Jump to content
Dogomania

Znaleziony amstaff-już w DS, PARWO!! POTRZEBNE $$$ NA LECZENIE!!!!


Recommended Posts

Posted

artur8378 napisał(a):
nie wiadomo jak go przywiezlismy to po trzech dniach juz zaczol chorowac za cale leczenie bedzie do zaplaty 280 i wszystkie szczepienia jakie powinien miec i odrobaczeniee to nastepny koszt zedu 110 w sumie wychodzi 390 z kad to wziasc jutro pieniazki pozyczymy i zona pojedzie uregulowac ale bedzie trzeba oddac jak najszybciej


Przedstawcie sytuację wetowi ,że te pieniądze będą zbierane i muszą być rozliczone niech wystawi fakturę i poda konto .Może się zgodzi na kilka dni zwłoki.

  • Replies 233
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

może któraś fundacja zgodziłaby się by faktura była na nich a my tu zbiórke jakąś zrobimy by pokryć część, rodzina psa pokryje część i jakoś to będzie...?

Posted

Cholera. Faktycznie fakty sie zgadzają. Bardzo mi przykro, bo nie jeden pies na dogomanii czy tez w schronie nie przeżył parwo :(
Tak jak dziewczyny piszą - pies nie powinien jeść, musi być nawadniany. Popytam czy w tym stadium parwo jest sens podawac surowice - moze udaloby sie nam ja zdobyc jesli jeszcze jest sens. Ostatnio, gdy potrzebowalam surowice dla Rudej kilka dziewczyn z dogo pomoglo i zdobyly.
A kiedy te szczepienia? teraz w trakcie leczenia?

Posted

witajcie cioteczki
czemu nie zaalarmowałyście mnie wcześniej? przecież jestesmy z Nowego Tomyśla, a Nowa Róża to przecież żabi skok od nas :)

Teraz mam następujące pytanie - od kiedy psiak choruje na parwo? kiedy lekarz to stwierdził?
czy psiak dostał surowice?
czy miał robiony test na parwo?

Posted

dobra, już doczytałam że tydzień czasu już jest chory?
to tydzień czasu leczenia powinien już przynieś rezultaty.
po tygodniu leczenia parwo albo psiak wychodzi z tego, ustają biegunki, wymioty, albo niestety odchodzi za TM...

Posted

What May NN napisał(a):
biedny Drago :-(
trzeba się zastanowić gdzie złapał parwo i chyba dać znać Iwonie, że ma parwo w domu, co??
oczywiście dorzucę kilka groszy..


parwo to nawet obecny właściciel na butach spod supermarketu mógł do domu przynieść

Artur piszesz że pożyczycie kasę żeby zapłacić w lecznicy
poproście o fakturę
jeśli mamy wspomóc chłopaczka finansowo trzeba jakoś to zorganizować

jak się dziś Drago czuje ?

Posted

Ciesze sie :) To juz chyba surowica nie potrzebna. Tak jak pisze Akrum, po tygodniu leczenia raczej wiadomo czy da sie psa wyciagnac. Mam nadzieje, ze Dragus juz przekroczyl ta cienką linię i poszedł w dobrą strone :) Silny psiak.

Posted

przez dobry rok nie powinien się u was znaleźć żaden pies, który nie był szczepiony na parwo. powinniście też zdezynfekować wszystko virkonem, by nie roznosić wirusa np. na butach.

Posted

no właśnie tak się zastanawiać, bo chciałyśmy z Pyrdką podjechać do Artura i Drago, ale... mamy kontakt z nieszczepionymi jeszcze szczeniakami, no i pewnie będziemy wyłapywać niedługo te szczylki z Jabłonnej (choć nie mam pojęcia gdzie je upchnąć)... czy nasz kontakt z psem po parwowirozie nie spowoduje, że przeniesiemy wirusa na szczeniaki??

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...