MWo Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Ja bym chętnie pojechała, tylko nie wiem jak to ogarnąć. Ta pani chce go zabrać w niedziele, o ile pani Magda z DT się zgodzi. Na ten dzień załatwiła sobie transport. Ja bym chętnie faktycznie zobaczyła przyszłą włascicielkę, ale jutro i w niedzielę mam zajęcia na kursie i nie mogę ich opuścić. A ta pani mieszka w Grójcu. Chyba że pozwolimy tej pani go zabrać, a ja zbadam sprawę po weekendzie, pojadę tam kilka razy wybadać jak sie sprawy mają i jak sie Spaniel czuje. Jak myślicie? Quote
MWo Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Dodam, że tej kolezance ufam w tej kwestii. Cała ich rodzina kocha zwierzęta. Kiedyś jej tata zobaczył niedaleko domu psa przy drodze, którego ktoś zostawił. Pies wiernie czekał i nie chciał z nim pójść, więc kazał żonie nasmarzyć kotletów i ciepłe mu rozkładał co kilka metrów i tymi kotletami zwabił psa do domu, który juz tam z nimi został. :) Quote
Kava Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 sorrki, wrocilam dopiero z pracy.... nikt sie nie wypowiada , a tu czas nagli..... trzeba podjac decyzje... z tego co piszesz, to rodzina godna zaufania... oczywiscie nalezy po niedzieli natychmiast tam pojechac i zobaczyc co i jak.... u nas niektore schrony tak robia, daja zwierzaki naprzyklad na weekend, czyli na probe.... w ten sposob unika sie takze nieudanych adopcji... moj terierek, tez tak do nas przyszedl... z tym , ze ja nie mialam od poczatku zamiaru go oddawac spowrotem.... wedlug mnie ryzykowalabym, pod warunkiem ze zaraz w poniedzialek najdalej we wtorek pojedziesz do spanielka i nowej pani.... Quote
sylwija Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 trzeba luka1 zlapać, ona ma decydujący głos.. jak będzie przyzwoitsza pora, to zadzwonię do niej :) chyba, że wcześniej na wątek zajrzy :) Pewnie, że szkoda marnować okazje, bo może to jest właśnie TO :) Quote
sylwija Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 dzwoniłam do luka1 - nie ma czasowo dostępu do netu, ale też jest zdania, że warto zaryzykować :) czyli.. trzeba działać :) Quote
Kava Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 a wiec, MWo.... trzymamy kciuki i pazurki.. i czekamy... Spanielku pakuj plecaczek i... w droge do nowego .... Quote
MWo Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Dostałam informacje, że nasz Spanielek właśnie jest w drodze do swojego nowego domu :). Jutro napiszę jak się miewa. Quote
sylwija Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 o rany, ależ Wy jesteście lakoniczni, ja cały dzień czekam na wieści :D Quote
MWo Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Dopiero się dowiedziałam. Koleżanka właśnie jedzie go zobaczyć, także jak da mi znać to od razu napiszę. Trzymajmy kciuki, żeby wszystko poszło dobrze. Spanielek ma naprawdę dużo wrażeń w ciągu ostatniego miesiąca... Quote
MWo Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Spanielek jest już w nowym domu. Wszyscy byli przygotowani na trudności w podróży, a tu niespodzianka. Spanielek chętnie wskoczył na przednie siedzenie i przez całą drogę był głaskany. Bardzo chętnie liże wszystkich po rękach, dostał już swoje posłanie w domu, swoją miskę i ponoć czuje się już niemal jak u siebie. Jest bardzo odważny. Przychodzą do niego bliscy żeby się witać i chyba jest z tego faktu zadowolony. Koleżanka powiedziała, że na żywo jest dużo ładniejszy niż na zdjęciach i że jest baaardzo fajny. Za trzy dni wkleję zrobimy zdjęcia. Nie chcę zapeszać, ale myślę, ze historia Spanielka zakończy się szczęśliwie. Quote
Lilek Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 :multi::multi::multi::multi::multi:Już można skakać z radości, prawda? Słuchajcie, przed chwilą rozmawiałam z Luką. Zadzwoniłam, żeby jej przekazać tę wiadomość. Ucieszyła się bardzo. Ma nadzieję, że jutro już będzie miała dostęp do internetu i wtedy wstawi rozliczenie Spanielka. Piesku, powodzenia w nowym domku. Ja też cieszę się ogromnie, że jeszcze jeden psiak znalazł dom i swoich ludzi. To najmilsza wiadomość dzisiaj. Quote
Lu_Gosiak Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 noo w koncu:multi::multi: ale sie psiaku naczekales, ale udalo sie!!:multi: Quote
Kava Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 nie wiem jak ten dzisiejszy dzien nazwac... ale jest dniem wyjatkowym..... tyle dobrych wiesci.... 1. Spanielek w domku 2. Kora z watku Kaji69 od dzis takze w domku 3. Castor z watku Rynia jedzie jutro razem z kolega do nowego domku.... a pozostale dzikusy z Lubonka wylapane!!!!!!!!!!!!! 4. Nitka i Igielka RAZEM w nowym domku 5.???? czyz to nie fantastyczne? ide spac pelna euforii i oczekiwania na podobne historie... Quote
