izzie1983 Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 martin.buhtza napisał(a): No i to co chcę powiedzieć w sprawie Mozarta... chcę go wziąć do siebie na zawsze! bo ma takie piękna Niemieckie ;)... ale tak naprawdę to żal mi go i mojej mamie więc chcielibyśmy się nim zaopiekować... odpisujcie w tym temacie. Na NK pisałem że chcę go wziąć ale nikt mi nie łaska odpisać!! Super, że ktoś się zainteresował Mozartem. Gdzie mieszkasz? W jakim mieście? Aaaaa już widzę. No to czekamy na wypowiedź dziewczyn, które w tej sprawie decydują... Quote
Kostek Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 haliza napisał(a):Śledzę ten wątek od początku,bardzo mi żal Mozarta-ale czegoś nie rozumiem rozmawiamy o dobrym wyjściu : -Z jednej strony mamy azyl gdzie odstawione są prawie wszystkie leki dla jego dobra :shake: myślę że nie ma szansy żeby mógł cały czas przebywać z człowiekiem ...... -z drugiej możliwe że dom , (nie ma jeszcze potwierdzenia)gdzie zaznał by wreszcie spokoju w tym swoim nieszczęśliwym życiu,odrobinę domowego ciepła, tego komfortu być kimś ważnym gdyby to nawet trwało krótko być chwilę szczęśliwym :multi: Ja to wiem bo Stin był u mnie niecałe 6 miesięcy ale widziałam jak zmienia się dzień po dniu i myślę że Mozart powinien mieć szansę jeżeli taka się pojawi :-( Może to ostatnia szansa w jego życiu......:-( jak to odstawione sa leki?o czym Ty w ogole mowisz? probowalam sie dzisiaj dodzwonic do p.Agnieszki ktora nagrala mi sie na poczte-telefonu nikt nie odbiera Haliza Stinek byl w duzo lepszym stanie gdy musial jechac w dosyc dluga podroz Mozart moze takiej po prostu nie przezyc,w samochodzie zaczyna nam sie dusic jak wyobrazasz sobie podroz takiego psa przez kilka godzin? anett priorytetem jest dla nas znalezienie dt blisko!nie widzialas jak pies wyglada podczas transportu wiec bardzo Cie prosze nie pisz mi tu jakis umoralnien latwo jest pisac jak psa sie nie widzi,psem opiekujemy sie 9 lat Ty "ogladasz" go kilka dni.... Quote
anett Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 Haliza mówi pewnie o tym: Kostek napisał(a):obecnie Mozart ma przerwe w podawaniu sr p.zapalnych i p.bolowych jego stan sie nie pogarasza gdy ich nie dostaje wiec doszlismy w spolnie do wniosku iz leki odstawiamy na jakis czas poza tym nie wiem, która moja wypowiedź jest "umoralnianiem":razz: zadaje proste pytania, na które zamiast normalnie odpowiedzieć reagujesz napastliwie Wątek ma chyba służyć jak najlepiej Mozartowi i skupiać ludzi niekoniecznie tylko tych, którzy opiekują się nim 9 lat?? Quote
Kostek Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 anett odpowiadam Ci normalnie bo dla mnie widzac psa codziennie lepszym wyjsciem jest zostawienie go w azylu niz pakowanie go w samochod w ktorym sie dusi i jazda z nim przez pol polski...tylko dlatego bo nikt blizej nie zdecydowal sie dac mu domu...moge zawiezc kazdego psiaka na 2 koniec polski ale nie podejme az takiego ryzyka wzgledem Mozarta i wybacz ale to nie ja reaguje napastliwie to Ty atakujesz mnie i azyl za to ze martwimy sie o naszego podopiecznego teraz brakuje jeszcze tego aby oddac Mozarta 17-latkowi...:shake: dziewczyny zrozumcie ze to my odpowiadamy za tego psiaka Wam jest po prostu prosciej zdecydowac bo nie jestescie na miejscu...zreszta na razie i tak nie ma gdzie go wiezc wiec nie ma co gdybac jak moge znalezc profil Mozarta na nk? Quote
