madalenka Posted September 2, 2006 Posted September 2, 2006 Chcialabym sie zapytac co sadzicie o zostawianiu goldenow na dworzu, w ogrodzie, niezaleznie od pogody i pory roku. Na mniej wiecej 7 godzin dziennie. ??????????? A co sadzicie o calodziennym zostawaniu goldka samego w ogrodzie???????? PS i nic nie sugeruje tylko sie pytam o opinie :lol: :lol: :lol: Quote
Cathedral Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 :stop: Gdybym miała dom z ogrodem, to na pewno mój pies dużo przebywałby na świezym powietrzu, ale tylko pod moją obecność i nie po zmierzchu - czyli raczej nie 7 godzin dziennie. Golden domu raczej nie obroni, bałabym się go zostawić w ogrodzie pod moją nieobecność - po prostu z obawy przed kradzieżą psa. Golden to pies rodzinny, nie powinien przesiadywać sam. Ja w ogóle nie wyobrażam sobie, żeby mój pieseczek, moja kizia-mizia, mój bąbelek :loveu: itp. itd. miał w zimie, na mrozie, czy w deszczu przebywać na zewnątrz cały dzień. Cóż za pomysł.... :smhair2: Quote
madalenka Posted September 3, 2006 Author Posted September 3, 2006 Wiesz, czasem niestety nie ma wyjscia. Tzn. nie ode mnie to zalezy. :-( Kradziesz tu raczej odpada, chociaz tez sie boje, bo sasiedzi sa caly czas w domu pilnuja. Zreszta obok jest pelno goldenow w wieku podobnym do Freyi - samych, spedzajacych cale zycie w ogrodzie. Koszmar. Zero usmiechu, na pieknych, zaniedbanych pycholkach. Nawet gdy przyjda wlasciciele. Pies z gory zaklada, ze to i tak nic nie zmieni. No wlasnie - chodzi mi o to, jak golden znioslby w zimie zostawanie na zewnatrz. Albo - jak odwiesc od tego rodzicow???? :shake: Quote
Cathedral Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Sądzę, że fizycznie dałby radę. Tylko po co? "Do obejścia" trzeba było decydować się na jakiegoś owczarka. Jak się kupiło goldena to trzeba trzymywać go razem z ludźmi, wpuszczać do domu. Nie wiem niestety jak przekonać rodziców. Ja nie mam takich problemów już od dawna. Może powinni poczytać trochę o tych psach, dowiedzieć sie coś o ich potrzebach - głównie emocjonalnych, zamiast patrzeć się, jak traktują swoje psy sąsiedzi? Może ktoś się jeszcze wypowie. Quote
BabyCakes Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Madalenko, pomijajac wszystkie inne aspekty (ostatecznie w wielu hodowlach goldeny mieszkaja w kojcach, bez wystarczajaco czestych kontaktow z czlowiekiem - a iiiilllleeeee maja wlosa! :( ), nie boisz sie, ze ktos moze ja otruc? Wrzucic za ogrodzenie jakies zarcie, ktorego Ty zwykle nie podajesz? Ze wracajace ze szkoly dzieciaki beda ja draznic albo karmic czekolada czy innymi "smakolykami"? Ze jakis kretyn rzuci w nia petarda? Na co dzien mieszkamy w bloku, ale jak jedziemy na wies, pies moze przebywac w ogrodzie tylko z ktoryms z domownikow. Quote
rodzina_rr Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 madalenka napisał(a):Wiesz, czasem niestety nie ma wyjscia. Tzn. nie ode mnie to zalezy. :-( Kradziesz tu raczej odpada, chociaz tez sie boje, bo sasiedzi sa caly czas w domu pilnuja. Zreszta obok jest pelno goldenow w wieku podobnym do Freyi - samych, spedzajacych cale zycie w ogrodzie. Koszmar. Zero usmiechu, na pieknych, zaniedbanych pycholkach. Nawet gdy przyjda wlasciciele. Pies z gory zaklada, ze to i tak nic nie zmieni. No wlasnie - chodzi mi o to, jak golden znioslby w zimie zostawanie na zewnatrz. Albo - jak odwiesc od tego rodzicow???? :shake: Co do rodziców, to chyba musisz najpierw dokładnie poznać powody, dla których nie chcą psa w domu. Jeżeli powody będą rzeczywiste, np. obawa, że pies zdemoluje mieszkanie albo że będzie wył pozostawiony w zamknięciu, to udowodnij, że tak nie jest (jesli nie jest). Jeżeli rodzice przyjmą opcję "nie, bo nie" to czeka Cię długa i niełatwa praca nad nimi. :shake: Na pocieszenie - sama jestem rodzicem i argumenty, jakie dzieci przedstawią w "swoich" sprawach nie raz mnie przekonały i skłoniły do zmiany stanowiska, chociaz na początku dyskusj byłam pewna, że racja jest absolutnie po mojej stronie. :diabloti: Quote
madalenka Posted September 4, 2006 Author Posted September 4, 2006 Oj bardzo sie boje! Chociaz moze nie, ze ktos wrzuci cos do jedzenia ciekawego, czy dzieci ze szkoly, bo po prostu byloby im ,,nie po drodze". Nie ma szans zeby dzieci wracaly tedy ze szkoly, czy jacys ,,przypadkowi przechodnie". Ale kradziezy czy celowego otrucia sie boje. Pies oczywiscie ze bedzie mieszkal w domu!!!!!! I bedzie spedzala ze mna reszte dnia (oprocz godz kiedy jestem w szkole). I nie bedzie zarosnieta. :eviltong: Quote
cuciola Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 to ja sie wypowiem jako posiadaczka ogrodu...my mieszkamy w domku dwurodzinnym..na dole my a u gory ciocia i babcia.Ogrod podzielony jest na dwie czesci..z przodu jest dalmatynczyk cioci ktory do mieszkania wejsc nie chce w ciagu dnia.Spi w domu tylko w nocy. Yoghi ma swoj ogrodek oddzielony z tego powodu,ze boje sie o stawy i nie chce zeby skakal po nim wiekszy pies lub zeby zabawy byly niekontrolowane. Jak zacznie sie uczelnia Yoghi bedzie zostawal w ogrodzie.Babcia zawsze jest w domu wiec bedzie dogladala.Ale gdyby babci nie bylo..ani dalmatynczyka ktory od razu szczeka jak ktos sie zblizy to balabym sie zostawic takiego ufnego psa jakim jest lab czy golden... sa ludzie ktorzy celowo chca dokuczyc np.otwierajac furtke. Do przebywania samemu w ogrodzie trzeba tez psa przyzwyczaic bo inaczej bedzie caly dzien wyl lub szczekal i jakiemus sasiadowi moze to przeszkadzac i moze wpasc na jakis durny pomysl. Ja teraz w ciagu lata bede zostawiala Yoghiego w ogrodzie a zima bede w domu bo wyklady konca sie w listopadzie.A potem zaczynaja na poczatku marca.Wiec problem zimy srogiej ze sniegiem ja z moim planem nauki i warukami pogodowymi we Wloszech nie mam problemu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.