Lilek Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Kavusiu, a czy Ty będziesz mogła zasnąc po tylu emocjach???:lol: Strasznie fajnie, że napisałaś o tych wszystkich psiaczkach, które dziś pojechały do domków, bo ja przy Spanielku powywałam sobie, że chciałabym, żeby więcej psiaków też znalazło domy.No i proszę, mówisz i masz. Żeby to tak codziennie.... Quote
Kava Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Lilek napisał(a):Kavusiu, a czy Ty będziesz mogła zasnąc po tylu emocjach???:lol: Strasznie fajnie, że napisałaś o tych wszystkich psiaczkach, które dziś pojechały do domków, bo ja przy Spanielku powywałam sobie, że chciałabym, żeby więcej psiaków też znalazło domy.No i proszę, mówisz i masz. Żeby to tak codziennie.... masz racje... spac przyjdzie mi chyba ciezko.... szczegolnie ta akcja w Krzykosach, ktora dzis zostala w koncu uwienczona sukcesem, cieszy mnie niesamowicie... poza tym siedze i wyobrazam sobie te piekne i jakze drogocenne chwile i pierwsze dni w nowym domku.... radosci, odkrywanie na nowo swiata i dobroci ludzkiej.... jakze to podniecajace... i jakze masz racje mowiac i zyczac sobie i wielu, wielu szukajacym aby ich prace zostaly uwienczone sukcesem... oby nie bylo pokrzywdzonych i samotnych, porzuconych i glodnych....spragnionych bliskosci i bezpieczenstwa... Quote
MWo Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 oj tak, dzisiejszy dzień jest wyjątkowo udany :multi: Quote
Lilek Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Eeech, Kava, Kava. Jakbym siebie słyszała. Wiesz co,z taką psychiką w dzisiejszym, jakże asertywnym i zadufanym w sobie społeczeństwie to my się tylko na odstrzał nadajemy. Ale masz rację, ja też często myślę, jak też taki psiunek sobie, na początku niesmiało, a później już coraz odważniej tupta po nowym domu, zwiedza, ogląda, przymierza się, coby tu...i nie wierzy jeszcze, że ma swoich ludzi, swoje posłanko i michę, że już będzie dobrze, że go kochają, wybrali, własnie jego. A potem robi się z niego panisko na swoim i to jest najfajniesze. Quote
Kava Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 zebys wiedziala.... mam taka ksiezniczke, ktora wlasnie rozwalila sie na naszej (nam sie wydaje) kanapie i wbrew zakazom bezczelnie sobie lezy...to stan obecny przed trzema laty jak ja wyciagnelismy z lodzkiego schronu, to schowala sie pod stolem, ktore zreszta do dzis jest jej "bezpiecznym" schowkiem i przez dlugi czas byla bardzo wyciszona.... Quote
Lilek Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 :lol::lol::lol:Wyciszona????:megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin:Znam to doskonale. Nasze zwierze też były cichutkie, cichuteńkie na początku.... przez kilka dni. Tak 3 do tygodnia. A potem...To trzeba słyszeć, jak się włącza mój chór Czejanda.Ale niech tam, byle były zdrowe i szczęśliwe. Ciekawe, jaki będzie nasz Spanielek. I jak będzie miał ostatecznie na imię. Quote
Kava Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 moja Kava, bo to ona pozyczyla mi swoje imie... potrzebowala znacznie dluzej.... dopiero po miesiacach zaczela nabierac ciala i odwagi... potem dlugo jeszcze byla cichutka, potulna i posluszna... nasz najmlodszy , ktory jest juz ponad rok z nami, jeszcze calkowicie nie odtajal.... jedynie senior jest zrownowazony i pewny siebie... ale on siedzial najkrocej w schronie.... zaledwie kilka tygodni... Spanielek dostanie zapewne w nowym zyciu , takze nowe imie.... oby mu sie wiodlo.... Quote
sylwija Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 świetne wiadomości, wczoraj taki dobry dzień faktycznie :) Mój Shaq też pojechał do domku, Balto zawiozłam do hotelu.. Ja czekam też na info, jak nasz Spanielek jest nazywany w nowym domku, jak pierwsza nocka minęła Quote
luka1 Posted September 5, 2011 Author Posted September 5, 2011 No wreszcie działa internet. Straszne zaległości mi sie porobiły. Musze przelać kasę dla Pani Magdy. Resztę kasy proszę rozdysponować. Postaram sie dziś to policzyć. No i zrobiło się miejsce w hoteliku. Quote
luka1 Posted September 5, 2011 Author Posted September 5, 2011 No wreszcie działa internet. Straszne zaległości mi sie porobiły. Musze przelać kasę dla Pani Magdy. Resztę kasy proszę rozdysponować. Postaram sie dziś to policzyć. No i zrobiło się miejsce w hoteliku. Quote
BERKANO Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 bądź szczęśliwy Spanielku :loveu::loveu::loveu: Zasłużyłeś na WSZYSTKO CO NAJLEPSZE I NAJWSPANIALSZE!!! Faktycznie wczorajszy dzień był wyjątkowy- oprócz Waszych osiągnięć jeszcze zawiozłam mojego podopiecznego 15 letniego ONka do Czarodziejki, co na Jego wątku także zostało ogłoszone wiadomością dnia ;):loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.