Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 761
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kava dobrze pisze. Luka nie dzwoń do niej. Trzeba poczekać za dwa, trzy dni i zacząć szukać domu. A tak w ogóle to co to za jedna? Skąd dowiedziała się o Spanielu?

Posted

bakusiowa napisał(a):
Kava dobrze pisze. Luka nie dzwoń do niej. Trzeba poczekać za dwa, trzy dni i zacząć szukać domu. A tak w ogóle to co to za jedna? Skąd dowiedziała się o Spanielu?

Pani jest z FB, niby go chce ale nie ma pieniedzy. Rozmawiam z nia i powiedzialam wprost ze pies to koszty i ze nie chcemy zeby pies wracal do schroniska kiedys tam. Nie jestem pewna. Jak myslalam ze nie to ona sie znow odezwala... Nie jestem pewna ze to wlasciwa osoba. Mowila ze kasy nie ma... No ale to po co jej pies ? A jak do weta trzeba bedzie???
Jest jeszcze jedna pani, ktora mi sie baaaaaaaaaardzo podoba na pania dla spanielka, ale ona narazie sie nie zdeklarowala. Ale ja czuje ze ona go chce... tylko jest na tyle odpowiedzialna, ze nie powie dopoki nie bedzie pewna...
Luka czekamy, popieram. Ja juz pisalam, ze Kasia u mnie poruszyla dzwonek alarmowy i ja juz uwazam ...

Posted

no bez komentarza. Lepiej jak się nie ma kasy na opłatę 30,- to lepiej dać sobie spokój. Szczepienie p/wściekliźnie w Warszawie kosztuje 25,-

Posted

bakusiowa napisał(a):
Pies kosztuje tak jak i człowiek. Jak nie ma pieniędzy to niech sobie kupi chomika. A później jak zachoruje to każe zabierać. Dać sobie z nią spokój.

dalysmy. zawracanie glowy.

Posted

wiem, żę się to nie spodoba, ale..

czasem jest tak, że co innego koszty wynikające z posiadania psa, a co innego z tego, że się psa chce.
czyli
inaczej podchodzę do kosztów utrzymania psa
inaczej - jeśli ktoś mi każe płacić za adopcję, kiedy chcę uważać, że psa nie kupuję, a dlatego właśnie biorę ze schroniska, że chcę pomóc..nie kupuję, kupić mogę na giełdzie..

Posted

sylwija napisał(a):
wiem, żę się to nie spodoba, ale..

czasem jest tak, że co innego koszty wynikające z posiadania psa, a co innego z tego, że się psa chce.
czyli
inaczej podchodzę do kosztów utrzymania psa
inaczej - jeśli ktoś mi każe płacić za adopcję, kiedy chcę uważać, że psa nie kupuję, a dlatego właśnie biorę ze schroniska, że chcę pomóc..nie kupuję, kupić mogę na giełdzie..

W każdym schronisku trzeba uiścić opłatę.

Posted

w schronisku nie kupuje się zwierzaka. Płaci się opłatę adopcyjną, która ma być jakby datkiem, częściowym pokryciem kosztów utrzymania, szczepienia, sterylizacji. A jeśli się adoptuje psa "żeby pomóc" - to pomaga się ze wszystkimi konsekwencjami, pomoc to nie łaska, za którą trzeba do końca życia być wdzięcznym. Usłyszałam kiedyś taki tekst_" ja go uratowałam, a on nie jest wdzięczny". Zapytałam jak ma być wdzięczny, ma po rekach lizać, do sklepu chodzić, sprzątać?
Własnie najgorsze jest to że nie jednokrotnie pomagając oczekujemy wdzięczności, a przecież nie powinno o to chodzić, prawda?
Siedziłam w poczekalni u weta. Pani siedząca obok opowiadała ile to ją kosztuje choroba jej suczki - ok 300,-. Choroba psa była wynikiem jej zaniedbania, ale to szczegół. Zapytałam czy za lata, przez które sunia machała na jej widok ogonem, za lata szczekania na obcych, za czas kiedy z nią była - nie jest warta tych 300,-? Czy tylko tyle ma wspomnień z nią związanych po siedmiu latach bycia razem? Inaczej spojrzała na swojego psa i nawet pociekła jej łza. Powiedziała: "jest więcej warta". Niestety sunia umarła. Umarła jak kochany członek rodziny, a nie balast finansowy.
I chodzi o to by pomagać bez interesownie, a nie po to by chwalić się przed sąsiadami jacy to my jesteśmy dobrzy - bo kiedy już wszyscy się dowiedzą o naszej dobroci pomaganie przestaje być ciekawe.

