Jollka Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 :multi: witajcie! wlasnie jestem na etapie decydowania sie na szczeniaka - gonczaka! Chcialabym byscie mi pomogli w wyborze hodowli, plci, umaszczenia. Wiem ze to powazna sprawa i chcialabym sie jak najlepiej przygotowac zanim psieska do domu przyniose. Moze moglibyscie polecic jakas literature, a poza tym wszelkie informacje o pieskach tej rasy sa dla mnie bardzo cenne. Zaznacze ze mieszkam w miescie i mam w domu dwa koty. pozdrawiam Jollka Quote
weszynoska Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 miasto to nie problem, koty pewnie też nie :lol: u nas mieszka jeden kot i gończak-radzą sobie a czemu GP, można wiedzieć?? jeśli dlatego, że masz z nimi jakiś kontakt, podoba Ci się ich temperament, eksterier, sposób pracy, znasz troszkę ich wad ( co ja piszę ;) gończe mają jakieś wady :crazyeye: ) to ok a z jakiego miasta jesteś ?? może jest w pobliżu jakaś hodowla gdzie można sobie gończaczki na zywo pooglądać Quote
Jollka Posted September 1, 2006 Author Posted September 1, 2006 dlaczego gonczak? no coz... szukalam odpowiedniej rasy bardzo dlugo... poczatkowo nie wiedzialam jak sie za to zabrac, bo pieskow jest mnostwo, wiec zaczac od szukania psa ktory moze mieszkac w miescie, w niewielkim mieszkaniu, tu trafilam na gonczego, nastepnie zawezilam poszukiwania do psa ktory z checia pobiega gdy ja bede biegac, lub gdy bede na rowerze, ktory jest ciekawy swiata i nie lubi sie nudzic ( tak jak ja :-)), no i pies ktory nie bedzie sie lasil do kazdego spotkanego czlowieka i caly czas byl gonczy, a ze pieski sa przeslicznej urody to zaczelam czytac juz tylko o tej rasie, po czym dotarlo do mnie ze w poblizu mnie mieszka pani ktora wychodzi z takim psem na spacer, porozmawialam z nia i ona chwalila go niezmiernie. Teraz chcialabym posluchac rad ludzi, ktorzy maja takie pieski, bo literatura to jedno, a doswiadczenia wlascicieli drugie! Poza tym nie wiem nadal czy pies czy suczka no i martwie sie niezmiernie o kontakty z kotkami! Tym bardziej ze na innym forum opienie na ten temat sa bardzo rozne. pozdrawiam Jollka Quote
weszynoska Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 no to super, widzę, że mamy przyszłą gończrkę w naszym gronie GP jakie są - każdy widzi :lol: ;) ja chwalę, też kiedyś zakochałam się w tym zawadiackim spojrzeniu oj nie są one posłusznymi barankami, potrafią postaiwić na swoim i potrafią dać w kość- jak się im na to da pozwolenie ;) krótko- GP to taki nasz słowiański zawadiaka taki do tańca i do różańca Kmicic z charakteru rzec by można Quote
Jollka Posted September 1, 2006 Author Posted September 1, 2006 :lol: no mam nadzieje... to moze ktos polecilby mi jakas hodowle? a tak w ogole to czy ma to jakies zanczenie ze szczeniak jest po rodzicach polujacych? bo moj raczej polowac nie bedzie, chocby ze wzgledu na te koty, wiec jak to jest??? a moze on musi koniecznie polowac ( oczywiscie dla zabawy z kijeczkiem i innymi zabawkami jak najbardziej ) Quote
weszynoska Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 już niedługo jest światowa wystawa psów w Poznaniu będziesz mieć okazję poglądać na żywo wiele GP i popytać hodowców co i jak mnie tam pewnie nie będzie, mam za daleko, małe dziecko itp:cool3: ale myslę że będzie wiele innych pięknych i utytułowanych gończych każdy gończy jest po polujących przodkach to jest pies mysliwski i po takich powinien być inaczej skończy w IX grupie ;) nie wszystkie gończe polują nie wszystkie są w rękach mysliwych poczytaj troszkę to forum pooglądaj zdjęcia w galerii tam widacć czym zajmują się nasze gończe a polowanie na kota eeeee to nie polowanie DZIK to jest to ! Quote
