Moskva Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 GoniaP napisał(a):Moskva wybacz, ale Kasia nie zrobiła niczego dla żadnej Fundcji, tylko dla idei, podobnie jak wszyscy zaangażowani, łącznie ze mną. Po to by wreszcie wywalczyć lepsze prawo, by zmienić sytuację zwierząt w naszym kraju. Ok. Zrobiła to dla idei i przyjdzie jej za to zapłacić. Nastepnym razem nic nie zrobi bo będzie pamiętała, że straciła mnóstwo kasy i nikt jej w żaden sposób nie wsparł. Jakkolwiek jest mi żal Kasi, każdy z nas jest w podobnej sytuacji, nie wykluczając Emir, która teraz boryka się nie tylko z obelgami tu na forum, ale również z ogromnymi długami. Tak? Masz ponad 8 stów długu w TP? Bo ja nie mam. Owszem nie jest tak, że nie wydałam ani złotówki w zwiazku z akcją i nie żadam przecież zwrotu jakichkolwiek pieniędzy. Chodzi o to, że Kasia wydała prywatne, nie małe pieniądze na to by akcja ruszyła i sie toczyła. Emir wydawała pieniądze fundacji, nie swoje prywatne. Ponadto chybe te długi nie są takie zastraszające skoro planowany jest wydruk książek o akcji. Po za tym nie mam zamiaru obrażać Emir ani kogokolwiek innego. Jeżeli chodzi o starcie z Medarem to wyraziłam tylko swoje zdanie i swoje odczucia, zresztą w duzej mierze było to spowodowane naszym prywatnym zatargiem. Cofnij się proszę do początku sprawy Ozzyego, kiedy to poruszeni ludzie, zewsząd gromadzący się na forum, proponowali datki pieniężne, które nota bene odrzucono w pogoni za sensacją.... Większość tych ludzi już się z forum ulotniła, dawno zapomniała o sprawie, a potencjał ich "psychozy" i zapału nie został wykorzystany. Zaangażowana garstka pozostała z długami. Byłam tu od początku akcji. Wiem jak sie zaczeła. Do przewidzenia było, że te setki osób, które zalogowały sie tu tylko dla Ozziego, z czasem stracą zapał do pracy i sie wykruszą. Ale przecież wtedy działało konto, zbierane były datki na prawników, na rozpoczącie akcji... Są inne sposoby by pomóc Kasi, tu natomiast powinniśmy zbierać kasę na doprowadzenie akcji do końca, po to by cała sprawa nie poszła w niepamięć i nie spaliła na panewce. Podaj mi te inne sposoby. Jest takie powiedzenie: "rewolucja zjada własne dzieci" i ono doskonale tu pasuje. Nie ważne, ze wszyscy sie zrujnujemy(z emir włacznie), nie ważne, że większość z nas nie ma juz siły dalej tego ciągnąć, że ludzie powoli odchodzą, wykruszają sie, ważna jest akcja i kasa, kasa, kasa... Otóż nie tedy droga, kochana. Nie można ludzi tak traktować - "zrobiłać co do ciebie należało, wpłaciłaś kase, podpisałaś petycje to spadaj".Cel nie zawsze uświęca środki... Quote
GoniaP Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Proponuję by Kasia i Emir przeniosły swoje dyskusje na pw. Tu jest wątek o koordynacji spraw związanych z akcją Stop Okrucieństwu. I małe spostrzeżenie - oprawcy Ozzyego taki właśnie efekt chcieli osiągnąć - skłócić wszystkich, odwieść od sedna sprawy i przedstawić dogomanię jako bandę oszołomów:shake: Quote
kacha_wawa Posted October 17, 2006 Author Posted October 17, 2006 GoniaP napisał(a):Proponuję by Kasia i Emir przeniosły swoje dyskusje na pw. Tu jest wątek o koordynacji spraw związanych z akcją Stop Okrucieństwu. I małe spostrzeżenie - oprawcy Ozzyego taki właśnie efekt chcieli osiągnąć - skłócić wszystkich, odwieść od sedna sprawy i przedstawić dogomanię jako bandę oszołomów:shake: Gosiu, nie chciałam się już kłócić, ale jak ktoś przekręca fakty to nie będę siedzieć cicho... Quote
Ela_and_Krzys Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Dla dobra sprawy ja też już nie poruszam żadnych wątpliwości na wątku. Cieszę się, że Medar został - właściwy człowiek na właściwym miejscu :) Akcja kosztowała wszystkich z nas wiele wysiłku, energii, czasu, nieprzespanych nocy, stresu, środków finansowych (w naszym wypadu wydatki mieszczą się zdecydowanie w tysiącach, nie w setkach złotych). Nie piszę tego absolutnie po to żeby się z kimkolwiek licytować. Jedna prośba tylko - nie zmarnujmy tego, dobrze? Ja ciągle wierzę, że oprawcy Ozziego zostaną ukarani. I że może wszystkim znęcającym się nad zwierzętami da to do myślenia. Quote
