Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 366
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

feliksik napisał(a):
oj jak fajnie, to czekamy, a ja dzisiaj mam trudny dzień o 12.00 moja Bernusia ma operację na usunięcie guza - denerwuję się straszliwie


Kciuki trzymam.
Będzie dobrze!

Posted

operacja musi być teraz, bo za rok np. możliwe nie podjęliby się już narkozy, bo z każdym rokiem gorzej to przeżyje. A chciałam tego nie ruszać, no ale już decyzja podjęta. teraz tylko czekać na wyniki operacji.

dzięki dziewczyny za wsparcie, bo ja sobie za bardzo nie radzę, drugi pies w ciągu 2 miesięcy ma raka. to jakieś fatum

Posted

Za chwilę operacja...
Feliksik - nie zazdroszczę nerwów.
Kciuki zaciskam za to, żeby wszystko się dobrze skończyło, a guzek okazał się nie złośliwy.
BĘDZIE DOBRZE!!!

Posted

Wczoraj wieczorem zadzwoniłam do właścicieli Szamci i zwrotki szczeniaczka. Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Szamcia (Szemi) - właściwie jej pani mówi na zmianę - ma się dobrze, ma apetyt, nie ma już oznak paraliżującego strachu. Szmcia cieszy się swoimi właścicielami. Jednak z obawy, aby jakiś stukot ją nie wystraszył nadal jest prowadzana na regulowanej smyczce, ale to bardzo dobrze. Jej Pani usilnie zabiegała, aby Szmcia do mnie coś powiedziała przez telefon, ale niestety nic z tego:lol:. Jest dobrze. Pani jeszcze raz zapewniła mnie, że ma mój telefon i gdyby było coś nie tak to by dzwoniła.
Podobnie w przypadku szczeniaczki zwrotki jest OK. Psina całkowice się zaklimatyzowała. Nowi właściciele są nią zachwyceni. Zjadła im tapetę, ale jak sie okazało są jej wdzięczni, bo od dawna mieli zamiar ją zerwać, a to tylko pomogło im w ociąganiu się przed pracą. Nauka siusiania idzie do przodu. W domu pod nieobecność właścicieli psina zrobiła duże postępy, bo robi na gazetę:evil_lol:.
Mam obiecane zdjęcia.
Feliksik jak Twoja sunieczka po zabiegu.

Posted

Heniu, dzięki serdeczne za te wieści!
Bardzo, bardzo się cieszę!
Feliksik jak przeczyta Szamciowe wieści to się też pewnie ucieszy!

Posted

a pewnie że się cieszę z Szamusi - dzielna dziewczynka. I ze szczeniorka.

przepraszam, ale dopiero wieczorem mogłam odebrać moją Bernusię a nie miałam kompa w domu. Jest ok po operacji. guzek okazał się łatwy do wycięcia, a wyglądał poważniej - myśleli, że będą ucho wycinać a tu tylko małą dziurka. NO ale teraz wycięta cześć jedzie na badania i wyniki będą za 3-4 tyg dopiero. i znowu czekanie. ale przynajmniej bez problemów się wybudziła, bo tu był też strach.

licze że jednak będzie dobrze

Posted

Feliksik będzie dobrze. Dopiero teraz jak piszesz o uchu uświadomiłam sobie, ze moja spanielka miała też guza na uchu i też usuwanego. Wcześniej miałam na myśli tego w brzuszku.

Posted

dzięki dziewczyny - to bylo wewnątrz ucha i nie bylo widać jak głęgoko sięga, ani jak jest rozległy, tylko główka guza była widoczna i bardzo rozległa, dlatego tak bali się tego ruszać, ale dobrze, że sięzdecydowaliśmy - teraz czekamy na wyniki

Posted

[QUOTE=Jasza;16707731Wiesz, Ty jesteś jakby matką chrzestną Szamci, to jak najbardziej ;-) ;-)

haha, to zaszczyt - dzięki. No i jak bardzo się cieszę że Szamcia ma swojego Pana i Panią, a miała być tylko Pani - widać dziewczynka wie jak zagarnąć serca

  • 2 weeks later...
Posted

Dzwoniłam do właścicieli Szamci przed świętami. Wszystko jest jak najbardziej w porządku. Po Szamci był jeszcze mieszadło bokserka i husky. Oba maja domki. Ale żeby nie było za spokojnie od wczoraj mamy około pół rocznego wilczurka. Do godz. 23 szukałyśmy mu domu tymczasowego. Po prostu tragedia i straszna bezradność. Ale na szczęście udało się znaleźć dt na dwie noce. Ale co dalej?

Posted

Feliksik przedwczoraj przeżyłyśmy koszmar. Pół roczne biedactwo prawdopodobnie od świąt wałęsało się po osiedlu, zwykle za dziećmi, które miały super zabawę okładając go kijami. Ewelina wraz z kolejną psiarą Dagmarą złapały go. Miałyśmy prawie nagrany domek, który w ostatniej chwili nie wypalił. Wyczerpana psina cały czas była u Eweliny w samochodzie. Niestety nasze psy go nie akceptowały. Dopiero około 23 moja córka postarała się o dom tymczasowy na dwa dni. Wczoraj ten sam DT przyjął psinę na zawsze. "Mały" już wczoraj był u weterynarza. Poproszę Jaszę, to może wklei jego zdjęcia. Tylko na nich jest jeszcze biedactwo poklejony gumami do żucia. Tak się cieszę, ze znowu się udało, a było tragicznie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...