Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kora78 napisał(a):
jak sie yjasni to Wam tu wszystko napisze. a moze tylko to,co najwazniejsze... :)


buuuu! my chcemy wiedziec wszytsko! Dogo to demokratyczny i wolny portal :cool3:

Ja zaczynam STRAJK!:zly7: Na tym watku nie udziela sie zadnych informacji.
od wtorku wypisuje sie, szkoda nerwow moze sie Astul znalazl to sie tam bede udzielac

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

rozmawialam z tamtym domkiem, rozwiazujac problemy, ktore wtedy wynikly.

jednak wszystk orozwiazalo sie samo o wiele szybciej i nieoczekiwanie. JAKAS ZYCZLIWA DUSZA przywiozla pani wczoraj sunie od siebie z dt. i tamta sunia tam zostala. DZIEKUJE SLICZNIE KOCHANEJ, ZYCZLIWEJ KAMIE DUSZY, ZA ODEBRANIE JEJ SZANSY NA DS. trzeba bylo najpierw do mnie pm napisac, co i jak organizuje, jak dzialam, zeby sie dowiedziec i NIE WCINAĆ.
fakt, ze ta osoba skads numer tel do pani z tego domku musiala miec.... mialam go ja i jeszcze 3 osoby. ktoś z tych 3 osób wziął udział w tym świństwie. dziękuję kochani przyjaciele !!



a wiec teraz juz wszystko jasne. Kama zostaje u beataczl na dt. temat domku tamtego jest zamkniety. dziekuje raz jeszcze

Posted

no, mnie na takie zachowanie szlag trafia. dzialamy wszyscy dla dobra zwierzat. jeden pies zyskal dom, ale zostal odebrany innemu. jak mozna sie tak potajemnie komus wciskac???????
zrobic dobrze swojemu, a skrzywdzic innego !
sadzilam, ze tutaj, na dogo sie psom pomaga, a nie szkodzi. widocznie, nie wszyscy po to tutaj są.

to musiala byc osoba, prowadzaca dt niedaleko. no i ktora miala kontakt do pani z domku. bo nigdzie tutaj podany nie byl, publicznie.

Posted

A mnie sie wydaje, ze przeciez i tak jeden psiak zyskal DS, wiec powinnismy sie cieszyc.

Powinna miedzy nami byc wspolpraca i powinnismy pomagac nie tylko swoim podopiecznym psiakom, ale wszystkim z dogo.
Bardzo mi sie wlasnie spodobalo, kiedy podczas rozmowy telefonicznej z mari23, uslyszalam, ze jesli pani, skierowana przez mari23, ktora ma przyjechac do mnie poznac moja hotelowa sunie, nie bedzie zdecydowana, to zebym jej poradzila wybrac ktoregos z pozostalych psiakow.
Przeciez one wszystkie maja statut " bezdomny, szukajacy domu i milosci ".

Posted

Nie wierzę....A tej prężnie działającej osobie GRATULUJĘ !

Powinna miedzy nami byc wspolpraca i powinnismy pomagac nie tylko swoim podopiecznym psiakom, ale wszystkim z dogo.
Jeśli całe zajście nazywasz współpracą to brak mi słów. Dla mnie to zwykłe CHAMSTWO!

Guest Ryniu123
Posted

kora78 napisał(a):
rozmawialam z tamtym domkiem, rozwiazujac problemy, ktore wtedy wynikly.

jednak wszystk orozwiazalo sie samo o wiele szybciej i nieoczekiwanie. JAKAS ZYCZLIWA DUSZA przywiozla pani wczoraj sunie od siebie z dt. i tamta sunia tam zostala. DZIEKUJE SLICZNIE KOCHANEJ, ZYCZLIWEJ KAMIE DUSZY, ZA ODEBRANIE JEJ SZANSY NA DS. trzeba bylo najpierw do mnie pm napisac, co i jak organizuje, jak dzialam, zeby sie dowiedziec i NIE WCINAĆ.
fakt, ze ta osoba skads numer tel do pani z tego domku musiala miec.... mialam go ja i jeszcze 3 osoby. ktoś z tych 3 osób wziął udział w tym świństwie. dziękuję kochani przyjaciele


Tą życzliwą dzusżą byłem ja. Tosia naprawdę kochała kamę, ale wróćcie do przednich postów gdzie było wszystko pisane. Prosiła mnie a jak najszybszą adopcję. Dzwoniła wielokrotnie - czy błędem jest adopcja psa w potrzebie. Ona została dokumentnie olana mimo swoich postów jako osoba nieodpowiedzialna to wina tylko tych osób które nie chiały przekazać kamy. Proszę o czytanie całego wątku

Posted

Trochę dziwi mnie reakcja.
Poprzedni dom został zaatakowany za nieodpowiedzialność. Bardzo długo nie wiedzieliśmy jakie będą losy Kamy. Większość osób opowiadała się za NIE co do powrotu Kamy do Tosi. Dlaczego teraz jest afera i nazywanie chamstwem tego że inny pies zyskał milość. Może faktycznie kosztem Kamy, ale kto chcial by ona tam trafiła?