GoniaP Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Moskva napisał(a):Ok. Zrobiła to dla idei i przyjdzie jej za to zapłacić. Nastepnym razem nic nie zrobi bo będzie pamiętała, że straciła mnóstwo kasy i nikt jej w żaden sposób nie wsparł. Tak? Masz ponad 8 stów długu w TP? Bo ja nie mam. Owszem nie jest tak, że nie wydałam ani złotówki w zwiazku z akcją i nie żadam przecież zwrotu jakichkolwiek pieniędzy. Chodzi o to, że Kasia wydała prywatne, nie małe pieniądze na to by akcja ruszyła i sie toczyła. Emir wydawała pieniądze fundacji, nie swoje prywatne. Ponadto chybe te długi nie są takie zastraszające skoro planowany jest wydruk książek o akcji. Po za tym nie mam zamiaru obrażać Emir ani kogokolwiek innego. Jeżeli chodzi o starcie z Medarem to wyraziłam tylko swoje zdanie i swoje odczucia, zresztą w duzej mierze było to spowodowane naszym prywatnym zatargiem. Byłam tu od początku akcji. Wiem jak sie zaczeła. Do przewidzenia było, że te setki osób, które zalogowały sie tu tylko dla Ozziego, z czasem stracą zapał do pracy i sie wykruszą. Ale przecież wtedy działało konto, zbierane były datki na prawników, na rozpoczącie akcji... Podaj mi te inne sposoby. Jest takie powiedzenie: "rewolucja zjada własne dzieci" i ono doskonale tu pasuje. Nie ważne, ze wszyscy sie zrujnujemy(z emir włacznie), nie ważne, że większość z nas nie ma juz siły dalej tego ciągnąć, że ludzie powoli odchodzą, wykruszają sie, ważna jest akcja i kasa, kasa, kasa... Otóż nie tedy droga, kochana. Nie można ludzi tak traktować - "zrobiłać co do ciebie należało, wpłaciłaś kase, podpisałaś petycje to spadaj".Cel nie zawsze uświęca środki... Moskva, nie dam się wciągnąć w kolejną bezsensowną dyskusję ani licytacje o poniesionych kosztach, odczuciach Twoich, moich czy Kasi. (z Kasią sprawy załatwiamy prywatnie) Każdy z nas jest dorosly, wie co, jak i ile może lub chce w danej sprawie zrobić. Każdy ma prawo wyboru. Każdy ma prawo do własnego zdania i opinii. Ja proszę Cię tylko o ciut wiecej szacunku, bo mimo iż wszyscy tu na forum jesteśmy na Ty, to krów z Tobą nie pasłam, i ton Twoich wypowiedzi jest tu nie na miejscu. Quote
emir Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 GoniaP napisał(a):Proponuję by Kasia i Emir przeniosły swoje dyskusje na pw. Tu jest wątek o koordynacji spraw związanych z akcją Stop Okrucieństwu. I małe spostrzeżenie - oprawcy Ozzyego taki właśnie efekt chcieli osiągnąć - skłócić wszystkich, odwieść od sedna sprawy i przedstawić dogomanię jako bandę oszołomów:shake: Sorry Goniu, ale to na tym wątku zostałam przez kachę wywołana do odpowiedzi i tu też jej udzieliłam EMIR Quote
kacha_wawa Posted October 17, 2006 Author Posted October 17, 2006 Informuję zatem: zwróciła sie do mnie we wrześniu dziewczyna z dogo - koleżanka kachy z prośba o przyjęcie do przytuliska agresywnej suki, z która ona i jej rodzina nie mogą sobie dać rady i suka może zostać uśpiona; Pierwsze kłamstwo, wiesz jaka prawda była, Ania Ci powiedziała, ze nie może jej przetrzymać, bo trafi do schroniska gdzie najprawdopodobniej zostanie uśpiona... Była to suka oddana przez nią (jako szczenię )do adopcji rzekomo do "dobrego domu'. Po krótkim czasie nowym właścicelom odechcialo się zwierzaka (trzymali go w ciemnej komórce) aż postanowili go zwrócić lub uspić.Pies był nie odrobaczony i nie zaszczepiony. Suka nie była Ani, tylko była jednym ze szczeniaków suki, którą przygarnął Ani brat. Dziewczyna odebrała suczkę i zwróciła się do mnie z prośbą j.w. Suka była podobno tak uciążliwa i agresywna, że faszerowano ją psychotropami; Przywieziono mi pięciomiesięcznego szczeniaka spacyfikowanego relanium; przy przyjęciu psa udzieliłam następujących informacji: Kolejne kłamstwo,suczka na czas podróży do Ciebie dostała po konsultacji z dwoma wetami hydroksyzynę 1) w momencie przekazania psa staje się on własnością fundacji ( no właśnie i wszystko możesz z nim zrobić... ) 2)suka poniewaz nie ma szczepień musi byc poddanan ustawowej kwarantannie a następnie zaszczepiona p-ko chorobom zakażnym a potem- wścieklixnie To akurat rozumiem... 