Kama83 Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Edyta wlasnie w tym momencie jedzie, jest juz prawie pod Zywcem!!! Quote
AgusiaP Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Czyli Edyta pod dobrym wrażeniem domku Gufiego. Gufi zostaje... Quote
Kama83 Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 proponuje, zeby sie sama wypowiedziala ;) jak juz wroci i dychnie :) tak sobie wlasnie pomyslalam, ze gdyby nie Gufi... Edyty zapewne nie bylo by dzis z nami... pojawil sie na jej drodze w konkretnym celu Quote
Biedronka39 Posted April 15, 2011 Author Posted April 15, 2011 I masz rację Kama to Gufi wzbódził we mnie potrzebę pomocy wszystkim tym porzuconym i niechcianym psiakom. I dlatego dla niego wziełam urlop w pracy by pojechać z nim aż za Węgierską Górkę do jego nowego domu. Jego wielkość w pierwszym zetknięciu przeraziła nową Panią, ale mąż wprost przeciwnie był bardzo zadowolony z tego faktu. Ludzie bardzo mili i naprawdę zwłasza jego nowy Pan bardzo podnieceni jego pojawieniem się. Obiecali solidnie nim się opiekować, nawet nie zraził ich ten typowy , niezbyt sympatyczny zapach schroniskowy psa :-) Pewnie już jest wykąpany Planują wybudować mu porządny kojec, na wypadek wyjazdów tego Pana. Żeby piesek nie siedział zamknięty w mieszkanku. Ale generalnie zastrzegali, że będzie to pies domowy. Mam nadzieję, że będziemy mogły korzystać z dobroci Budryska który będzie miał z tytułu bliskości miejsca zamieszkania oko na naszego Gufika (chyba nazwą go Maks, ale to do końca nie było jeszcze pewne). Pozostała jeszcze tylko kwestia oswojenia się ich córki z wielkością Gufika. Bo dzieciątko na początku bardzo się go bało, ale z czasem coraz bardziej pewnie do niego podchodziła . Mam nadzieje, że im się uda przekonać córkę do łagodności Gufa. Guik jak tylko zaspokoił swoją ciekawość obwochując każdy kąt i zjadł karmę którą został nakarmiony oraz wypił wodę, grzecznie się położył i zasypiał. Chyba właśnie tą łagodnością uspokoił instykt matczyny tej Pani, która bardzo obawiała się o swoją córkę. Mam nadzieję, że resztę informacji uda się Kamie lub Budryskowi pozyskać od nich bezpośrednio lub przy wizycie poadopcyjnej. Ja trzymam mocno kciuki za Gufika i mam nadzieję, że w końcu odnalazł swoich ludzi. Nie zmieniam jeszcze tytułu wątku, bo nie chcę zapeszać Quote
AgusiaP Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Tak się cieszę Edytko, że jesteś zadowolona z nowego domku Gufiego. Trzymam kciuki, Żeby to był już TEN DOMEK Quote
Olga7 Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Oby tylko wszystko ulożylo się szczęsliwie ,dom okazal się dobrym domem ,Gufi byl tam szczęsliwi a nowi wlaściele -zadowoleni z Gufiego !:loveu::loveu::loveu: Quote
henikar Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 Też się cieszę i czekamy zatem na relacje z nowego domku. Quote
Biedronka39 Posted April 18, 2011 Author Posted April 18, 2011 Nie wytrzymałam i zadzwoniłam do Państwa z pytaniem - I co słychać ? Pani się przekonała bo jej córeczka juz nie boi się Gufika, a nawet często przy nim siada i się bawi :-) Mąż tej Pani podobno często bawi się z nim w ich ogrodzie :cool3: Gufik jeszcze raz będzie dzisiaj kąpany by do końca wyeliminować nieprzyjemne zapachy. Podobno zignorował przygotowane mu przy kaloryferku posłanie (Pan chciał, żeby było mu ciepło :cool3:) i wytypował sobie sam miejsce w przedpokoju na kafelkach. Widać ma w nosie wszelkie luksusy. Tylko pierwszej nocy napaskudził w mieszkaniu :nono:, naszczęście było to jednorazowe i już sygnalizuję potrzebę wyjścia na zewnątrz :multi: Na koniec rozmowy, co mnie bardzo mile zaskoczyło usłyszałam od tej Pani, że dziękują za przywiezienie Gufika do ich domu. To chyba bardzo dobrze rokuje dlatego zmieniłam już tytuł wątku. I niech żyją długo i szczęśliwie :grins: Jeszcze zobaczymy jak to będzie po wizycie poadopcyjnej. Bo niestety na aktualne zdjęcia Gufika to ja chyba nie będę mogła liczyć :placz: Quote