Jollka Posted September 1, 2006 Author Posted September 1, 2006 Weszynoska, dzieki! chetnie wybaralabym sie do tego Poznania ale nie wiem czy bede mogla, bo jestem z Krakowa! o tych polujacych rodzicow zapytalam ( choc wiem dobrze ze to psy mysliwskie ) poniewaz tak sobie to wyobrazam ze skoro rodzice sa w ten sposob " chowani" to moze maly szczceniak poki jeszcze jest w hodowli tez nabywa takich przyzwyczajen (czyli np: gonienie za mniejszymi zwierzakami ), a przeciez szczeniaki oddawane sa gdy maja ok. 2 miesiecy, a do tego czasu byc moze moga sie juz czegos nauczyc, czegos co mogloby zaszkodzic potencjalnym towarzyszom przyszlego domu ( w moim wypadku kotom ) Bo takich informacji wlasnie nigdzie zdobyc nie moge, jak to jest ze szczeniakami, wiem, ze zdarzaja sie hodowle ( znalazlam niestety inncyh ras ), gdzie psy maja kontakt z kotami. pozdrawiam Quote
weszynoska Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 no i gdzie ja wyczytałam że jesteś z Poznania :oops: starość mi w oczy zagląda ;) a co do polowania to nie jest to gonienie za czymś małym , hehe skąd Ci przyszło do głowy że w hodowli suka uczy polować małe szczeniaczki ech nieeeee, to nie tak instynkt ma się we krwi , ale to nie chodzi o gonienie gonią charty na oko PS. a co do kotów to raczej bym się obawiała czy maluchowi nie zrobią krzywdy-koty to drapieżniki przecież a gończy pracuje nosem Quote
weszynoska Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 no dobra już wiem, do tej pory miałaś koty i myślisz z ich punktu widzenia matka kotka uczy polować swoje kocięta- suka nie gończy jest świetnym tropowcem ( czyli psem idącym za tropem rannej zwierzyny) i świetnym dzikarzem-zdolnym do zawrócenia dzika z drogi i napędzenia go myśliwemu na strzał Quote
Jollka Posted September 1, 2006 Author Posted September 1, 2006 no coz... chyba troche w tym racji zem sie zamknela w kocim mysleniu, ale myslalm tez o tym, ze przeciez taki kilkutygodniowy szczeniak juz wiele potrafi i jesli czlowiek u ktorego jest cieszy sie z tego ze pies goni za czyms tam to pies uczy sie ze to fajne i pozniej gonic bedzie wszystko co sie rusza :-) a poza tym przyznam bez bicia ze zaklinowalam sie troche w mysleniu ze jak mysliwski pies to znaczy ze biega za zwierzyna i poluje ( ale to faktycznie chyba z kotow mis ie wzielo ) :evil_lol: i dziekuje za wszelkie sprostowania, ja poki co, jak juz pisalam, jestem na etapie pozerania wszelkich informacji bo chce sie dobrze przygotowac i nie chce by piesek sie u mnie meczyl A co do kotow, to wiem, ze one tez potrafia sie dobrze bronic, ale moje nie sa agresywne i nawet jak przybywa agresywny pies do domu, ktory sie na nie probuje rzucic, to one wskakuja szybko na szafe i z gory mu sie przygladaja, a jeden z moich kotkow chetnie bawi sie z pieskiem kolezanki, ktory to pies za kotami przepada :-) Quote
Marysia_i_gończy Posted September 2, 2006 Posted September 2, 2006 Jollko - witaj kolejna gończo-zakręcona duszo! :lol: Co do gończego w mieście, to taki układ mam i moje psisko nie narzeka (za to ja schudłam kilka kilo :lol:). Ale trzeba być przygotowanym na to, że nawet kiedy zacina ohydny deszcz ze śniegiem ;) psu się spacer należy :) Zresztą nie chodzi tylko o to, żeby psa fizycznie zmęczyć, ale także - jeśli nie przede wszystkim - o zapewnienie mu odpowiedniej dawki pracy, wysiłku intelektualnego. To pies pracujący, jeśli nie zapewnisz mu tej pracy, to on sam sobie coś do roboty znajdzie. Tylko niekoniecznie będzie się nam to podobać :evil_lol: Ale praca to oczywiście nie musi być polowanie :) Tzn. może być polowanie na piłeczkę, frisbee... :p Można (trzeba!) poćwiczyć posłuszeństwo - moja Una uczy się błyskawicznie i baaardzo chętnie, ale zawsze stara się dodać od siebie jakiś twórczy pierwiastek :lol: Kiedyś przez nią osiwieję :lol: Można uczyć się sztuczek, elementów tańca z psem, można trenować agility... :razz: Trzeba być jednak przygotowanym na to, że pierwszy u gończego jest nos - i że smycz jest także dla psów ;) Jak często - to już kwestia wypracowania :razz: Co do kotów - jeśli bierzesz szczeniaka to on powinien z łatwością zaakceptować Twoje domowe koty. Chociaż słyszałam o jednej hodowli, gdzie hodowca szczuje już szczeniaki na koty - ale ile w tym prawdy, nie mam