martin.buhtza Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 Kostek napisał(a):anett odpowiadam Ci normalnie bo dla mnie widzac psa codziennie lepszym wyjsciem jest zostawienie go w azylu niz pakowanie go w samochod w ktorym sie dusi i jazda z nim przez pol polski...tylko dlatego bo nikt blizej nie zdecydowal sie dac mu domu...moge zawiezc kazdego psiaka na 2 koniec polski ale nie podejme az takiego ryzyka wzgledem Mozarta i wybacz ale to nie ja reaguje napastliwie to Ty atakujesz mnie i azyl za to ze martwimy sie o naszego podopiecznego teraz brakuje jeszcze tego aby oddac Mozarta 17-latkowi...:shake: dziewczyny zrozumcie ze to my odpowiadamy za tego psiaka Wam jest po prostu prosciej zdecydowac bo nie jestescie na miejscu...zreszta na razie i tak nie ma gdzie go wiezc wiec nie ma co gdybac jak moge znalezc profil Mozarta na nk? Po 1 możemy nie od razy go wieść przez 1/2 polski! np. rozłożyć to na 4 dni albo lecieć samolotem... po 2 u mnie będzie się miał jak u pana boga za piecem! po 3 co ma piernik do wiatraka mam 17 lat i co? jestem za młody?... potrafię kochać zwierzęta ponad wszystko! ,a i mam rodziców którzy mi pomogą...:lol: czy wy nadal będziecie żyli stereotypami 17 lat za młody 50 za stary Rosjanin komunista, Niemiec nazista, Żyd ciemiężyciel ludności, czarny antychryst? trzeba iść z postępem! mnie nie obchodzi że jesteście polakami zależy mi na dobry zwierzęcia ludzi mam głęboko w poważaniu za to co robią zwierzętom! ... chcę mu dać pewny dom uczucie i miłość ,a kto wie czy nie podbuduje się na zdrowiu i nie pożyje jeszcze z 17 lat? jak ten: Vegie - Wegetarianizm - Ekologia :: Zapewnię mu wszelkie warunki do normalnego życia!... możecie być pewni że krzywda mu się u mnie nie stanie! i jestem wystarczająco odpowiedzialny mam sąsiadkę weterynarkę co też jest ważne! Quote
koosiek Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 Anett, a co by było, gdyby, tak jak pisze Kostek, Mozart nie przeżył podroży? Znam niestety takie przypadki i nie będę upierała się, że lepiej w domu, choćby na drugim końcu Polski, niż w schronie. Nie wyobrażam sobie katowania 4 - godzinną podróżą psa, który dusi się po dwudziestu minutach jazdy - to też jest okrucieństwo! Tym bardziej, że na jego temat wypowiadają się osoby, które naprawdę dzobrze go znają... Mnie też żal Mozarta, ale nie można pakować psa na już do samochodu i wieźć nie wiadomo gdzie, bo cudem znalazł się ktoś, kto chce się nim zająć. Quote
Maszaberla Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 koosiek napisał(a): Mnie też żal Mozarta, ale nie można pakować psa na już do samochodu i wieźć nie wiadomo gdzie, bo cudem znalazł się ktoś, kto chce się nim zająć. Mimo ze wolalabym zeby Mozart spedzil swoje ostatnie dni w domu a nie w schronisku - w tym wypadku musze jednak sie zgodzic Uwazam ze w przypadku kazdego psa kazda adopcja powinna byc swiadoma a juz szczegolnie w przypadku Mozarta, nie wyobrazam sobie zeby trafil do pierwszego lepszego domu:roll: - nikomu nie ujmujac wieku Tylko szkoda ze czasu coraz mniej a domu nie widac...:shake: Quote
haliza Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 Nie było moim zamiarem nikogo obrażać ,ani oceniać że Mozart ma złą opiekę-o duszności przeczytałam dopiero teraz :-( Ja też uważam że trzeba wybrać mniejsze zło ,ale to i tak wzbudza we mnie ogromny żal że jednak nie uda mu się zaznać odrobiny ciepła w domowych warunkach.....:shake: Quote
