Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzięki za słowa otuchy i że jesteście. Moja chandra niestety nasila się ze względu na Gusię .W jej przypadku szczególnie mam uczucie jakbym ją zdradzała.
A ona jak na złość od kilku dni jest coraz słodsza i przytulińska.
Wczoraj na wizycie powiedziałam pani o jej wpadkach z sioo do łóżka,ale ni zrobiło to niej wrażenia.
Dzis dzwoniła , bo idzie po zakupy dla małej i pytała o obwód szyjki,ma też kupić legowisko, miseczkę.Fajknie ,ale ja jakoś nie potrafię się cieszyć.

  • Replies 960
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Trzymaj się Pokerku. Wiem jak jest i jak Ci dopiero bedzie ciężko w piątek jak będziesz musiała rozstac się z Gusią.
Taka wiadomośc Gusia znalazła domek a mnie nie wiem czemu płakac się chce...ale ze mną już tak jest
Gusieńko zaczynasz w piątek nowy etap w swoim życiu. Trzymam mocno kciuki za Ciebie

Posted

I jeszcze ostatnie zdjęcia z naszego domu.




Tak śpiewała Gusia z moim 18.letnim wnukiem



Dziś rano wylegiwały się z kotą Krychą na naszym łóżku



Również dziś rozkoszowała się ciepłem słoneczka

Posted

Teraz już będzie miała domek stały do końca swoich dni a z nowym Pańciostwem i otoczeniem da sobie radę.Oczywiście miesiąc dla adoptujących i dla Gusi będzie obfitował w różne niespodzianki ale później mam nadzieję będzie wszystko okey.Wszystkiego dobrego Gusieńko w nowym,stałym już na zawsze domku!

Posted

I pojechała nasza malutka. Jak zwykle więcej smutku w nas niż radości. Rodzina, bo zjawiła się w 4.osobowym składzie , jest bardzo fajna.Gusia podchodziła po kolei do wszystkich , machała ogonkiem , dała się głaskać. Pani powiedziała ,że rzeczywiście jest o wiele ładniejsza niż na zdjęciach.
Podpisałyśmy umowę , dałam Gusieńce jej zagryzione pluszaki, porcję gotowanego jedzonka. Państwo przywieźli obróżkę z adresatką, szelki wzięli od nas.
Poszliśmy na wspólny spacer. Gusia pokazała jaki to z niej brytan i pokłóciła się jak zwykle z dwiema westkami z sąsiedztwa.
W pewnym momencie my poszliśmy w jednym kierunku ,a państwo w stronę samochodu. Gusia chyba nawet nie zauważyła naszej ucieczki.
No i pojechali.
Jeszcze dziś będę dzwonić, państwo obiecali zdjęcia i relacje telefoniczne.
A nam w domu pusto i smutno mimo ,że są jeszcze 4 futra.

Posted

Nie udzielałam się na tym wątku, ale czytałam go bardzo starannie... A teraz siedzę i ryczę ...Wiem, że to głupie, ale tak mi szkoda Gusieńki i Was Pokerki.
I po tym wątku Gusi już wiem na 100%, że nigdy w życiu nie mogłabym być DT. Czekamy na wieści z domu Gusieńki.

Posted

Oczywiście jak to ja, niecierpliwiec jestem i już dzwoniłam.Podróż bez problemów, na szczęście mieszkają do 15 minut od nas.
Gusia naburczała na dziadka Czarusia, bo chciał sprawdzić jej płeć.
Obeszła dom , zapoznała się ze swoim łóżeczkiem , napiła się wody i zaległa na łóżku pańci.Leżą na nim obie i się pieszczą.
Pani bardzo dziękowała za zaufanie i obiecała rano dać znać jak przebiegła noc.

Posted

Jestem pełana podziwu.....nawet nie potrafię słowami wyrazić. Ciekawe jak Gusiulska. Ona tak do Was przywiązana, nauczyliście ją wszystkiego, a przede wszystkim wiary w człowieka, tego, że nie każdy jest zły.
Powodzenia Malutka - będę niecierpliwie czekać na wieści o tobie.

Posted

Popłakałam się, Poker to niesamowite jak ona się zmieniła dzięki Wam, mam nadzieję, że u nich będzie szczęśliwa, żeby tylko jej dobrze pilnowali....

Posted

Pańcia Gusieńki jak obiecała, tak rano zadzwoniła.
Wszystko jest dobrze.Gusia przespała w swoim łóżeczku do 3 rano ,a potem z pańcią w jej łóżku. Domaga się od wszystkich pieszczot , jest grzeczniutka i posłuszna. Na szczęście zjadła wieczorem i rano gotowane jedzonko , które jej zapakowałam na wynos. Sioo i koo na spacerku też było. Z tego wynika ,że llunia w dobrym momencie dla jej psychiki znalazła DS.
Pani dziękowała nam za takiego cudownego pieska i liczy na to ,że Gusia spedzi z jej rodziną długie szczęśliwe lata :multi:
Niestety była wpadka w postaci sioo na kołdrę. :mad:Ale pani nie była zła.Uważa,że to było ze stresu, bo wzięli Gusię na górę i pewnie to było za dużo wrażeń jak na 1. dzień.
My uprzedzaliśmy o takiej możliwości, więc pani nie była zaskoczona.
A nam pustawo w domu, nikt nie wskoczył na kołderkę rano popieścić się i nie biegł po schodach jak torpeda.
Jeszcze jedna zaleta pojawienia się Gusi u państwa. 16.letni Czaruś dostał energii jak podrostek i pędzi na spacerze ,a ostatnio człapał łapa za łapą. Po prostu dziadek ma obok siebie młódkę i chce się pokazać co to z niego za gieroj. A Gusia traktuje go z góry i z lekceważeniem .
Jest dobrze i to dla nas jest miód na serce i największe podziękowanie za nasz trud, motywuje nas do dalszej pomocy.
W przypadku Gusieńki to był naprawdę trud.
Poślę państwu link do wątku Gusi i poczytają sobie opowieść o życiu malutkiej.

Posted

super :) nowi Państwo Gusi już mi się podobają, skoro siooo na kołdrę mężnie znieśli ;) niewielu znam takich ludzi - oprócz oczywiście większości tutejszych cioteczek :evil_lol: no ale, to jest jednak "szczególna" społeczność :cool3:
miejmy jednak nadzieję, że Gusława nie będzie powtarzać takich niespodzianiek jak się już oswoi z nowym miejscem :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...