Posted

A u mnie w domu 15-go września będzie 10-ta rocznica jak adoptowałam swojego pieska spod bloku. Będzie tort ze świeczką. Przez ten czas też wydałam na niego kasy. Byliśmy na wizytach u dr.Garncarza, miał zabieg usuwania nowotworu z brzegu powieki. Jeździmy do Warszawy do kardiologa pani M.Garncarz, pobrania krwi, usg, teraz w lutym kastracja bo miał dolegliwości prostaty. Kastracja to powinna być już dawno, bo moja mama zawsze mówiła ,wykastruj go, niech się nie męczy / wtedy jak wył do suczek w cieczce /. Też jechałam do Żyrardowa, bo w Skierniewicach nikt nie operuje pod narkozą wziewna. Każdy wyjazd mnie kosztuje, bo muszę wynająć osobę z samochodem, ponieważ nie jestem kierowcą. W październiku przygarnęłam chorego kota spod bloku. Przez 9 miesięcy wydałam na leczenie około 1 tys.zł. Zwierzę jest członkiem rodziny i wszystko musi mieć jak należy. Jak toś już chytrzy, żeby nie uiścić opłaty w schronisku to nic dobrego nie wróży na przyszłość. Jak Spaniel zachorowałby to na pewno by się go pozbyła. Nie wiadomo w jakiej kondycji jest psiak, chyba ma swoje lata i poniewierał się na ulicy. Może mieć zniszczone zdrowie.

Posted

wszystkie wiemy, że im starszy psiak tym większe koszty- leczenie, specjalistyczna karma, czasem w grę wchodzi jedynie świeżo gotowane na np. cielęcince czy piersiach z indyka (bo np na kurę jest uczulenie) etc i to są KOSZTY...
A Spaniel zbyt dużo przeszedł, żeby Jego ludz był liczykrupą...

edit: nie krzyczcie po mnie, ale jak półtorej roku temu brałam Iglaka ze schronu to nawet kilkakrotnie nam mówiono, że adopcja jest bezpłatna... Albo jak najszybciej chciały się dziewczyny mojej kobyły pozbyć :evil_lol:, albo co schron to inaczej...
albo jakoś inaczej ;-)

Posted

bakusiowa napisał(a):
A u mnie w domu 15-go września będzie 10-ta rocznica jak adoptowałam swojego pieska spod bloku. Będzie tort ze świeczką. Przez ten czas też wydałam na niego kasy. Byliśmy na wizytach u dr.Garncarza, miał zabieg usuwania nowotworu z brzegu powieki. Jeździmy do Warszawy do kardiologa pani M.Garncarz, pobrania krwi, usg, teraz w lutym kastracja bo miał dolegliwości prostaty. Kastracja to powinna być już dawno, bo moja mama zawsze mówiła ,wykastruj go, niech się nie męczy / wtedy jak wył do suczek w cieczce /. Też jechałam do Żyrardowa, bo w Skierniewicach nikt nie operuje pod narkozą wziewna. Każdy wyjazd mnie kosztuje, bo muszę wynająć osobę z samochodem, ponieważ nie jestem kierowcą. W październiku przygarnęłam chorego kota spod bloku. Przez 9 miesięcy wydałam na leczenie około 1 tys.zł. Zwierzę jest członkiem rodziny i wszystko musi mieć jak należy. Jak toś już chytrzy, żeby nie uiścić opłaty w schronisku to nic dobrego nie wróży na przyszłość. Jak Spaniel zachorowałby to na pewno by się go pozbyła. Nie wiadomo w jakiej kondycji jest psiak, chyba ma swoje lata i poniewierał się na ulicy. Może mieć zniszczone zdrowie.


