Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 771
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiaj Alvaro ma kolejną wizytę i weterynarza i kolejne prześwietlenie łapki.
Czekam z niecierpliwością na wieści. Tak bym chciała, żeby w końcu można mu było wyjąć te paskudne druty i żeby mógł swobodnie biegać.

Posted

W poniedziałek o godz. 14.00 Alvaro będzie miał zabieg usunięcia drutów z łapki :multi:
Nareszcie!!!

Jutro jadę do schroniska zabrać go na spacer i nacieszyć się misiaczkiem. Ten pies ma w sobie coś takiego, że jak do niego idę, to aż mi serce szybciej bije :iloveyou:

Posted

I od wujków - musimy uważać, żeby się znowu Muzzy nie obraził :lol: Przecież to też wierny fan naszego Alvarka!

Ostatnio jak siedziałam z nim na łące (z Alvarem - nie z Muzzym :cool3:), to robiłam mu zdjęcia komórką i wysyłałam mojej koleżance, której dużo o tym psiaku opowiadałam. Oczywiście zachwyciła się nim - bo nie da się inaczej. Następnego dnia opowiadała mi, że się Alvaro jej mężowi przyśnił, że jest ich psem. :lol:
Niestety wiedzą już, że to niemożliwe. Za to zdecydowali sie za niedługi czas adoptować jakiegoś innego dużego psiaka z naszego schroniska. Będzie miał szczęście, bo to bardzo dobrzy ludzie i jestem przekonana, że piesek będzie miał u nich troskliwą i czułą opiekę.

A Alvaro cały czas czeka na swoją wirtualną opiekunkę, która regularnie dopytuję się o niego i troszczy z daleka.

Posted

Byłam dzisiaj u Alvaro. Właśnie miała z nim iść na spacerek pracownica schroniska, ale ją ubłagałam, ze ja chcę. No i poszłam. Niestety łąki po których do tej pory spacerowaliśmy, a które są na terenie byłego lotniska, zostały wykupione i cały teren ogrodzony. :roll: Zostały nam tylko mniej urokliwe trasy, ale najważniejsze, że mimo wszystko jest gdzie spacerować.

Po powrocie ze spaceru po raz pierwszy uczestniczyłam w wymianie opatrunku. Na własne oczy zobaczyłam jak wygląda ta łapka z wystającymi drutami - bez opatrunku i skarpetki. Nie jestem przyzwyczajona do takich widoków, więc aż mi ciarki przeszły po plecach jak to zobaczyłam. Dobrze, że już za kilka dni pozbędzie się tego.

Alvaro chyba przyzwyczaił się do tego, że uwaga ludzi skupia się na nim. Jak podczas zmiany opatrunku zagadałyśmy się z panią Agnieszką (oczywiście jedynym tematem był Alvao) i żadna go nie głaskała, to trącał nas na zmianę nosem, wtykał łepetynę pod ręce i domagał się głasków :lol:
Normalnie gwiazda domagająca się ciągłej adoracji wyrosła w schronisku ;)

Posted

[quote name='cavani']
Alvaro chyba przyzwyczaił się do tego, że uwaga ludzi skupia się na nim. Jak podczas zmiany opatrunku zagadałyśmy się z panią Agnieszką (oczywiście jedynym tematem był Alvao) i żadna go nie głaskała, to trącał nas na zmianę nosem, wtykał łepetynę pod ręce i domagał się głasków :lol:
Normalnie gwiazda domagająca się ciągłej adoracji wyrosła w schronisku ;)

Bo Alvaro najbardziej na świecie jest zainteresowany pieszczotami i spacerkami! No i jeszcze czasem ma ochotę na bliski,relaksujący kontakt (dosłownie-bez żadnych takich myśli:), najchętniej z jakąś miłą suczyną,która też lubi pobrykać:) To naprawdę wyjątkowy pies!

Posted

No to trzeba będzie mu urządzać spacerki w jakimś miłym psim towarzystwie. Będzie mógł już brykać, to niech bryka do woli :lol:
On jest tak spragniony kontaktów z innymi czworonogami, że jak się z jakimś mijamy, to zachowuje się jak szczeniak, zachęcający do zabawy.
On ludzi bardzo kocha, ale tyle miesięcy spędził z samymi dwunożnymi, że już mu się chce do istot własnego gatunku :cool3:

Posted

cavani napisał(a):
I od wujków - musimy uważać, żeby się znowu Muzzy nie obraził :lol: Przecież to też wierny fan naszego Alvarka!

Dzięki za pamięć, cały czas śledzę losy Alvara i mam nadzieję, że szybko znajdzie super dom. I nie przypominam sobie, żebym się kiedyś obraził :)

Posted

[quote name='Marycha35']
Dobrze, że druty idą precz, uffffffff:)

No,niestety,druty nie idą precz!:(

Jedna z kości zrosła się pięknie,w drugiej-wciąż są ubytki i -druty zostają na kolejny miesiąc....:(

Teraz Niunio przechodzi na "ludzkie"leki-ma dostawać dużo wapnia....Jeśli i to nie pomoże,za kolejny miesićc konieczna będzie operacja przeszczepu kości!
Strasznie to brzmi i bardzo się o tego pięknego,łagodnego i bardzo cierpliwego psiuka martwię! Ileż on musi wytrzymać!



Droga do lecznicy...


W poczekalni.




Posted

Twarożku kochany!!! Tak mi przykro, że druciska zostały, wrrr!!!!!!!! Trzeba te kości Alvarka zdrowo opieprzyć, zrastać się cholery, psiak chce pożyć pełnią życia! Kochany Niedźwiadek!
Dziękujemy za foty:)

Posted

Biedny, biedny misio :-(
A tak się cieszyłam, że następnym razem pójdę z nim na spacerek już bez tych drutów w łapince.
To prawda, że opiekę ma troskliwą. Nie chcę sobie nawet wyobrażać co by się stało z tym wspaniałym psem, gdyby nie trafił na dobrych, wrażliwych na krzywdę zwierząt ludzi.

Posted

Alvaro miał w sobotę specjalną sesję foto i myślę, że jej efekty by mu się spodobały :) Niedługo będą zdjęcia, muszę je jeszcze trochę podopieszczać, żeby były godne Alvara :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...