Poker Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 Dzięki za słowa otuchy i że jesteście. Moja chandra niestety nasila się ze względu na Gusię .W jej przypadku szczególnie mam uczucie jakbym ją zdradzała. A ona jak na złość od kilku dni jest coraz słodsza i przytulińska. Wczoraj na wizycie powiedziałam pani o jej wpadkach z sioo do łóżka,ale ni zrobiło to niej wrażenia. Dzis dzwoniła , bo idzie po zakupy dla małej i pytała o obwód szyjki,ma też kupić legowisko, miseczkę.Fajknie ,ale ja jakoś nie potrafię się cieszyć. Quote
AgusiaP Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 Trzymaj się Pokerku. Wiem jak jest i jak Ci dopiero bedzie ciężko w piątek jak będziesz musiała rozstac się z Gusią. Taka wiadomośc Gusia znalazła domek a mnie nie wiem czemu płakac się chce...ale ze mną już tak jest Gusieńko zaczynasz w piątek nowy etap w swoim życiu. Trzymam mocno kciuki za Ciebie Quote
xmartix Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 dobrze że któraś poszła z tych 3, tamte też znajdą domki tak, nie odezwałam się w sb, ale za to w nd tak, ale pani już była w drodze na pogrzeb Quote
NikaEla Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 Gusiaczku tylko nie przestań być tak otwarta ja trafisz do nowego domku Quote
Poker Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 I jeszcze ostatnie zdjęcia z naszego domu. Tak śpiewała Gusia z moim 18.letnim wnukiem Dziś rano wylegiwały się z kotą Krychą na naszym łóżku Również dziś rozkoszowała się ciepłem słoneczka Quote
terierfanka Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 taki był z niej mega strachulec, a tu całkiem fajna dziewczyna :) Poker, zrobiliście z nią kawał dobrej roboty :) Quote
Anula Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 Teraz już będzie miała domek stały do końca swoich dni a z nowym Pańciostwem i otoczeniem da sobie radę.Oczywiście miesiąc dla adoptujących i dla Gusi będzie obfitował w różne niespodzianki ale później mam nadzieję będzie wszystko okey.Wszystkiego dobrego Gusieńko w nowym,stałym już na zawsze domku! Quote
Ewanka Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 Wypiękniała Gusieńka u pańciostwa Pokerostwa ;) ... oby w nowym domku czuła się równie szczęśliwa!!! Quote
Poker Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 I pojechała nasza malutka. Jak zwykle więcej smutku w nas niż radości. Rodzina, bo zjawiła się w 4.osobowym składzie , jest bardzo fajna.Gusia podchodziła po kolei do wszystkich , machała ogonkiem , dała się głaskać. Pani powiedziała ,że rzeczywiście jest o wiele ładniejsza niż na zdjęciach. Podpisałyśmy umowę , dałam Gusieńce jej zagryzione pluszaki, porcję gotowanego jedzonka. Państwo przywieźli obróżkę z adresatką, szelki wzięli od nas. Poszliśmy na wspólny spacer. Gusia pokazała jaki to z niej brytan i pokłóciła się jak zwykle z dwiema westkami z sąsiedztwa. W pewnym momencie my poszliśmy w jednym kierunku ,a państwo w stronę samochodu. Gusia chyba nawet nie zauważyła naszej ucieczki. No i pojechali. Jeszcze dziś będę dzwonić, państwo obiecali zdjęcia i relacje telefoniczne. A nam w domu pusto i smutno mimo ,że są jeszcze 4 futra. Quote
kado Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 Nie udzielałam się na tym wątku, ale czytałam go bardzo starannie... A teraz siedzę i ryczę ...Wiem, że to głupie, ale tak mi szkoda Gusieńki i Was Pokerki. I po tym wątku Gusi już wiem na 100%, że nigdy w życiu nie mogłabym być DT. Czekamy na wieści z domu Gusieńki. Quote
Anula Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 Tak bo to bardzo ciężkie jest rozstanie - coś o tym wiem. Quote