Kostek Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 dziewczyny wierzcie mi nam naprawde zalezy na Mozarcie ale nie mozna go oddac gdziekolwiek za wszelka cene Quote
Lu_Gosiak Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 Kostek napisał(a):dziewczyny wierzcie mi nam naprawde zalezy na Mozarcie ale nie mozna go oddac gdziekolwiek za wszelka cene to akurat jest oczywiste, ale nikt nie mowi zeby dac go pierwszym lepszym, pojawiajacym sie na horyzoncie... Quote
martin.buhtza Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 Kostek napisał(a):dziewczyny wierzcie mi nam naprawde zalezy na Mozarcie ale nie mozna go oddac gdziekolwiek za wszelka cene Jakie gdziekolwiek?? ja mam normalny dom z wszelkimi możliwymi wygodami i mam wolny pokój w którym by Mozart mógł przebywać... my Niemcy jesteśmy odpowiedzialnymi ludźmi! ,a tak jak pisałem nie trzeba Mozarta wieść autem można samolotem z Warsau do Oberschlesien lot trwa 1 godzinę tyle by wytrzymał chyba... mogę pokryć wszelkie koszta bo mi zależy na tym żeby mu pomóc!... i mogę was zapewnić o ile człowiekowi mogę wyrządzić krzywdę o tyle zwierzęciu nigdy... Pomyślcie nad moją propozycją i nie traktujcie mnie jako byle kogo kto się nawinął bo dla mnie w życiu liczą się 2 rzeczy - 1.Deutschland 2.Natura ekologia i pomoc zwierzętom które znajdują się w potrzebie... jakby nie miłość do zwierząt to czy byłbym Veganinem?? czy sprzeciwiłbym się całemu mojemu otoczeniu?? czy wydawałbym większość moich pieniędzy na Vive?? jak do mnie trafi to napewno nie byle gdzie! znajdzie u mnie dom jakiego nigdzie indziej by nie znalazł!... NIE IGNORUJCIE MNIE! Gruss Quote
koosiek Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 martin.buhtza napisał(a):nie trzeba Mozarta wieść autem można samolotem z Warsau do Oberschlesien lot trwa 1 godzinę tyle by wytrzymał chyba Jeżeli pies ledwo wytrzymuje pół godzinną podróż, to jak wyobrażasz sobie lot samolotem, gdzie warunki są o wiele gorsze, nie ma żadnych postojów a pies najczęściej zostawiony jest samemu sobie? Czy na prawdę nie ma żadnego domku dla Mozarta w Warszawie? :shake: Quote
Charly Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Kostek napisał(a):dziewczyny wierzcie mi nam naprawde zalezy na Mozarcie ale nie mozna go oddac gdziekolwiek za wszelka cene wiemy i cenimy Twoją/Waszą odpowiedzialność. Dobrze, że ludzie w azylu tak dbają o swoje zwierzaki. Mozarciku trzymaj się piesku Quote
Negri_2008 Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Ciotki, zanim zacznę ogłaszać Mozarta chciałabym z Wami uzgodnić treść ogłoszenia szczególnie w kontekście stanu zdrowia i potrzeb. Jak klepniemy sobie treść, można ją wykorzystać do allegro, którego Mozarcik chyba nie ma :shake: Ja nie umiem wystawiać aukcji, ale wiem kto umie i będę prosić ;):oops: Nie znalazłam informacji o psiaku zebranych w jedno miejsce, a po lekturze wątku - widzę to tak: :roll: ___________________________________________ Uwaga!!!!! To nie jest zwyczajne ogłoszenie, w którym szukamy domu dla bezdomnego psa. To jest nasz gorący apel do osób kochających zwierzęta. Apel o pomoc dla naszego podopiecznego, Mozarta. Mozart ma ponad 10 lat i mieszka w azylu prowadzonym przez Fundację „Psi Anioł” przez całe swoje życie. Jest niewidomy i chory. Diagnoza weterynaryjna wykazała, że Mozart cierpi na zespół „końskiego ogona” co oznacza ucisk rdzenia kręgowego na nerwy. Serce Mozarta też jest chore – bije nieregularnie. Jego