Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Imię: DIXON
Wiek: 6 lat
Kastracja: nie
Szczepienie: wścieklizna

Sytuacja z Dixem jest taka: psiak błąkał sie po ulicach miasta razem z bernardynką i to razem z nią został przywieziony do schroniska. Tam miał szytą głowe - Dix złapał za kolczatke jakiegos psa (zanim trafił do schroniska) i dostał butelką od piwa po głowie. Wlasciciel tego psa był niedawno w schronisku i znów domagał sie uśpienia Dixa - mam nadziej że ten facet juz sie nie pojawi..

W kazdym razie kierownk powiedział ze czekamy 2 tygdonie a potem mozemy spróbować wyadoptowac psy poniewaz wlasciciel sie nie zgłosił po odbiór psiaka.

Dixon porusza sie tak jakby miał zaburzona koordynacje ruchową. Podobno (tak mówił jego były wlasciciel) pies od początku tak dziwnie sie poruszał - dziwi mnie że chłopak nic z tym nie zrobił. Podobno Dix nosił imię Misiek ale to nie ma znaczenia ponieważ właściciel przestał interesowac się psem, myslę że to nawet dobrze.

7 lutego byłam z DIXONEM u dr kalinowskiego z SGGW na badaniach.

w badniu widoczna hipermetria z nieznaczną ataxią, w badaniu nerwów czaszkowych brak widocznych zmian, odruch postawny prawidłowy, reakcje na bodzce prawidlowe, silny lęk bez cech agresji. Obraz wykazuje na uraz okolicy pnia mózgu lub móżdzku o charakterze rozsianym, trudno ocenić czy zmiany są wynikiem ostatniego urazu (czyli uderzenia butelką po piwie).

stopien zmian: średni
temperatura 38,5
rokowanie wątpliwe

Dixon dostał lek NOTROPIL 400mg, musi brac przez 4 m-ce potem zobaczymy co dalej. ten lek ma usprawnic mu krążenie, dotlenic mózg i kontrolować ruchy. Dr kalinowski z sggw powiedziła że to są zmiany nieodwracalne i teraz trzeba dbać o komfort życia psa. powiedzial tez że trzeba go obserwowac bo to uraz głowy wiec gdyby coś mu "odbiło" to może byc niebezpiecznie tzn on może byc niebezpieczny a wiadomo to silny pies i potrafi zrobic krzywde.


ja bylam zszokowana jak ładnie Dixon jechał samochodem, nie zakładałam mu kaganca, nie było potrzeby. nie chcial natomiast wejsc do weta, zapierał sie potwornie. doktor wciągnał go ale nie mógł zobaczyc na czym polega problem wporuszaniu sie psa bo Dixon stal w gabinecie jak skała i nie ruszał sie, wobec tego wyszliśmy na dwór. wtedy było juz lepiej zobaczyć jak chodzi pies. podczas badania doktor załozył mu kaganiec bo stwierdzil że pies tak strasznie sie boi że jeszcze cos głupiego strzeli mu do głowy. dixon pozwolił sobie zrobic wszystko, badanie, zeskrobiny (w okolicy mordki ma zmiane strupiejącą wiec trzeba sprawdzic co to takiego) itp.

8 lutego byłam na rozmowie z naszą wetka ze schroniska, okazało się że ktoś wymyslił sobie że Dixon rzuca sie na wszystkich ludzi i że wszyscy boją się psa. Takie plotki dotarły także do naszej wetki, która słysząc takie historie chciała uspić psa. na szczeście po naszej rozmowie od razu stwierdziła że nie ma mowy o uśpieniu!

Skontaktowałam się w sprawie Dixona z mariamc. Dixon czeka na miejsce w hoteliku. mariamc szacuje że w ciągu 3 tyg do miesiąca powinno się udać zakwaterowac Dixona w Szczecinku. DZIĘKUJĘ pani DANUTO!!!! Dixon w schronisku nie miałaby szans na dalsze życie :( Pracownicy schroniska (nie wiedzieć czemu) skreślili go bo jest amstaffem z problemem. Nie mieści mi się to w głowie ... szkoda słów.

