Marycha35 Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Cavani supero robota:) Niedźwiadek musi się przyzwyczaić do wolności, kochany Gałgan:) Quote
cavani Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Dzisiaj Alvaro ma kolejną wizytę i weterynarza i kolejne prześwietlenie łapki. Czekam z niecierpliwością na wieści. Tak bym chciała, żeby w końcu można mu było wyjąć te paskudne druty i żeby mógł swobodnie biegać. Quote
Marycha35 Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Ooooj, to kciukacze za Twarożek Nasz Kochany:) Oby poszły precz druciska! Quote
cavani Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 W poniedziałek o godz. 14.00 Alvaro będzie miał zabieg usunięcia drutów z łapki :multi: Nareszcie!!! Jutro jadę do schroniska zabrać go na spacer i nacieszyć się misiaczkiem. Ten pies ma w sobie coś takiego, że jak do niego idę, to aż mi serce szybciej bije :iloveyou: Quote
Kocurek Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 To prosimy o glaski dla Alvarka od wszystkich cioteczek "w kupie wzietych":) Quote
cavani Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 I od wujków - musimy uważać, żeby się znowu Muzzy nie obraził :lol: Przecież to też wierny fan naszego Alvarka! Ostatnio jak siedziałam z nim na łące (z Alvarem - nie z Muzzym :cool3:), to robiłam mu zdjęcia komórką i wysyłałam mojej koleżance, której dużo o tym psiaku opowiadałam. Oczywiście zachwyciła się nim - bo nie da się inaczej. Następnego dnia opowiadała mi, że się Alvaro jej mężowi przyśnił, że jest ich psem. :lol: Niestety wiedzą już, że to niemożliwe. Za to zdecydowali sie za niedługi czas adoptować jakiegoś innego dużego psiaka z naszego schroniska. Będzie miał szczęście, bo to bardzo dobrzy ludzie i jestem przekonana, że piesek będzie miał u nich troskliwą i czułą opiekę. A Alvaro cały czas czeka na swoją wirtualną opiekunkę, która regularnie dopytuję się o niego i troszczy z daleka. Quote
Marycha35 Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Twarożek kochany jeszcze inne psiaki ratuje:) Ma serducho Przyjaciel!!! Dobrze, że druty idą precz, uffffffff:) Quote
cavani Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Byłam dzisiaj u Alvaro. Właśnie miała z nim iść na spacerek pracownica schroniska, ale ją ubłagałam, ze ja chcę. No i poszłam. Niestety łąki po których do tej pory spacerowaliśmy, a które są na terenie byłego lotniska, zostały wykupione i cały teren ogrodzony. :roll: Zostały nam tylko mniej urokliwe trasy, ale najważniejsze, że mimo wszystko jest gdzie spacerować. Po powrocie ze spaceru po raz pierwszy uczestniczyłam w wymianie opatrunku. Na własne oczy zobaczyłam jak wygląda ta łapka z wystającymi drutami - bez opatrunku i skarpetki. Nie jestem przyzwyczajona do takich widoków, więc aż mi ciarki przeszły po plecach jak to zobaczyłam. Dobrze, że już za kilka dni pozbędzie się tego. Alvaro chyba przyzwyczaił się do tego, że uwaga ludzi skupia się na nim. Jak podczas zmiany opatrunku zagadałyśmy się z panią Agnieszką (oczywiście jedynym tematem był Alvao) i żadna go nie głaskała, to trącał nas na zmianę nosem, wtykał łepetynę pod ręce i domagał się głasków :lol: Normalnie gwiazda domagająca się ciągłej adoracji wyrosła w schronisku ;) Quote
