beataczl Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 zadzwonilam do Chojnic bo nasz ma przerwe do 15 lub 17 chyba kazal lapke ogladnac dokladnie ( ale bawili sie tylko chwile na ogrodzonym tarasie u gory to nie sadze zeby jakis kamyk czy piasek gdzies sie dostal bo tam jest tylko posadzka ale pech...) i jak do jutra nie minie to jednak przyjechac ... ale raczej nie bede miala czym i pojde juz do swojego na miejscu Quote
beataczl Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 dala sobie obejrzec,podotykac i juz myslalam,ze nic a na tej duzej opuszce rzeczywiscie jakis maciupki kamyczek czy cos jest wbity ! probowalam wyciagnac paznokciem nie da sie ,tak pare razy i sie Kama kapnela i juz lapke wyrywa..chyba ja zabolalo ide pensety poszukac...ale cholerstwo sie wbilo naprawde!!!! Quote
kizimizi Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 beataczl napisał(a):dala sobie obejrzec,podotykac i juz myslalam,ze nic a na tej duzej opuszce rzeczywiscie jakis maciupki kamyczek czy cos jest wbity ! probowalam wyciagnac paznokciem nie da sie ,tak pare razy i sie Kama kapnela i juz lapke wyrywa..chyba ja zabolalo ide pensety poszukac...ale cholerstwo sie wbilo naprawde!!!! czyli jednak cos sie jej wybilo? Jak juz wyjmiesz to cholerstwo to napisz czy wszytsko ok. Quote
kora78 Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 no to super. to penseta i walcz. moze lod jej przyloz to znieczuli! Quote
beataczl Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 nie udalo sie -za bardzo plaskie jest i nie ma jak chwycic na zewnatrz Kama sie juz wyrywa i straszy zabkami... nawet jak zasnie to nie dam rady penseta jutro musze isc jednak do weta on pewnie ma odpowiedni sprzet , wezme kaganiec taki materialowy mam bedzie pasowal , niech to-pewnie sie Kama zestresuje ja juz jestem w stresie myslalam jeszcze zeby lapke wymoczyc w cieplej wodzie z mydlem moze samo wyjdzie sie wyslizgnie..no nie wiem bo rany tam nie ma jak takiej nie widac tylko ten -moze kawalek od betonowej sciany taki jakby gruzek czy cos to jest na dlugi spacer nie idziemy, nie bede Jej forsowac z ta lapka ogolnie nie wyglada,ze Ja boli i zachowuje sie jak zawsze na szczescie Quote
kora78 Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 na pewno ruch trzeba ograniczac, nie daj im sie bawic. idz do weta, jak sama nie dasz rady. a nie moze jej syn przytrzymac? pysk zwiazac szmatka. to samo, co u weta, na sile, skoro mus. z tym,ze wet ma lampe lepsza i moze pensetke jakas specjalna. trzymam kciuki, biedna kamcia :( Quote
kora78 Posted May 13, 2011 Author Posted May 13, 2011 i jak????? a ja dzis mialam tel o kamcie, od pani z woj pomorskiego.. juz zapomnialam miejscowosc. pani ma dom z ogrodem-podworkiem. 2 dni temu odeszla jej sunia, wec szuka towarzystwa dla swojej drugiej, 7letniej suni, do zabawy. co dziwne...... zmarla sunia powiesila sie na lancuchu na plocie..... bo ucieka chciala, wiec na noc na lancuchu byla...... dziwne to bardzo bylo dla mnie. a pani ogladala juz 40stron i prosila o filmik na komorke, bo mowi,ze musi zobaczyc, zeby sie zakochac, az to cos ja trafi i bedzie wiedziala,ze ten pies, a nie inny. tak sie w wyborze mota, a pies sie na lancuchu powiesil....... rozmawialam jadac w pkp, caly dzien dzis skolowana jestem licznymi telefonami otyczacymi psow, wiec moglam cos zle zrozumiec. ale srednio mi sie to podoba. bo skad pewnosc, ze kama za rok na lancuchu tez nie wyladuje? Quote
