pati Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 tylko nie to :-( trzymajcie sie napewno wszystko bedzie dobzre... nie wiem co napisac tak mi strasznie przykro.... Quote
Ania-Sonia Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 witchpati, czy w Polsce tego nie można leczyć. Jakie są rokowania? Strasznie mi przykro, także ze względu na Dawidka. I Wy i Wenka, nie zasłużyliście na coś takiego :shake: :-( Quote
ulvhedinn Posted December 9, 2006 Author Posted December 9, 2006 Cholera, czuję się winna:shake: nie wiem, może powinnam była coś zauważyć, ale przecież wszystko wydawało się w porządku... Niech to jasny szlag trafi!!!! Ja się nie zgadzam,po prostu się nie zgadzam!!!! Tak być nie powinno...:shake: Witchpati, trzymajcie się, razem coś wymyslimy, musi być dobrze i już! Quote
Osiolek Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 [quote name='witchpati']Jest mi cholernie ciężko wam o tym napisac bo serce mi pęka ,rycze i próbuje myslec optymistycznie!:placz: Wena ma zwłóknienie płuc zaawansowane i zwapnienie takie jakie powinien miec pies w 15 roku zycia.Zmiany posuwają się szybko.Teraz bierze antybiotyki.Kochane ciotki jesli któras z was ma dojscie lub wie jak sie skontaktowac z jakas dobra kliniką za granicą to dajcie znac.Potrzebuje jak najwięcej informacji o takim schorzeniu u 4 miesięcznego szczeniaka.Zmiany są albo kazirodcze albo po cięzkim wirusie.Drugi szczeniak który był na klinikach ma to samo. To co opisujesz przypomina chorobe charakterystyczna dla rasy westie, IPF(idiopathic pulmonary fibrosis): http://www.westieclubamerica.com/health/ipf.html http://www.pubmedcentral.nih.gov/articlerender.fcgi?artid=339552 http://www.vin.com/proceedings/Proceedings.plx?CID=WSAVA2004&PID=8754&O=Generic W tym artykule jest opis choroby i leczenie - niestety szanse sa male, ale z drugiej strony prowadzone sa intensywne badania nad ta choroba, poza tym Twoja sunia to nie westie..... Ktoras z Was porozumiala sie z Daisy - jest jakis instytut w Szwecji zajmujacy sie badaniami, sprobujemy nawiazac kontakt (jesli wogole odpowiedza...) Badz dobrej mysli - nie poddawaj sie, narazie sunia sie dobrze czuje, a to najwazniejsze - szczenieta maja nieprawdopodobna zdolnosc regeneracji..... Quote
Ulka18 Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Taka smutna wiadomosc :shake: nie moge uwierzyc...:-( Wklejam informacje, jakie sa podstawa do diagnozy i leczenie: Na podstawie wyników badania wycinków płuca pod mikroskopem (badanie histologiczne) rozpoznaje się kilka rodzajów zwłóknienia płuc, różniących się przebiegiem i rokowaniem. Na czym polega leczenie zwłóknienia płuc? Leczenie zwłóknienia płuc jest trudne i długotrwałe. Zazwyczaj stosuje się leki immunosupresyjne, to znaczy osłabiające czynność układu immunologicznego (odpornościowego). Nie wiem czy jakies specjalne leki mozna by podawac Wenusi, zeby wzmocnic jej odpornosc? Moze ktos na dogo mial doswiadczenie z ta choroba? Quote
Agnieszka(Visenna) Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Osiołek,dziękujemy za szybki kontakt i chęć pomocy.Wena bardzo, bardzo jej potrzebuje..ma tylko 4 m-ce, tyle lat życia przed sobą.. nie może jej się nic stać, nie teraz, kiedy otrzymała szansę na drugie, lepsze życie..po prostu nie może.. :placz: Quote
ewatr Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 chciało by sie czasami pomóc ale nie zawsze sie da :shake: moge tylko napisać jesteśmy z Wami myślami , sercem i całą duszą i mimo wszystko dla Dawcia : i dla Wenusi żeby sie udało pomóc .. Quote
