Marycha35 Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Wrrrr, instytucja szefów to jednak bubel roku;) Quote
Noemi1 Posted August 18, 2011 Author Posted August 18, 2011 Marycha35 napisał(a):Wrrrr, instytucja szefów to jednak bubel roku;) Zgadzam się :) Choć moja szefowa jest całkiem sympatyczna i lubi zwierzęta, jednak czasem... Quote
inga.mm Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 [SIZE=3][FONT=Georgia]zapraszam na grzybobranie z nagrodami[/FONT] [FONT=Arial]i po[/FONT][FONT=Arial] [SIZE=3]mini-płytki CD-R 50 MB[/FONT][FONT=Arial][SIZE=3] (już sprzedane[/FONT][FONT=Arial][SIZE=3]) [/FONT] Quote
Noemi1 Posted August 22, 2011 Author Posted August 22, 2011 MIałam nie wchodzić dziś na dogo i FB, ale nie wytrzymałam, bo tyle się dzieje :) Najpierw relacja z dnia wczorajszego. Mamy nowego potwora 3 głowego :) Jedna głowa co prawda odwróciła się w trakcie pozowania tyłem... Teraz Claudynka i Santo :) Potwór dwugłowy :) I ich nowy kolega, troszkę jeszcze nieśmiały. Ma coś z Harady :) Harada nadal przebywa w szpitalu, ale jak wróci to pójdzie do innego spokojniejszego boksu z innymi staruszkami. Oczywiście będę go odwiedzała i zabierała na krotkie spacerki :) A z nowości: Dzisiaj Niteczka poszła do nowego domu :) Również w tygodniu poszła do domu starszawa a'la rottweilerka, i znowu nie pamiętam jej imienia :( Ona była taką kochaną przylepką :) Panstwo mieli zabrać ją we wrześniu, ale nie wytrzymali :) Na zakończenie Misiek z korytarza (mój kochany slodziaczek staruszek) wczoraj zaczął podskakiwać i to dość wysoko, bardzo daleko zaszedł też na spacer i spokojnie dał radę wrócić. Żeby on jeszcze tylko trochę przytył, jest niemiłosiernie chudy, a jego największym przysmakiem jest chleb lub bułka, nawet sucha :) I to koniec wieści z frontu :) Quote
holmina Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 oby wreszcie ktos claudusie wypatrzyl!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
bela51 Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Wpadłam odwiedzic Claudie, bo lezy mi na sercu... Quote
Marycha35 Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Śliczne Dzwońce:):):) I ta smyczka...;) PYCHA:) Quote
Noemi1 Posted August 22, 2011 Author Posted August 22, 2011 Oczywiście Claudynka tradycyjnie po kąpieli błotnej, dlatego futerko takie brudne :) Chyba muszę ją jakoś przed zimą wykąpać :) Quote
APSA Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Noemi1 napisał(a):Również w tygodniu poszła do domu starszawa a'la rottweilerka, i znowu nie pamiętam jej imienia :( Ona była taką kochaną przylepką :) W sobotę - Hilda :) Trzymajcie kciuki, może w tym tygodniu będzie jeszcze jedna adopcja :) Quote
Noemi1 Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 TAK właśnie o Hildę mi chodziło. DZIĘKI APSA. Poznałam tych Panstwa co ją adoptowali :) Bardzo fajni ludzie :) I trzymamy kcikacze za kolejną adopcję z całych sił :thumbs::thumbs::thumbs: Quote
Marycha35 Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Dziewczynki sorka, szukamy na cito dobrego weterynarza z Rawy Mazowieckiej, znacie kogoś?????? Albo osobę z Rawy na Dogo???? Quote
Noemi1 Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 No i stało się... Mamy nowego członka rodziny :) Żabka nieco obrażona, jeszcze trochę powarkuje, raczej ze strachu, bo Aza nie była i nie jest zbyt delikatna. Poczatki były trudne, bo dziewczynki się spięły i Żaba doznała uczerbku na skórze :( I jeszcze obrażona Żabka na posłaniu Azy I Aza po przybyciu do domu. Miała nie wchodzić na kanapę :) Dopiero na zdjęciach zobaczyłam, że adoptowałam błękitnookiego psa :) Quote
inga.mm Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 No to dzielna jesteś! Gratuluję nowego członka rodziny. Nie wygląda tak strasznie jak na jednym zdjęciu wklejonym w [FONT=Georgia][SIZE=3]Sierokociniec. Czy ona będzie u Ciebie na dożywotnim tymczasie? Może jakis bazarek na jej wyprawkę zrobić? [/FONT] Quote
Noemi1 Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 Ona jest MOJA :) Chyba nie umiałabym oddać psiaka tymczasowego. Mam nadzieję, że dziewczyny się dotrą. Na razie trochę w to ingeruję, bo boję się o Żabę, ale Żaba dzielnie schodzi jej z drogi. Oby teraz Azunia zrozumiała, że musi być trochę delikatniejsza. Jutro zrobię próbę na zostawanie w domu, ale boję się zostawić je obie, a jak wezmę Żabę to Aza na bank będzie ujadała. Na spacer ubieram najpierw Żabę, i wtedy Aza już wyje ze strachu, że nie pójdzie. Zdaje się, że w tej kwestii będę potrzebowała Waszych rad. Już teraz wszelkie uwagi mile widziane :) Nie wiem jeszcze jak zareaguje na spotkania z innymi psami, bo jakoś na 3 spacerach udało man się wszystkie psy ominąć. Moja sąsiadka jest przerażona, kompletnie nie rozumiem dlaczego. I uznała, że będzie musiala uważać jak wychodzi ze swoim psem. Nie umiem tej kobiecie wytłumaczyć, że te jej lęki przekładają się na jej psiaka. Koszmar. Tyle razy już jej tłumaczałam, dałam dobre proste książki na ten temat... Quote
