Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zamknęłam małą na noc do klatki. Przyciągnęłam ją do sypialni i wniosłam tam razem z koszykiem. Było jej smutno ale mała w nocy biegunkuje, już musiałam wyrzucić wykładzine młodego więc chciałam żeby brudziła w jednym miejscu.
Zaraz jade z nią na kolejne kroplówki. Póki co bez zmian, pije ale nie je.

  • Replies 300
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Iwona mała dziś jutro pracuje z nami. :) Zorientuje się co z weekendem. I tymi dniami gdy mam egzamin ale to dam znać wcześniej.
Magda dzielnie walczy o to by Suzka jadła. No z bólami kilka łyżeczek przełknęła. Wode pije, sika. Zobaczymy co wieczorem powie wet.
Lekarstwo na wątrobe utrzymuje w żołądku. Biegunka też dziś była gęstsza. Małe plusiki są. Niechby tylko zaczęła jeść choć po troszkę i to sama. Czekamy.

Edit. Potrzebuje na dziś transport na kroplówke młodej około 18. NIe mam auta, padły mi tarcze hamulcowe i auto stoi na Ruptawie w warsztacie. Odbór i dostawa Warszawska 1.
Jestem w pracy conajmniej do 19.

Posted

Byliśmy. W związku z tym, ze mała nie wymiotuje nie biegunkuje dzis i troszkę zjadła dostała tylko zastrzyki. I mocne kciuki by ta tendencja się utrzymała. :)
Jutro kolejna wizyta.

Posted

Mała dziś długo chodziła po mieszkaniu, była kupka luźna ale nie woda. Zjadła trochę sama wręcz czekała aż coś dostanie.
Pokręciła doopką, machała non stop ogonkiem, jest postęp. Mam nadzieję, że trwały.
Teraz sobie odpoczywa.

Posted

Moniko 55
Dziekuje za linka o Suni. Calosc przeczytalam jednym "tchem" Wszystko wskazuje na to, ze Sunia- choc powoli ale zdrowieje... Martwia mnie te problemy z jej watroba. Ciekawe co o tym mowi lekarz?? Czy te problemy z watraba pozostana na stale czy sa one do wyleczenia?? Kurcze.... choc mam w domu caly zwierzyniec (5 kotkow i 1 duzego psa) to zakochalam sie w niej! Zaluje, ze jestem tak bardzo daleko od niej:( a na dodatek biednego, chorego Puszka tez mam w sercu... ech!
Alinko 71- jestes przekochana!!! WIELKA!!

Posted

A ja sie bardzo cieszę Tereso że zajrzałaś do Suzki. Mam nadzieję że problemy z wątroba miną po odpowiedniej diecie i lekach. Zastanawiam sie nad ludzkim lekiem Essentiale Forte. Mnie pomaga na watrobe. Może i jej by pomogło. Alinko zapytaj weta.

Posted

Wypytam jutro weta o to schorzenie. Może już będą wyniki z morfologii.
Mala jest naprawde mała, mniej więcej wielkości yorka ciut dłuższa. Musze jej zrobić zdjęcie koło czegoś dla porównania.
Wiecie dziś rano pomyślałam, że jak ona stanie na nogi to moja firma która ma poważne kłopoty też da radę.
Jak tak się jej przyglądam to pyszczek ma jak onki taki dłuższy ciemno brązowy, słodki. Łapcie też nie ma takie chudziutkie. Naprawde szczególne maleństwo.
Teresa dziękuje ale ja jestem częścią zespołu.
Dziś szczególne dzięki Magdzie od Azji za staranie by mała zaczęła jeść. Mam nadzieje, że to już na stałe będzie.
I Monice za chęć pomocy.
Suzeńka to taki pies przylepka, ona chodzi krok w krok za opiekunem, oddana całą sobą i niech nikogo nie zmyli jej kruchość.
I ważne coraz lepiej drepcze, coraz częściej korzysta z operowanej nóżki.
Moniko spytam.

Posted

Dziś z małą była Magda na zastrzyku. Wieczorem już nei było wizyty. Jedziemy jutro rano.
Mala ma taki apetyt, że wsadziła pyszczek do mojej zupy. Człowiek głodny a tu kolejka do talerza. ;)
A tak serio to wydaje mi sie, że ona ludzkim żarciem była karmiona, może to wpłynęło na wątrobe.
Prawie biega po domu, mini tyłeczek aż jej zarzuca od machania ogonem. Małe cudo stanęło na nogi postanowiło żyć i ma się dobrze.
Kciuki były mocne bo pies zdrowieje.

