okiem, czy to uraz mechaniczny czy ropień, więc Pepino powinien pojechać do okulisty ( w Koninie nie ma). ma kupiony convalescence ale będzie miał podawany od jutra, bo dziś nie ma mu kto podać. Kasia daj nam proszę znać jak już bedziesz po rozmowie z naszą prezeską Quote
paulinken Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Okulista to chyba doktor Garncarz? Będzie w Bydgoszczy miał konsultacje w maju jakoś, tak to przyjmuje w Warszawie. Quote
KatarzynaJanik Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Dzwoniłam do Pani prezes. Podesłałam również swoje dane Marcie (martka1982 - Marta, tak?). Quote
kazik132 Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Katarzyna Janik napisał(a):Dzwoniłam do Pani prezes. Podesłałam również swoje dane Marcie (martka1982 - Marta, tak?).Cudownie!Ja wróciłam z pracy. Okazało się własnie,ze źle wpisałam do telefonu Twój nr i nie miałam możliwości sprawdzić. Na szczęscie już wszystko ruszyło do przodu! Kasiu, napiszesz nam, jak po rozmowie z Pania Prezes? To co?Możemy już szukac osób na wizytę przedadopcyjną, prawda? Ja jeszcze myślę, że śnie:) Quote
KatarzynaJanik Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Tak, czekam na dalsze informacje dot. wizyty przedadopcyjnej. Rozmowę z Panią prezes powinna raczej oceniać Ona sama. Udzieliłam Jej wstępnych/podstawowych informacji, sama również otrzymałam informacje wstępne o psiaku. Ja oczywiście jestem w pełni świadoma jego sytuacji i stanu, w jakim się znajduje. Chcę go zabrać, chcę mu pomagać, chcę, by resztę swojego życia był otoczony opieką... Nie umiałam wczoraj (a dokładniej - dzisiaj w nocy) oderwać się od jego wydarzenia na FB. I chociaż zdjęcia doprowadzały (wciąż doprowadzają) mnie do płaczu, od nich również nie mogłam się oderwać. Miałam wczoraj taki specyficzny dzień, przez całą podróż (samochodem na trasie Wrocław-Racibórz, Racibórz-Wrocław) miałam wrażenie, że wszędzie widzę porzucone zwierzęta przy drogach. Nie umiem tego wyjaśnić - ot, takie zawieszenie umysłu nad tematem. I wieczorem/w nocy przeglądałam jeszcze różne wydarzenia na FB, a między nimi wydarzenie o Pepino. Pani prezes zadała mi, przez tel., pytanie: "Dlaczego akurat on?". To był jakby STRZAŁ. On. Po prostu, on. I chociaż chciałabym pomóc im wszystkim, nie mogę, nie mam możliwości, przynajmniej nie teraz. Ale może kiedyś trafię szóstkę w Lotto (może dziś?)? Wtedy pomogę kolejnym biedakom... Póki co - mam nadzieję, że będę mogła pomóc Pepino. Quote
Poker Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Dajcie namiary, zrobię tę wizytę. A Pepino jest niesamowicie podobny do dziadzi Świata, który jest na dożywotnim DT u ivette w Częstochowie, Quote
kazik132 Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Poker napisał(a):Dajcie namiary, zrobię tę wizytę. A Pepino jest niesamowicie podobny do dziadzi Świata, który jest na dożywotnim DT u ivette w Częstochowie,Poker , bardzo dziękujemy za pomoc! Cudownie,że wszystko ruszyło do przodu. Ale się cieszę! Quote
togaa Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Jak weszłam na poczatek watku, miałam gulę w gardle. Nie przypuszczałam że tyle dobrego w tak krótkim czasie sie podzieje..... Takie jest życie ! Stale nas czyms zaskakuje. Quote
dusje Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Jestem na zaproszenie Moni12:lol: Przeczytalam od poczatku i widze,ze noc przyniosla najbardziej pozadana przez wszystkich radosna nowine :multi: Pepino jest przeuroczy i bardzo sie ciesze, ze znalazl domek, w ktorym bedzie czas na milosc,leczenie i przywrocenie sil slicznemu starszemu panu.Trzymam kciuki za pomyslna wizyte przedadopcjna i za jak najszybsze zamieszkanie Pepinka w swoim wymarzonym domku.Az trudno uwierzyc, ze tak blyskawicznie,istne czary :lol: Quote
Cleo2008 Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 kochani cioteczki i wujkowie, jakby w tym momencie ktos mial namiar energii na zbyciu, albo cieplych uczuc dla psiulkow w sytuacji prawie bez wyjscia (zalezy od nas) blagam o odwiedziny u bruna - bo nam juz brakuje pomyslow. Bruno bez pomocy nie przezyje...ani dnia http://www.dogomania.pl/threads/198505-Dom-życie.Potworna-bieda-Bruno-ze-schroniska-prosi-o-pomoc. Quote
