URIA Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 Oferuje pomoc finansowa jakby była potrzebna. Tymczas niestety jeszcze odpada - póki nie znajdziemy własnego mieszkania:shake: Proszę wyciągnijcie ją stamtąd. Quote
ARKA Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 Wrzuce watek na forum labkow-moze oni pomoga?:shake: :shake: :shake: Quote
ewatr Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 suńka szkoda ciebie :-( śliczna jestes - hopaj bo czas goni :multi: Quote
Cathedral Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 Madziek - bardzo prosimy o info, co było przyczyną oddania suczki - zaburzenia wypróżniania, czy agresja. To jest ważne choćby szukając odpowiedniego tymczasu... Może ta pani próbowala ją jakoś leczyć? Quote
ARKA Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 Forum labradorow -niebieska-napisal,ze pokryja koszty leczenia. Dziewczeta z Opola-zrobcie cos-zabierzcie sunie ze schroniska!!! Kazda godzina suni w schronisku to...:shake: :shake: :-( S.O.S dla tej suni!! Quote
tkacka Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 Jesli nikt sie nie pojawi, kto bedzie mogl zajac sie suczka-jesli ktos moze dowiesc psa do Wroclawia-nie mam samochodu-choc mam dom pelen psow zajme sie nia sama. Quote
la_pegaza Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 a ja piszę, że w tą niedzielę szmaja będzie wracała z krakowa do wrocławia. autostrada a4 przebiega koło opola, wsytarczyłoby podrzucić psa w okolicę autostrady. Quote
bigos Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 Ale piękność:loveu::loveu::loveu:ale dlaczego bez domku:-(:-(:-( Quote
irma Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 dajcie jej lek o nazwie FURAGIN - działa wręcz natychmiastowo przy zakażeniach bakteryjnych dróg moczowych, przy ostrych i przewlekłych stanach zapalnych pęcherza moczowego - sprawdzone na moich psach lek nie jest drogi Quote
Madziek Posted September 8, 2006 Author Posted September 8, 2006 Rozmawiałam przed chwilą z tkacką. Prawdopodobnie transport do poniedziałku będzie :-) Właśnie opowiadałam jak sunia trafiła do nas. Jej "właścicielka", który chyba jest "hodowczynią" pewnie chciała na suni zarabiać, ale zaczęły się kłopoty no i najłatwiej jest się pozbyć psa...Nie wiem czy kłopoty zaczęły się od sikania czy od agresji czy jeszcze od czegoś innego. Pani, która zobaczyła goldenkę w schronisku wzięła ją do siebie, ale tylko na jeden dzień. Po tym jednym dniu stwierdziła, że sobie z nią nie poradzi:-? no i sunia znowu wylądowała w schronisku. Nie jest wykluczone, że to sikanie jest ze stresu i z nerwów. To już okaże się u tkacki w normalnych, domowych warunkach, a nie w schronsku, gdzie stwierdzić cokolwiek jest naprawdę trudno. Quote
Madziek Posted September 8, 2006 Author Posted September 8, 2006 aha no i jeszcze co ważnego. Suczka reaguje agresją kiedy jest już pod naprawdę dużą presją. To nie jest tak, że rzuca się z zębami kiedy tylko coś się koło niej zrobi. Ja się prawie wczołgiwałam do niej do budy i mogłam ją pogłaskać. Z jej strony nie było żadnej reakcji, nawet nie próbowała mnie wąchać. Leżała sztywno i pewnie myślała tylko o tym, żebym sobie poszła. Jedzenia z ręki wziąć nie chciała, więc i scanomune trudno by jej było podać. Quote
