Cleo2008 Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 [quote name='BERKANO']CLEO naciskaj tą Anke, żeby wwiązała się z danego słowa, bo Spaniel naprawdę juz dawno mógł być w domku... sluchajcie, wkurzylam sie... prosilam juz milion razy zeby sie ktos tym wreszcie zajal, najlatwiej jest napisac "zrobcie". Ja mieszkam za granica i mam ograniczone mozliwosci, nawet telefon jest problemem. naciskanie przez email nie ma za bardzo sensu, prosilam milion raz zebz sie zajal tym ktos z polski. Ponadto luka ma jej telefon, a ona luki. jak macie domek inny to nie czekajcie. czy ja mam przyjechac z wiednia zeby to zalatwic do licha? Kobity polskie ruszcie sie. Potrzebny ktos z POLSKI!!! Pisze i szukam wszedzie kogos do wizyty a teraz slysze NACISKAJ. Niech ktos wezmie i dostanie od Luki adres, ja nic nie mam. Duchem swietym nie jestem. Do Anki wysylam sto pytan zeby zyskac na czasie ale nawet nie wiem gdzie jest Spaniel... Zatem jeszcze raz: potrzebny ktos z POLSKI. i to z Warszawy i okolic. Quote
luka1 Posted July 16, 2011 Author Posted July 16, 2011 Namiary do Pani przekazałam kilku osobą ale jakoś każdy tylko pogania konia a pociągnąć nie ma kto. Mam kilka chorych zwierzaków, z którymi ganiam po wetach, kilkadziesiąt psów do wykarmienia, milion spraw, które muszę załatwić by jakoś funkcjonować - chciałam zepchnąć sprawę Spaniela na inne osoby. Widać się nie da. Zaraz dzwonie do Pani dopytam czy nadal zainteresowana jest psem. Quote
Lilek Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 OK, tak obserwuję sobie wątek Spanielka i obserwuję. No, dobra, Luka, dzwoń do Pani, a jeśli jest zainteresowana, ja przetransportuję Cię na wizytę i z powrotem. Wprawdzie mieszkam ok 100 km od W-wy, ale skoro NIKT w pobliżu ABSOLUTNIE nie jest w stanie zrobić wizyty..... Quote
bakusiowa Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Ciotki warszawskie! Która zrobi wizytę na Gocławiu? Jak będą jechały z Sochaczewa, to jaki to koszt. Z Luką można porozumieć się na pw lub zadzwonić na telefon fundacji Nero, który jest podany na stronie internetowej. Pomóżcie Spanielowi, może będzie miał domek. Quote
bakusiowa Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Wysłałam zawiadomienie na cztery wątki warszawskie. Może ktoś się zgłosi. Quote
luka1 Posted July 16, 2011 Author Posted July 16, 2011 A własnie dostałam smsa - "nie mogę go zabrać" . Czyli szukamy dalej. Quote
Cleo2008 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 wiecie co, moze i lepiej, bo juz sie zaczynalysmy wszystkie wkurzac. A jak cos nie funkcjonuje to widac jest to znak, zeby olac. jak komus zalezy to na te 50 km znajdzie sie transport jak juz zaczynamy my za ludziem latac to dla mnie jest NIE TEN LUDZ. Tylko ze ja zawsze porownuje z moja wycieczka po psa najpierw do polski, a potem ponad 300 km , widocznie jestem z tych nienormalnych. Oby inni tez tacy byli. przykro mi, ale wole nie ciagac psa, bo dla niego to tylko stres. Luka daj mi przy okazji troche wiecej info na PW, bardzo Cie prosze. Bo potem jest na mnie i zle sie z tym czuje. Jak mam dzialac to musze cos wiedziec. Quote
luka1 Posted July 18, 2011 Author Posted July 18, 2011 Dziś znowu telefon - Pani jednak bierze Spaniela. Porozmawiałam, pogadałam i pies pojedzie. Tylko Pani poprosi znajomego z Sochaczewa żeby go zabrał i do domu dowiózł. Quote
Cleo2008 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 luka, tak bez sprawdzenia????????????????????????? blagam !!!!!!!! Quote
Kava Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 luka1 napisał(a):Dziś znowu telefon - Pani jednak bierze Spaniela. Porozmawiałam, pogadałam i pies pojedzie. Tylko Pani poprosi znajomego z Sochaczewa żeby go zabrał i do domu dowiózł. ktora to Pani jest? bo sie juz pogubilam ta z Goclawia czy z Warszawy? bo Cleo pisze cos o 50 km jazdy i dokad pojdzie spanielek ? luka ja ufam tobie, jezeli mowisz ze rozmawialas z Pania i odnioslas wrazenie ze jest ok. to jest ok......ale pare szczegolow przydaloby sie..... Quote
luka1 Posted July 18, 2011 Author Posted July 18, 2011 Spokojnie, będzie dobrze. Mam czas na wszystko. Pani jeszcze dziś go nie zabiera więc mam czas. Zresztą, gdyby ktoś z ulicy wszedł do schroniska i zażyczył sobie go zabrać - dostał by go bez sprawdzania. Więc jaka różnica czy pojedziemy do jego przyszłego domu czy porozmawiamy przez telefon? To dla niego szansa, którą znowu możemy przegapić. Jest telefon, będzie adres, pies nie ginie we wszechświecie. Quote
