rutta Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Będę u niego po południu :) Na wątku Stefana nastało kilka dni ciszy. Było to też kilka dni względnego spokoju w jego burzliwym ostatnimi czasy życiu. Zrzucił troszkę na wadze, jednak wg weta nadal jest tłuściochem :) W garażu już nie rozrabia. Został za to kilka razy przyłapany na kanapie i na fotelu. Jest łakomczuchem, idealnym motywatorem dla niego są smaczki, kurze łapki chrupie równie ochoczo jak i kostki gryzaki. Na smyczy chodzi bardzo ładnie, nie potrafi jednak przejść obojętnie obok innego psa. Czasami warczy a jak widzi, że pies odchodzi zaczyna wydawać z siebie taki burczący lament. Jeszcze nie słyszałam takich dźwięków, postaram się o nagranie, ponieważ tego nie da się opisać słowami :) Jest świeżo po kastracji. Jeszcze nie przyzwyczaił się do kołnierza, najbardziej przeszkadza mu przy jedzeniu :) DT podstawiają mu miskę pod nosa. Dzisiaj nie byłam u niego, jutro będę mogła napisać więcej o tym, jak się czuje. Quote
bros Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 grubasek w górę chłopaku, rutta może spotkamy po rekonwalescencji Stefanka, naszych chłopaków ? Quote
abilab Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 Stefan juz bez balastu zbędnego i dobrze mniej bedzie do mycia Stefanie i hormony wycisza sie zdrowiej piesku Quote
rutta Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 szybko dochodzi do siebie, bardzo szybko. Jestem pełna uznania dla pięknej błotnej maseczki ze zdjęcia Abi :))) Bros, spytam DT o spacer. Tylko gdzie i kiedy? W każdym razie ja bardzo chętnie! Usłyszałabyś na własne uszy "gadanie" Stefa. Quote
rutta Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Wieści dobrej treści :) Jutro wieczorem Stefan pozbędzie się szwów, więc dobry humor powinien mu wrócić. Przechodzi na karmę light, bo to pulpet pochłaniacz :) A co najważniejsze i najcudowniejsze - klaruje się wizja DOMU :)))))) Jak będzie pewne, od razu napiszę. A w weekend wrzucę nowe zdjęcia, bo pospacerujemy sobie:) Quote
inga.mm Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 hej, nie zapomniałam o Stefciu. Zagladałam do niego, ale nie wpisywałam się, bo nie mogłam nic zaproponować, a stołeczne problemy są przywalające. Ciesze się, ze coś z domkiem pojawia się na horyzoncie. Oby udalo się i żeby był to dom wspaniały. pozdrawiam Quote
rutta Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Dobra nowina :))))))))))))))))))))))))))) Spójrzcie na tego szczęśliwego psa na zdjęciu. To Stefan a w tle jego człowiek :))) Dom tymczasowy zmienia się w dom stały :)) Dziękuję wszystkim zaangażowanym i tym, którym jego los nie jest obojętny !! A tych, którzy mają ochotę na spacer, zapraszam na łąki :) p.s. Stefan nadal jest pulpetem :-] Quote
rutta Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Najpierw kąpiel w smródce a potem porządne tarzanko i oczywiście drzemka spacerowa :) Quote
inga.mm Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 rutta napisał(a): Dobra nowina :))))))))))))))))))))))))))) Spójrzcie na tego szczęśliwego psa na zdjęciu. To Stefan a w tle jego człowiek :))) Dom tymczasowy zmienia się w dom stały :)) czy Ten Człowiek to jest dotychczasowy opiekun, czy to nowa persona i nowy dom? Quote
rutta Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Stefan zostaje w domu tymczasowym, w tle szwagier DS, który też jest jego człowiekiem :) Mieszka bardzo po sąsiedzku, zabiera Stefana na spacery, do weta, itp. Czyli Stef ma trójkę ludzi i ciotkę rutkę ;) Quote
inga.mm Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Tak kombinowałam, ze tak może się stać. Baaaardzo sie cieszę. Pozdrawiam nowo-starą rodzinę Grubcia Quote
rutta Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Cud nad Odrą. Stefan na ułamek sekundy skoczył do samochodu. Nad tym trzeba z nim popracować :) Quote
rutta Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Lilutosi, miałaś dobre przeczucie, że zostanie :) Quote
inga.mm Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 LILUtosi napisał(a):INGa post 158 odpowiada na Twoje pytanie. ja się upewniam, że dobrze zrozumiałam Quote
LILUtosi Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 rutta napisał(a):Lilutosi, miałaś dobre przeczucie, że zostanie :) Oby częściej takie przeczucia się sprawdzały. Jedynie mnie martwi że on na tych spacerach przysypia sobie. Na spacerach się biega. Może sprawdźcie mu poziom cukru. Quote
rutta Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 On nie jest specjalnie osowiały, jak dużo pobiega, to czasem się wyłoży na odpoczynek. Lubię go wtedy złapać z aparatem :) Aby chuchać na zimne, poruszymy temat przy następnej wizycie u weta. Jedno jest pewne, ten koleżka powinien zrzucić kilka kilogramów:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.