Basia1244 Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 Może jego prowadzono na dławiku? I stąd taki niepokój? Ale trzeba odwrażliwić - a najlepsze odwrażliwienie to zignorowanie, o ile on nie jest chory na coś - bo to też tak może być, choć na chorego nie wygląda. Quote
inga.mm Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 a może Stefan ma podobny problem jak Borys. Stąd ta niechęć do dotykania szyi. Trzeba by zobaczyć czy nie ma śladów po urazach. Rutta, chcesz do sygnaturki zdjęcie Stefcia? Mogłabym w poniedziałek Ci wysłać albo ściągnij ode mnie. Trzeba go pokazywać Quote
inga.mm Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 [quote name='Basia1244']A który to Borys? Jakoś nie kojarzę. http://www.dogomania.pl/threads/203204-W%C5%82a%C5%9Bciciele-si%C4%99-zreflektowali-Borys-nie-b%C4%99dzie-u%C5%9Bpiony-!!!!!!!Jest-bezpieczny!!! Quote
Uru Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 Basiu,no nie wiem. tzn, ja sie nie zgadzam z tym,ze na kazda niechec psa do danej rzeczy itp najlepsze jest zignorowanie,zamkniecie z problemem itd. czasem to moze przyniesc odmienne skutki,tym bardziej nie znajac przyczyny.spokojnie,opatrzymy psa jutro,poza tym,ciezko mi sie wypowiadac,nie znajac jeszcze zwierza. jutro wszystko sie okaze. no:) Quote
Basia1244 Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 No to powodzenia dziewczyny. Ja czekam z szelkami. No i szukajmy mu domku! Może jakaś wolna posesja się znajdzie dla niego - marzenie, ale warto szukać. On jest bardzo ładnym psem. Quote
yuki Posted March 4, 2011 Author Posted March 4, 2011 ładny jest to fakt i młody w dodatku, to może i dom szybko znajdzie. W sumie tak sobie myślę , że z gorszymi problemami psy znajdują domy, a on prawdopodobnie nie nauczony jest, to kwestia pracy. Tak więc głowa do góry :) Rutta beczałaś , bo on jest jakby Twój , Ty go znalazłaś, u Ciebie mieszkał i Ty go musiałaś zawieźć, to są emocje, ja też nie raz nie dwa w schronisku zapłakałam. Uru jesli on miałby to samo co Borys to byłoby jakieś fatum , bo wet powiedział , ze taki uraz zdarza się raz na milion. Basiu, Borys to pies , który miał być uśpiony, bo nie lubił zakładania obroży, do tego stopnia , że ugryzł i właściciele postanowili go uśpić, bo ugryzł córkę... Mój kolega pojechał z nim na badania i się okazało, że ma rozsczepienie jednego z kręgów szyjnych, wada wrodzona. Termin eutanazji był już wyznaczony i na szczęście jest odwołany , bo ludziom się głupio zrobiło i poszli po rozum do głowy. Swoją drogą to z szelkami nawet nie spróbowali, ehh szkoda w ogóle gadać , na szczeście Borysek już bezpieczny i pod czujnym okiem kolegi. Quote
rutta Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 Inga.mm ściągnęłam od Ciebie zdjęcie do sygnaturki :) Jest piękną kluską :) Quote
Basia1244 Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 Właśnie przeczytałam o Borysie. Dobrze, że właściciele poszli po rozum do głowy. A jeśli chodzi o Stefana, to może mieć np. krtań uszkodzoną - np. od dławika - ja tylko głośno myślę, albo był szarpany na dławiku lub kolczatce -no to takie gdybanie jest moje. Quote
yuki Posted March 4, 2011 Author Posted March 4, 2011 Basia1244 napisał(a):Właśnie przeczytałam o Borysie. Dobrze, że właściciele poszli po rozum do głowy. A jeśli chodzi o Stefana, to może mieć np. krtań uszkodzoną - np. od dławika - ja tylko głośno myślę, albo był szarpany na dławiku lub kolczatce -no to takie gdybanie jest moje. Gdybanie bardzo słuszne, albo ma ogromny uraz bo był właśnie szarpany, albo nie jest nauczony i w stresie tak reaguje, albo mogą być przyczyny czysto fizyczne tak jak w przypadku Borysa. Quote
inga.mm Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 rutta napisał(a):Inga.mm ściągnęłam od Ciebie zdjęcie do sygnaturki Na zdrowie i domek Stefciowi, niech mu służy Quote
