Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Romka']Kto napisze tekst do ogłoszeń dla Rufusa?

Właśnie weszłam, żeby to zaproponować, bo w sobotę udało mi się w końcu przeczytać wątek. Wkleję tekst, a Wy skorygujecie. OKi?

Posted

irenaka napisał(a):
Właśnie weszłam, żeby to zaproponować, bo w sobotę udało mi się w końcu przeczytać wątek. Wkleję tekst, a Wy skorygujecie. OKi?


Super! Jak zwykle jesteś niezawodna! Dziękujemy!

Posted

Ja już w środę tekst napisałam, nawet w dwóch wersjach, ale w obu mi coś nie pasuje:shake: Nie mam weny:oops:
Może wkleję Wam te dwa, a Wy mi pomożecie i poprawicie? :help1:

Zwierzenia Rufusa czekającego na DOM.

Mam na imię Rufus.
To nie jest moje prawdziwe imię, ale poprzedniego nie pamiętam.
Przypominam sobie ( jak przez mgłę), że kiedyś, dawno temu, człowiek którego nazywałem najlepszym przyjacielem, nazywał mnie inaczej.
Jak? Nie pamiętam.
Pamiętam za to uderzenie, tępy ból i i ciemność. Czy to był zły sen?
Nagle straciłem wzrok, potem dom, bo nie byłem już potrzebny. Komu dzisiaj potrzebny jest niewidomy pies?
Została mi tylko DUMA i kąt w ciasnym schronisku.
Żyję w ciemności, nigdy już nie zobaczę szczekającego obok towarzysza niedoli, ani twarzy swojego nowego Pana na którego czekam.
Czy tego żałuję? TAK.
Ale nauczyłem się się cieszyć zapachami, dźwiękiem i dotykiem, które odbieram wyraźniej.
Czy się boję? TAK.
Życie w schronisku, wśród innych psów, nie zawsze przyjaznych, budzi we mnie przerażenie.
Czy mam jakieś wyjście? TAK. Potrzebuję jedynie odrobiny szczęścia, by spotkać tego jednego jedynego człowieka.
Dlatego czekam, siedząc ciągle przy kratach swojego boksu, może usłyszę kroki, przyjazny głos i słowa mojego nowego Pana:
Kocham Cię Rufus, pakuj „walizki”, idziemy do domu!!
Marzenia, marzenia!!
Ludzie mówią, że trzeba marzyć, bo bez tych marzeń nie warto żyć!!!
A czy ja mam prawo do marzeń? Przecież jestem tylko psem.
Gdybyś chciał spełnić moje marzenie, lub choćby przyjechać i pójść ze mną na spacer, to zadzwoń lub napisz…..
Mam tylko 6 lat. Czy schronisko, to miejsce dla dumnego owczarka niemieckiego?



Rufus- dumny, niewidomy owczarek – „wypatruje” domu.

Nie sposób przejść obojętnie obok schroniskowego boksu Rufusa, który domaga się pieszczot , uwagi i wyłączności na człowieka. Siedzi przy kratach i nadsłuchuje.
Jego instynkt , wyostrzony słuch i węch, pomaga mu bezbłędnie ocenić teren, bardzo szybko go poznać i przystosować się do warunków w których żyje. Trzeba mu tylko dać szansę na dobry, cierpliwy dom a Rufus wykorzysta swoje możliwości i pokocha nowego właściciela dozgonną miłością.
Rufus ma ok. 6 lat. Zrobiliśmy dla tego dumnego psa wszystko, aby go leczyć i ratować Jego wzrok.
Niestety, żaden z wybitnych specjalistów nie daje szans na ratunek i odzyskanie wzroku przez Rufusa.
Pomimo to, mamy ogromną nadzieję, że wśród tych, którzy czytają nasz apel o pomoc, znajdzie się ten WYJĄTKOWY DOM, który pokocha go tak jak my.
Tylko czy nasz Rufus ma na taki dom szansę, skoro wokół czekają na adopcję psy młodziutkie i zdrowe?
Nie tracąc nadziei , MY- wolontariusze obdarzający Rufusa wyjątkową miłością, błagamy o szansę dla naszego ulubieńca.
Nikt, kto poznał i przytulił Rufusa nie jest w stanie być obojętnym na jego los .
Licząc na serce i odpowiedzialność prosimy o kontakt osoby zainteresowane adopcją:
…..

Posted

[quote name='irenaka']Ja już w środę tekst napisałam, nawet w dwóch wersjach, ale w obu mi coś nie pasuje:shake: Nie mam weny:oops:
Może wkleję Wam te dwa, a Wy mi pomożecie i poprawicie? :help1:

Zwierzenia Rufusa czekającego na DOM.

