Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

to pół tylko stoi i się rozdziwia :)
a czerwona to napewno jest ładna :)
mi się marzy dla suczki różowa, ale na Sonię nie ma takich wytrzymałych :( a dla Ciapka nie pozwalają mi kupić.. hmm ciekawe czemu :)

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Fides79']https://lh4.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/Tdq1ak1HZkI/AAAAAAAAAX0/5buawAOUZFo/s720/gonitwa.JPG no proszę jacy sprinterzy:lol:

https://lh4.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/Tdq1c5xGl9I/AAAAAAAAAX8/R7AjOdU7yEQ/s512/nitka.JPG oo jak pięknie
no ale pieska należy przewozić w pasach, podobno obecnie za ich brak mozna dostac mandat :roll:

Mandat mandatem, ja jadę na strachu, żeby podczas trasy nie bylo jakiegoś gwałtowniejszego hamowania :roll:
A pasów niestety nie mam, bo nigdy nie jeździłam z psem dalej niż do weterynarza...i to siedząc z nim w bagażniku...

Posted

makot'a;16937668 napisał(a):
Mandat mandatem, ja jadę na strachu, żeby podczas trasy nie bylo jakiegoś gwałtowniejszego hamowania :roll:
A pasów niestety nie mam, bo nigdy nie jeździłam z psem dalej niż do weterynarza...i to siedząc z nim w bagażniku...

a w sumie jakbyś matę kupiła? bo on tak jakby w kolebce jest :) szkoda, że nie napisałaś wcześniej to dałabym Ci namiary na konkurs gdzie nagroda gwarantowana to były maty...

Posted

Fides79 napisał(a):
hi hi pewnie by nie pomogla w/s pasów, ale rozwiazalaby klopot spadania Nitki z siedzienia w czasie gwaltowego hamowania.


Aaaaa, widzicie...ja chyba nie wiem, jak taka mata wygląda :D
A to wiele wyjaśnia... :P

Posted

Jaki śpioch!
Ale to dobrze, że tak spokojnie znosi jazdy;)

Też mam bardzo przygaszoną, naturalną, czerwoną smycz:evil_lol:
Przynajmniej taką trudniej zgubić;)

Posted

No, jestem wreszcie ze zdjęciami....mam teraz dylemat, bo wybrałam 30 spośród kilkuset i zastanawiam się, które wrzucić :D

Spacerek przedwczoraj:

Biegamyyy!


Coś tam jest?!
Coś tam jest!!


Basta cały dzień walczyła z "niewidzialnymi" wrogami...

Stoi w poważnej porze...ale za chwilę...


Coś tam jest?!


Aaaa, mam cię!


Basta tego dnia kilka razy polowała stylem "na lisa" :D Szkoda, że tego nie nagraliśmy - podskakiwała w górę i uderzała w ziemię przednimi łapami w "coś" :D

c.d.n.

Posted

c.d.

I znów...para...:roll:


Tu Nitka kojarzy mi się w prawdziwym psem myśliwskim :D


A trzeba jej przyznać, że nos to ona ma niezły. Nosy moich psów w porównaniu do niej, to się nawet nie umywają.
Śmieszne to jest, że każde z nich jest takie inne. Basta żyje z priorytetem stada, jak idzie na spacer to widać, że "ma misję", idzie na "polowanie". Podąża za nami, pilnuje co dzieje sie dookoła, pilnuje żeby Łati się nie oddalał i sukcesywnie kara go za każdy tego typu wybryk. Wącha, owszem - ale bardziej "normalnie", po prostu zbiera informacje o tym, gdzie idziemy, kto tam był i idzie dalej.
A Nitka? Łoo matko i córko...nigdy w życiu świadomie nie sprawię sobie psa myśliwskiego - dla niej nos to absolutny priorytet. Ma gdzieś to, czy już od niej odeszliśmy itd. Idąc na smyczy non stop chce coś wąchać, co u nas jest niedopuszczalne - u nas idzie się do lasu jak w wojsku, a dopiero na miejscu jest czas na sikanie, wąchanie itp.
Nie, Nitka cały czas gdzieś się "ciągnie", zawąchuje się w co drugą kępkę trawy...masakra :evil_lol:

Pies tropiący...


I pies stadny :D


A tu mój malutki dżentelmen...bez żadnej misji :P


c.d.n.

Posted

c.d.

Malutka w kwiatach


Duża w kwiatach


Mała nie w kwiatach



I duża nie w kwiatach


A teraz czas na trochę informacji, a mamy ważne nowiny...

Nitka wczoraj była cięta, jest już po sterylce. Mamy świetnego weterynarza i załatwił nam zabieg "na Urząd Miasta" z racji, że pies był bezdomny, więc zrobiliśmy to za darmo :)
Tak jak się spodziewałam - Nitka była w ciąży. Ale to nie koniec złych wieści.
Pamiętacie sterylkę Basty? Pisałam, że miała zmiany na macicy...na macicy, która ponoć powinna być niewiele większa od sznurówki, a u Basty były na niej bąble (jak pół mojej niewielkiej pięści), jakieś zmiany ropne. Myślałam, że u niej była w strasznym stanie...ale to co zobaczyliśmy wczoraj przeszło moje wszelkie "oczekiwania".
Macica Basty w porównaniu z tym, była po prostu piękna.
Nitka była szczenna, miała dwa szczeniaki i przeogromne zmiany ropne, jej macica była jakieś trzy razu większa niż ta u Basty (!!).
Weterynarz stwierdził, że szczeniaki na pewno urodziłyby się martwe, niewykluczone, że obumarłyby już niedługo (o ile w ogóle jeszcze żyły). Jeszcze tydzień i Nitka zaczęłaby bardzo chorować, nie wiadomo czy w ogóle by przeżyła...
Jednym słowem - macica w stanie patologii...