inga.mm Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 Jest dom z ogrodem u emerytów, ale chcą ratlerka. Quote
rutta Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 Inga.mm znalazłam takie maluchy http://www.dogomania.pl/threads/203227-2-mikro-ODPADY-Z-PSEUDO-POMOCY!!! Quote
inga.mm Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 [quote name='rutta']Inga.mm znalazłam takie maluchy http://www.dogomania.pl/threads/203227-2-mikro-ODPADY-Z-PSEUDO-POMOCY!!! dziękiiiii!!!! Byłam tam i cholera mnie wzięła. Dziś już oczy mi w zadek spływają. Jutro będę się wczytywała. Quote
rutta Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 W międzyczasie trzymaj kciuki za naszą wizytę u Stefana :) Quote
yuki Posted March 5, 2011 Author Posted March 5, 2011 Ania nie mogę dziś jechać do schroniska :( TZ jak wrócił nad ranem poprosił bym mu dzisiaj pomagała w sklepie, czyli cały dzień jestem poza domem , od 10 do 20 ;/ nie mogę mu odmówić, zresztą wpadnij później jak będziesz miała ochotę ;). Napisałam w nocy do Ciebie smsa, ale pewnie jeszcze śpisz, jeśli będziesz jechać w sobotę z rańca to wtedy chętnie się zabiorę :) wymiziaj grubaska od cioci koniecznie !! Quote
rutta Posted March 5, 2011 Posted March 5, 2011 Proszę Cię, o tej godzinie byliśmy już w parku :) Wpadnę chętnie po portasy! W sobotę czy w niedzielę? Quote
rutta Posted March 5, 2011 Posted March 5, 2011 Stefan jest już w domu tymczasowym :)))))))))))))) Nie próbował ściągać obroży ani szelek. Już się troszeczkę ożywił a teraz odsypia stresy. Uru jesteś niesamowita! Mam tak dobry humor, nie mogę w miejscu usiedzieć :)))) Quote
inga.mm Posted March 5, 2011 Posted March 5, 2011 czy to oznacza, że już jest wyciągnięty ze schronu????? Quote
Basia1244 Posted March 5, 2011 Posted March 5, 2011 Nie macie nawet pojęcia , jak ja się cieszę! Teraz szybko chłopak stanie na łapy i trzeba ogłaszać psiaka! Quote
Uru Posted March 5, 2011 Posted March 5, 2011 Stefcio jest po prostu pieskiem zamkniektym w sobie. wyjdzie z siebie i wierze głeboko,ze jeszcze bedzie szczesliwie chodzil,spacerowal a nie zamurowywał sie w miejscu jak beton. bo tak stefciu ma. idzie i stoi stoi stoi... ogon pod tylek. ruszy sie. powoli,malymi kroczkami sie oswoi z czlowiekiem,który pragnie byc blisko. taka mam teorie,ze stefcio to był wsiowy pies na podwórku. miche dostawal stad tez tłuscioch ale zero zainteresowania ze strony czlowieka. natomiast jak sie zawinął to co to kogo obchodzi. podejrzewam,ze nikt go szukał nie bedzie. oczywiscie moge sie mylic. jak zawsze!powodzenia chłopakuu!:)jakby co służę dalej swoją pomocą! Quote
Uru Posted March 5, 2011 Posted March 5, 2011 Basia1244 napisał(a):Nie macie nawet pojęcia , jak ja się cieszę! Teraz szybko chłopak stanie na łapy i trzeba ogłaszać psiaka! obecnie o oglaszaniu nie ma co myśleć, przynajmniej przez tydzien. chłopak jest na tzw. tymczasie warunkowym. zgodnie z wymogami formalnymi został mu jeszcze tydzien schroniskowej kwarantanny. spedzi ten czas w DT. pózniej nadal tam zostanie ale juz jako wolny pies;) wtedy ruszymy z ogloszeniami. obecnie trzeba z pieskim pracowac i byc,by jak napisałam wyżej wyszedł ze swej skorupy. ponad to po tygodniowej kuracji z domownikami bedzie na pewno cos wiecej mozna o pisiaku powiedziec. takie moje zdanie Quote
Basia1244 Posted March 5, 2011 Posted March 5, 2011 no i super :D niech Stefek nabierze domowych zachowań i przekona się do chodzenia na smyczy :)! Quote
yuki Posted March 6, 2011 Author Posted March 6, 2011 Suuper , że Stefcio wyciągnięty już ze schroniska, bo tam wielkich szans na otwarcie się nie miał. Mnie się Uru tez najbardziej prawdopodobnym wydawało , że zwyczajnie nawiał z czyjegoś podwórka.. no ale tego już się nigdy nie dowiemy. Teraz pozostaje mu tylko szukać domu, chyba , że DT sie zakocha :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.