3) suka zostanie poddana resocjalizacji ( zakładałam zgodnie z otrzymaną info, że jest agresywna) Zaraz jest info, że sunia jest łagodna i zachowuje się jak każdy szczeniak, więc jeśli już jest wszystko ok, to może najwyższa pora jej domu szukać... 4) ma niedowagę więc musi zostać odpowiednio karmiona ( szczeniak w fazie rozwoju) Z tym się zgodzę, ale również nowym właścicielom można przekazać w jaki sposób sunia była karmiona i jak należy się nią zająć, w nowym domu szybciej do siebie dojdzie... 5)po pierwszej cieczce ( za ok. 3 m-ce) zostanie wysterylizowana a następnie będziemy szukac jej domu Można do tego zobowiązać nowych właścicieli, poza tym sunia ma minimum 8 miesięcy, więc bardzo możliwe, ze pierwszą cieczkę już za sobą... 6)powiedziałam równiez, że skoro suka ma iśc do adopcji odwiedziny jej byłych opiekunów są wykluczone dla dobra psa (nie jest moim zdaniem uspakajanie sumienia ludzi ) Ok, ale można to wytłumaczyć w normalny sposób... Poza tym jak wiesz to byli jej opiekunowie tylko na jedną noc... 7) można telefonicznie dowiadywać sie o suczkę 8) na koniec poprosiłam o wpłatę darowizny na rzecz suczki na konto fundacji Do dziś nikt ani razu nie zadzwonił ani tez nie wpłynęła żadna nawet symbolivzna wpłata No właśnie wpłata, to jest najważniejsze, a po co dzwonić skoro przez telefon wszystko można człowiekowi wmówić... Teraz o suczce; mała pięciomiesięczna ( mix sznaucera średniego) bardzo zestresowana psinka juz po trzech dniach okazywała radość ; nie ma w niej ani krzty agresji ( jej zachowanie wynikalo z permanentnego stresu w jaki się znajdowała i ze strachu przed bólem ( była też bita , maltretowana przez dzieci właścicieli). Sunia ma minimum 8 miesięcy,a to, że była bita to się z tym zgadzam... Minął niecały miesiąc a ona jest radosna, pełna życia, rozbrykana jak każdy szczeniak w jej wieku; ma doskonałe relacje zarówno z innymi psami i sukami jak i ludźmi; Dla szczeniaka najlepsze miejsce dla rozwoju jest w jego domu... tak wygląda odpowiedż na pytania postawione w poście kachy. Tak wygląda moje sprostowanie wypowiedzi Emir... Na koniec jeszcze jedna ważna informacja - gdy zwierzę staje się własnością fundacji to fundacja ma statutowy obowiązek zadbać o dobrostan zwierzęcia i jego adopcję.Nikt postronny nie jest upoważniony do podejmowania decyzji o losie tego zwierzęcia; nowych domów szukać można dla wszystkich psów naszej fundacji, jakie są już gotowe do adopcji ; jednak decyzje o tym komu powierzyć psa podejmujemy dopiero po rozmowie z potencjalnym nowym opiekunem i po stwierdzeniu, że jest osobą odpowiedzialną , kocha zwierzęta i stać go na zapewnienie psu godziwych warunków bytu, leczenia w razie potrzeby i opieki do końca psiego żywota; No dobrze to po co ludziom mówić, żeby psom nie szukali domów, bo Ty to robisz???? Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi z tym "lansowaniem"? czyżbyś cierpiała na kompleks niższości/ Fundacja EMIR to nie modelka na wybiegu aby musiała się "lansować" . My poprostu jesteśmy skuteczni; mamy plan działania a potem dobrze go wykonujemy; Modelka napewno nie, ale jeśli tylko jakaś sprawa wypłynie na światło dzienne od razu chcesz iść z tym do prokuratury, a nóż widelec jakaś sprawa będzie medialna i Emir w końcu się wybije... Co zaś do "marnotrawienia pieniędzy" to Twoja krótkowzroczność jest porażająca. Kto Ci zabrania zbierać pieniądze, szukać sponsorów? Bierz się do roboty skoro masz taki imperatyw; Nie będę szukać sponsorów dla Emira... Szukam sponsorów i przekazuję pieniądze, ale tylko na konkretne psy w tzw. domach tymczasowych... i niech fundacja EMIR nie spędza Ci snu z powiek.Poza naszym zainteresowaniem pozostaje sprawa, czy to się Tobie podoba, czy też nie.Pozdrawiam Nie tylko mi się to nie podoba... Musiałam sprostować wypowiedź Emir, bo to nie miejsce i nie czas na obłudę... EDIT: Sunia ma 11 miesięcy, urodziła się w listopadzie 2005 Quote