Kochani na pewno potrzebne będą deklaracje na utrzymanie Dixona w hoteliku oraz pieniążki na transport. Każda złotówka na wagę zlota!!!! dziekuję.


oto DIXON:



kontakt w sprawie DIXA
Malgorzata 691129389
e-mail: malgorzata.wasinska@gmail.com

  • Replies 113
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja zadeklarowałam pani danucie że pierwszy miesiac DIXONA opłacę sama ale potem będę potrzebowala pomocy! w maju wychodze za mąż więc jak coś sie uzbiera to wpłace na DIXA.

Posted

aniu ja sie boję takiej sytuacji jak z Dolarem i BAKO tzn że nie będzie deklaracji, sama nie podołam. Mam zaległości we wpłatach na BAKO bo musiałam z własnej kieszeni opłacić leczenie kilku psiakow z naszego schroniska - sama nie wiem juz co robic. jak czas pozwoli to zrobie jakis bazarek.

Posted

Dixon jest super, chce się bawić, biega ochoczo na smyczy, przytula się - dopiero teraz daje się poznać jako fajny psiak. niestety jako że to amstaff z problemem to oczywiście ludziom łatwo jest wydawać wyrok na psa :( mam nadzieje że do tego nie dojdzie.

Posted

jesli będzie trzeba to sama bede opłacała hotel dixona, nie wiem jak dam rade ale spróbuje. nie mogę pozwolic na uspienie tego psa tylko dlatego że komuś on zawadza.

Posted

Dixon podczas podróży do weta (17.02.2011) hmm jakies takie niebieskie oczka mi wyszły na zdjęciu ;)



a tu juz w trakcie wizyty. Dixon wbił sie w kaloryfer i nie chciał sie ruszac (straszie boi sie wchodzic do pomieszczeń i to nie tylko do weta). pani weterynarz próbowała troche ośmielic Dixona i podala mu smakołyki ale jak widac na zdjęciu Dixon był nieprzekupny. Wszedl pod moje nogi i czekal na wyjście z gabinetu :) Dixon waży 32,2 kg ale żeby go zważyć moja koleżanka Dorota musiała wziąć go na ręce i postawic na wagę - oj Dixon taki duży a tak się boi.

Posted

niestety zainteresowanie Dixonem w zasadzie zerowe i na dogo i na niebieskim. porozsyłałam wątek do wielu osób ale cisza.

Pani Danuta z hoteliku przekazala dzisiaj informację że 2 tygodnie powinny wystarczyć żeby przyjąć Dixona do hoteliku ale jesli nie to trzeba szukac wyjścia awaryjnego a takiego może niestety nie być. ehh ciężka sprawa.

cokolwiek się wydarzy to dziękuje pani Danucie za chęć pomocy a przy okazji mam pytanko czy mozna przekazac 1% podatku na stowarzyszenie prowadzone przez panią Danutę?

Posted

spróbuje to zrobic, musze tylko wykombinowac kamere albo jakis dobry aparat z kamerką.

moge powiedziec w tej chwili tyle, przechodzi koło boksów ładnie, nie ma juz tak że rzuca sie na inne psy. idąc blisko czlowieka troche potyka sie o jego nogi a to ze wzgledu na ten brak koordynacji ruchowej. cieszy sie jak zaczynamy biegac. kiedy Dixon oddali sie na smyczy a ja kucam żeby go przywołać juz teraz podbiega do mnie ochoczo, przytula sie, czasami chce wykonać jakis ruch np skoczyc na moje kolana ale nie wychodzi mu i upada. tak tak, szczególnie jak chce podskoczyć to zawsze konczy sie to upakiem, zazwyczaj na tyłek albo wręcz na grzbiet. Dixon porusza sie tak jakby w taki nienaturlanuy sposób podnosił łapki, jakby przednie lapki były na spręzynkach. ale opis słowny to w zasadzie duzo nie da . pokombinuje cos z ta kamerką.

Posted

moja koleżanka Dorota próbowala dzisiaj nagrac nas na spacerze z Dixonem. Wieczorekim podesle mi filmiki - nie wiem jak to wszyszło ale może cos będzie widać - my to takie na bakier z nowoczesna techniką jestesmy ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...