AgusiaP Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 Biedronka39 napisał(a):Nie wytrzymałam i zadzwoniłam do Państwa z pytaniem - I co słychać ? Pani się przekonała bo jej córeczka juz nie boi się Gufika, a nawet często przy nim siada i się bawi :-) Mąż tej Pani podobno często bawi się z nim w ich ogrodzie :cool3: Gufik jeszcze raz będzie dzisiaj kąpany by do końca wyeliminować nieprzyjemne zapachy. Podobno zignorował przygotowane mu przy kaloryferku posłanie (Pan chciał, żeby było mu ciepło :cool3:) i wytypował sobie sam miejsce w przedpokoju na kafelkach. Widać ma w nosie wszelkie luksusy. Tylko pierwszej nocy napaskudził w mieszkaniu :nono:, naszczęście było to jednorazowe i już sygnalizuję potrzebę wyjścia na zewnątrz :multi: Na koniec rozmowy, co mnie bardzo mile zaskoczyło usłyszałam od tej Pani, że dziękują za przywiezienie Gufika do ich domu. To chyba bardzo dobrze rokuje dlatego zmieniłam już tytuł wątku. I niech żyją długo i szczęśliwie :grins: Jeszcze zobaczymy jak to będzie po wizycie poadopcyjnej. Bo niestety na aktualne zdjęcia Gufika to ja chyba nie będę mogła liczyć :placz: no niestety Państwo nie mają intenetu, ale może Aga zrobi nam miłą niespodzianke i zrobi przy okazji wizyty parę zdjęć Gufiemu Quote
Kama83 Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 ło masz ją... nie wytrzymała... cierpliwosc jest cnota... :P a tak powaznie, to ciesze sie z takich wiesci, ja bede probowala przekonac Panstwa do wyslania chociaz mmsa ;) na razie - Edyta sama mogla podziwiac, pokaze wam, w jakiej okolicy mieszka Gufi ;) Quote
Olga7 Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 No to traflo się pięknemu Gufiemu :dobry domek i mili ludzie a do tego w tak pieknych okolicach Węgierskiej Górki w Beskidzie Żywieckim !! :loveu::loveu: Sami byśmy tam chętnie zamieszkali nawet :p.Nasze dzieci jjezdzily tam kilka razy na koloniach,gdy byly w podst.szkole. Quote
Kama83 Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 no to jeszcze jedna mila wiadomosc dzis, obrazkowa ;) Quote
Biedronka39 Posted June 2, 2011 Author Posted June 2, 2011 Ja wiedziałam , że Gufi to dobry psiak. Fajnie, że i oni mają okazję się o tym teraz przekonać. Myślę, że napewno nie żałują swojej decyzji :-) Boże jak się cieszę, że wszystko się tak fajnie ułożyło. Dużo lat w zdrowiu i szczęściu Gufiku Ci życzę Quote
Kama83 Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 sa nim zachwyceni! i corka tez, jak ona go nie zaczepia, to on ja nosem po pampersie :) Quote
AgusiaP Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Ja też się bardzo cieszę, że Gufikowi trafił się taki domek a zdjęcia mówią same za siebie :multi: Quote
Olga7 Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Bardzo ,bardzo mnie cieszy ,że Gufi i jego nowa rodzina są szczęsliwi wszyscy razem !!!:loveu: Tym bardziej ,że nadal został przy swoim imieniu ,które jak chyba zaproponowalam wcześniej -może to imię też troszkę przyciagnęło dobrych ludzi do Gufiego? Kto wie? ;)Urodziwy i miły Gufi-zasluguje na taki dobry dom a do tego w takich pieknych okolicach zamieszkał !:loveu: Co do spania ,to Gufi woli leżeć na płytkach bo jest mu tak chlodniej .To może choć niech jakieś otwarte legowisko-ponton albo kocyk mu wlaściciele tam polożą ,by przytulniej mu bylo leżeć? Będzie mial wtedy do wyboru :same plytki albo kocyk.Futerko/ podszerstek pewnie go mocno grzeje ,to woli na plytkach leżeć,bo chlodniej tak mu. Cieszy mnie bardzo szczęscie i udany ,mily dom Gufiego oraz zadowolenie państwa z wyboru Gufiego.:p:loveu::loveu::loveu: A Gufi jakos taki coraz piękniejszy i większy się wydaje .. chyba urósł ostatnio:razz: Dziękuję cioteczko Kama83 za przyslanie pw z fot. Gufiego .:p Pozdrawiam. Quote
Kama83 Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 Gufi ponoc rosnie jak na drozdzach, jak to stwierdzila jego Pani, ale biorac pod uwage jego wiek, to chyba tylko nabiera masy ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.