GoniaP Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Kacha_Wawa i Emir, proszę wykasujcie posty, które nie dotyczą tego wątku! Nie można się opanować dla dobra sprawy? Quote
kacha_wawa Posted October 17, 2006 Author Posted October 17, 2006 GoniaP napisał(a):Kacha_Wawa i Emir, proszę wykasujcie posty, które nie dotyczą tego wątku! Nie można się opanować dla dobra sprawy? Pewnie, że można, ale oczekuję prawdy... I nie życzę sobie takich privów: Prywatna Wiadomość: respons Dzisiaj, 00:23 emir vbmenu_register("postmenu_", true); Od: 04/2006 Postów: 431 respons jesteś taka tępa, czy zakłamana? chciałaś mi udowodnic kłamstwo tylko ci nie wyszło;intencje twoje są bardziej niż przejrzyste - to żałosne co robisz EMIR Quote
andre Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 niedobrze sie robi czytajac ostatnie posty... i prosze mi nie probowac udowadniac kto ma racje, bo po pierwsze tak naprawde nie wiem o co chodzi (myslalem, ze to watek odnosnie petycji), a po drugie na podstawie ostatnich postow wstepnie jakies zdanie mam... moze w watku, ktory czytaja dziennikarze niemal kazdego lokalnemu i nie tylko medium w calej polsce, oszczedzicie sobie i innym takich klimatow? akcja do konca pazdziernika, czy cos sie zmienilo? pytam, bo wszedlem przedwczoraj po przerwie i jakos nie mam ochoty wertowac TAKICH 90 stron... AM Quote
elles Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Żałuję że nie jestem moderatorem... :wallbash: :angryy: Może na dziś już starczy tych uprzejmości? Dobranoc Quote
Rafal84 Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 ***** ludzie albo przestaniecie prac wlasne brudy na forum albo co niektorzy w tym ja odwroca sie od was plecami i pojda swoja sciezka gdziekolwiek indziej ,zeby tylko nie isc sciezka wojen miedzy ludzmi ,ktorzy nie moga raz na jakis czas przestac sie klocic i wspierac sie. Czy wam to sprawia przyjemnosc,ze wyciagacie swoje brudy ? Jezeli tak to proponuje, zoorganizowac mecz bokserski w blocie i tam sie lejcie ile wlezie i moze wtedy wam do tych glow przyjdzie mysl,ze jednak klocicie sie nie na temat i do tego nakrecacie dodatkowo ludzi , nie wiem czy wam to pasuje czy nie ale do cholery jasnej skonczcie te swoje do niczego nie prowadzace spory i klotnie chociazby tylko do 31 pazdziernika albo do konca akcji z petycjami bo naprawde zle to swiadczy zarowno o jednej jak i o drugiej stronie,ze nie potrafia wyjasnic swoich sporow w rozmowach prywatnych tylko staraja sie jak najwieksza ilosc osob za soba pociagnac. Tylko mam pytanie PO CO? Quote
emir Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 Zeby zakończyć temat: Suka jest do odebrania każdej chwili przez osobę, która ją do fundacji przywiozła;przy odbiorze oczekuję pokrycia kosztów szczepień, odrobaczenia oraz jej pobytu; EMIR Jednocześnie chce Wszystkich przeprosić za tę dyskusję; ale nie ja ja wywołałam; na przyszłość dobrze się zastanowię zanim zaoferuję pomoc nawet w najbardziej pilnej sprawie. l Quote
Perfi Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 czy moderator moglby zamknac forum ozziego dla osob niezarejestrowanych? Quote
