Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 736
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no jestem, przepraszam że dopiero teraz ale musiałam zająć się małą no i jej kumplem Rodzynkiem / Dojechała dobrze już po 22, nieco się bała wyjść z kontenerka, i jestem pod wrażeniem jak delikatnie pozwolił jej samej się zdecydować na wyjście Slayn ze strachu było małe siusiu, ale to też chyba wynik długiej drogi potem zastawiona taca z menu do wyboru dla oswojenia i wzmocnienia, dostała do wyboru cielęce kiełbaski, zupkę z amarantusowym poppingiem, biały naturalny twaróg i dwa rodzaje dobrej karmy suchej, drobnej z jagnieciną a druga z wołowiną i ryżem / spałaszowała wszystko ku memu zdziwieniu ale i radości bo taki apetyt tylko dobrze świadczy o jej stanie, idzie ku dobremu! Nie pogardziła drobnym deserkiem w postaci maślanych herbatniczków a potem zwiedziła pokój merdając ogonkiem nieustannie , miała do wyboru dwa ekstra legowiska, ale w końcu złożyłam oba do kupki i umieściłam obok siebie na wersalce, zapowiadała się nader aktywna noc bo sunia była wszystkim zainteresowana, zapoznała się z Promyczkiem i Rodzynkiem oraz dyminowym Foksikiem którego zna eneda, resztę kolesi poznawała rano NIE WARCZAŁA NA ŻADNEGO, widać nie dało się pogodzić radosnego machania ogonkiem, powitalnego obwąchiwania z warczeniem! Ogladała wszystko bardzo dokładnie ale najbardziej zainteresował ja telewizor, w skupieniu ogladała sobie koszmarne wiadomości/ Nie robiłam jej jeszcze żadnych zabiegów pielęgnacyjnych by jej nie stresować , mimo że ochronny bandaż nieco był nasączony krwią Nie nakladałam też kołnierza ochronnego, siedziałam z nią do rana bo nie zmrużyła oka ani na moment, tak podpieszczana i zagłaskiwana nabrała chyba zaufania , już mi się nie pozwoliła zostawić na moment, wędrowała za mną do kuchni czy łazienki, zaskoczyła mnie tylko że nic nie chciała pić/ Nadrobiła to rano, tuż przed porannym poczęstunkiem przed zabiegami; i tu jestem pod wrażeniem pracy waszej kliniki bo mimo strasznych ran, niemal na wylot, wszystko co mogło być zrobione zrobiono i co najważniejsze psinka nie miała żadnego urazu, nie bała się wcale,pozwoliła na wszelkie zabiegi, sama rozkładajac te biedne nożyny/

Zdjęłam bandaż, bardzo dokładnie wacikami z przegotowaną wodą i mydełkiem oliwkowo laurowym przemyłam wszystko dookoła, zastosowałam olejek z drzewa herbacianego na możliwie najszerszym pasie dookoła ran, a potem pokryłam wszystko dokładnie ekstraktem propolisu 10 procentowego w areozolu, potem również dookoła ran wmasowalam bardzo delikatnie i dokładnie , patyczkami do uszu, propolisową, maść, drugą maść o niezwykle istotnych dla leczenia takich okropności z czyrem brzozowym zastosuję wymiennie, przy drugim zabiegu z otrzymana od was maścią /Po zewnętrznej stronie łapki rana jest gorsza, ale przeraża też powstająca tam martwica, oczyściłam delikatnymi, okrężnymi masującymi ruchami watą z mydełkiem te miejsca obumarłej skórki z kępkami sierści, na szczęście obszar nie jest bardzo duży, i zabezpieczyłam olejkiem i ekstraktem propoliu, i znowu wmasowałam maść/ Miałam sunię z martwicą na całym grzbiecie, taka metoda poskutkowała, więc wierze że i tu się uda, dobra dieta kapsułki z La pacho, masaże delikatne napewno pomogą i wkrótce będzie piękna i zdrowa/Jest śliczna i łagodna, pieszczocha nieziemska a to co wyrażają jej oczy to ufność i uwielbienie od pierwszego kontaktu, zadziwia jej bardzo dziwna sierść jakby kocia puszysta i delikatna, wygląda jeszcze lepiej po wyczesaniu wstępnym, które jeszcze udoskonalone nałożoną na grzebyk ligniną zwilżona olejkiem herbacianym zastąpi narazie, bo musi, kąpiel/ NAPEWNO ZNAJDZIE DOMEK BO JEST PRZEUROCZA, NAWET NIE ZAUWAŻA SIĘ BRAKU NÓŻKI!!! Można podawać mój numer kontaktowy, w ogłoszeniach/ nie mam kropki w laptopie, awaria, ani czasu by naprawić aż w Katowicach, więc narazie przepraszam za formę wpisu postaram sie o jakies zdjecia, /narazie może tylko z komórki, Takie zabiegi musze robic conajmniej 3 razy dziennie dla szybszego efektu , a ponieważ są to naturalne antybiotyki nie powinno się nic paprać i gojenie będzie szybsze, trzymam te rany otwarte, bez plastrów i bandazy najlepsza ochrona jest propolis, ma mnóstwo prześciradełek tak że czyściutko i schludnie dojdziemy do sukcesu, narazie poranione miejsca są gorące! opisuję dokladnie co robie bo moze komus sie taka metoda przyda/ Teraz sobie sunia nareszcie śpi, nie wchodzę tam by jej nie obudzić narazie a pilnuje moja siostra