Posted

Ryniu123 napisał(a):
Tą życzliwą dzusżą byłem ja. Tosia naprawdę kochała kamę, ale wróćcie do przednich postów gdzie było wszystko pisane. Prosiła mnie a jak najszybszą adopcję. Dzwoniła wielokrotnie - czy błędem jest adopcja psa w potrzebie. Ona została dokumentnie olana mimo swoich postów jako osoba nieodpowiedzialna to wina tylko tych osób które nie chiały przekazać kamy. Proszę o czytanie całego wątku


Ryniu twoje zachowanie powalilo mnie z nog. tak sie nie robi, rozumiesz? nie rozumiesz, skoro zrobiles, co zrobiles.
twoje zachowanie zakrawa na wrzucenie na "Czarne Kwiatki- osoby, na ktore warto uwazac". bo na ciebie trzeba uwazac i nie zlecac ci przeprowadzania wizyt przedadopcyjnych, abys nie sprzatnal domku sprzed nosa, obcemu psu.


wysylanie innego psa, za plecami osoby, dla ktorej robilo sie wizyte przedadopcyjna jest szczytem chamstwa, brakiem taktu i kultury. oszustwem.

wczoraj rano napisalam, ze w ciagu kilku dni sie wszystko ostatecznie wyjasni. i wczoraj rano dzwoniono do Tosi z propozycja innej suni. dowieziono ja migiem. nie bylo zadnego pm do mnie, z zapytaniem, czy ja dam Kame do tego domku, czy nie. ryniu nie zapytal, czy moze innego psa tam polecic. A POWINIEN tego wymagaja pewne zasady moralne.

inna sunia ma ds, ok, super, ciesze sie, na zdrowko suni.

ale inna sunia jest pokrzywdzona- Kama.

ja wymienialam pm z Tosia, ktora pisala, ze nadal chce Kame. ustalalam z nia szczegoly dotyczace odpowiedzialnej adopcji Kamy. jakby ryniu sie zainteresowal, od nalezytej strony... ta sprawa, to by sie o tym ode mnie dowiedzial. moje pm dziala na pelnej parze.

ale lepiej cichcem, a nuz sie nie wyda.



druga sprawa, domek na tyle Kamy jednak nie kochal. dobrze wiec sie stalo, ze Kama jednak tam nie jedzie i to jest juz na 100procent pewne. mnie w tej calej sytuacji nie chodzi o to. mnie chodzi o OSZUSTWO i DZIALANIE ZA PLECAMI. dogomaniak, dogomaniakowi.

Posted

Ola164 napisał(a):
Trochę dziwi mnie reakcja.
Poprzedni dom został zaatakowany za nieodpowiedzialność. Bardzo długo nie wiedzieliśmy jakie będą losy Kamy. Większość osób opowiadała się za NIE co do powrotu Kamy do Tosi. Dlaczego teraz jest afera i nazywanie chamstwem tego że inny pies zyskał milość. Może faktycznie kosztem Kamy, ale kto chcial by ona tam trafiła?




ja chcialam. a ja tu jestem decyzyjna.
inny pies zyskal milosc, to jest ok, ze jakis pies zyskal milosc. ale zagranie, dzieki ktoremu ten pies zyskal dom, nie jest etyczne.
to jest, jak nie zaplacenie za rzecz nabyta na bazarku dogomaniackim, z ktorego dochod mial isc dla psa. to jest okradanie psa, a nie osoby. tak samo tutaj. to byla kradziez domku Kamie. i tak dziala administrator psich forów. żenujące.



a tutaj Kora, ktora zyskala nowy dom

http://www.dogomania.pl/threads/205304-Uzbierałam-trochę-tymczasów-proszę-o-pomoc-w-znalezieniu-domków/page42

Posted

Kora78 mimo wielkiej sympatii do Ciebie :lol: i szacunku do tego co robisz muszę napisać, że ponoszą Cię nerwy, tracisz możliwość obiektywnej oceny :shake:. Przyznaję rację zuziM, że dobrze się stało, że inny pies znalazł dom, bo: "Przeciez one wszystkie maja statut bezdomny, szukajacy domu i milosci " i zgadzam się z Olą164 - wiekszość osób wypowiadających się na wątku była przeciwna wydaniu z powrotem Kamy do wspomnianej Pani, która nadal wyrażała chęć adopcji psa.
Szkoda tylko, że Ryniu123 zrobił to bez porozumienia się z korą78, tak jakby po kryjomu. A swoją drogą uznanie Ryniu123 za cywilną odwagę :-o.

