auron Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Witam. Mój piesek jest bardzo strachliwy boi się wszystkiego w domu [ mop, żelazko,odkurzacz,suszarka itp.. kuli ogonek i siada pod drzwiami :-( Macie jakiś sposób nie chcę żeby się tak bał. pomocy!! Quote
xxxx52 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 auron napisał(a):Witam. Mój piesek jest bardzo strachliwy boi się wszystkiego w domu [ mop, żelazko,odkurzacz,suszarka itp.. kuli ogonek i siada pod drzwiami :-( Macie jakiś sposób nie chcę żeby się tak bał. pomocy!! Czy mozesz przekazac ile piesek ma miesiec czy lat,skad go otrzymalas? Piesek wg.mnie nie jest zupelnie socjalny,musial przebywac w domu ,w ktorym nic go nie nauczono,niczego nie zaznal.Byl po prostu izolowany.Dlatego Twoja rola jest stoniowo,z anielska cierpliwoscia ,musisz nadrobic zaleglosci i z psem pracowac.Nie wolno sie nad psem rozczulac jak sie boi ,gdyz poglebisz jego strach. na poczatku sie bedzie bal ,ale z czasem przyzwyczai sie do dzwiekow domowych."Krakowa tez odrazu nie zbudowano"Musisz tak sie zachowywac jak nigdy nic sie nie dzieje,i jego leki ignorowac,nie zwracac uwgi. A jak to jest na dworze ?czy sie tez boi i czego? Quote
auron Posted February 22, 2011 Author Posted February 22, 2011 Auron jest u mnie od pażdziernika ma teraz 7 miesięcy. Na początku jak go wziełam to się niczego nie bał pomijając odkurzacz,ale to ponoć każdy pies się boi lub nielubi. Na spacerach jest w pełni szczęścia niczego się nie boi. Poza owczarkami lubią jego uszy:-( Spróbóje zastosować porady. Dziękuję Quote
arayam Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Witam, mam podobny problem tylko mój piesek boi się niektórych rzeczy na dworze. Staram się nie reagować ale to jest duży pies i jak się wystraszy to albo próbuje uciec albo stoi jak wryty i nie chce iść dalej... Co wtedy robić? Np. ostatnio wystraszył się żurawi budowlanych i chciał biegiem do domu.... Mam chyba dłuższą lewą rękę ;-) Quote
arayam Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Pies ma 1,5 roku, u nas od roku. Moim zdaniem zrobił ogromny postęp bo to co robił na początku nie mieściło się w głowie. Nie było rzeczy, której się nie bał. Potrafił 24 h leżeć na posłaniu - tak jak go położyłam w bezruchu i trząść się ze strachu... Przez pierwsze pól roku swojego życia nie był socjalizowany. Robił spore postępy i juz jest ok ale,jak pisałam wcześniej, zdarzaja się jescze sytuacje, które nas przerastają... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.