Posted

Tereso dziękujemy serdecznie za tak dokładny,skrupulatny opis pielęgnacji suni.Mała trafiła do wspaniałej,troskliwej,kochającej osoby i napewno jej stan szybko ulegnie znaczącej poprawie.Dziękuję za cudowną opiekę,pozdrawiam i pogłaskania dla malutkiej!

Posted

Dziękujemy Pani Tereniu :loveu::loveu:. Myślę, że trzeba juz Lizunię zacząć ogłaszać, bo pod taką opieką z pewnością już niedugo będzie mogła iść do adopcji:).

Posted

Ja chyba też mam szczęście, że mi się trafiają takie słodziaki i mogę im jakoś pomóc, to przynosi wielką ulgę, zwłaszcza jak się uda/ dzięki za miłe słowa!!! Mała jest bardzo żywa , w nocy śpi na swoich poduchach obok mnie na wersalce , bo muszę pilnować by się za bardzo nie wierciła, a w dzień dla bezpieczeństwa na podłodze obok wersalki,/ jak tu zadbać o bezpieczeństwo jak małe sreberko samo wskakuje na wersalkę bo widać tam się jej bardziej podoba, dlatego jestem uziemiona bo nie mogę jej zostawiać nawet na chwilkę do czasu powrotu siostry/ cieszę się że jest taka żywa bo to dowód powrotu do pełni zdrowia/ rany są ogromnie głebokie, postaram sie za jakies 2, 3 dni użyc środka bardzo radykalnego którym leczyłam okropniaste , wypadające odleżyny/ mała się cudownie poddaje zabiegom, nawet długim/ jest zagłaskiwana i wymiziana , wyściskana od wszystkich i zawsze jej mało !

Posted

Bardzo jestem zadowolona z postępów w leczeniu tych ran, zmienił się kolor na taki jaki nazywam poprostu zdrowszym, nie ma żadnych wycieków, ranki są suche i czyste, nie robią sie zaschnięte strupki na obrzeżach bo zapobiegają temu super maści, nie bandażuję i nie okrywam, za to zabezpieczm naturalnymi antybiotykami no i nareszcie udało mi się dostać w przyzwoitej postaci areozolu balsam Szostakowskiego, to bardzo pomocne na tak głębokie rany/ Sunia jest ogromnie żywa i w pełni zaakceptowała wszelkie moje tortury, staram się to robić jak mogę najdelikatniej i najsterylniej, trzy razy dziennie / Skarb ma ogromny apetyt, do pierwszy raz spotkanych potraw podchodzi z rezerwą ale przekonuje się do dobrości nader szybko, z pozostałymi psiakami koegzystuje w zupełnym spokoju ale denerwuje ją każdy zakus na jej michę i wtedy warczy jak każdy pies / Postaram się jakieś zdjęcia podesłać ale będą to niestety narazie z komórki/ Psie Wolny, spoko niech się martwi Ktosiowa że zmarnowała szansę na to cudo, pies jest idealny, sprawdzę jeszcze jak się zachowa w stosunku do mojej kociej tymczaski /NAJWAŻNIEJSZE ŻE CUDOWNIE SOBIE RADZI BEZ TEJ ŁAPKI, JEJ UROK NAWET NIE BARDZO POZWALA NA TE ŁAPKĘ ZWRACAĆ UWAGĘ !!!! jest ogromnym pieszczochem!
Ważne że martwica chyba opanowana , wszystko na to wskazuje, niemniej jednak aż do czasu pierwszych nowych kudełków masuję wytrwale i wcieram co trzeba, juz te martwiczne cząstki wszystkie odpadły, nowych nie ma !!

Narazie jedyny problem to brak kupki, chyba zastosuję metodę znalezioną na dogo , chyba sugerowaną przez Goldenek!

Posted

Tak, probiotyki koniecznie, bo nie wiem, czy w Kielcach je dostawała.