marta0731 Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 Zacznijmy od tego, że tam się pies powiesił na łańcuchu... :( masakra jakaś... :( I jeszcze pani się musi filmów naoglądać, żeby się zakochać, bez komentarza........................................... ODPADA!!! Beatka jak tam Kama? Dałyście radę z tym "ciałem obcym" w poduszce? W sensie z pozbyciem się go? ;) Quote
kora78 Posted May 14, 2011 Author Posted May 14, 2011 wypadki sie zdarzaja, roznie w zyciu bywa. ja tez mialam psa na lancuchu, pamietaj marta. wiec i tam moze bylo cos takiego, czego nie mozna jednoznacznie skreslac od razu dom podejrzany itp, ale jesli to bylo incydentalne, jesli jest dobre wytlumaczenie to mozna sie zastanawiac. na razie nia ma co wyrokowac, bo praktycznie nic nie wiemy. matrix dzieki za banerkowanie :) Quote
beataczl Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Ciocie,spiesznie donosze ze nie dopuszczaja mnie do kompa,.. z kamyczkiem poszlo sprawnie aczkolwiek z kagancem na pysiu bo Kamcia miala dosc ruszania lapki prze ze mnie i czujna byla az mnie raz prawie capnela czego sie przyznam nie spodziewalam po Niej ale widocznie bolalo Ja. nastepny problem to kleszcz- kuzwa ! w tym roku mimo Fiprexu i tej obrozki smierdziuchy co zachwalalam kleszcza miala i Kama (miedzy lapkami pod brzuchem i Skate (nad okiem samym!)...poleglam!!!! -co sie robi po jego wykreceniu tez do weta sie idzie czy jak...? wiem,ze na lewo trzeba go skrecic i wyrwac a nie odwrotnie i tak zrobilam... zmieniam trase spacerow na inna, w druga strone, a mniej buszowata....a woda juz nie zielona na lazy tylko czysta o dziwo wczoraj bylismy zapomnialam jeszcze napisac,ze filmik wyslalismy wczoraj, a dostalismy pyt. ile ma lat ize wyglada na starsza,... a potem juz sie nie odezwali ..ale czytam co tam sie dzialo to moze i lepiej ! jak pies ucieka od swojego czlowieka to dobrze nie jest chyba... a odn. jeszcze wiazania- to jak nie mielismy ogrodzenia to mialam psa na dlugiej lince lekkiej tez uwiazanego i linka miala 10 m az musialam skrocic bo gruszke mloda obzarl ghihihi wszedzie doszedl...na 6 m.... wydaje mi sie ze nie raz nie ma wyjscia i tymczasowo mozna zawiazac ale na lince i to najdluzszej jaka mozna zalozyc,zeby wszystko bylo ok. Quote
kora78 Posted May 15, 2011 Author Posted May 15, 2011 do mnie nie dzwonili i nie pisali. kleszcze i przy najlepszych obrozacj i psikaczach sie moga zdarzyc, tak czytalam. nie ma 100proc zabezpieczenia jak sie je wyciaga- nie wiem! musialo bolec, ale juz nie boli i to najwazniejsze :) Quote
beataczl Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 naumialam sie robic filmik na cyfrowce i jutro sprawdze czy na maila uda mi sie przeslac-jesli tak to znajde kogos co wstawi na watek... Quote
kizimizi Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 beataczl napisał(a): co sie robi po jego wykreceniu tez do weta sie idzie czy jak...? wiem,ze na lewo trzeba go skrecic i wyrwac a nie odwrotnie i tak zrobilam Beato ja poległam jak to czytam. Broń Boże skręcać kleszcza jeśli nie masz doświadczenie w jego usuwaniu! Budowa tego pasożyta jest jednolita przez co bardzo łatwo jest go uszkodzic -chodzi o to by przy usuwaniu szczekoczułki nie zostały dalej przytwierdzone do skóry a wyrwany został tylko odwłok. Kleszcza nie nalezy sciskac ani wyciskać (słyszałam o jakiś metodach na spirytus czy olejki herbaciane) bo wtedy możemy mieć pewność, że zwymiotuje on wyssaną krew wraz ze swoją ślina oraz zarazkami. Najlepiej jest użyc takiej specjalnej 'pompki' pod ciśnieniem, która go po prostu wyssa ale nei uszkodzi. Gdy nie mamy musimy zaufać palcom lub pęsecie. Należy odgarnąć włosy wokól miejsca ukąszenia, spokojnie złapać za odwłok starając sie uchwycić jak najbliżej ryjka przy skórze (przy czym pamietac by nie ściskać za mocno) i szybko, energicznie pociagnąć -bez wykrecania. Jesli jest za mały należy użyć pęsety albo nici dentystycznej (robi sie pętelkę wokól). Te same metody stosuje sie do usuwania kleszcze u ludzi jak i zwierząt. Rane należy odkazić a ręce umyć. U mnie zakleszczenie ejst masakryczne i moja mama informowała mnie, ze psy mają już kleszcze ponad miesiac temu. Jak wracamy z leśnego spaceru to wyczesuje im średnio 3-4 nie wessane pasożyty a po kilku dniach widze drugie tyle już przy skórze. Mówię oczywiście o jednym psie po jednym spacerze! I także używamy kropli (akurat nei Fripexu tylko Frontline) oraz tych zapachowych obroży jak i sprayów, które stosuje sie tuż przed spacerem. Nic nie daje 100% skuteczności. Beato musisz teraz obserwowac czy miejsce, z którego wyrwałąs kleszcze sie goi (jeśli zostały szczękoczułki to wkrótce zaczną wysychac i w dodytku będzie to jak strupek). Quote
beataczl Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 no zesz... przeciez tak mnie poinstruowala mariamc (akurat rozmawialysmy i glaskalam Kamcie jednoczesnie i wyczulam tego kleszcza) no to teraz bede obserwowac jakie objawy ma ta babeszjoza, bo sie boje zeby czegos nie przegapuic, na razie Kama zachowuje sie normalnie ,je,bawi sie, lapka sprawna nie kuleje) a moze zastrzyk trzeba dac juz zadzwonilam do weta... w ciagu tygodnia obserwowac,czy nie ma goraczki, anemii,krwi w moczu ranke przemyc jodyna lub rivanolem 2x dziennie lub wiecej ( to mam w domu) babeszjoze sie leczy przez 3 tygodnie -antybiotykiem w tabletce no to teraz tydzien w nerwach :-( edit pare zdjec wyslalam i probny filmik,czy doszedl na maila i da sie otworzyc to poszukam kogoc kto wstawi... zapomnialam zapytac z tego wszystkiego weta jak sie usuwa kleszcza jak juz jest wczepiony...nastepnym razem no i kora mialas racje -nawet na trawniku przy domu tez musi pies nosic obroze smierdziucha bo tez moga byc...a nawet w domu:-o no to sie dowiedzialam! Quote
xmartix Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 kizimizi napisał(a): Należy odgarnąć włosy wokól miejsca ukąszenia, spokojnie złapać za odwłok starając sie uchwycić jak najbliżej ryjka przy skórze (przy czym pamietac by nie ściskać za mocno) i szybko, energicznie pociagnąć -bez wykrecania. Jesli jest za mały należy użyć pęsety albo nici dentystycznej (robi sie pętelkę wokól). Te same metody stosuje sie do usuwania kleszcze u ludzi jak i zwierząt. Rane należy odkazić a ręce umyć. :lol::lol: przepraszam że się śmieję, ale zabrzmiało to jak z ulotki, instrukcji. REWELACJA!!!!:lol::lol: Quote
kora78 Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 zaloze sie, ze to bylo kopiuj-wklej :P ale sie przejmujecie. poki nie bylo tych wszystkich wynalazkow psy nosily obroze na kleszcze przez 2 lata, mialy 100 kleszczy w ciagu jednego sezonu i zyja do dzis! nie panikujcie! ja to panikowalam, jak karmiac piersia zalapalam 3 kleszcze w ciagu 2 tygodni... tez mi w przychodzni taka strzykawka wysysajaca wyciagali. Quote
