feliksik Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 idędo bokserka, a mojej Szamuni wielkie buziaki w nochalek na dzisiejszy dzień Quote
henikar Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Telefon od pani Szamci milczy, a zatem to dobry znak. dzisiaj wieczorem jestem znowu umówiona na rozmowę telefoniczną. Quote
henikar Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Wieczorem dzwoniłam po 20, ale jak sie okazało Szemi była z panią na spacerkach i dopiero później pani oddzwoniła. Wszystko oprócz jedzenia jest w jak najlepszym porządku. Dzisiaj Szmcia spedziła dzień z panem, bo jej pani była na małej wycieczce. Po powrocie Szamcia witała ją z radością. Kiedy pani usiadła na fotelu sama skoczyła jej na kolana. Mimo, ze ma swoje miejsce na kanapie podprowadza jeszcze pani fotel. Na spacerkach zachowuje się super, spokojnie na tej regulowanej smyczce załatwia swoje potrzeby. Jedynym zmartwieniem jest jedzenia. Psina pije ale nie chce jeśc, chociaz pani sądzi, ze chyba zabierała się trochę za suchą karmę. Jutro pani Irenka spróbuje z innymi daniami. Poza tym nowi opiekunowie Szemi są zachwyceni małą i cały czas mnie uspakajają, że jest naprawdę dobrze. Umówiłam sie na kolejny telefon za dwa dni. Quote
feliksik Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 ale cudnie, niech nie wydziwiają z jedzeniem - ja też próbowałam, ona potrzebuje pare dni. chociaż zawsze może coś innego całkiem zasmakuje. Malutka przekonała się, że ludzie mogą ją kochać. Quote
feliksik Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 a macie może jeszcze wieści jakieś - dzwoniłyście? wiem, że to może za często, zeby domku nie denerwować, ale ja chłonę nowe wieści o Szamci, że ciągle mi ich brak Quote
henikar Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 Przepraszam, że nie jestem na bieżąco na dogo, ale mam problemy zdrowotne, rehabilitacje... Z Panią Irenką właścicielką Szamci jestem umówiona dzisiaj wieczorem. Musiałam trochę przystopować, aby nie zrazić kobietki częstymi telefonami. Ale Pani Irenka mówiła, że gdyby było coś nie tak będzie dzwonić. Quote
henikar Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 Dzisiaj wieczorem zadzwoniłam do pani Irenki. No Szamcia wreszcie od wczoraj zaczęła jeśc. Je teraz wszystko: oczywiście jej chlebek z masełkiem, ale nie pogardziła serduszkami, parówką... Zatem tak jak feliksik mówilaś w trzeci dzień się przemogła. Kamień z serca. Teraz może byc tylko lepiej i jest. Pani Irenka uspakaja mnie, że Szmcia naprawdę jest kochana, zachowuje czystośc i nie sprawia żadnych kłopotów. Już nie jest taka wylękniona jak była. Umówiłam sie z panią Irenką, że zadzwonię za kilka dni. Jak zawsze powiedziano mi, że mogę dzwonic w każdej chwili, a gdyby coś się działo to będzie telefon do mnie. Ale wszystko jest OK i nie ma powodów do zmartwień. Quote
feliksik Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 ufffffff, Szamcia dzięki że zaczęłaś jesć - czyli wszystko zaczyna się układać. Domek dobrze sięnią zaopiekował - serduszka:-o no księżniczko, nie wpadłam na to:evil_lol: Quote
henikar Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 Nie martw się ja też bym nie pomyślała, że to jej posmakuje, a tu proszę. Cieszę się, że mala się przyjęła, super. Quote
Jasza Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Wszystko w porządku, więc możemy chyba troszkę odetchnąć. Quote
henikar Posted April 1, 2011 Author Posted April 1, 2011 Kochani niestety nie możemy odetchnąc. Przed chwilą zadzwonił pan, który wziął trzy tygodnie temu ostatnią sunię szczeniaczka (okolice Oświęcimia). Podobno dziecko jest chore (leży w szpitalu, ma wyjśc jutro) i lekarz kazał ograniczyc kontakt ze zwierzętami ze względu na alergię. W tym ostatnim przypadku dosyc dosadnie uświadamiałam panu, że dziecko jest za małe, aby wychowywac się ze szczeniaczkiem (chociaż nie ma na to reguły). Niestety zarówno pan jak i rodzina, która wzięła już wcześniej siostrzyczkę suni zapewniali mnie, że mają pełną świadomośc odpowiedzialności. I ponoc wszystko było w porządku za wyjątkiem choroby. Druga sunia oczywiście zostaje u rodziny. Po 17 piesek ma byc przywieziny do mnie. No cóż zrobię małej zdjęcia. A jeszcze wczoraj miałam telefon odnośnie szczeniaków.... Quote
feliksik Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 choroba a nie masz w telefonie tych numerów, zeby oddzwonić - na kontaktach, które do ciebie dzwoniły? może uda się znaleźć osoby które były chętne Quote