Nie wiem, co dzieje się z tymi psami! U Basty zmiany mogły być spowodowane zastrzykami...a Nitka? Ona ma około roku, wątpię, by ktoś zdążył podawać jej antykoncepcję, a mimo wszystko macica była okropna (jak ktoś jest chętny, to mam zdjęcia, ale uprzedzam, że nie każdemu ten widok sprawi przyjemność :P ).
Basta i Nitka to moje pierwsze w życiu suczki i póki co mamy 100% przypadków z problemami...
Nie wiem, czy kiedykolwiek zdecyduję się mieć sukę hodowlaną, po tym co zobaczyłam. Okropne...chyba biegałabym z tą suczką co dwa dni na USG :|

Tak czy inaczej, całe szczęście, że wszystko dobrze się skończyło. Aż boję się pomyśleć, co by było gdyby mała została w lesie, albo trafiła do kogoś mało świadomego problemu.
Jestem wściekła, że ludzie są tak bezmyślni, by pozbywać się suczki podczas cieczki!
Teraz jak tylko widzę jakiegoś "dzikiego" psa w okolicy, to patrzę czy to aby nie suka, zaczynam mieć zboczenie.

No, to na tyle dzisiaj. Na koniec jeszcze jedna Nitka, kilka godzin przed zabiegiem.


Pozdrawiam.

Posted

jak psiaki ładnie w kwiatkach wyglądają :loveu:
przeraziłaś mnie z tymi zmianami... i jednak będzie trzeba Sonie ciachnąć....

To u mnie jest odwrotnie, Sonia każdy krzaczek musi skontrolować, czasami kwitnę przy niej z 5 minut, bo coś tam wyniuchała.... A Ciap to jest wszędzie, raz biegnie z jednej strony, a za chwilę z drugiej bo coś tam poczuł... więc ręce mam rozciągnięte we wszystkie strony....

Posted

No mnie też przeraża coraz bardziej ile problemu z tymi macicami! Sterylizacja jest cudowna, naprawdę...

Eee, u nas to jest musztra jak w wojsku :P
Każdy idzie po swojej wyznaczonej stronie i ma się skupiać na tym, żeby iść, a nie zajmować się kwiatkami dookoła :D
Wąchanie i inne przyjemności są dopiero po spuszczeniu ze smyczy, wtedy wąchania i biegania jest do woli :D

Posted

To w ostatniej chwili ją ciachnęliście, dobrze się stało... Ja się ciągle zamartwiam o Lukę, bo ona niecięta, ale ma już 7 lat i nie wiem czy warto - dodatkowo często charczy na obroży albo jak śpi na plecach, co może oznaczać problemy z sercem. No a badania przed sterylką to dodatkowe wydatki, a teraz musimy Herę wysterylizować... Sama nie wiem, co robić.

Jak ma się więcej psów, to taka musztra się przydaje - najgorzej jak się nauczy jednego, potem dwa, trzy... że na smyczy można węszyć, ciągnąć, iść gdzie nos poprowadzi - a potem nagle stwierdzasz, że Twoja sfora jest dość spora i nie umie iść na smyczy ;) Ja moje męczę teraz ładnym chodzeniem, nie ma zmiłuj ;)

Zdjęcia piękne :p

Posted

zmierzchnica napisał(a):
To w ostatniej chwili ją ciachnęliście, dobrze się stało... Ja się ciągle zamartwiam o Lukę, bo ona niecięta, ale ma już 7 lat i nie wiem czy warto - dodatkowo często charczy na obroży albo jak śpi na plecach, co może oznaczać problemy z sercem. No a badania przed sterylką to dodatkowe wydatki, a teraz musimy Herę wysterylizować... Sama nie wiem, co robić.

Jak ma się więcej psów, to taka musztra się przydaje - najgorzej jak się nauczy jednego, potem dwa, trzy... że na smyczy można węszyć, ciągnąć, iść gdzie nos poprowadzi - a potem nagle stwierdzasz, że Twoja sfora jest dość spora i nie umie iść na smyczy ;) Ja moje męczę teraz ładnym chodzeniem, nie ma zmiłuj ;)

Zdjęcia piękne :p


No, my zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że trzeci tydzień po cieczce to absolutnie ostatni moment na sterylizację, jeśli suka jest w ciąży. Dlatego tak pogoniliśmy z tym w ten weekend. Nie spodziewałam sie tylko, że u tak młodej suczki ciąża może być tak zagrożona!
Szczęście w nieszczęściu jest takie, że przynajmniej nie mam wyrzutów sumienia za przyczynienie się do śmierci dwóch szczeniaków...skoro i tak by nie przeżyły.
Ja też bym się martwiła o Lukę...teraz już wiem, jak często zdarzają się patologie :(

A co do chodzenia na smyczy - ja od zawsze mam dwa psy, więc w pewnym stopniu od zawsze zdawałam sobie sprawę, że musztra musi być, bo inaczej może być problem :D
Więc każdy mój pies jest tak "dręczony" na smyczy. Musi chodzić ładnie, nie ma innego wyjścia :diabloti:

Posted

Nawet, jakby ciąża nie była zagrożona, to i tak niepotrzebne kolejne szczylki na tym świecie... Nie ma już tu dla nich miejsca :( Dlatego jestem za sterylką aborcyjną, nawet jeżeli serce pęka..

Ja teraz walczę z Herą, bo wzajemnie z Frotkiem się napędzają i kiepsko im to ładne łażenie na smyczy wychodzi, ale myślę, że trochę pracy i będzie lepiej ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...