kora78 Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 zdjecia sa super! super do ogloszen! :) filmik mi sie wgral, ale ja tutaj nigdy nie umialam dawac. a zreszta... co ciekawego w tym, jak suka sie lize, tam czego nie ma pies ;P heheh akcje jakas bys dala :D Quote
beataczl Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 mialas tylko sprawdzic,czy filmik sie otwiera a nie zaraz komentowac na glos co tam bylo ;) a to zle widzialas,bo lizala tylko lapke, inaczej bym nie krecila no co Ty!!! :smile: bedzie inny filmik oczywiscie z AKCJA wprawiam sie od wczoraj :lol: kora, mozesz wkleic aktywowane linki do ogloszen Kamy..? i jak trzeba odswiezac bo spadaja ogloszenia, co to znaczy- gdzies sie podnosi je,czy nowe trzeba robic ... a dzis byl taaaki spacer,ze Kama zastrajkowala przy wlocie na osiedle... padla normalnie i nie chciala sie podniesc-odpoczela i doszlismy hihi :loveu: Quote
kora78 Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 w poscie 287 sa linki :) nie strasz mnie, bo juz maila z nimi usunelam.. ale przeciez sa wczesniej na stronce:) hehehe ja wim, co widzialam hehehe tylko nie za dlugi, pamietaj bo wtedy mi sie nie otworzy, bo ma duza pojemnosc kazdy filmik. a juz nie kuleje? nie za szbko na dlugie spacery? moze trzeba dac lapce odpoczac jeszcze? Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
beataczl Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 bedzie filmik krotki ,ale nagram kilka i wybiore najlepszy. Kama nie kuleje wogole , nic a nic -na filmiku zobaczysz zreszta przesle Ci jak chodzi, biega -chocby jutro :) ale faktycznie moze przesadzilismy dzis troche z trasa , ale duzo bylo w wolnym, wąchanym tempie ;) no i wracac nie chcieli, ja do domu a oni w druga strone poszwedac sie jeszcze chcieli... na zdjeciu wlasnie ten balkon gdzie zaczela kulec po zabawie ze Skate (ale jednak to kamyk byl..wlazl) Quote
kora78 Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 ok Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
kizimizi Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 xmartix napisał(a)::lol::lol: przepraszam że się śmieję, ale zabrzmiało to jak z ulotki, instrukcji. REWELACJA!!!!:lol::lol: Marta pomijajac moje psy ktore sa chyba najbardziej zapracowanym zywicielem kleszczy na mojej wiosce to ja sama miałam już ukąszen tyle że hoho także pewną wiedzę postanowiłam zdobyć by walczyć z intruzem ;) A tak serio to kleszcze mnie interesuja i staram sie sporo czytac na ich temat jak i na temat chorób. Niestety jak do tej pory nie znalazłam jeszcze idealnego sposobu przed ich ochroną -mam na mysli ochroną zwierzat. Wszytskei te obroże i krople (Frontline czy polskie) sa psu o d**** rozbic :D Co do Kamci to ona zawsze taka uchachana z tym jezorem an wierzchu. Moze my ją zaczniemy ogłaszac jako jakis pies pracujacy?:razz: Nie wiem, może pole przeorać, taczkę pociągnąć albo chociaż jakieś dołki pokopac :) Quote
kora78 Posted May 17, 2011 Author Posted May 17, 2011 heheheh najpierw mix foczki i owieczki, teraz parobek. hehehe a moze tekst typowo, pod osrodki wczasowe? ze wpusci kazdego swojego wczasowicza, z dziecmi poszaleje, z psami wczasowiczow sie pobawi, potowarzyszy w morskich kapielach, ale obcych nie wpusci? czy wpusci obcych Beatka? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.