Lilek Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Dziewczynki kochane, Luka wiedzieć, co mówić. Ona ma nosa, ta kobieta i jak mówi, że będzie dobrze, to będzie dobrze. Niech już ten stary miś jedzie do domku i nie patrzy tak smutno.Luka nigdy nie ukrywa wad swoich podopiecznych i dlatego jeśli Pani zdecydowała się na przygarnięcie Spanielka, to z pewnością wie, co robi. Eeeej, uśmiechnijcie się. I jeszcze jedno-sama na własnej skórze i ,niestety, na skórze moich psów przekonałam się, jak ludzie potrafią grać i kłamać. Wbrew pozorom w czasie wizyty przedadopcyjnej tak naprawdę możecie tylko naocznie stwierdzić, w jakim domu lub mieszkaniu będzie mieszkał psiak.A ludzie mogą odpowiedzieć Wam na pytania tak, jak tego oczekujecie i zakręcić Wami tak, że uwierzycie,że spotkałyście kolejnego psiego anioła.Co nie zawsze musi się pokrywać z prawdą. Quote
Cleo2008 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 no to dlaczego ja jestem taka niepewna i podejrzliwa (to chyba przez kasie, ale ona ma racje i jak tu wejdzie niech powie co mysli)? ale: jak domku nie bylo to zle, a jak jest to tez mi nie pasuje....:( pozwolcie mi tylko napisac tej pani, ze gdyby bylo cokolwiek "nie teges" niech mi daje znac, bo ja wole zeby psa zabrano niz zeby mu krzywda jaka ... - zgadzasz sie luka? (moze ja przesadzam, ale ...) Quote
Lilek Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Cleo, wcale nie przesadzasz z tym lękiem i niepewnością. Ale z drugiej strony nigdy nie wejdziesz do głowy człowieka, z którym rozmawiasz i nie przejrzysz sobie jego prawdziwych myśli i intencji, nawet gdy rozmawiasz z nim twarzą w twarz. Ba, gdyby to było możliwe... Quote
Cleo2008 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 bakusiowa napisał(a):Ciotki warszawskie! Która zrobi wizytę na Gocławiu? Jak będą jechały z Sochaczewa, to jaki to koszt. Z Luką można porozumieć się na pw lub zadzwonić na telefon fundacji Nero, który jest podany na stronie internetowej. Pomóżcie Spanielowi, może będzie miał domek. 54 km w jedna strone z Sochaczewa na Goclaw to 114 km w dwie. Normalny samochod nie powinien palic wiecej niz 7 L/100 , moj pali strasznie duzo bo 8,9, liczmy wiec 9 L /100 czyli 10,26 L na te wycieczke. Benzyna jest w roznych cenach, biore najdrozsza po 5,17 PLn czyli powinno kosztowac 53 PLN sama benzyna Quote
luka1 Posted July 18, 2011 Author Posted July 18, 2011 Zawsze uprzedzam ludzi, że w razie jakiegoś problemu - pies ma wrócić do nas. Wystarczy telefon i psa zabieramy. Takie warunki są zawarte w naszej umowie adopcyjnej ale tym razem umowa będzie schroniskowa, chyba że....Pomyślę. Quote
Cleo2008 Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 luka1 napisał(a):Zawsze uprzedzam ludzi, że w razie jakiegoś problemu - pies ma wrócić do nas. Wystarczy telefon i psa zabieramy. Takie warunki są zawarte w naszej umowie adopcyjnej ale tym razem umowa będzie schroniskowa, chyba że....Pomyślę. Luka jestes kochana, bede mogla spokojnie spac... Quote
luka1 Posted July 20, 2011 Author Posted July 20, 2011 czekam na sygnał od Pani. Na razie cisza, ale Pani uprzedzała, że musi zorganizować przewóz psa. Quote
luka1 Posted July 22, 2011 Author Posted July 22, 2011 dla mnie to też dziwne działanie. Zadzwonię jutro czy Spaniel jest jeszcze w schronisku. Przedstawiłam Pani warunki adopcji ze schroniska. Pani była oburzona koniecznością uiszczenia opłaty adopcyjnej - 30,- Nie wiem czy nie zrezygnowała bo do dziś jakoś milczy. Quote
Kava Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 luka1 napisał(a):dla mnie to też dziwne działanie. Zadzwonię jutro czy Spaniel jest jeszcze w schronisku. Przedstawiłam Pani warunki adopcji ze schroniska. Pani była oburzona koniecznością uiszczenia opłaty adopcyjnej - 30,- Nie wiem czy nie zrezygnowała bo do dziś jakoś milczy. szkoda nerwow, ale jak sie takie cos slyszy... to noz w kieszeni sie otwiera Quote
Kava Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 w naszych schronach kosztuje pies ca.200 Euro, koty sa troche tansze..... odpowiedzialny czlowiek, wie ze utrzymanie zwierzecia kosztuje i placi bez szemrania.... komu to za duzo, szuka innych mozliwosci....(niestety ) ja uwazam, ze darmowe rzeczy (przepraszam zwierze nie jest naturalnie rzecza) wiec to co sie dostaje za nic.... nie posiada monetalnej wartosci, i pozbycie sie takiego nabytku jest dla wielu kwestia dobrego albo zlego widzimisie..... brak odpowiedzialnosci i empatii.... osoba ktora sie oburza na te 30 zl, nie jest godna zostac pania Spanielka.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.