jostel5 Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 [quote name='cavani'] Alvaro chyba przyzwyczaił się do tego, że uwaga ludzi skupia się na nim. Jak podczas zmiany opatrunku zagadałyśmy się z panią Agnieszką (oczywiście jedynym tematem był Alvao) i żadna go nie głaskała, to trącał nas na zmianę nosem, wtykał łepetynę pod ręce i domagał się głasków :lol: Normalnie gwiazda domagająca się ciągłej adoracji wyrosła w schronisku ;) Bo Alvaro najbardziej na świecie jest zainteresowany pieszczotami i spacerkami! No i jeszcze czasem ma ochotę na bliski,relaksujący kontakt (dosłownie-bez żadnych takich myśli:), najchętniej z jakąś miłą suczyną,która też lubi pobrykać:) To naprawdę wyjątkowy pies! Quote
cavani Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 No to trzeba będzie mu urządzać spacerki w jakimś miłym psim towarzystwie. Będzie mógł już brykać, to niech bryka do woli :lol: On jest tak spragniony kontaktów z innymi czworonogami, że jak się z jakimś mijamy, to zachowuje się jak szczeniak, zachęcający do zabawy. On ludzi bardzo kocha, ale tyle miesięcy spędził z samymi dwunożnymi, że już mu się chce do istot własnego gatunku :cool3: Quote
muzzy Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 cavani napisał(a):I od wujków - musimy uważać, żeby się znowu Muzzy nie obraził :lol: Przecież to też wierny fan naszego Alvarka! Dzięki za pamięć, cały czas śledzę losy Alvara i mam nadzieję, że szybko znajdzie super dom. I nie przypominam sobie, żebym się kiedyś obraził :) Quote
cavani Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Muzzy, ale ty się bardzo sympatycznie obrażasz i od razu zaczynasz pisać wierszem :lol: Quote
muzzy Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 cavani napisał(a):Muzzy, ale ty się bardzo sympatycznie obrażasz i od razu zaczynasz pisać wierszem :lol: Aaa, fakt, zdarzało się :D Quote
jostel5 Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 [quote name='Marycha35'] Dobrze, że druty idą precz, uffffffff:) No,niestety,druty nie idą precz!:( Jedna z kości zrosła się pięknie,w drugiej-wciąż są ubytki i -druty zostają na kolejny miesiąc....:( Teraz Niunio przechodzi na "ludzkie"leki-ma dostawać dużo wapnia....Jeśli i to nie pomoże,za kolejny miesićc konieczna będzie operacja przeszczepu kości! Strasznie to brzmi i bardzo się o tego pięknego,łagodnego i bardzo cierpliwego psiuka martwię! Ileż on musi wytrzymać! Droga do lecznicy... W poczekalni. Quote
jostel5 Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Pogodzony z losem -mimo cierpienia....:( Quote
Marycha35 Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 Twarożku kochany!!! Tak mi przykro, że druciska zostały, wrrr!!!!!!!! Trzeba te kości Alvarka zdrowo opieprzyć, zrastać się cholery, psiak chce pożyć pełnią życia! Kochany Niedźwiadek! Dziękujemy za foty:) Quote
Andzike Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 Cudny psiak... Qrcze, strasznie uparte te jego kości, że nie chcą się tak zrastać... :( Strach pomyśleć, co by z nim było, gdyby nie miał takiej fantastycznej opieki... Quote
cavani Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 Biedny, biedny misio :-( A tak się cieszyłam, że następnym razem pójdę z nim na spacerek już bez tych drutów w łapince. To prawda, że opiekę ma troskliwą. Nie chcę sobie nawet wyobrażać co by się stało z tym wspaniałym psem, gdyby nie trafił na dobrych, wrażliwych na krzywdę zwierząt ludzi. Quote
Kocurek Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 Oj Alvarko jeszcze musisz sie pomeczyc biedaku.... Quote
Marycha35 Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 Ale szczęściarzem jest, to fakt:) Quote
muzzy Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Alvaro miał w sobotę specjalną sesję foto i myślę, że jej efekty by mu się spodobały :) Niedługo będą zdjęcia, muszę je jeszcze trochę podopieszczać, żeby były godne Alvara :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.