si_bcw Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 [quote name='Katarzyna Janik']Tak, czekam na dalsze informacje dot. wizyty przedadopcyjnej. Rozmowę z Panią prezes powinna raczej oceniać Ona sama. Udzieliłam Jej wstępnych/podstawowych informacji, sama również otrzymałam informacje wstępne o psiaku. Ja oczywiście jestem w pełni świadoma jego sytuacji i stanu, w jakim się znajduje. Chcę go zabrać, chcę mu pomagać, chcę, by resztę swojego życia był otoczony opieką... Nie umiałam wczoraj (a dokładniej - dzisiaj w nocy) oderwać się od jego wydarzenia na FB. I chociaż zdjęcia doprowadzały (wciąż doprowadzają) mnie do płaczu, od nich również nie mogłam się oderwać. Miałam wczoraj taki specyficzny dzień, przez całą podróż (samochodem na trasie Wrocław-Racibórz, Racibórz-Wrocław) miałam wrażenie, że wszędzie widzę porzucone zwierzęta przy drogach. Nie umiem tego wyjaśnić - ot, takie zawieszenie umysłu nad tematem. I wieczorem/w nocy przeglądałam jeszcze różne wydarzenia na FB, a między nimi wydarzenie o Pepino. Pani prezes zadała mi, przez tel., pytanie: "Dlaczego akurat on?". To był jakby STRZAŁ. On. Po prostu, on. I chociaż chciałabym pomóc im wszystkim, nie mogę, nie mam możliwości, przynajmniej nie teraz. Ale może kiedyś trafię szóstkę w Lotto (może dziś?)? Wtedy pomogę kolejnym biedakom... Póki co - mam nadzieję, że będę mogła pomóc Pepino. dreszcze i ciary od takich postów:) Quote
ULKA12 Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Trzymam kciuki za psiaczka oby wszystko ułożyło się pomyślnie. Widać, że czasami zdarzają się cuda :-) Quote
Energy Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Jestem na zaproszenie Moni12, ale już teraz pozostało mi trzymanie kciuków:lol: Quote
delfy2000 Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Melduję się i ja --- czekam na dalsze dobre wieści... Kasiu - gdy wysłałaś mi zaproszenie do znajomych i pojawiłaś się w krótkim czasie tutaj coś mnie tknęło... i nie mogłam odkleić się od ekranu... a resztę już wszyscy doczytali... ;-) MARTKA - czy ktoś już jest umówiony na wizytę u Kasi? Bo jest deklaracja na wizytę na FB... Quote
ona03 Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Pepino :) trzymam kciuki, zdrówka i tylko szczęśliwych dni Ci życzę .... Quote
kazik132 Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Katarzyna Janik napisał(a):Tak, czekam na dalsze informacje dot. wizyty przedadopcyjnej. Rozmowę z Panią prezes powinna raczej oceniać Ona sama. Udzieliłam Jej wstępnych/podstawowych informacji, sama również otrzymałam informacje wstępne o psiaku. Ja oczywiście jestem w pełni świadoma jego sytuacji i stanu, w jakim się znajduje. Chcę go zabrać, chcę mu pomagać, chcę, by resztę swojego życia był otoczony opieką... Nie umiałam wczoraj (a dokładniej - dzisiaj w nocy) oderwać się od jego wydarzenia na FB. I chociaż zdjęcia doprowadzały (wciąż doprowadzają) mnie do płaczu, od nich również nie mogłam się oderwać. Miałam wczoraj taki specyficzny dzień, przez całą podróż (samochodem na trasie Wrocław-Racibórz, Racibórz-Wrocław) miałam wrażenie, że wszędzie widzę porzucone zwierzęta przy drogach. Nie umiem tego wyjaśnić - ot, takie zawieszenie umysłu nad tematem. I wieczorem/w nocy przeglądałam jeszcze różne wydarzenia na FB, a między nimi wydarzenie o Pepino. Pani prezes zadała mi, przez tel., pytanie: "Dlaczego akurat on?". To był jakby STRZAŁ. On. Po prostu, on. I chociaż chciałabym pomóc im wszystkim, nie mogę, nie mam możliwości, przynajmniej nie teraz. Ale może kiedyś trafię szóstkę w Lotto (może dziś?)? Wtedy pomogę kolejnym biedakom... Póki co - mam nadzieję, że będę mogła pomóc Pepino.Ciekawe,jak LOTTO Kasi?;) Kasiu wiesz? Pepino chyba jest rzeczywiście wystrzałowy, bo zanim trafił w Ciebie, to i nas zauroczył, odebrał sen i spokój. Tak tu już chyba jest. Wątków z biednymi psiakami tysiące a my na kilku. Dlaczego na tych, nie na innych? No właśnie, sama nie wiem! Ale wiem,że miłości się nie wybiera, miłość sama przychodzi:) Ciekawe, czy już ruszyło coś ku wizycie przedadopcyjnej? Poker, wiesz coś więcej niz my?;) Quote
Marycha35 Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 trzyma kciuki za lotto i za psinkę, supero wieści, Kasiu szacun i serdeczności:):):) Quote
delfy2000 Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Najgorsze to te ostnie godziny oczekiwania... sprzątam, piorę, gotuję, byle nie myśleć ;-) Quote
martka1982 Posted March 24, 2011 Author Posted March 24, 2011 prosiłam Poker aby odbyła wizytę do końca tego tygodnia ale niestety Kasia nie może, więc jakoś w przyszłym może się odbędzie Quote
kazik132 Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 martka1982 napisał(a):prosiłam Poker aby odbyła wizytę do końca tego tygodnia ale niestety Kasia nie może, więc jakoś w przyszłym może się odbędzie Oj, to szkoda. No,ale tyle czekaliśmy tutaj na cud, że kilka dni może nie zrobi wielkiej różnicy dla Pepisia. Chociaż ja to ciągle myślę, że już wczoraj powinien opuścić schronisko:( Biedny ten nasz maluszek okruszek:( na szczęście zaświeciło dla niego światełko w tunelu. Mam nadzieję, że niebawem to światełko rozjaśni wszystko! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.