Noemi1 Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 Zapomniałam napisać o najważniejszym: Aza przez sen merda ogonem :) Żaba chyba około roku spała z otwartymi oczami, w pozycji "gotowa do startu", zanim wywaliła kólka do góry, zamknęła oczka i zachrapała Quote
magdyska25 Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 No proszę proszę wystarczy poszperać po dogo i jakie nowości można spotkać ;) Gratuluje nowego członka rodziny ! :) Quote
inga.mm Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 ja bym wychodziła razem. Sztuczne rozdzielanie nie będzie służyło integracji panienek. To, że Aza władowała sie na wyro wynika z proby zepchnięcia Żaby do kąta. Nie powinnaś jej na to pozwolić, bo skrzywdzisz Żabę. Maciejka tez tak próbowała, ale musiała dostosować się i teraz jest spokój. Quote
magdyska25 Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 W nd przy tym drzewie coraz to inne, większe "stwory" wychodziły ;) http://img405.imageshack.us/img405/3081/mmclaudiasantoimg5207.jpg Zgadzam się z Ingą.mm...... Trzeba być we wszystkim konsekwentnym i ćwiczyć codziennie. Ja również wychodziłabym z nimi na raz, jeżeli nie jest to dla Ciebie zbytnim problemem. Dodatkowo przy jedzeniu: najpierw micha leci pod pychol Żaby potem Azy, najpierw zapinasz Żabę na smycz- dopiero później Azę (i najlepiej jak się trochę uspokoi- nie piszczy, nie skacze itp. Wiem, że to czasami bywa ciężkie, zazwyczaj rano jak np. człowiek spieszy się do pracy). Żaba ma swoje jakieś zabawki? Czymś się w domu bawi? Jak tak to nie dawaj ich Azie. Obie mają swoje zabawki i tyle. A tak się zapytam: w jakim są wieku? Quote
Noemi1 Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 OK. to sprawa wyrka już załatwiona. W sprawie wychodzenia, to na razie wychodzą razem. Dylemat mam co zrobić jak to ja będę musiała wyjść, najchętniej bez nich. Boję się zostawić Żabę sam na sam z Azą :( Quote
Noemi1 Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 [quote name='magdyska25']W nd przy tym drzewie coraz to inne, większe "stwory" wychodziły ;) http://img405.imageshack.us/img405/3081/mmclaudiasantoimg5207.jpg Zgadzam się z Ingą.mm...... Trzeba być we wszystkim konsekwentnym i ćwiczyć codziennie. Ja również wychodziłabym z nimi na raz, jeżeli nie jest to dla Ciebie zbytnim problemem. Dodatkowo przy jedzeniu: najpierw micha leci pod pychol Żaby potem Azy, najpierw zapinasz Żabę na smycz- dopiero później Azę (i najlepiej jak się trochę uspokoi- nie piszczy, nie skacze itp. Wiem, że to czasami bywa ciężkie, zazwyczaj rano jak np. człowiek spieszy się do pracy). Żaba ma swoje jakieś zabawki? Czymś się w domu bawi? Jak tak to nie dawaj ich Azie. Obie mają swoje zabawki i tyle. A tak się zapytam: w jakim są wieku? Zabawkami się akurat spokojnie podzieliły, bo Aza wybrała sobie, a w zasadzie dostała zbawki, których Żaba nigdy nie używała, bo ich nie lubiła. Na razie Żaba odmówiła w ogóle zabaw, ale ostatnio (przed przybyciem Azy) też się mało bawiła. Zapinam je na smycz właśnie w takiej kolejnosci, czyli tu OK. I czekam cierpliwie jak szaleńiec się uspokoi inaczej zapięcie obrozy czy smyczy byłoby niemożliwe. Pilnuję też, żeby w tej radości uważała i nie zdeptała Żaby. Żaba ma na pewno 12 lat (u mnie jest 11) i jest stosunkowa mała (ok.11 kg), Aza ma 4 lata i już przy tej chudości waży 16,7 kg. EDIT: jak to coraz większe? Chyba coraz więcej :) Oj rekordowy dzionek to nie był, ale faktycznie dużo "stworów" było tam przypiętych :) Quote
inga.mm Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Magdyska dobrze gada. Preferujesz Żabola, Aza dostosowuje się, a nie odwrotnie Quote
magdyska25 Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Coraz większe bo toż to jeden stwór z wieloma głowami ;) więc większe chodziło mi o ilość głów. Mam nadzieję, że teraz się zrozumiałyśmy hahahahaha Co do zostawania Czy możesz je separować na jakiś czas? w innych pomieszczeniach? albo jedna w jednym pokoju druga w drugim, lub w przedpokoju jedna, druga w pokoju (o ile są drzwi do pokoju). Ja też bym nie ryzykowała zostawiać samych bo to za krótki okres. Mogą po prostu przespać Twoją nieobecność w domu ale głowy nikt nie da sobie uciąć a po co Żabula ma się stresować? hmm nie chce się wymądrzać za bardzo. To co wiem to piszę ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.