Cywilną odwagą nie nazwałam działania za plecami kory78 tylko przyznanie sie oficjalnie na forum, mimo użytych juz przykrych epitetów.

Posted

Chamstwem dla mnie nie jest sam fakt, że inny psiak znalazł dom (ale tu odbyło się to kosztem innego-co zaraz wyjaśnię). Chamską zagrywką nazwałam fakt, że osoba dostająca numer telefonu do potencjalnego domku dla Kamy w celu przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej, widząc, że po niej na wątku Kamy jest wiele niejasności, nieścisłości zamiast skontaktować się z opiekunką Kamy (Korą78, która pisała, że domek nadal chce Kamę, że jest na etapie rozmów) i wszystko wyjaśnić WIEZIE INNEGO PSA!
TAKIE RZECZY NIE MOGĄ SIĘ DZIAĆ!
Nie wyobrażam sobie sytuacji, że dostając namiary na potencjalny domek dla konkretnego psa gdzie jestem proszona o wizytę przedadopcyjną, widząc, że na wątku jest coś nie halo - zamiast skontaktować się z opiekunką prawną psa (są telefony, pw, maile)- czym prędzej wiozę innego!

To ani cywilna odwaga, ani pomoc - to według mnie zagrywka poniżej pasa...

Guest Ryniu123
Posted

kwiatkujcie sobie jak chcecie - na zdrowie :) uważam, że najważniejszym jest to to że DS nie przepadł.

Posted

Wchodze na dogo juz tylko sporadycznie. W najnowszych postach znalazlam ten watek.Czytalam go bardzo dokladnie.
Gdybym byla pania Tosia, dawno wzielabym innego psa.
Kama jest sliczna, ale lekcewazenie, ignorowanie argumentow pani Tosi a takze nieprzyjemne komentarze nie rokowaly dobrej wspolpracy miedzy opiekunami psa z watku a osoba adoptujaca.
Wy macie prawo nie oddac psa do adopcji, jesli Wam sie cos w potencjalnym DS nie podoba.
Osoba chetna do adopcji ma prawo zrezygnowac z adopcji i poprosic kazdego , nawet osobe spoza watku (np. Ryniu, ktorego poznala dzieki wizycie przedadopcyjnej. A co, mial odmowic, albo z Wami dyskutowac o tym? Przeciez tu byl opor wobec tego domku!!) o namiar na innego psa.
Pani Tosia podjela decyzje i zdecydowala sie na innego psa.
Nikt jej psa nie wepchnal. Miala OBOWIAZEK czekac na Wasza decyzje???
Kama na pewno znajdzie swoj dom.
Dobrze, jesli sie to stanie przy aplauzie wszystkich tu obecnych.
Oraz bez zbednych komentarzy wobec potencjalnego DS.

Posted

Mariat, nie miał odmówić - tylko zwykła, ludzka uczciwość nakazywałaby skontaktować się z prawną opiekunką psa (Korą i dopytać co się dzieje i jakie są decyzje odnośnie Kamy). Bo fakt, na wątku było zamieszanie - ale to nie oznacza, że Kora78 nie była w kontakcie z potencjalną panią Kamy.

Ryniu123
tak, tak - gdyby nie Ty to pewnie ds by przepadł bezpowrotnie:evil_lol:

Furciaczek świetne fotki, super, że udało się wstawić - ostatnia fotka mnie najbardziej urzekła - taki uśmiechnięty pychol Kamusi :)

Guest Ryniu123
Posted

Dalej uważam, że jeśli mam być na kwiatkach, proszę mnie tam umieścić. Tosia zrezygnowała z Kamy przez to co czytała na forum. To że inny psiak znalazł dom to chyba jest najlepsze wyjście.
Dalej uważam, że Tosia to był najlepszy dom dla Kamy, szkoda, że DT tak zareagowało

Posted

Poczytaj dokladnie wpisy na temat p.Tosi na tym watku.
Sama prawdopodobnie nie wierzyla w dobra wspolprace i miala racje.
To nie bylo zamieszanie , ale wrecz obrazanie potencjalnej pani Kamy.
Ta pani Tosia i tak miala swieta cierpliwosc.
Zrobila w koncu to co uznala za sluszne.
Nie byloby pana Rynia123, znalazlaby psa gdzie indziej.
Szukajac winnych niepowodzen, nalezy zaczac od siebie.
Troche wiecej czlowieczenstwa i skromnosci w stosunku do innych ludzi, a na pewno wiecej psow bedzie wyadoptowanych.
Zarowno na wsiach jak i w miastach sa zli i dobrzy ludzie, a teksty jakie tu padaly ....zwalaja z nog.

