Anula Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 Ale piękne masz te zwierzaki,a Gusia to taki rodzyneczek w tym stadku.Fajna jest-naprostuje się tylko trzeba jej dać trochę czasu-i tak już są bardzo duże postępy.Trzymam za dziewczynkę kciuki-będzie dobrze. Quote
togaa Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 Poker powinna ksiażke napisac...Ma taki przerób, taki przegląd psich osobowosci.... Ktoś, kto ma w życiu jednego psa, nic o psach nie wie.... Quote
Poker Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Ja też niewiele wiem o psach :roll: ,a o kotach .... ,to już w ogóle jestem zielona :shake: Wczoraj biedna Gusia bardzo się bała 18.miesięcznego wnusia. Byliśmy na ogródku , bo babcia czyli ja sprzątałam, mały biegał ,a biedna Gusia uciekała.Nie chcę jej tak chronić przed wszystkim, bo się nie nauczy normalnego w naszym pojęciu życia.Oczywiście pilnowałam ,żeby jej nie dokuczał. I w pewnym momencie Gusia chciała iść do domu:multi:, pobiegła pod drzwi i czekała.Otworzyłam , a ona siup do środka .Z tego wniosek ,że zaczyna nasz dom traktować jako bezpieczne miejsce :multi: i o to chodzi. Rano znowu zaczepiała do zabawy Dolarka i kotę. Dostali na ogródku kosteczki z mięsem , gotowane, ale ona nie bardzo wiedziała co z tym zrobić. Chyba zakopała na zaś. Quote
terierfanka Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Super, że już wie, że w domku nic złego ją nie spotka :) teraz tylko albo aż - musi nabrać zaufania do ludzia, pewnie to się tak do końca nie uda, żeby wszystkim ufała, ale Wam na pewno wkrótce. Potem miejmy nadzieję przyszłym właścicielom. Pokerku, będę w okolicy ok południa - zadzwonię, może uda się te kości odebrać? I dostarczyłabym zabawkę wygraną na bazarku. Quote
togaa Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 , może uda się te kości odebrać? I dostarczyłabym zabawkę wygraną na bazarku. To się nazywa "Zamienił stryjek siekierkę....":evil_lol: Quote
Edi100 Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 [quote name='terierfanka']Super, że już wie, że w domku nic złego ją nie spotka :) teraz tylko albo aż - musi nabrać zaufania do ludzia, pewnie to się tak do końca nie uda, żeby wszystkim ufała, ale Wam na pewno wkrótce. Potem miejmy nadzieję przyszłym właścicielom. Pokerku, będę w okolicy ok południa - zadzwonię, może uda się te kości odebrać? I dostarczyłabym zabawkę wygraną na bazarku.[/QUOTE] Szepnij Gusi w uszko, ze wszystkie cioteczki trzymaj kciuki za Nią:):) Quote
terierfanka Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Gusiaczka pogłaskałyśmy troszkę, ale na rączkach u Poker jedynie, bo stracha w oczach ma i jak się postawi ją na podłodze to zwiewa, biedactwo takie :shake: ale wierzę w dobre fluidy u Poker, malutka zaufa, na pewno! Quote
dorota k. Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 A jak zamiana kostki na zabawkę się udała:razz: Biedulka - ona tak chowa na zapas Quote
Poker Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Dolarek bardzo się ucieszył z zabawki. A kości prawdziwe pojechały po śmierć do piesów. A Gusia jak Gusia, z wielkiej łaski posiedziała na moich rękach ,ale odsuwała się od rąk chętnych do głaskania jej.Ona w ogóle się odsuwa, ciągle nie chce być dotykana. Nie było nas z 3 godziny , bo pojechaliśmy na wyjściowy obiadek z okazji lepiej nie powiem której rocznicy ślubu i po powrocie wszystkie futra bardzo się cieszyły.Gusia też kręciła ogonkiem jak śmigiełkiem i popiskiwała i na tym koniec.Nie podejdzie, nie da się pogłaskać , ani przytulić. Jeszcze ciągle przed nami długa droga. Martwi mnie lewa tylna łapka.Musze pokazać ją dr. Szczypce, ale pewnie to stary uraz i nie da się już niczego zrobić. Wczoraj na ogródku Gusia uciekła w kącik i próbowała obgryzać kosteczkę. Quote
Akrum Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 śliczna mała kruszynka :) podpatruje cały czas wątek i patrzę na rezultaty oswajania :) Quote
Ewanka Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Fotki wspaniałe ... cała piątka na szóstkę z plusem :) Quote