henikar Posted April 1, 2011 Author Posted April 1, 2011 Właśnie przed chwilą uświadomiła mi to córka, ze skoro telefon był wczoraj to powinnam go miec w raportach, sprawdzę. Quote
feliksik Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 henikar napisał(a):Właśnie przed chwilą uświadomiła mi to córka, ze skoro telefon był wczoraj to powinnam go miec w raportach, sprawdzę. no właśnie o tym pisałam powyżej. daj znać czy udało się skontaktować z nimi Quote
henikar Posted April 1, 2011 Author Posted April 1, 2011 Udało mi się skontaktowac z dwoma osobami. Niestety jedna z nich ma już szczeniaczka ze schroniska (też fajnie, bo kolejna bieda ma domek), a druga jest umówiona po odbiór innego psiaka na jutro. Szczeniaczek Sonia jest super dziewczyną. Prawie wogóle nie urosła, ale jest zadbana i niesamowicie radosna. To nie jest ta sama wystraszona i na pół dzika suczka, która opuszczała trzy tygodnie temu DT. Jest wesoła, rozbrykana, daje popalic moim zwierzakom równo. Bardzo radośnie zareagowała na mojego męża, widac, że miała dobry kontakt ze swoim panem (który zresztą nie ukrywał łez kiedy ją oddawał). Mam problemy z aparatem, ale jutro postaram się zrobic jej nowe zdjęcia. Quote
feliksik Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 kurcze no szkoda, bo trzeba nowego domku szukać - no to do roboty ach... Quote
azalia Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 jak malutka jest radosna i zadbana t napewno domek się znajdzie,ludzie chętnie biorą szczeniaki. Quote
henikar Posted April 1, 2011 Author Posted April 1, 2011 Przed chwilą zadzwonił pan Szamci (Szemi). Kiedy zobaczyłam, że to telefon od wlaścicieli suni zamarłam. W telefonie usłyszalam głos pana (zawsze rozmawialam z panią), który poinformował mnie, ze jest źle. No nie pomyślalam... dopiero co szczeniak, a teraz będę musiała oderac Szamcię. Zaczełam nerwowo pytac co sie stało, czy Szamcia zdrowa...... I usłyszałam "prima aprilis" i przeprosiny. No nie, jeszcze wszystkie cząstki ciała mi dygotają. A teraz cala prawda. Szemi jest pupilką pana z czego jest bardzo dumny. To głównie pan chodzi z nię na spacerki. Sąsiedzi ponoc zazdrosczą takiego pieska. Ja powiedział to nie jest ta suczka, którą przywieźliśmy w poniedziałek. Jest radosna, potrafi się niesamowice cieszyc swoimi opikunami. Nie ma już problemów z jedzeniem, a jak mi powiedziano je bardzo dużo. Naprawdę jest wszystko w jak najlepszym porządku. Acha i jesteśmy zaproszone na kawę do Szemi. Quote
Jasza Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Jezu - jak uslyszałam; Jest źle - to zamarlam! Heniu - nie dziwię się, że tak to przeżyłaś!! Małej Soni zrobię ogloszenia - podeślij zdjęcia. Do mnie wczoraj zadzwonila żona kuzyna, że ich syn znalazł na klatce schodowej torbę z 6 szczeniakami. I wiecie co? Dzisiaj rano jak jechałam do nich - ostatni maluch znalazł dom. Zrobili taką akcję na osiedlu, że wszyscy mieszkańcy chyba się zaangażowali. Świat jest pokręcony. A z wieści Szamciowych to się cieszę najbardziej na świecie! Dzięki Heniu! Quote
feliksik Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Heniu, brzuch mnie rozbolał po pierwszym zdaniu - odechciało mi się czytać dalej. Jezu dobrze ze doczytałam jednak do końca - co za żart:mad: postawił w gotowości chyba nas wszystkie - obraziłam się na Pana :cool3: no ale, chyba mu wybaczę, jak Szamcia go tak uwielbia. To w sumie dla kogo psa szukałyśmy:evil_lol: dla niego czy dla Pani:razz: Bardzo się cieszę z tych wieści, ale brzuch nadal boli - ja nie mogę takich stresów przeżywać:shake: Quote
henikar Posted April 3, 2011 Author Posted April 3, 2011 Nie chciałam Was przestraszyc, ale przeżyłyście małą cząstkę tego co ja doznałam, tym bardziej, że pan nie od razu przyznał się do żartu. O tak należy się:mad:. Ale wybaczam dobrze, że wszystko jest OK. Natomiast szczeniaczek Sonia jest przeurocza. Wszyscy w domu postradaliśmy dla niej głowy. Oj wiem, że nie mogę jej zatrzymac:shake:, :-( Ale to wszystko tylko podnosi poprzeczkę co do kolejnego opiekuna. Zdjęcia zrobione zaraz prześlę. Jasza cieszę się ze wspaniałej akcji w sprawie szczeniąt. Quote
Jasza Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Oto Sonia: W przerwie śniadaniowej robię ogłoszenia piękności, Feliksik - zrobisz Cafe? Twoje zwierzaki też cuuudne Heniu! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.