Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Poker napisał(a):
Ale cioteczek się nazlatywało ,że hohoho :evil_lol:
U Gusieńki zmiany na lepsze ,ale do normalności jeszcze spora droga. Ona bardzo chce ,ale lęk często góruje. Jeszcze nie podchodzi do nas , zatrzymuje się ok.pół metra od nas i czasem piszczy, jakby płakała, nie mogę zrozumieć o co jej chodzi.Tak samo robi na progu domu , gdy wraca z ogródka.
Uszki daje czyścić i kropić bez problemu.Bardzo się boi gwałtownych ruchów, np. wysuwającej się szuflady i hałasów.Ale te zalęknione psy wszystkie tak mają.
Dziewczynka woli suche niż gotowane, więc jej daję co chce.

dorota z. , my naprawdę niewiele robimy dla psiaków :oops: , w stosunku do potrzeb to jest atom we wszechświecie :roll:
Awit, Tami sie nie odnalazła :-(


Która sunia to Tami? :-( już się gubię :oops::oops:

  • Replies 960
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gusia bardzo się boi ludzi.Musiała wielkiej krzywdy od nich zaznać.
Na spacerku po sioo zrobiła po raz pierwszy fontannę z liści. Nosiłam ją dziś na rękach jak małe dziecko, objęła mnie za szyję łapkami.
Zapomniałam napisać ,że wczoraj dostałam 2 razy buzi prosto w usta. Ale ciągle jest nieufna , nie podejdzie jak ją wołamy , najwyżej się zatrzyma i pozwoli wziąć. Smaczki nie są dla niej atrakcją, jedzenia nie weźmie z ręki ,a jak je to prawie nie oddychamy , bo przy najmniejszym ruchu czy hałasie ucieka.
Dużo pracy jeszcze przed nami.Ale musi być dobrze.

Posted

Poker napisał(a):
Gusia bardzo się boi ludzi.Musiała wielkiej krzywdy od nich zaznać.
Na spacerku po sioo zrobiła po raz pierwszy fontannę z liści. Nosiłam ją dziś na rękach jak małe dziecko, objęła mnie za szyję łapkami.
Zapomniałam napisać ,że wczoraj dostałam 2 razy buzi prosto w usta. Ale ciągle jest nieufna , nie podejdzie jak ją wołamy , najwyżej się zatrzyma i pozwoli wziąć. Smaczki nie są dla niej atrakcją, jedzenia nie weźmie z ręki ,a jak je to prawie nie oddychamy , bo przy najmniejszym ruchu czy hałasie ucieka.
Dużo pracy jeszcze przed nami.Ale musi być dobrze.

Zazdroszczę całusków:)

Posted

Dziś bez większych niespodzianek. Gusia robi 2 kroki do przodu , za chwilę jeden w tył i tak na zmianę. Za nic w świecie nie podejdzie do nas. Stoi 1 -2 metry od nas i macha ogonkiem.Udało się jej nawiać na ogródek między moimi nogami. Nie chciała wrócić.Postęp był o tyle ,że gdy podeszłam do niej , to już nie uciekała tylko dała się wziąć na ręce.
Próbujemy różnymi metodami nakłaniać ją , by była z nami,ale ona ciągle wybiera samotność. Gdy leży w psim łóżeczku i idę ją pomiziać, to ucieka na inne.A że w sypialni są 3 łóżeczka, to mamy zabawę w berka. Na szczęście coraz rzadziej ucieka pod drzewka w salonie. No i wie po co się chodzi na spacery. Swoją drogą to ewenement,że bezdomna sunia ani razu nie nabrudziła w domu.
Dziś odwiedziła nas Lucyna i widziała ,że sunia jest dzikawa. Czeka nas duuuuuuuużo pracy, ale bez pracy nie ma kołaczy.

Posted

[quote name='Poker']Swoją drogą to ewenement,że bezdomna sunia ani razu nie nabrudziła w domu.[/QUOTE]
super, przynajmniej niezła odmiana po sikającej Ambrze :)

Posted

Nie piszę ,bo i nic się nowego nie dzieje.Zaczynam się martwić ,bo zwykle po takim czasie pobytu u nas sunie się zaczynały ładnie otwierać.
A z Gusią kiepsko, dzicz totalna. Ucieka przed nami i w domu i na ogródku. niczym nie można jej zachęcić.Przytulać się nie chce, na rękach spięta jak drewno. Jeść przy nas znowu nie chce.Izoluje się , teraz upatrzyła sobie spanko w sypialni na górze i tam leży ile wlezie. Staramy się zabierać ją ze sobą do innych pomieszczeń , zamykamy drzwi ,żeby musiała z nami być i obserwować życie.Czasem zaczepia psy. Na spacerze ogonek ma w górze. Do nas też nim macha,ale nie podejdzie bliżej niż na metr. Teraz też leży pod drzwiami. Będzie z nią kupa roboty , oby nie z przewagą kupy.
Zebrało mi się dziś na pesymizm.