A jak wygląda sytuacja finansowa Lizuni, czy jeszcze coś zostało na jej koncie? Bo co prawda tymczas u Teresy Borcz bezpłatny, ale trzeba pokryć koszty leków i preparatów, tak się zresztą umawiałam.
Nie możemy z tym zostawić p.Teresy, bo oprócz Lizuni ma jeszcze kilka tymczasów całkowicie na jej utrzymaniu, również wymagających leczenia.

Posted

Ja z bazarku co sie wczoraj zakonczyl mam minimum 450 zł na Lize;) Wiec cosikkolwiek jest:) Ale dopiero za jakich czas uzbieram, bo to skomplikowana akcja bazrkowa jest, wiec gdzies ze 2-3 tyg na pewno zejdzie;(

Posted

divia_gg napisał(a):
Ja z bazarku co sie wczoraj zakonczyl mam minimum 450 zł na Lize;) Wiec cosikkolwiek jest:) Ale dopiero za jakich czas uzbieram, bo to skomplikowana akcja bazrkowa jest, wiec gdzies ze 2-3 tyg na pewno zejdzie;(



super:):) - bo z bazarków pieniażki mogą isć do rozliczenia bez f-ry...natomiast ze STOZu - tylko na f-ry...i tu zaczynałam się martwić! jak wszystko podliczysz to napisz - dopiszę wtedy do rozliczenia na 1 stronie:) Dzięki Divia:):)

Posted

a ja chciałam zapytać co z ogłaszaniem naszej słodziaszki ??:roll:bo jak już można to ją ogłoszę:smile:.Pani Teresa pisała na wątku,że kontakt może być na nią ,to jakby co to tylko jakiś tekścik by się przydał, bo ze mnie w tym względzie to zupełne beztalencie :oops:

Posted

no jest kupeczka, ależ można się z kupalki cieszyć, tymbardziej że jest prawidłowa, właśnie zakończyłam drugi dzisiaj opatrunek, bardzo jestem przejęta i nawet zapomniałam napisać że na kikutku wyrosła piękna , błyszcząca sierść , narazie na ok 2/4 powierzchni, i idzie dalej, daję jej, żołteczka ekologiczne na tę sierść, bo chodzi mi głównie o to martwiczne miejsce/dieta jest naprawdę dobra, chyba to zachamowanie było z przejęcia nowym miejscem wszystko co mam w domu daję suni, bardzo jej posmakował biały twaróg, owoców świeżych narazie nie chce ale chętnie je takie jabłuszka w cieście albo racuchy z jabłkami , to przysmak PROMYKA więc się chętnie załapuje, daje sporo gotowanej marchewki, selera i pietruszki rozgniecionej na papkę widelcem, tak by tego z rosołku nie wybrała jak inne tymczaski i nie ułożyla obok miski/

Mała dostaje probiotyk, bo napewno antybiotyki nieco nadwyrężyły jej florę bakteryjną daję Nutriplant forte z inuliną i witamina C, wzmacniam też i ochraniam dodatkową dawka wit C z soku żurawinowego100%, no i Omegan Nie muszę dawać żadnych odżywek bo ma naprawdę królewskie , naturalne menu i to jej najlepiej służy

Jeśli chodzi o finanse to niezręcznie mi brać na bdt pieniążki na sunię, narazie kupiłam wszelkie potrzebne środki, i dokąd się nie skończą jest ok, to mój wkład w zdrową przyszłość Lizuska ale ponieważ będzie potrzebna następna seria dla tego obrazu rozpaczy, to może wtedy poproszę o pomoc dogo rodzinki, nie będzie to jakiś kolosalny wydatek i zakupie to w miarę możliwości w jednej aptece zielarskiej i dam fakturę/ stosuje leki sprawdzone i szybkie, leczące bez komplikacji i nie dające na nie szans, będzie tak taniej i pewniej/

Suni jak widać to odpowiada, bo bez przerwy się tuli i wita szaleńczo po każdym wejściu do pokoju,co mnie nie cieszy bo wolałabym by mniej się nadwyrężała, Pozostało mi jeszcze wyszorowanie i odkażenie wirkonem kołnierza, abym mogła go spokojnie na dzień zakładać, bo próbuje się drapać, co zresztą też jest objawem dobrym, goi się to i swędzi, w nocy dla jej wygody kołnierz ściagam , bo i tak jestem przy niej bez przerwy

W tekście do ogłoszeń trzeba koniecznie napisać że to zrobili jej ludzie (????)

Posted

Wspaniale,że Lizunia ma tak cudowną,troskliwą i profesjonalną opiekunkę-lepiej trafić nie mogła.Przepraszam za dygresję Tereso,czy znasz może skuteczny sposób na duże modzele u dużego psa/Przygarnęłam go ze schroniska z tym paskudztwem i walczę wszelkimi sposobami ale bez wymiernych efektów.Pozdrawiam serdecznie i mizianko dla kudłatków!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...