Posted

Alinko i Magdo :loveu::loveu::loveu:

Na pewno była karmiona byle czym i nie za dobrze traktowana. :roll:
Ludzie dają szczeniorom mleko, a na wsi często prosto od krowy a to niestety masakruje watrobę. Mieliśmy już w ubiegłym roku szczeniaka, który nie przeżył takiej mlecznej diety.:shake:

Posted

Ja jej gotuje kurczaka marchew i ryżyk
jak nie jadła to kupowałyśmy gerberki dziecięce i od tego zaczęła jeść
teraz wcina aż miło
właśnie pojadła załatwiła się i sobie odpoczywa mała księżniczka
Shanti ona dopadła zupe ogórkowa dla mnie pycha ale dla psa
oczywiscie jej nie dałam
no i ciągle duzo w niej strachu
wiecie, że ona jeszcze nie zaszczekala
tylko rano piszczała
a tak jak nie pies
cały dzień w biurze śpi przy kaloryferze z przerwami na picie jedzenie i wizyte u weta :)
troszkę pochodzi i znów leży
w domu więcej biega staram się by podreptała i popracowała tą nóżka

a to dowody
najpierw kolacja

a potem odpoczywamy


Posted

Kupki normalne, apetyt świetny. Pan doktor ocenił, że jutro ostatnia wizyta. Później kontrolnie krew do sprawdzenia jak się ma wątroba.
Energii mała ma mnóstwo, brzusio do glaskania wyrzuca, całuski rozdaje.
Domku decyduj się bo im dłużej tym będzie ciężej się rozstać.
Mała czuje się na tyle pewnie, że warknęła na mojego kota który próbował skubnąć coś z jej miski. Niedobra no.

Dzisiejsze fotki



Aha w kwestii formalnej
utrzymanie /jedzenie/ i dojazdy do weta mała ma odemnie
to co ludzie jej ofiarowują niech pójdzie na rachunek za leczenie małej plus badania i ewentualnie jak będzie potrzebna specjalistyczna karma
póki co jest u mnie miska będzie pełna

Posted

Do tego weta każda droga jest krótka:eviltong::eviltong:
A serio.
Tak jestem sama z młodym i jak jade do weta to ściągam teściową do młodego.
Jutro wezme młodego ze sobą bo teściowa nie moze.
Poradźcie jak uczyć młodą czystości bo leje na potęge. W klatce trzymam ją tylko w nocy, jak jade do weta wracam czy pod biurem wynoszę ją na dwór. Ładnie robi jedno i drugie. Ja wiem, że jest młoda ale już nie pamietam jak uczyłam swojego psa.
Kojarzą mi się gazety, próbowalam z ręcznikami papierowymi ale za każdym razem kałuża jest gdzie indziej. Wykładzina mlodego i tak była do wymiany ale ochrzciła już nową.

Posted

W kwesti czystości się nie wypowiadam. Moja Mała jest dorosła, idzie na zewnątrz z resztą, wracają po kilkunastu minutach, a po chwili znajduję pod drzwiami kupalona albo kałużę.:roll:

Posted

Poranek.
Wypuszczam małą z klatki, torpedka leci na 4 nóżkach i ślizga się po panelach myśle sobie będzie sik. A ona tak pędzi do miski.:eviltong:
Porywam ją wynosze na siku na zewnątrz wraca i znów do miski. :razz:
Mówię wam nie ten pies, teraz to adhd. :razz:
Sąsiedzi o nią wypytują, dwie starsze panie, ale póki co tak ogólnie. Sąsiad pytał o bycie domem tymczasowym, sam ma psy od lat. Także pies zbliża ludzi. ;)
Pojedzony pies robi toalete i odpoczywa na kanapie. :)
0 10 będziemy dzwonić do weta kiedy na zastrzyk. Dziś teściowa w kościele wiec pojedziemy w trójke. Po drodze kupie kolejne kawałki kurczaka na obiad i dwie kolacje. ;);)
Nad czystością będziemy pracować wczoraj w nocy zrobiła na specjalnie ułożoną folie. I już nawet o mnie nie chodzi ale o nowy dom, zawsze to będzie komuś łatwiej. :)
No i bawi się, czasami sciągnie koc czasami za kable chce się brać, jest jak szczeniak, fajnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...