GoniaP Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 Bardzo smuci mnie to co dzieje się na tym wątku. Rozumiem, że jesteśmy tylko ludźmi, że każdy z nas boryka się z własnymi problemami, że czasem puszczają nerwy… Ale na Boga pamiętajmy, że to również my, dobrowolnie zebraliśmy się tu by śmierć Ozzyego nie poszła na marne, nie poszła w zapomnienie, by wreszcie zrobić coś konstruktywnego i by zmienić prawo dotyczące zwierząt tak, by wymusić szacunek wobec nich, jeśli tego szacunku bak. Czyżbyśmy utracili ten cel z oczu? Weźmy wszyscy głęboki oddech, nie pierzmy tu na wątku brudów, wznieśmy się ponad nasze niedoskonałości, skupmy się na sprawie. Spójrzcie jeszcze raz na to zdjęcie i odpowiedzcie sobie na pytanie czy chcecie by sprawiedliwości stało się zadość? Jeśli sprawy Was przerosły odejdźcie stąd, zajmijcie się swoim życiem. Jeśli nadal chcecie działać, róbcie to w spokoju, z rozwagą, rozsądkiem i dojrzałością. Służcie sprawie i nie rozmieniajcie sedna na drobne. Razem możemy przenieść góry, osobno rozbijemy się o skały. Quote
papisia Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 Uhh.. nie chciałam się wtrącać, ale czy to źle jeśli o fundacji dowie się większa liczba osób?:roll: wcale nie :eviltong: no to tyle na temat wczesniejszej dyskusji... Gonia ====> podpisuję się pod tym co napisałaś (niestety mam problem z wklejaniem fragmentów tekstu) i kurcze weźmy się do pracy... Marnujemy cenną energię na dyskusje, które do niczego nie prowadzą zamiast działać... To zdjęcie podziałało na mnie jak nic wczesniej i nigdy :-( To nic, że nikt nie chce mi pomóc (ludzie stąd spalili się na starcie)... w sobote śmigam znów na miasto i zrobie co w mojej mocy (:mad: ), żeby zebrać trochę podpisów... Mam nadzieję tylko, że doprowadzimy akcję do końca i osiągniemy sukces:> Wszystkim pewnie powoli puszczają nerwy, są zmęczeni, ale pamiętajcie, że rozdaliśmy tysiące ulotek z linkiem... Jak mamy być wiarygodni jeśli każdy kto tutaj wejdzie widzi stado rozwścieczonych osób :cool3: No.. to tyle;) po raz kolejny powiem: przestanmy sami pod sobą kopać dołki:shake: dajcie sobie buzi i pracujmy dalej... bo jeśli my ich nie obronimy, nie wypowiemy się za nie to nikt tego nie zrobi... one same się nie obronią moi drodzy... więc do pracy rodacy:) Tak jak to zostało wcześniej napisane: Razem jakoś damy rade:P Pozdrowienia:loveu: Quote
Kila Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 Nie podoba sie to co sie dzieje w tym watku. To niech emir moze przeprosi tych ktorych obraza. emir napisał(a):zwróciła sie do mnie we wrześniu dziewczyna z dogo - koleżanka kachy z prośba o przyjęcie do przytuliska agresywnej suki, z która ona i jej rodzina nie mogą sobie dać rady i suka może zostać uśpiona; Po pierwsze nikt jej nie mowil ze zamierza ja uspic. emir napisał(a):Suka była podobno tak uciążliwa i agresywna, że faszerowano ją psychotropami; Przywieziono mi pięciomiesięcznego szczeniaka spacyfikowanego relanium; Po drugie nikt nie faszerowal jej psychotropami. Po trzecie suczka dostala srodek na uspokojenie na czas dowozu jej do emir. Po konsultacji z dwoma wetami. Na dodatek dostala mniejsza dawke niz zalecili weci. To sa pomowienia i emir MA ZA NIE PRZEPROSIC. Za drobniejsze przewinienia niektorzy uzytkownicy zostali zbanowani (chociazby ARKA). To tylko czesc klamstw odnosnie tej sprawy. Wiec jezeli emir nie przeprosi tez powinna zostac zbanowana. Chyba ze jej nie obowiazuja te same zasady co innych uzytkownikow tego forum. Chyba ze tolerowane sa tutaj tego typu rzeczy i moge na przyklad napisac ze emir sama chyba bierze psychotropy i to w duzej ilosci skoro w jej glowie sie rodzi taka radosna tworczosc... Quote