Posted

i zgadzam się z Korą78 powinieneś być na kwiatkach za wykorzystanie zaufania - to czy Cię tam Kora wstawi, jej sprawa. Ale świetnie, że Cię to tak bawi. Dostałeś namiar od Kory do potencjalnego domku - bez porozumienia z nią wykorzystałeś go według własnego widzimisie.
To widzimisie aczkolwiek w słusznej sprawie - to nieetyczne, nielojalne i chamskie w stosunku do osób zajmujących się Kamą.
NIE MOŻE BYĆ TAK, ŻE KTOŚ KTO DOSTAJE NAMIARY NA DOMEK DO PRZEPROWADZENIA WIZYTY PRZEDADOPCYJNEJ BEZ KONSULTACJI Z OPIEKUNEM PSA wyadoptowuje swojego!
Jak tego nie kumasz....to wymiękam....

Posted

Ryniu123 napisał(a):
kwiatkujcie sobie jak chcecie - na zdrowie :) uważam, że najważniejszym jest to to że DS nie przepadł.


Witam, tu mąż Tosi. W pełni zgadzam się z Ryniem, bo przepadłby. Czytałem ten wątek od czasu kiedy zainteresowaliśmy się Kamą i do tej pory się nie wypowiadałem ale to co dzisiaj przeczytałem spowodowało, że nie mogę milczeć.
Przede wszystkim DS przepadł Kamie nie przez Rynia tylko przede wszystkim przez Beatę i pozostałe osoby, które tak zajadle nas atakowały i oceniały, nie znając całej prawdy. Beata była u nas przez 3 dni i 3 noce więc wiem jaka jest prawda. Kama wróciła od nas do DT przez manipulacje i kłamstwa wykorzystujące wrażliwość Tosi i jej dobre serce.
Również kora78 przyczyniła się do straty domu przez Kamę przez zwlekanie z podejmowaniem decyzji odnośnie jej oddania. Proszę sobie zerknąć kiedy Kama wróciła z Beatą a jaka dzisiaj jest data - mijają prawie 3 tygodnie. I aby była jasność - do tej pory nie było decyzji o przekazaniu nam Kamy. Tosia jakiś czas temu poprosiła Rynia o poszukanie innego psa bo z tego co dało się wyczytać na forum nie byliśmy już traktowani jako potencjalny DS dla Kamy s kora78 nie potrafiła podjąć żadnej decyzji.
Od kilku dni zaczęło się stawianie jakiś dziwnych warunków do spełnienia abyśmy mieli Kamę. Jeśli ktoś uzależnia oddanie mi psa od tego jaką marką suchej karmy będę go karmił to ja się tylko zastanawiam, czy tej osobie zależy na dobru psa czy nie wiem na czym. Mamy psy od wielu lat i nikt nie będzie mi wyznaczał czym mam karmić swojego psa. Żaden nasz pies nigdy nie umarł z niedożywienia, mało tego mamy ok. 20-letniego psa, który jest w świetnej kondycji fizycznej mimo przebytego niedawno wylewu. Kolejnym warunkiem miało być pokrycie kosztów transportu w wysokości ok. 200 zł. I tu jest śmiech na sali, bo Kama nie wróciła do DT przez nas tylko przez Beatę a transport do nas był darmowy. Nie stać nas na taki wydatek więc teraz pisanie, że "domek na tyle Kamy jednak nie kochal. dobrze wiec sie stalo, ze Kama jednak tam nie jedzie i to jest juz na 100procent pewne" jest ciosem poniżej pasa. Dodam, że mimo wzięcia Kory zastanawialiśmy się czy jeszcze nie wziąć Kamę ale przy takim podejściu, traktowaniu i mnożeniu irracjonalnych warunków do spełniania stwierdziliśmy, że to nie ma sensu. Zresztą najpierw trzeba by było odczekać, aż się Kora zaaklimatyzuje i dopiero wtedy mogłaby przyjechać Kama.
Uważam, że Kama straciła szansę na dom u nas przez pseudo "dogomaniaków" (a nie przez Rynia), którzy zbyt łatwo oceniają innych, zagubili się chyba i nie zastanawiają się nad tym co jest dobre dla psa. Zamiast pluć na nas jadem na forum, mnożyć warunki do spełnienia, trzeba było zastanowić się gdzie będzie dobrze Kamie. Śmiem twierdzić, że lepiej niż u Beaty bo ktoś kto jest DT i uczy psa złych nawyków typu spania w łóżku z właścicielem z głową na poduszce, leżenia na kanapach, traktuje jak małe dziecko, któremu wszystko wolno i uważa gwałcenie za normalne zjawisko o którym nie trzeba nikogo informować nigdy nie powinien być DT bo robi krzywdę swojemu podopiecznemu i nowym właścicielom daje dużo niepotrzebnej pracy nad oduczeniem takich zachowań. Pogardzono nami jako domem dla Kamy i teraz nie wiadomo kiedy i czy w ogóle go dostanie. Życzę Kamie jak najlepiej i bardzo ją polubiłem (chyba z wzajemnością) ale niestety mam duże obawy, bo skoro pies zostaje w dotychczasowym DT to za kilka miesięcy będzie tak zmanierowany, że nikt normalny nie będzie go chciał albo go szybko odda i to pod warunkiem, że spełni gąszcz wymagań stawianych przez opiekunów.
I na koniec jeszcze raz podkreślę, że Ryniu nie ukradł domu Kamie bo jest to kłamstwo. Nawet w chwili przekazania nam Kory nie było decyzji o oddaniu nam Kamy, więc jak można ukraść coś czego nie było?