Posted

Zuzia z Dobrocina już kilka miesięcy próbuje się pozbierac, idzie tiptopkami, ale idzie do przodu. Zołza Pani Irenki z naszego schorniska zaufała tylko jej i to jeszcze trwało bardzo długo, kilka miesięcy. Pamiętam, że jak raz zwiała komuś z baraku między nogami to trzeba było ją po bunkrze ze strzelbą ganiac. Złapana była dopiero jak dostała w tyłek z uspokajacza... a u was już i ogonek chodzi i mała podchodzi na niedużą odległośc :) Mnie się wydaje, że ona z prędkością światła biegnie do przodu. Po tak krótkim czasie, a już tyle zrobiła. Trzeba miec to na uwadze, że ona była taka od zawsze...

Posted

u mnie moja tymczasowiczka Kropka http://www.dogomania.pl/threads/200690-Kropka-w-typie-Jack-Russel-Terrier-wyp%C5%82oszek-wychodzi-na-prost%C4%85-i-szuka-DS! już ponad 7 tygodni siedzi i co? Tylko do mnie się cieszy, tylko do mnie się tuli. Mojego TZ i teściowej się boi i jak tylko zobaczy, że ktoś z nich przechodzi obok gdzie ona akurat jest, to ucieka. Nie daje się im w ogóle głaskać, nawet smakołyka od nich nie zje.
Na podwórku szaleje i nawet sama do domu wracała, ale od 3 dni znów muszę na nią polować, by do domu wnieść, bo sama się boi...

Tak to jest z tymi wypłoszkami, nigdy nie wiemy jak je ktoś skrzywdził. Gusia była dzika. Kropka była pewnie solidnie bita i krzyczano na nią, bo tego się mocno boi.
Natomiast drugi mój tymczasowy tymczasowicz Imek http://www.dogomania.pl/threads/203275-Mikropsiak-Imek-smutny-zrezygnowany...-szukamy-DT-DS. jest u nas od soboty i z przerażonej małej kupki szybko zmienia się w psiaka, który lubi dotyk człowieka, który cieszy się na widok człowieka :)

Biorąc na DT takie kupki strachu na prawdę nigdy nie wiemy, co nas czeka, jak długo będą się otwierać.
Dlatego i tak jestem pełna podziwu dla Gusi, za takie postępy jak już zrobiła.

A ile Gusia jest w ogóle u Ciebie Poker??

Posted

Bardzo dziękuję , już zapisuję w kalendarzu. Mam nadzieję,że dr Rak usunie jej z główki te guzki.

A Gusia stara się .Dziś zbiegła , bo usłyszała ,że ktoś przyszedł do domu.Popatrzyła kto i co i na górę pędem. Siada pod drzwiami do nakładania szelek. Ale do nas na zawołanie nie podejdzie. Z jedzeniem średniawo. Idę na zakupy do nabędę Parówki , może na nie da się zwabić. Chociaż rano , gdy mój mąż od lat daje rano kawałeczki szynki pisakom , które nazywa cukierczkami, pędzi z naszymi psami i zje , ale położone na podłodze i wraca na górę.
Wczoraj minęły 2 tygodni od zabrania Gusi ze schronu. Ona na pewno też była bita i przeganiana.Ona nie jest pierwszą dzikuską w DT u nas. Tami była co najmniej taka sama.
Będziemy pracować nad malutką , nie ma innej opcji.

Posted

Dzielni pp. Pokerostwo, dzielna malutka wystraszona Gusia, dla niej wszystko jest nowe, spokojni ludzie, ciepły dom ... może znała tylko krzyki i kopiaki i bidulka niczego jeszcze nie rozumie.

Wierzę że z czasem to się zmieni i stanie się radosnym szczęśliwym psiakiem.

Posted

A moim zdaniem ona i tak robi ogromne postępy - przecież ona nigdy wcześniej nie chodziła na smyczy i nigdy nie mieszkała w mieszkaniu. Nie znała domowych zwyczajów i hałasów -np. odkurzacz, pralka. Nie musiała przechodzić na pasach i mijać pędzące auta. To wszystko jest dla niej nowe i wg mnie uczy sie na prawdę szybko - sam fakt, że czeka na zakładanie szelek!

Posted

może ja mam faktycznie za duże wymagania. Wszystko rozumiem ,ale szkoda mi ,że ona jeszcze ma tak małe zaufanie do nas, właściwie można powiedzieć ,że to dopiero zalążek.Ona ciągle chciałaby i boi się. Kupiłam parówki i rzucałam jej coraz bliżej siebie , podeszła na 20 cm ,ale cały czas jest czujna i gotowa do ucieczki. Biedna niunia, nie może zrozumieć ,że z naszej strony nic złego jej nie grozi. Bardzo przypomina mi Tami zachowaniem.

Posted

Nie wiadomo jak było..., nie wiadomo co przeszła. Na pewno nic dobrego, skoro ciężko jej zufać. Postępy są , a że nie od razu wielkie... nie ma się co dziwić. Niunia da radę :) Wy też :) Pozdrowionka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...