GoniaP Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 Kolejna sprawa, którą chcę poruszyć dotyczy już samej akcji. Ja rozumiem to tak: Śmierć Ozzyego poruszyła wiele ludzkich sumień, stała się iskierką do zorganizowanego działania. Spośród stałych bywalców Dogomanii oraz nowoprzybyłych wypłynęli na powierzchnię ludzie, którzy z racji swojego doświadczenia, umiejętności, zaangażowania w sprawy zwierząt, dyspozycyjności, oraz w miarę stabilnej sytuacji finansowej (którzy mogliby w razie czego być finansowym gwarantem) zaczęli nadawać akcji kierunek i ton, przy błogosławieństwu nas wszystkich, a przynajmniej większości. Jako koordynator poznański, niejednokrotnie miałam przyjemność rozmawiać z Emirem i Medarem (bo o nich mowa) i zawsze byłam pełna podziwu dla ich zaangażowania, poświęcenia, oddania idei, no i przede wszystkim organizatorskich umiejętności. Jest dla mnie sprawą oczywistą, że tam gdzie toczy się wojna, tam nad doprowadzeniem do zwycięstwa czuwa sztab głównodowodzący. Tam gdzie toczy się wojna, istnieje też pojęcie subordynacji, bez której nie ma mowy o wygranej. Nie trzeba sztabu lubić, trzeba według mnie krztyny zaufania i szacunku, trzeba trochę samokontroli i zjednoczenia , no a przede wszystkim nieco uległości, bo w przeciwnym razie powstaje anarchia. A anarchia to nic dobrego, wojny nie doprowadzi do końca, a wręcz pogrzebie ideę która sprawie przyświecała od początku, czyli cała dotychczasowa praca obróci się w proch jak biedne, umęczone ciało Ozzyego. A chyba nie o to tutaj chodzi… Chciałabym poddać w wątpliwość czy którykolwiek z wypowiadających się tu pieniaczy, umiałby tak pokierować akcją jak oni. Czy potrafiłby tak rozkręcić ją medialnie, czy podołałby wywiadom telewizyjnym i radiowym, tym setkom telefonów, e-maili, nie cierpiących ani chwili zwłoki odpowiedzi, rozmowom na gg, nieprzespanym nocom, walce z przeciwnościami, nie zaniedbując przy tym osobistych obowiązków i nadzoru nad sprawą w prokuraturze. Bo gadać i krytykować jest łatwo, dużo gorzej robić, nie wspominając o doprowadzeniu spraw do końca. Z kolei z marketingowego punktu widzenia, patronat nad akcją Fundacji (a właściwie Organizacji Pożytku Publicznego) od wielu lat działającej na rzecz skrzywdzonych zwierząt, moim zdaniem tylko uwiarygodnia ją w oczach adresatów i nadaje jej prestiżu. Poza tym sama Pani Krystyna jest osobistością znaną i bardzo medialną (w dobrym tego słowa znaczeniu, bo utożsamianą z walką o poprawę losu zwierząt w naszym kraju) co również jest dodatkowym atutem. No bo co z tego gdybym to np. ja objęła patronat nad akcją, przecież to byłoby śmieszne – Małgosia P. jestem, z Poznania, i walczę z okrucieństwem??? Niedowiarkom polecam zagłębienie się w biografię Pani Krystyny i dokładne przeanalizowanie Jej różnych osiągnięć, w tym tych związanych ze zwierzętami…Uwierzcie, ani Pani Krystyna, ani Fundacja Emir nie potrzebują „się wybić”, nie patronują też tej akcji dla poklasku i zdobycia uznania. Na wszystkie te rzeczy ciężko zapracowali swoim oddaniem wobec spraw zwierząt, ośmieliłabym się nawet powiedzieć że stali się prekursorami wszelkich działań dawno temu, kiedy większość z nas siusiała w pieluchy. Zamiast zatem obrzucać Emir błotem, powinniśmy Jej być wdzięczni za to, że zechciała się do akcji włączyć, firmować ją, że dała wiarę deklarowanym tu intencjom, i że zaryzykowała współpracę z nieznanymi sobie ludźmi, kładąc jednocześnie na szalę swoją reputację i reputację Fundacji (tu mały skrót myślowy, i.e. utożsamiam Panią Krystynę z Fundacją bo jest Prezesem zarządu, natomiast pamiętać należy o tym, że zarząd jednoosobowy nie jest…) Należą się Jej ukłony i przeprosiny… Na koniec chciałabym dodać, że Akcja Stop Okrucieństwu, dzięki wkładowi pracy setek ludzi z całej Polski, jest akcją bez precedensu i jako taką należy ją traktować. Zdaje się, że niektórzy z nas zapomnieli na jak szeroką skalę jest zakrojona i myślą nie tymi kategoriami co trzeba. Wypominamy tu wydatki na akcję przeliczając je na ilość sterylek itp. a zdajemy się zapominać o tym, że walczymy o sprawę o o wiele wyższej randze. Nie będę tu wymieniać celów, są one zawarte w petycji, ale wydaje mi się, że zgubiliśmy tu