Posted

To ja jestem tym BDT,który "skradł " domek Kamie.Tu cytuję mój wpis na moim watku"zaszczyconym" przez kore78,która swój brak profesjonalizmu zrzuca na Rynia...
Kora78,dzięki,ze podałas link do watku swojej kamy,mysle ,ze każdy rozsadny dogomaniak wyciagnie odpowiednie wnioski.Bo to jak postępowaliście z potencjalnym ds zakrawa na kpinę i to co działa na pw ,jakie stawiane były wymagania to po prostu szok.I druga sprawa to nie była adopcja jednego dnia...Z Tosia umówiona byłam juz ,zdaje się w czwartek, miałysmy spotkac się w sobotę,niestety ja zajęłam sie swoim ogrodem i przełozyłam spotkanie na niedzielę,są wpisy na tym watku...Trzecia sprawa ,o ofertę nowego psiaka Tosia poprosiła Rynia po wyjeżdzie Kamy z Beatą,kiedy to Beata oznajmiła definitywnie Tosi,że Kamy nie odda...Ja przejrzałam watek i to co przeczytałam,to co musiała znieść Tosia i jej mąż przeraziło mnie.Nie potrafisz współdziałać ani ze swoim dt,któremu powierzasz psa ,ani z potecjalnym ds...a w tym wszystkim najmniej skorzystał pies,bo Państwo chcieli adoptowac również i Kamę jako trzeciego psa,gdyby jednak sprawy potoczyły sie normalnie...

Posted

Nie wierzę własnym oczom w to co czytam....kaja69 - Ty, której domek dla Twojego tymczasa spadł z nieba posądzasz Korę78 o brak profesjonalizmu....Gdyby nie Kora to wielki Ryniu nie miałby żadnego namiaru. Bo ani Ty ani Ryniu nie dołożyliście się w tym przypadku do znalezienia swojemu psiakowi domu! Spadło to na Was splotem niedomówień, nieobecnością pdt Kamy na wątku.
Zamiast podziękować i napisać, że "sorry nie wiedziałam co i jak" Ty się tu puszysz? Brawo!!!!!!
I widzisz Kora- czasami nie warto się certolić....od razu trzeba walić z grubej armaty co było nie tak, nie patrząc czy się kogoś urazi! Bo potem masz...Ja póki co nie zmienię swojego zdania - Brawo Kora78! A to czy uznasz, że ktoś powinien wiedzieć coś więcej (dla przykładu to co ja z telefonicznych rozmów z Tobą)... proponuję w tej sytuacji już zachować dla siebie.
Przejdźmy nad tym do porządku dziennego....
Na przyszłość Beata - stań na wysokości zadania i wypowiadaj się, bo jako pdt to Twój obowiązek! Zachowanie Rynia już skomentowałam i nie mam nic do dodania. Tosia06 (posta komentowała nie będę) - ze swojej strony Państwu życzę wszystkiego naj, naj, naj!!! Zdrowia i szczęścia! I wielu cudownych chwil z nowo adoptowaną sunieczką.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...