Edi100 Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 [quote name='Ewanka']Fotki wspaniałe ... cała piątka na szóstkę z plusem :)[/QUOTE] Nie, nie na 10 tkę;) Quote
dorota k. Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 A jak dzisiaj Dzikuska się miewa i co z łapeczką się dzieje Quote
kado Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Pokerku, Gusiu zerknijcie: Dla Lolita: http://www.dogomania.pl/threads/204162-Nape%C5%82nij-miseczk%C4%99-Lolusiowi-w-pieluszce-do-25.03.2011-roku-do-22-00?p=16498381#post16498381 Quote
Poker Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Już jestem . A działo się, oj działo:-(, ale nie z Gusią. Ok 15.30 wypuściłam jak zwykle na dach naszego ukochanego 15.letniego kota Bonuska. Ok.17.20 przypomniałam sobie ,że go nie zabrałam.Otworzyłam okno , wołam ,a tu kota nie ma. Zrobiłam raban i poszliśmy z mężem oglądać dom dookoła czy nie bawi się z nami w kotka i myszkę .Ale kot przepadł. Na dachu pusto.doszła córką i szukaliśmy go w 3. po okolicznych ogródkach. Przepadł. Do g.23 wielokrotnie obeszliśmy z latarkami sąsiedzkie ogródki , ulice , boisko szkolne. Nie ma.Nie mogliśmy się na niczym skupić. Chodziłam i ryczałam jak wół. Mąż rozdygotany.W pocimku podstawił 7.metrową drabinę i zaglądał do rynien i koszy na dachu. W końcu usiedliśmy w domu odpocząć i mąż coś usłyszał i zauważył ,że na ganku zapaliła się lampa z czujnikiem .Wybiegliśmy, patrzymy , a nasz Bonus spokojnym krokiem maszeruje do domu. Nie było 7 !!! godzin. Jest cały , zjadł i śpi. Łobuz musiał zsunąć się z 3,5 m po ścianie na palety podstawione pod murem. Dobrze,że nic mu się nie stało. A Gusia różnie, robi postępy , ale tip-topkami. Gdy wracamy do domu, to cieszy się jak szalona, pędzi , macha ogonkiem, piszczy, ale nie podejdzie. Nie ma mowy ,żeby wzięła jedzenie z ręki , nawet parówkę, bo smaczków nie lubi. Ciągle ucieka w domu przed nami ,ale za to na spacerze , gduy kucnęłam i ją zawołałam, to podeszła do mnie całkiem blisko. Jej łapeczka jest na pewno po jakiejś kontuzji.Może była kopnięta albo czymś walnięta , bo po tej samej stronie ma chyba złamane i źle zrośnięte żeberko. Gdy chodzi powoli , to widać ,że łapka jest trochę sztywna.Gdy biegnie po ogródku, to podnosi ją i biegnie na 3. łapkach.Pewnie już nie da się z tym niczego zrobić. Quote
Poker Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 zajrzyjcie na ten bazarek, może ktoś coś wypatrzy http://www.dogomania.pl/threads/204212-Bluzy-i-nie-tylko-dla-syna-i-c%C3%B3rki.-Na-d%C5%82ug-w-lecznicy-dla-ps%C3%B3w-ULVDEHINN!.?p=16504602#post16504602 Quote
Ewanka Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Wyobrażam sobie, ile strachu Wam Bonus napędził ... na szczęście wszystko dobrze się skończyło :) Mizianko wirtualne dla Gusi, będzie dobrze, tylko to musi potrwać :) Nasz pies, adoptowany tu na dogo, też po przejściach, przez długi czas na dworze czuł się dużo pewniej niż w domu ... czas leczy rany, te psychczne też ... dojście do pełnej formy może trwać latami. Quote
dorota k. Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 No Bonus w twoim wieku powinieneś już być statecznym i zrównoważonym kotem:evil_lol: A jak Dziewczynka:) Pozdrowionka. Do du... z tą pogodą.... Quote
Poker Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Gusia spała dziś w łóżiu,co prawda w nogach ,ale sama wskoczyła w nocy :multi: Niestety nadal bawi się w berka i z własnej woli , ani proszona nie podejdzie bliżej niż na metr. Na spacerze co prawda podeszła do mnie , gdy ją przywołałam. Ona ciągle nie potrzebuje kontaktu z człowiekiem.Ale ogonek częściej w górze niż między łapkami co widać na zdjęciach. Quote
ona03 Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Oj Bonusku, w Twoim wieku z dachu :crazyeye:, a pod kolderkę nie łaska ;). Jeszcze chwilka i Gusia otworzy się na całego :lol: a ogonek będzie cały czas w górze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.