Osiolek Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Ulka18 - immunosupresyjne znaczy oslabiajace odpornosc - czasem uklad odpornosciowy atakuje wlasne komorki, wtedy trzeba go oslabic. Agnieszko, sprobuje sie skontaktowac z tym specjalista tutaj (w porozumieniu z Daisy). Quote
Agnieszka(Visenna) Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Jesteście wspaniałe. trzymam mocno kciuki, żeby Wena z tego wyszła.. Quote
Seaside Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Dziewczyny dziękujemy za pomoc. Wenuniu ciotki nie odpuszczą tak łatwo!!! Dawidku duża buźka od cioci, witchpati co u Was dziś?? i jeszcze zwierzaczek :) Quote
witchpati Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Niestety ale leki immunopresyjne jak i steroidy nie wchodza w rachube ze względu na to że podaje się je organizmowi dorosłemu a wena jest po prostu za mała.Jakakolwiek ingerencja w płuca równiez niestety odpada,żadne wycinki ,bronhoskopie dlatego że że zmiany są tak powazne i zaawansowane że Wena nie przetrzyma ani narkozy ani głupiego jasia,przez to mamy ograniczone pole manewru.W tej chwili robimy zastrzyki z antybiotyku.We wtorek robimy wymaz z gardła.Nie ważne ile będą kosztowac próby leczenia i badania na które choroba Weny pozwoli.Mamy wspaniałego weterynarza. Kazda informacja jest cenna,w Polsce takiego przypadku jeszcze nie było. Dawid nie wie że Wena jest ciężko chora myśli żE jest przeziębiona i jak będzie jej pokazywał obrazki od cioc to wyzdrowieje.Jest tak radosna i pełna życia!!!Dzisiaj pięknie bawili się z Dawciem przez ponad dwie godziny ale niestety musimy ją bardzo oszczędzac.Jeteśmy wszystkim ciociom wdzięczni że szukacie dla nij pomocy.A to się stało to ciotka Ulv niech siebie nie wini bo miesiąc temu nie było takich zmian w płucach. Quote
witchpati Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Tak Dawciu cieszy się z obrazków od cioc! Quote
Osiolek Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 [quote name='witchpati'] Kazda informacja jest cenna,w Polsce takiego przypadku jeszcze nie było. Proponuje wobec tego, zeby Twoj weterynarz skontaktowal sie bezposrednio ze specjalista w Szwecji. Fragment tekstu ktory znalazlam na ktorejs ze szwedzkich "psich" stron: "Kilka lat temu pojawil sie pierwszy przypadek IPF *Idiopatic Pulmonary Fibrosis" i na spotkaniu hodowcow w 2003roku hodowcy otrzymali informacje o chorobie. Od tego czasu naukowiec Henrik von Euler w Lantbruksuniversitetet - SGPiS - w Uppsala stworzyl grupe ktora prowadzi badania naukowe wlasnie w fibrozie pluc u psow. Henrik bardzo chce nawiazac kontakt z wlascicielami, ktorzy maja psy ze stwierdzona lub podejrzana fibroza. Poniewaz fibroza pluc wystepuje rowniez u dzieci, i bardzo trudno jest znalezc dobra kuracje, dlatego wszelkie badania nad ta choroba sa bardzo wazne. Adres mailowy Henrika henrik.von.euler@kirmed.slu.se , tel 0046 18 671363" Niech weterynarz napisze w naglowku krotko o co chodzi i ze jest to bardzo wazne. Jesli ma klopoty z angielskim - sluze jako tlumacz na szwedzki, moze wyslac do mnie tekst po polsku a ja tego samego dnia wysle go do Henrika po szwedzku - sprobuje go rowniez zlapac telefonicznie. Moj adres hmichnik@yahoo.se W ciagu tygodnia sprawdzam dogo wieczorem, wiec jesli jest cos pilnego - to tylko kontakt na maila. Quote
ewatr Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 Dawciu:loveu: tak sie pieknie cieszy z obrazków to jeszcze jeden : i Misiu z serduszkami dla Wenusi / wielka szkoda, że nie można inaczej pomóc :oops:/ Quote
ulvhedinn Posted December 10, 2006 Author Posted December 10, 2006 Kto ma dostęp do biblioteki medycznej? Znalazłam taki artykuł: J. Stankiewicz, J. Hałuszka, G.Willim, G. Ciołek, E. Mazurek Zwłóknienie płuc u dzieci - schemat kompleksowego leczenia i rehabilitacji Acta Pneumologoca et Alergologica Pediatrica 1998/1 str.12 Quote
