Czarodziejka Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Czytam i czytam i nie mogę zrozumieć, dlaczego w tak niekorzystnym świetle przedstawiono jej charakter? I kolejne pytanie - czy ten zagryziony jamnik faktycznie istniał? Quote
Agata_Emi Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Czarodziejka napisał(a):Czytam i czytam i nie mogę zrozumieć, dlaczego w tak niekorzystnym świetle przedstawiono jej charakter? I kolejne pytanie - czy ten zagryziony jamnik faktycznie istniał? pytania retoryczne czarodzejko ..... od tkackiej się tego nie dowiemy, ale myślę, że po przeczytaniu wątku Blanki i poskładaniu w całość pewnych elementów tej "układanki", każdy w duchu może sobie na nie odpowiedzieć. Quote
Czarodziejka Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 Ech............... Nieszczęsne psie żywoty...:( Quote
Diegula Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Nie rozumiem po co tkacka pisała te kłamstwa-ze agresywna, że zagryzła psa, ze wysterylizowała sunie,że ją uśpiła i sunia już za TM. Jak tam sunia? Gdzie ona teraz jest? Quote
Agata_Emi Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Sunia jest teraz u AnkaRy i dochodzi do siebie po operacji http://www.pomocgoldenom.fora.pl/figa-blanka-potrzebuje-pomocy-t7.html Quote
Diegula Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Przeczytałam właśnie cały wątek tej biednej suni. Mój psiak był operowany przez tego samego doktora co sunia. Został mi polecony przez moich wspaniałych wetów co do których mam całkowite zaufanie, no i hodowcy od których mam psiaka też bardzo dobrze się o tym lekarzu wyrażali. A tak na marginesie wtedy kiedy Ania dzwoniła do doktora (20.08 my byliśmy przypadkowo świadkami tej rozmowy. Trzymam mocno kciuki aby sunia wyzdrowiała! Quote
Agata_Emi Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Blanka z dnia na dzień czuje się lepiej. Doktor Galanty zrobił kawał dobrej roboty. A jak się czuje Twój psiak? Quote
Czarodziejka Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Co teraz z sunią? Jakieś widoki na dom, czy zostaje u AnkiRa? Quote
Agata_Emi Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Czarodziejka napisał(a):Co teraz z sunią? Jakieś widoki na dom, czy zostaje u AnkiRa? na pewno jeszcze przez jakiś czas będzie u AnkaRy Quote
karina1002 Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Agata_Emi napisał(a):Dodam jeszcze tylko, że Blanka nie jest wcale wysterylizowana i nie ma żadnych problemów z tylnimi nogami ... Szczerze mówiąc nic z tego nie rozumiem, bo blanka przecież nie prosiła o pieniądze i wszystko robiła z własnych funduszy, więc ni chodziło o zyski. Inna sprawa, że coraz częściej okazuje się, że jakis dogomaniak to nie dogomaniak. Chyba zacznę robić notatki, bo się zaczynam gubić. Mała, trzymaj się ciepło i się nie dawaj :). Quote
Alpina Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Może tkacką przerosła sytuacja i nie wiedziała jak wybrnąć... Stąd te kłamstwa...Żeby się jakoś usprawiedliwić i uspokoić sumienie... Tak naprawdę, to trudno powiedzieć co w tym wszystkim tak do końca jest kłamstwem , półprawdą i prawdą...No oprócz oczywistego faktu, że sunia żyje i że nie była wysterylizowana. Smutne to bardzo ... Quote
andzia69 Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Alpina napisał(a): Tak naprawdę, to trudno powiedzieć co w tym wszystkim tak do końca jest kłamstwem , półprawdą i prawdą...No oprócz oczywistego faktu, że sunia żyje i że nie była wysterylizowana. Smutne to bardzo ... sunia rownież nie jest jak widać agresywna - a ponoć zagryzla jamnika, na ludzi warczała!!!:angryy: Takie świadectwa, klamstwa zamykają tak naprawdę psu drogę do normalnego, kochającego domu - więc tkacka na pewno nie miala tu na względzie dobro psa... Quote
Alpina Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Ano właśnie... Jeśli rzeczywiście pies jest agresywny, to jest oczywiste , że trzeba o tym lojalnie poinformować potencjalnych opiekunów..Ale jeśli jest to kłamstwo, to nie ma na takie zachowanie usprawiedliwienia bo tak jak pisze Andzia, zamyka się psu drogę do adopcji a w najlepszym razie mocno zawęża się grono osób, które podejmą ryzyko, wzięcia takiego psa pod swoją opiekę w celu udzielenia mu pomocy i resocjalizacji... Pocieszający jest w tym wszystkim fakt, że teraz sunia jest pod troskliwą opieką odpowiedzialnej osoby... Niesmaczny jest cały ten cyrk i najgorsze, że najbardziej uderzył w już i tak bardzo skrzywdzonego psa...:shake: Quote
Czarodziejka Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Miejmy nadzieję, że teraz los tej suni zmieni się na lepsze. Quote
AnkaRa Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Blanka jest u mnie od 1 lipca. Wiele razem przeszlysmy i moge stwierdzic z cala odpowiedzialnoscia, ze nie ma w niej nawet sladu agresji. To slodka, kochana sunia, bardzo lekliwa i z nadzwyczajna cierpliwoscia poddajaca sie wszystkiemu. Pokochalam ja calym sercem i Blanka pozostanie juz u mnie NA STALE. Calosc watku Blanki na Forum SZANSA-NA Pomoc Goldenom! znajduje sie tutaj: http://www.pomocgoldenom.fora.pl/figa-blanka-ma-juz-swoje-miejsce-na-ziemi-t7.html Quote
