rita60 Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Olga mam nadzieje,ze ten jeden procent niepewnosci nie istnieje:shake: Quote
enia Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Kędziorku kochany dobrze ,że jesteś juz u cioteczek.............:loveu: co to za domek? i gdzie? prosimy o szczegóły...... Beka zauważyłaś jaką on ma aksamitną sierść w dotyku? i prawdziwe kędziorki ma ........:p Quote
shafireq Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 o jak super, że jest stały domek dla tego maluszka :) trzymamy kciuki, żeby był mocno kochający :thumbs: Quote
Ruth Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Hej, ja ma takie pytanko :razz:: Czy Kędziorek był szczepiony? -------------- Olga, miej dzisiaj tel przy sobie ;). Quote
Olga132 Posted September 20, 2006 Author Posted September 20, 2006 raczej nie był.... beka planowala go najpierw odrobaczyć. z telefonem się dzis nie rozstanę - przypominam numer 0880481206 Quote
beka Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Wiadomość od mojego męża - Brursztyn bryka z pozostałą dwójką. Ładnie się bawią. Quote
loozerka Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 To świetna wiadomosc, pozdrów całą czwórkę- także opiekuna :) Quote
shafireq Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 :thumbs: :thumbs: :loveu: czekamy na bardzo dobre wieści :) Quote
Becia66 Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 co się dzieje z cudnym Kędziorkiem?Cisza w eterze i trochę się martwię bo cały czas mi chodzi po głowie ta parwowiroza.Oby nasz Kędziorek był zdrowy!!!:-o :roll: Quote
beka Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Kędziorek Bursztynek jest u mnie na tymczasie i ma się dobrze. W dzień biega z moimi potworkami a na noc jest w kojcu. Dziś został odrobaczony. Nie ma objawów parwo. Quote
Becia66 Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Czy odezwał się ktoś w sprawie adopcji Kędziorka?Aco z tym zainteresowanym panem?Czy masz beka jakieś nowe zdjęcia? Quote
Ulaa Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 becia66 napisał(a):Czy odezwał się ktoś w sprawie adopcji Kędziorka?Aco z tym zainteresowanym panem?Czy masz beka jakieś nowe zdjęcia? Ten "pan" powiedział mi ostatnio, że już nie może doczekać się kiedy będie miał Kędziorka przy sobie i już kompletuje rzeczy dla niego :cool3: W zasadzie jest teraz tylko jeden problem malutki... TRANSPORT z Wawy za Kraków. Quote
Olga132 Posted September 21, 2006 Author Posted September 21, 2006 Ulaa napisał(a):Ten "pan" powiedział mi ostatnio, że już nie może doczekać się kiedy będie miał Kędziorka przy sobie i już kompletuje rzeczy dla niego :evil_lol: dobrze, dobrze...jest na co czekać...psiak jest cudeńko Ulaa - dostałas moje pw? Quote
beka Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Bursztynek pozdrawia wszystkie cioteczki. Rano zjadł michę makaronu z kurczakiem wysmarował mi marynarę i pobiegł do moich potworków. Zdjęcia są w aparacie ale niestety karta jest chyba uszkodzona bo nie mogę wgrać do komputera. Ale dziś napewno temu zaradzę. Aha, mąż mnie już drugi raz zapytał czy napewno chcę oddać Bursztyna... Quote
rita60 Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Beka wcale ci sie nie dziwie,ja zakochałam sie w tym piesku/a szczegolnie w jego niesamowitych oczach/tak bardzo bym chciała zeby był szczesliwy,jestem pewna,ze juz niebawem to nastapi.:multi: :multi: :multi: Pozdrawiam. Quote
beka Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Bursztynek jest strasznie całuśny. Trzeba bardzo uważać by nie dostać całusa prosto w nos. Wspina się po człowieku do góry i cmook. Chciałabym Bursztynka zatrzymać ale : mam juz trzy swory a dla niego najlepiej byłoby gdyby cała miłość właściciela została przeznaczona dla niego; oraz odkryłm że boi sie bardzo mojego 4-letniego smyka, chociaż Olek był dziś wyjatkowo spokojny. Bursztynek jak go tylko zobaczył w swoim zasięgu skulił się i szybciutko oddalił. Chyba dzieciaki musiały mu dopiec. Apetyt mu dopisuje (mogłby chyba zjeść konia z kopytami) , oznak choroby brak. Wysłałam kilka zdjęć do OLGI132. Nieżle się nagimnastykowałm żeby te kilka zrobić. Mały zrobił się strasznie ruchliwy. Teraz czekamy na ciotkę Olgę. Quote
Becia66 Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Czy pan który chce adoptować Kędziorka mieszka w bloku czy w domu z ogrodem?I czy planuje trzymać go wewnątrz czy przy budzie?Truchleję na myśl że psiak spędzałby zimę samotnie na zewnątrz bo przecież on tak kocha ludzi ,mimo całego zła jakiego mu wyrządzili. Quote
rita60 Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 Dziewczyny czy sa juz jakies konkrety jesli chodzi o przyszłego własciciela Bursztynka ?:shake: Quote
Olga132 Posted September 22, 2006 Author Posted September 22, 2006 Halo - Bursztynek ma trafiś do domku z ogródkiem pod kraków. Rozmawiałam z jego przyszłym panem - myślę, że to odpowiednia osoba. Teraz pilnie poszukujemy transportu Warszawa - Kraków. Quote
Olga132 Posted September 22, 2006 Author Posted September 22, 2006 Bursztyn o bursztynowych oczach. Quote
beka Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 No co nikt nie chce obejrzeć ślicznego Bursztynka? Jak tak to wszyscy chcieli zdjęcia ateraz to nie ma nikogo? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.