NikaEla Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 Dzielna Gusia! da radę:) a dla cioteczki Poker wyrazy uznania Quote
terierfanka Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 No to teraz wszyscy czekamy niecierpliwie na wieści z nowego domku :) Quote
Poker Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 Oczywiście jak to ja, niecierpliwiec jestem i już dzwoniłam.Podróż bez problemów, na szczęście mieszkają do 15 minut od nas. Gusia naburczała na dziadka Czarusia, bo chciał sprawdzić jej płeć. Obeszła dom , zapoznała się ze swoim łóżeczkiem , napiła się wody i zaległa na łóżku pańci.Leżą na nim obie i się pieszczą. Pani bardzo dziękowała za zaufanie i obiecała rano dać znać jak przebiegła noc. Quote
dorota k. Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 Jestem pełana podziwu.....nawet nie potrafię słowami wyrazić. Ciekawe jak Gusiulska. Ona tak do Was przywiązana, nauczyliście ją wszystkiego, a przede wszystkim wiary w człowieka, tego, że nie każdy jest zły. Powodzenia Malutka - będę niecierpliwie czekać na wieści o tobie. Quote
Awit Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 Popłakałam się, Poker to niesamowite jak ona się zmieniła dzięki Wam, mam nadzieję, że u nich będzie szczęśliwa, żeby tylko jej dobrze pilnowali.... Quote
Poker Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 a co Wy takie płaczliwe jesteście? mi też smutno i myślę stale o niej. Quote
NikaEla Posted July 30, 2011 Posted July 30, 2011 dzisiaj na pewno będą wieści, jak minęła noc..... Quote
Poker Posted July 30, 2011 Posted July 30, 2011 Pańcia Gusieńki jak obiecała, tak rano zadzwoniła. Wszystko jest dobrze.Gusia przespała w swoim łóżeczku do 3 rano ,a potem z pańcią w jej łóżku. Domaga się od wszystkich pieszczot , jest grzeczniutka i posłuszna. Na szczęście zjadła wieczorem i rano gotowane jedzonko , które jej zapakowałam na wynos. Sioo i koo na spacerku też było. Z tego wynika ,że llunia w dobrym momencie dla jej psychiki znalazła DS. Pani dziękowała nam za takiego cudownego pieska i liczy na to ,że Gusia spedzi z jej rodziną długie szczęśliwe lata :multi: Niestety była wpadka w postaci sioo na kołdrę. :mad:Ale pani nie była zła.Uważa,że to było ze stresu, bo wzięli Gusię na górę i pewnie to było za dużo wrażeń jak na 1. dzień. My uprzedzaliśmy o takiej możliwości, więc pani nie była zaskoczona. A nam pustawo w domu, nikt nie wskoczył na kołderkę rano popieścić się i nie biegł po schodach jak torpeda. Jeszcze jedna zaleta pojawienia się Gusi u państwa. 16.letni Czaruś dostał energii jak podrostek i pędzi na spacerze ,a ostatnio człapał łapa za łapą. Po prostu dziadek ma obok siebie młódkę i chce się pokazać co to z niego za gieroj. A Gusia traktuje go z góry i z lekceważeniem . Jest dobrze i to dla nas jest miód na serce i największe podziękowanie za nasz trud, motywuje nas do dalszej pomocy. W przypadku Gusieńki to był naprawdę trud. Poślę państwu link do wątku Gusi i poczytają sobie opowieść o życiu malutkiej. Quote
NikaEla Posted July 30, 2011 Posted July 30, 2011 :) :) :) :) :) radosne wieści z rana :) :) :) :) :) Quote
terierfanka Posted July 30, 2011 Posted July 30, 2011 super :) nowi Państwo Gusi już mi się podobają, skoro siooo na kołdrę mężnie znieśli ;) niewielu znam takich ludzi - oprócz oczywiście większości tutejszych cioteczek :evil_lol: no ale, to jest jednak "szczególna" społeczność :cool3: miejmy jednak nadzieję, że Gusława nie będzie powtarzać takich niespodzianiek jak się już oswoi z nowym miejscem :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.