ARKA Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 Madziek napisał(a):aha no i jeszcze co ważnego. Suczka reaguje agresją kiedy jest już pod naprawdę dużą presją. To nie jest tak, że rzuca się z zębami kiedy tylko coś się koło niej zrobi. Ja się prawie wczołgiwałam do niej do budy i mogłam ją pogłaskać. Z jej strony nie było żadnej reakcji, nawet nie próbowała mnie wąchać. Leżała sztywno i pewnie myślała tylko o tym, żebym sobie poszła. Jedzenia z ręki wziąć nie chciała, więc i scanomune trudno by jej było podać. sconomune-teraz-naprawde to bardzo wazne!:shake: :shake: zrob kuleczki z mielonego, surowego, wolowego miesa-ze dwie trzy- wymieszne z tym proszkiem ze scanomune-i zostaw jej poprostu. Jak odejdziesz, napewno je zje. Mozna tez np. w jakas miseczke malą wlac troszke mleka i sconomune z tym wymieszac-tez powinna wypic. Quote
Madziek Posted September 8, 2006 Author Posted September 8, 2006 myślałąm o tym, ale problem w tym, że ona nie jest sama w boksie - drugi pies może jej podwędzić. Ona je tylko jak ma święty spokój, kiedy nikogo nie ma w pobliżu. Ale spróbuję mimo wszystko jutro jej dać Quote
asar Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 hop hop hopsiaj kochaniusia na górę :loveu: Jest prześliczna - gdybym tylko miała domek z ogródkiem, już byśmy po nią pędzili. A tak - życzymy szczęścia - trzymamy kciuki !!!!!!!!!!!!!! Quote
ARKA Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 [quote name='Madziek']myślałąm o tym, ale problem w tym, że ona nie jest sama w boksie - drugi pies może jej podwędzić. Ona je tylko jak ma święty spokój, kiedy nikogo nie ma w pobliżu. Ale spróbuję mimo wszystko jutro jej dać SUPER!!:loveu: Quote
Madziek Posted September 8, 2006 Author Posted September 8, 2006 wczoraj próbowałam jej dać pachnącego świeżo ugotowanego kurczaczka z ręki, ale nawet ślinki nie przełknęła na jego widok. Dzisiaj nie byłam w stanie iść do schroniska, ale jutro chyba z samego rana się zerwę i tam popędzę Quote
Kukser Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 A wiec wrocilam ze schronu... suni prawie nie widzialam poniewaz ona praktycznie wogole nie wychodzi z budy wychyla tylko czasami nosek, dowiedzialam sie od Pani kierownik schroniska, ze sunia byla u kobiety, ktora rozmnazala (to dobre slowo) jamniki a Goldena miala teakze byc do rozrodu, nie wiem co dokladnie nie wyszlo ale znalazla sie w schronie. U tej kobiety byla trzymana w kojcu i z ludzmi nie miala praktycznie kontaktu, i tu jest ten najwiekszy problem ona nie chyba nie wie co to czlowiek, z psami bardzo dobrze sie dogaduje i jak powiedziala mi kierowniczka schronu najlepiej by bylo gdyby trafila do domu z psem. On byla w boksie z chyba amstafka i bardzo szybko nauczyla sie od niej ze trzeba szczekac, teraz jest z inna bardzo lagodna sunia. Sunia nie jest agresywna, ale bardzo sie boi, szuka sobie kata w ktorym moglaby sie schowac... Pani kierownik schroniska twierdzi, ze nie wiadomo czy ona jest tak naprawde chora, byc moze, ze ma jedynie przeziebiony pecherz albo siusia ze strachu... Leczenie w schronisku jest bardzo trudne, a tak prawde mowiac to mam wrazenie, ze ona jest zostawiona sama sobie i jesli sie jej stamtad nie zabieze... Jezeli chodzi o dowiezienie jej do Wrocka to nie ma sprawy Pozdrawiam Ania Quote
Madziek Posted September 9, 2006 Author Posted September 9, 2006 Ok, trzeba rozwiązać sprawę z transportem. Czy szmaja na 100% będzie jutro jechała i może zabrać sunię z okolic autostrady? Jeśli tak to sunia pojedzie do tkacki do Wrocławia na dom tymczasowy. Jeśli nie to w poniedziałek weźmie ją ania_w do siebie do zabrza na tymczas. W każdym razie Kukser zaoferowała się, że może małą zawieźć obojętnie czy do Zabrza czy do Wrocka. Także to już od Was dziewczyny zależy (zwracam się do tkacki i ani_w ;-) ) gdzie ma suczka jechać :-) Quote
la_pegaza Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 napiszcie do szmaji pw. tak będzie najpewniej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.