stan pozwala jedynie na leczenie zachowawcze polegające na podawaniu leków na serce w postaci tabletek. Mozart nie może sam wstać, ale bardzo się stara. Chodzi tylko troszkę. Pomimo choroby Mozart ma dobry apetyt i ma wielka potrzebę obcowania z człowiekiem. Przez ślepotę jest z natury nieufnym psem, ale jego doświadczenie pozwala bardzo szybko przekonać się o braku złych zamiarów. Wyczytuje to wodząc nosem blisko twarzy człowieka. Korzysta z każdej chwili spędzonej z opiekunami.... Ogólna sytuacja Mozarta jest zła i zmienia się bardzo szybko. Pomimo ogromnych starań podejmowanych w azylu nie możemy Mozartowi zapewnić jednego: naszej stałej obecności przy nim, pomocy w chwili gdy będzie jej potrzebował. Boimy się również tego, że nie będzie nas przy nim wtedy, gdy nastaną jego ostatnie godziny. Prosimy – zabierz Mozarta do swojego domu. Podaruj mu tylko miękkie posłanie i swój czas. Podaruj mu również to, czego Mozart ogromnie potrzebuje: uczucia, że po całym swoim życiu bycia niczyim wreszcie jest chciany i ważny. A gdy nadejdzie jego czas – niech nie będzie samotny…. Prosimy o pomoc szczególnie osoby mieszkające w Warszawie lub w najbliższej okolicy. Ze względu na stan zdrowia Mozarta chcemy oszczędzić mu trudnej i długiej podróży. Przekazujemy Ci informacje dotyczące naszego programu „Rodzina zastępcza”. W ramach programu zapewnimy Ci wszelką możliwą pomoc w opiece nad Mozartem. Pokryjemy koszty jego utrzymania i leczenia. Będziemy Cię wspierać w każdym problemie i w każdej sytuacji. tel. 0-501-258-303 mail. azyl@psianioł.org.pl [FONT=Times New Roman]Rodzina zastępcza [/FONT] [FONT=Times New Roman]Rodzina zastępcza to jedna lub więcej osób mieszkających razem, które zgodzą się przyjąć do swojego domu lub mieszkania psa lub kota z Azylu Pod Psim Aniołem. Formalnie zwierzę pozostaje pod opieką Azylu. Azyl w tym czasie szuka mu stałych opiekunów, którzy wezmą z Azylu go na stałe. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Azyl oferuje:[/FONT] [FONT=Times New Roman]pełne wsparcie [/FONT] [FONT=Times New Roman]odpowiednie przeszkolenie [/FONT] [FONT=Times New Roman]indywidualny dobór psa i kota [/FONT] [FONT=Times New Roman]finansowanie żywienia na czas pobytu u rodziny zastępczej i leczenie zwierzęcia [/FONT] [FONT=Times New Roman]Zasady udziału:[/FONT] [FONT=Times New Roman]program otwarty dla odpowiedzialnych osób kochających zwierzęta [/FONT] [FONT=Times New Roman]doświadczenie w opiece nad zwierzętami nie jest wymagane [/FONT] [FONT=Times New Roman]zasady współpracy reguluje umowa pomiędzy stronami [/FONT] [FONT=Times New Roman]W razie kłopotów:[/FONT] [FONT=Times New Roman]dostępny jest numer telefonu, pod którym dyżuruje pracownik Azylu [/FONT] [FONT=Times New Roman]w razie nagłych wypadków losowych uniemożliwiających dalszą opiekę nad zwierzęciem, Azyl w porozumieniu z rodziną przejmie opiekę nad psem lub kotem w warunkach schroniskowych [/FONT] [FONT=Times New Roman]Jak zgłosić udział?[/FONT] [FONT=Times New Roman]Wystarczy zadzwonić: 501-258-303 lub napisać e-mail na adres: [/FONT][FONT=Times New Roman]adopcja.psianiol@gmail.com[/FONT] [FONT=Times New Roman]Odpowiemy na wszystkie pytania i wyjaśnimy, jak działa program. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Co zyskuje pies lub kot?