perspektywę i niektórzy z nas nie potrafią ogarnąć tego co już osiągnęliśmy. Jeśli nie zmienimy prawa, będziemy ratować jednostki, patrząc na tragedię setek – niekończąca się utopia. Ta akcja to kampania skierowana do najwyższych władz w Polsce. Osiągnęła poziom, gdzie wydatków nie da się zupełnie uniknąć. Mało tego uważam, że sprawa nie kończy się delegacją i wręczeniem petycji Marszałkowi Sejmu w obecności mediów. Myślę, że żeby osiągnąć zamierzony cel, powinniśmy wykorzystać inne narzędzia marketingowe, i puentą powinna stać się komentowana tu publikacja „Ozzy, nie zawiedliśmy”. Im więcej będziemy mieć w ręku atutów, im większe zainteresowanie sprawą, tym większa szansa na powodzenie akcji. Nie uważacie, że to logiczne? Przecież nikt z Was tych kosztów ponosić nie będzie bo zrobi to sponsor (nie spod ziemi, tylko taki którego w mozole znajdzie Medar, taki, który nie da kasy na zwierzęta, ale z różnych pobudek zechce wydać tę książeczkę). Ponadto takie wydawnictwo może spełnić przynajmniej dwie funkcje: 1) podziękowań, które jako dobre w tonie (i z psychologicznego punktu widzenia), zaskarbią akcji i idei rzesze ludzi, którzy i później nie odmówią pomocy w sprawie zwierząt, i 2) ekonomiczną, bo zarobi pieniądze. Myślmy perspektywicznie, wykorzystajmy wszystkie dostępne środki. Nie zapominajmy, że nasza walka nie skończy się wraz z ta akcją. Żeby wygrać wojnę, trzeba niejednej bitwy… (i dobrego dowodzącego) Emir, Medar, nie przejmujcie się głosami krytyki, idźcie wytyczoną drogą prosto do celu. Na mnie możecie liczyć, i myślę, że takich jak ja jest tutaj wielu. Quote
Formica Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 Miłe Panie bardzo Was prosze opanujcie sie. Każdy z nas ma jakieś problemy , niesnaski i wstrety forumowe , ale nie miejsce aby roztrzasac takie sprawy. Ja powtórze to co napisałam napoczatku całej akcji STOP PRZEMOCY Medarowi na priw Mjac obawy co do samej celowosci całej akcji: Ze ponad wszystko boje się ,ze cała akcja zrazi tylko ludzi do inicjatywy społecznej. Ze cały zapał wolontariuszy zbierających podpisy ppod ( moim zdanie nic nie warta petycja) sie wypali . No i właśnie to się dzieje , a Wasze osobiste wycieczki tylko pogłebiaja niechęc ludzi do jakich kolwiek działań. Przy czym jak wszysscy wiemy ten zapał stukrotnie bardziej bedzie potrzebny przy zbieraniu pdpisów pod inicjatywa. Wiec bardzo prosze nie roztrzasajmy teraz tu sparw niezwiązanych z akcja , nie unosmy się honorem . Dokończmy w pokoju to co zaczelismy i spróbujmy normalnie zacząc i skończyc zbieranie podpisów pod inicjatywa!!! Quote
Moskva Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 GoniaP napisał(a):Moskva, nie dam się wciągnąć w kolejną bezsensowną dyskusję ani licytacje o poniesionych kosztach, odczuciach Twoich, moich czy Kasi. (z Kasią sprawy załatwiamy prywatnie) Niby chcesz zakończyć dyskusje a ciągle sama prowokujesz. Nie chcesz dyskutować, nie masz nic do powiedzenia to nie pisz. Ja wyraziłam pewien pogląd - po prostu było by miło gdyby ktoś Kasi teraz pomógł. Akcja jest wspólna a długi są Kasi, tak? Ja proszę Cię tylko o ciut wiecej szacunku, bo mimo iż wszyscy tu na forum jesteśmy na Ty, to krów z Tobą nie pasłam, i ton Twoich wypowiedzi jest tu nie na miejscu. To ja prosze o szacunek. Kim jesteś żaby mnie pouczać? Nikogo nie wyzwałam, nie nazwałam idiotą, debilem, ułomem, nie powiedziałam o nikim, że jest beznadziejny, śmieszny, że to co pisze/robi to bzdura więc o co ci do cholery chodzi, bo nie rozumiem? Zacytuj mi fragment, kiedy złamałam jakąś norme obyczajową - bez przesady, dziewczyno! To jest forum na nie kółko rózańcowe. Quote