pati Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 jas mam kolezake na medycynie zapytam czy cos takiego znajdzie w bibliotece obrazeczek dla Dawcia Quote
Ania-Sonia Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 :multi: :loveu: Haniu, cieszę się, że tu się pojawiłaś. Jak witchpati napisała o tej chorobie, od razu pomyślałam, że przydałaby się Twoja dociekliwośc :lol: A to dla Dawidka troche motylków Quote
Osiolek Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 Ania-Sonia napisał(a)::multi: :loveu: Haniu, cieszę się, że tu się pojawiłaś. Jak witchpati napisała o tej chorobie, od razu pomyślałam, że przydałaby się Twoja dociekliwośc :lol: Aniu, Daisy mi napisala maila (ja tylko "siedze" teraz w Wegrowie) Obawiam sie ze moja dociekliwosc nie na wiele tu sie zda :-( Mysle o Dawidku, Wenusi, Witchpati - i ryczec mi sie chce..... Buziaczki dla Was wszystkich na tym watku, kochane jestescie..... Quote
witchpati Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 Chryste cały dzień miałam zawieszony net.Dzieki cioteczko osiołek będziemy próbowac.Ja tez znalazłam informacje na temat zwłóknienia płuc u dzieci ale nie podaja jakie leki się stosuje.Umówiłam się z lekarką Dawida może ona mi cos powie.No i mam sasiadke która wykłada na AR wiem że ma swietne kontakty za granicą .Oby tylko chciała ze mną pogadac.Po Wenulcu nie widac że jest chora tak szaleje z Dawidkiem no tylko bardzo schudła i jest smutna po zrobieniu zastrzyku.Ale tak to .....To nie sprawiedliwe...Wczoraj strasznie mnie obwąchiwała bo czuła ciocie Milene ,Aksunie i Pałka!Dzieki jestescie bardzo kochane!Całuski bardzo mocne od Dawcia.Jutro jak damy rade to prześlemy cioci seaside jakieś zdjęcia a ciocia wklei!!!! Quote
pati Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 trzymajcie sie ja wierze ze bedzie dobzre a nawet jakby sie okazalo ze .jest to nieuleczalne to pamietajcie ze dzieki wam kazdy dzien dla Wenulca jes darem. to czekamy na zdjecia dawidzia Quote
ewatr Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 czekamy na wiesci i dobre myśli przesyłamy i oczywiscie prezent dla Dawcia do kolekcji :eviltong: Quote
Osiolek Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 [quote name='pati']trzymajcie sie ja wierze ze bedzie dobzre a nawet jakby sie okazalo ze .jest to nieuleczalne to pamietajcie ze dzieki wam kazdy dzien dla Wenulca jes darem. to czekamy na zdjecia dawidzia Pati ma racje - tu kazdy dzien, kiedy psina sie dobrze czuje i jest szczesliwa, jest darem. Przyznam sie szczerze ze nie mam wielkich nadziei - trzeba sprobowac, ale trzeba rowniez zdazyc wylapac ten moment, kiedy nad nia zacznie wisiec cierpienie - i do niego nie dopuscic. Bo dla Wenulca wazne jest ze sie dobrze czuje - a nie ile bedzie zyla. Oczywiscie ze najlepiej by bylo zeby dlugo zyla i sie dobrze czula - ale to niestety nie lezy w naszej mocy..... :placz: Quote
Korenia Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 Może niestosownie, ale pytam.. Ile może żyć z tym? Quote
Osiolek Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 Korenia napisał(a):Może niestosownie, ale pytam.. Ile może żyć z tym? Zanim zacznie cierpiec? Nie wiem :-( To bardzo trudna decyzja - kiedys uspilam krolika ktoremu bakterie z ucha wygryzly kawalek czaszki jak jablko - nie wiem ile jeszcze mogl zyc, ale balam sie ze nie wylapie ostatniej "dobrej" chwili..... Do dzis sciska mnie w gardle jak o tym mysle, a bylo to juz 4 lata temu...... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.