pojęcia :roll: a plotki, jak plotki, niosą się szybko i rosną po drodze :roll: W każdym razie Magda_i_Saga ma gończą (startują w agility i mają najwyższą klasę - A3) i kota i zero problemów. Co do hodowli to nikt Ci konkretnej nie poleci :razz: To musisz wypracować sobie sama :) Gończe są różnych typów, cięższe, lżejsze, bardziej i mniej tempramentne... a i każda hodowla ma na swoim koncie jakieś "wpadki", niejedna dochowała się psów wybitnych... to trzeba popatrzeć, pogadać, co Ci się podoba, co byś chciała... wiem, wybór nie jest łatwy :) Co do płci - podobno suki trzymają się bliżej, a psy bardziej nosi hen, daleko. Ile w tym prawdy też nie wiem, ja mam sukę i nie narzekam :) Co do koloru - to kwestia gustu :) Mi się najbardziej podobają czarne podpalane :razz: Pozdrawiam i skutecznwego łamania sobie głowy życzę :lol: Marysia i Una Quote
Jollka Posted September 2, 2006 Author Posted September 2, 2006 Marysiu_i_goczy!:lol: troche szkoda z tymo hodowlami ze nikt mi nie poleci, bo ja juz sie pogubilam. Planuje wybrac sie na jakas wystawe ktora w niedalekiej przyszloscie odbedzie sie niedaleko mnie, moze tam cos mi sie rozjasni. Chcialabym tez wiedziec co oznaczaja te "wpadki"... a Magdy_i_Sagi poszukam :-) Raczej bardziej jestem przychylna suczce, chocby dlatego ze sa one ponoc lagodniejsze i to zazwyczaj kazdej rasy. pozdrawiam serdecznie wszystkich gonczych milosnikow i nie tylko :-) Quote
zpr Posted September 2, 2006 Posted September 2, 2006 Jollka napisał(a):Marysiu_i_goczy!:lol: troche szkoda z tymo hodowlami ze nikt mi nie poleci, bo ja juz sie pogubilam. Planuje wybrac sie na jakas wystawe ktora w niedalekiej przyszloscie odbedzie sie niedaleko mnie, moze tam cos mi sie rozjasni. Chcialabym tez wiedziec co oznaczaja te "wpadki"... a Magdy_i_Sagi poszukam :-) Raczej bardziej jestem przychylna suczce, chocby dlatego ze sa one ponoc lagodniejsze i to zazwyczaj kazdej rasy. pozdrawiam serdecznie wszystkich gonczych milosnikow i nie tylko :-) Najlepiej przyjedź 17 września do Świerklańca na Klubową Gończych tam powinni stawić się hodowcy z psami, będziesz miała przekrój pogłowia i wówczas łatwiej będzie Ci sie zdecydować na jakąś hodowlę. ;) Quote
musia Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 No, ja mogę powiedzieć jedno. Co do mojego gończaka (OPUS Kłusująca Sfora) i zwierząt. Pies wychowywał się w przekonaniu (a i możliwe , że wziął to z mlekiem matki), że świat go kocha i on kocha świat. Lubi ludzi i zwierzęta. Mam obecnie 2 falistki , do niedawna był samotny falistek Marcel. Ten, bardzo często lądował w koszu Opusa, drepcząc po nim. Gdy gończak leżał na podłodze papug sam zlatywał do niego i czasami próbował karmić z dzioba jego gończy nos. Nigdy , powtarzam nigdy , nie było złej reakcji na ptaka. Koty Opus spotykał u weterynarza. Oczywiście bardzo intensywnie je próbował obwachiwać ogromnie machajac ogonem. Od czasu do czasu musiał dostać kocią łapą. Brak reakcji - zjem, zagryzę. Czerwiec i lipiec spędził na szkoleniu - tam też były wolno chodzące koty dorosłe i małe kotki. Przeżyło całe towarzystwo - psio-kocie. A z drugiej strony jak wejdzie do zagrody dziczej - nie ma zmiłuj się. Dzika należy wytropić,podnieść jak trzeba, ogłosić, przytrzymać. A jak uchodzi znowu rozsądnie przytrzymać. Tyle z własnych doświadczeń. Quote
JinnyAl Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Z mojego doświadczenia, krotkiego co prawda... Mam szczeniaka z Beskidzkiego Matecznika, miejsca, o którym pisze musia - wychowywał się z kotką i 2 małymi kotami (inne forum, na którym pisałaś - góral pisze, że jego psy tolerują 3 własne koty i żadnych innych - to to samo miejsce - nasz świat gończy mały jest ;)). Nom, i ten mój szczeniak jak na razie kocha koty (bez wzajemności, więc dalej może być różnie), nawet ze szczurem chciał się zaprzyjaźnić. Czyli mimo dorastania wśród ***swój kot=ok, obcy kot=zabij*** nie przejął poglądów :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.