GoniaP Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 Moskva napisał(a):Niby chcesz zakończyć dyskusje a ciągle sama prowokujesz. Nie chcesz dyskutować, nie masz nic do powiedzenia to nie pisz. Ja wyraziłam pewien pogląd - po prostu było by miło gdyby ktoś Kasi teraz pomógł. Akcja jest wspólna a długi są Kasi, tak? To ja prosze o szacunek. Kim jesteś żaby mnie pouczać? Nikogo nie wyzwałam, nie nazwałam idiotą, debilem, ułomem, nie powiedziałam o nikim, że jest beznadziejny, śmieszny, że to co pisze/robi to bzdura więc o co ci do cholery chodzi, bo nie rozumiem? Zacytuj mi fragment, kiedy złamałam jakąś norme obyczajową - bez przesady, dziewczyno! To jest forum na nie kółko rózańcowe. Zajmij się czymś konstruktywnym... Np. znajdź sponsorów by pomóc Kasi i innym zadłużonym. To moja propozycja. Quote
kacha_wawa Posted October 18, 2006 Author Posted October 18, 2006 GoniaP napisał(a):Zajmij się czymś konstruktywnym... Np. znajdź sponsorów by pomóc Kasi i innym zadłużonym. To moja propozycja. Gosiu, sponsorów nie szukam... Quote
Moskva Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 GoniaP napisał(a):Zajmij się czymś konstruktywnym... Np. znajdź sponsorów by pomóc Kasi i innym zadłużonym. To moja propozycja. Oczywiscie, że bede sie starała pomóc Kasi. Nie bede pisać, że każdy tak zrobić powinien, ale ci którzy kiedys musieli spłacać jakiś dług pewnie wiedzą jak to jest... Nie bede tu mówić o sponsorach, bo pewnie zaraz posypały by sie na mnie gromy. A ja chce zakończyc tą dyskusje, jeśli pozwolisz. (chociaż pewnie będziesz dalej ciągnąć tę farse) Quote
Pluciarz Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 Dziewczyny (chyba), jest telefon, gg, pw - tam sobie pogadajcie i nie zaśmiecajcie wątku. Ja i wielu innych tu wchodzimy aby czegoś konkretnego dowiedzieć się o akcji. Już tyle tu było na ten temat, przeczytajcie uważnie jakie szkody wyrządzacie sprawie próbując przepchnąć swoją rację. "Moja racja jest mojsza" (Dzień Świra-film). Czy ta racja jest dla Was ważniejsza niż los zwierząt?! Jeżeli tak, to cóż, niewesołe refleksje się nasuwają, ale mimo wszystko wierzę, że się opamiętacie. Pozdrawiam. Quote
Pluciarz Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 Formica napisał(a):Miłe Panie bardzo Was prosze opanujcie sie. Każdy z nas ma jakieś problemy , niesnaski i wstrety forumowe , ale nie miejsce aby roztrzasac takie sprawy. Ja powtórze to co napisałam napoczatku całej akcji STOP PRZEMOCY Medarowi na priw Mjac obawy co do samej celowosci całej akcji: Ze ponad wszystko boje się ,ze cała akcja zrazi tylko ludzi do inicjatywy społecznej. Ze cały zapał wolontariuszy zbierających podpisy ppod ( moim zdanie nic nie warta petycja) sie wypali . No i właśnie to się dzieje , a Wasze osobiste wycieczki tylko pogłebiaja niechęc ludzi do jakich kolwiek działań. Przy czym jak wszysscy wiemy ten zapał stukrotnie bardziej bedzie potrzebny przy zbieraniu pdpisów pod inicjatywa. Wiec bardzo prosze nie roztrzasajmy teraz tu sparw niezwiązanych z akcja , nie unosmy się honorem . Dokończmy w pokoju to co zaczelismy i spróbujmy normalnie zacząc i skończyc zbieranie podpisów pod inicjatywa!!! Co do celowości akcji i wypalenia się wolontariuszy nie do końca się zgadzam. Akcja w znacznym stopniu, jak obserwuję, wyzwala korzystną dla zwierząt postawę społeczną uświadamiając jednocześnie wagę problemu. Do przeprowadzenia akcji związanej z podjęciem inicjatywy społecznej jest to grunt bardzo pomocny. W wielu szkołach różnego typu dzieci i młodzież dowiaduje się jaki zły los czasami spotyka zwierzaki i zyskuje świadomość, że chociażby przez pomoc w akcjii poświęconej Ozziemu może coś w tej sprawie zrobić. To nie jest nic, to jest bardzo wiele, to procentuje też na przyszłość. Mam też pytanie - ile czasu będziemy mieli na zbieranie podpisów pod inicjatywą społeczną i czy w przybliżeniu można określić termin jej uruchomienia. To dla nas ważne ze względów organizacyjnych. Co do pozostałej części wypowiedzi - zgadzam się. Pozdrawiam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.