powiedz mi bakusiowa jak tam u was po tej operacji nowtwora?
bo nasz sie wrocil po wypaleniu laserowym po pol roku.....
wtedy polecila mi wetka (inna niz ten od wypalania) kuracje homeopatyczna.... przez 10 tygodni dostawal Anton zastrzyki.....
nowotwor sie cofnal....

Posted

Nowotwór był usuwany metodą wymrażania. Powieka była opuchnieta około miesiąca czasu. Dr.Garncarz powiedział, że nowotwory na brzegu powieki nawet czerniak nie są złośliwe. Po zabiegu przez 3 tygodnie wpuszczałam 3 rodzaje kropli. Zabieg był 2 lata temu. Wszystko jest w porządku.

Posted

a co z tym ".. Noskiem" - tym hotelikiem?
troszkę by chłopak może odżył i więcej by można było o nim powiedzieć i zdjęcia pewnie ciekawsze porobić do ogłoszeń..

Posted

do Noska można oddać Spaniea, ale tam trzeba zapłacić co miesiąc 12,-/ dzień. Spaniel nie ma deklaracji stałych, ja nie jestem w stanie utrzymać następnego psa. W skarbonce ma 209,- które zbieramy ok 2 miesięcy. Nie można liczyć na cud, że nagle ktoś dorzuci tyle, że starczy na opłaty.

Posted

Wczoraj byłam w schronisku. Pojechałam głównie dla Spaniela. W schronisku był dzień otwarty więc można było sobie "poszaleć" miedzy boksami.
Schronisko jak zwykle ok. Nie zazdroszczę pracownikom tego tyrania,ale efekty są.
Spaniel, niestety bardzo źle znosi schroniskowe wczasy. Strasznie się postarzał - wizualnie. Siedzi smutny i jakiś zrezygnowany w boksie.



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us

posiwiał, jakoś dziwnie chodzi - nie jest dobrze

Posted

BERKANO napisał(a):
DZIEWCZYNY PROSZE O ZŁOŻENIE JAKICHKOLWIEK DEKLARACJI, żebyśmy wiedziały na czym stoimy, bo Spaniel nam ucieka....

od BERKANO- 15ZŁ

ja swoja podtrzymuje a co z reszta? tu potrzeba dzialac szybciutko

DEKLARACJE STAŁE
sylwija .............................10,-
Kava .................................15 Euro


DEKLARACJE JEDNORAZOWE

JOANNA B. ...................... 50 zł
Sylwija ............................30,-


WPŁATY

18.06.2011 Sylwia W. z Katowic .......................................50,-
21.06.2011 Joanna B. GNIECHOWICE ................................50,-
24.06.2011 Wanda K. z Poniatowa ....................................50,-
06.07.2011 Budrysek .................................................. ......16,-
07.07.2011 Werenn .................................................. ........27,50
13.07.2011 megii1 .................................................. ..........16,-
.................................................. .................................................. ...
razem: .................................................. ........................209,50

Posted

spieszmy się, bo ostatnie tygodnie obfitowały w Odejścia staruszków...
Nie chcę, żeby przez brak naszego zorganizowania Spaniel nie zdążył...

DZiś znowu odszedł Staruszek, któremu pomagałam... kilka dni temu Dino, o którego walczyłyśmy z giselle4...
Dopiszcie moją stałą do postu z deklaracjami.
Jak wyjdę z doła to pomolestuję ciotki o dołożenie się do deklaracji.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...