[/FONT] [FONT=Times New Roman]Dla zwierzęcia rodzina zastępcza to:[/FONT] [FONT=Times New Roman]100% szans na adopcję, [/FONT] [FONT=Times New Roman]socjalizację, [/FONT] [FONT=Times New Roman]komfort życia, jakiego nie zapewni mu do czasu adopcji żaden, nawet najlepszy, Azyl. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Co zyskuje rodzina?[/FONT] [FONT=Times New Roman]satysfakcję z pracy wolontariackiej i pomocy potrzebującym zwierzętom, [/FONT] [FONT=Times New Roman]miłość czworonożnego podopiecznego i przyjaźń jego nowej rodziny, [/FONT] [FONT=Times New Roman]pierwszeństwo w adopcji psa lub kota, jeżeli rodzina uzna, że jej więzi ze zwierzęciem są zbyt silne, by je oddać rodzinie adopcyjnej. [/FONT] Quote
koosiek Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Negri_2008 napisał(a):Ciotki, zanim zacznę ogłaszać Mozarta chciałabym z Wami uzgodnić treść ogłoszenia szczególnie w kontekście stanu zdrowia i potrzeb. Jak klepniemy sobie treść, można ją wykorzystać do allegro, którego Mozarcik chyba nie ma :shake: Ja nie umiem wystawiać aukcji, ale wiem kto umie i będę prosić ;):oops: Robiłam mu ostatnio kilka ogłoszeń, wstawiłam tam treść z plakatu, do krótkich się nadje: http://www.dogomania.pl/forum/12341605-post318.html Quote
Negri_2008 Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Ale tu cisza a czasu jest mało :shake: Dziewczyny: Popatrzcie proszę na moje ogłoszenie w postach powyżej i potwierdźcie że: 1. Mozart bierze leki ( to ważne dla osoby, która miałaby sie nim zająć np. gdyby to były zastrzyki ) 2. szukamy opieki tylko w Warszawie i w okolicach :roll: Widziałam Mozarta i nie mam najmniejszych wątpliwości, że to może być tylko Warszawa i gdzieś blisko niej. :cool1: Ja jestem tylko "pomagierem" ale jestem przekonana, że fundacja nigdzie daleko Mozarta nie wyśle - i słusznie :p Quote
Kostek Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Mozart bierze leki na serce w tabletkach rano vetmedin 5 mg i 3/4 tbl cordarone wieczorem vetmedin 5 mg dostaje do jedzenia kurczaka wczesniej karme na serce cardiac Mozart ze wzgledu na swoj stan moze isc tylko do Warszawy i okolic Quote
Negri_2008 Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Dzięki Kostek. :lol: Jadę z ogłoszeniami. Napiszę też do cioteczki która może wystawi allegro. W każdym razie będę apelować ;) Quote
Maszaberla Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Negri_2008 napisał(a):Dzięki Kostek. :lol: Jadę z ogłoszeniami. Napiszę też do cioteczki która może wystawi allegro. W każdym razie będę apelować ;) Wspaniale Negri, wielkie dzieki :loveu: Quote
Lu_Gosiak Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 jak bedzie taka potrzeba to ja chetnie wyróżnie allegro... Quote
Kamila_s Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 Dodalam Mozarta na swoj profilek n-k.... zaznaczam watek i trzymam kciuki za Mozarta!!!! Quote
Negri_2008 Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 Lu_Gosiak napisał(a):jak bedzie taka potrzeba to ja chetnie wyróżnie allegro... świetnie, bo wszystko wskazuje na to że Mozart będzie miał allegro dziś wieczorem :multi: poza tym ma już; alegratka.pl (wyróżnione) cafeanimal.pl przygarnijzwierzaka.pl gumtree Warszawa zoonet.pl będę ogłaszać dalej, ale teraz jestem w pracy :diabloti: Quote
Isadora7 Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Allegro Mozarta (wyróżnione+podświetlone+pogrubione) Mozart - to mogą być jego ostatnie chwile... (649593632) - Aukcje internetowe Allegro :cool1: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.