andzia69 Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Aniu - nie moglo być inaczej!!!:loveu::loveu::loveu: Od początku wkladalas cale swoje serce w ratowanie tego psiaka, tak bardzo skrzywdzonego przez nieodpowiedzialnych ludzi. Po rpstu nie moglo to sie inaczej skończyć!!!:multi::multi::multi: Quote
ARKA Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 andzia69 napisał(a):O matko - dopiero zobaczyłam cd wątki suni - jakoś mi powiadomienia nie wchodzą:shake: Biedna sunia. WIecie co - ja już czasami mam dosyc tego dogo - tylu tu fałszywych oswiadczen - tyle przykładów niby heroicznej walki o psa i... - odpowiedzcie sobie sami. Jestem w szoku-teraz tez ten watek zobaczylam. Zamarłam. Szok. To jakis cud, ze Aniu na sunie natrafiłas. Czy ta tacka cala jest zdrowa na umysle?? Te wszystkie przyklady z dogo, ostanio, jednak utwierdzają mnie, ze bezkarnie 'milosnicy zwierząt' podobno dogomaniacy-eh, zabawki sobie robią ze zwierzat juz poszkodowanych. Gdzie ja zyje, niech mnie ktos uszczypnie,ze to jakis zly sen!! Co sie dzieje, ze te goldeny jakos wyjatkowo chyba nie mają szczęscia-Ozzy... Quote
oktawia6 Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 faktycznie kolejna "radosna twórczośc" nowa artystka czyżby?:angryy: masz ARKA rację to kolejny przypał-szczęście, że sunia jest w porę uratowana Quote
ARKA Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 tkacka napisał(a):Jak na razie jestesmy w rekach dobyrych wetow-co najwazniejsze za przyslowiowy psi grosz...i wierzcie mi-ostatnia rzecza jaka zrobie to wysle ja za TM...bede walczyc do konca o te glupia glowke! Sunia jest po sterylizacji, na prochach i na razie spi...jest dobrze. Jak sie przebudzi bedzie obok niej ktos kto poda kolejne srodki p/bolowe i pozwalajace jej troszke pospac... Nie prosze o pomoc finansowa bo na razie jeszcze wydalamy... Tacka, sprawdzialam, ze bylas wczoraj na forum. TOZ WROCŁAW tez jest na forum. Myslisz, ze tak Ci odpusimy, damy spokoj?:angryy::angryy::angryy: Quote
ARKA Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Przeczytalam z zapartym tchem cala Twoja walke Aniu o Małą. :modla: Teraz juz tylko lepiej moze byc i nic wiecej. Aniu, mozna kupic cos takiego co nazywa sie dry bed i to wlasnie potrzebujesz. Oczywiscie musi byc polozone cos pod, w co bedzie siu wsiąkało ale sunia jesli zrobiu siuuu bedzie lezala poprostu na suchym. http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=4849&action=prod Mam nadzieje,ze Oktawia tu sie odezwie i napisze czy gdzies mozna jeszcze taniej dostac. Aniu,czy sunia byla oddana tam, do tego hodowcy, aby rodzila szczenieta na handel? Cały czas nie rozumiem, dlaczego Małą oddała dalej........no ale coz za takimi patologiami nikt nie trafi....... Quote
oktawia6 Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 [quote name='ARKA'] Tacka, sprawdzialam, ze bylas wczoraj na forum. TOZ WROCŁAW tez jest na forum. Myslisz, ze tak Ci odpusimy, damy spokoj?:angryy::angryy::angryy: również przeczytałam to po prostu mitomania-odechciało mi się nawet zapalic z tego wszystkiego:flaming::flaming: Quote
AnkaRa Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 ARKA napisał(a): To jakis cud, ze Aniu na sunie natrafilas To nie ja na nia natrafilam, nie ja ja znalazlam. Przypadkiem trafila na nia zupelnie inna osoba i kojarzac fakty powiadomila nas. ARKA napisał(a):Aniu, mozna kupic cos takiego co nazywa sie dry bed i to wlasnie potrzebujesz. Oczywiscie musi byc polozone cos pod, w co bedzie siu wsiąkało ale sunia jesli zrobiu siuuu bedzie lezala poprostu na suchym. szukalam tego od dawna. Kilka dni temu udalo mi sie kupic na Allegro. Sprawdza sie swietnie. Arka, co do Twojego pytania, to nie znam na nie odpowiedzi. Sama zainteresowana nigdy nie wyjasnila nam powodow swojego postepowania. Quote
ARKA Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 To nie ja na nia natrafilam, nie ja ja znalazlam. Przypadkiem trafila na nia zupelnie inna osoba i kojarzac fakty powiadomila nas. Cud, no poprostu cud-zaczynam wierzyc, ze Pan Bog, jednak, nad sunia czuwa. Aniu, pisz nam tu tez co u Małej. Czy wiadomo, czy sunia przez ten czas nie miala szczeniąt? Quote
Alpina Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 AnkaRa - chylę czoła za to, co zrobiłaś dla tej małej... Quote
pajunia Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Aniu, wlasnie przeczytalam ten watek na guldenach o Malej i Twojej walce o jej zycie i szczescie. Bardzo, bardzo mnie to wzruszylo. Podziwiam Cie i podziwiam Mala, za jej niesamowita chec do zycia. I Wasza walke o to zycie. Nie potrafie slownie wyrazic, co czuje, ale jestem niesamowicie tym poruszona .:Rose::Rose::Rose: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.