Mam na imię Rufus.
To nie jest moje prawdziwe imię, ale poprzedniego nie pamiętam.
Przypominam sobie ( jak przez mgłę), że kiedyś, dawno temu, człowiek którego nazywałem najlepszym przyjacielem, nazywał mnie inaczej.
Jak? Nie pamiętam.
Pamiętam za to uderzenie, tępy ból i i ciemność. Czy to był zły sen?
Nagle straciłem wzrok, potem dom, bo nie byłem już potrzebny. Komu dzisiaj potrzebny jest niewidomy pies?
Została mi tylko DUMA i kąt w ciasnym schronisku.
Żyję w ciemności, nigdy już nie zobaczę szczekającego obok towarzysza niedoli, ani twarzy swojego nowego Pana na którego czekam.
Czy tego żałuję? TAK.
Ale nauczyłem się się cieszyć zapachami, dźwiękiem i dotykiem, które odbieram wyraźniej.
Czy się boję? TAK.
Życie w schronisku, wśród innych psów, nie zawsze przyjaznych, budzi we mnie przerażenie.
Czy mam jakieś wyjście? NIE.
Dlatego czekam, siedząc ciągle przy kratach swojego boksu, może usłyszę kroki, przyjazny głos i słowa mojego nowego Pana:
Kocham Cię Rufus, pakuj „walizki”, idziemy do domu!!
Marzenia, marzenia!!
Ludzie mówią, że trzeba marzyć, bo bez tych marzeń nie warto żyć!!!
A czy ja mam prawo do marzeń? Przecież jestem tylko psem.
Gdybyś chciał spełnić moje marzenie, lub choćby przyjechać i pójść ze mną na spacer, to zadzwoń lub napisz…..
Mam tylko 6 lat. Czy schronisko, to miejsce dla dumnego owczarka niemieckiego?



Rufus- dumny, niewidomy owczarek – „wypatruje” domu.

Rufus ma ok. 6 lat. Zrobiliśmy dla tego dumnego psa wszystko, aby go leczyć i ratować Jego wzrok.
Niestety, żaden z wybitnych specjalistów nie daje szans na ratunek i odzyskanie wzroku przez Rufusa.
Pomimo to, mamy ogromną nadzieję, że wśród tych, którzy czytają nasz apel o pomoc, znajdzie się ten WYJĄTKOWY DOM, który pokocha go tak jak my.
Nie sposób przejść obojętnie obok schroniskowego boksu Rufusa, który domaga się pieszczot , uwagi i wyłączności na człowieka. Siedzi przy kratach i nadsłuchuje.
Jego instynkt , wyostrzony słuch i węch, pomaga mu bezbłędnie ocenić teren, bardzo szybko go poznać i przystosować się do warunków w których żyje. Trzeba mu tylko dać szansę na dobry, cierpliwy dom a Rufus wykorzysta swoje możliwości i pokocha nowego właściciela dozgonną miłością.
Tylko czy nasz Rufus ma na taki dom szansę, skoro wokół czekają na adopcję psy młodziutkie i zdrowe?
Nie tracąc nadziei , MY- wolontariusze obdarzający Rufusa wyjątkową miłością, błagamy o szansę dla naszego ulubieńca.
Nikt, kto poznał i przytulił Rufusa nie jest w stanie być obojętnym na jego los .
Licząc na serce i odpowiedzialność prosimy o kontakt osoby zainteresowane adopcją:
…..
Mnie bardziej podoba się ta 2 wersja...

Posted

W pierwszym tekście:
Czy mam jakieś wyjście? NIE.
zmieniłabym
Czy mam jakieś wyjście? TAK. Potrzebuję jedynie odrobiny szczęścia, by spotkać tego jednego jedynego człowieka. itd.


a w drugim zamieniłabym lekko szyk. Pierwszy akapit wcisnęłabym gdzieś do środka, tak żeby tekst zaczynał się od Nie sposób przejść...

I tym sposobem mamy dwa teksty :-)

Irenko, bardzo dziękujemy w imieniu Rufusa!

Posted

[quote name='mamanabank']W pierwszym tekście:
Czy mam jakieś wyjście? NIE.
zmieniłabym
Czy mam jakieś wyjście? TAK. Potrzebuję jedynie odrobiny szczęścia, by spotkać tego jednego jedynego człowieka. itd.


a w drugim zamieniłabym lekko szyk. Pierwszy akapit wcisnęłabym gdzieś do środka, tak żeby tekst zaczynał się od Nie sposób przejść...

I tym sposobem mamy dwa teksty :-)

Irenko, bardzo dziękujemy w imieniu Rufusa!
No to ja mam pytanie czy po redakcji...zgodnie z sugestią Mamanabank(zrobię to sama)mogę wykorzystać tekst i wrzucić go wraz ze zdjęciami na bazarek ogłoszeniowy u Pliny?Rufus miałby ogłoszenia:Irenaka w gazecie krakowskiej,kupione na bazarku i może jakieś allegro można by mu zrobić...byłby komplet!Co Wy na to?Co Ty na to Irenaka?

Posted

Irenuś pięknie napisane,aż siępopłakałam!!!!jak dziewczyny wg.siebie pozmieniają to tylko puszczać ogłoszenia i po przeczytaniu takiego tekstu ja bym Rufusia adoptowała musi znaleść sie domek ten najkochańszy!

Posted

Przepraszam dziewczyny, że dopiero teraz odpowiadam, ale mam lekki sajgon:shake:
Teksty poprawiłam, ale nie wiem, czy dobrze Was zrozumiałam i Wasze wszystkie sugestie zostały uwzględnione. Gdyby nie były uwzględnione, to piszcie, poprawię.
Mnie jest ciężko napisać tekst, znając psa tylko z wątku i zdjęć.
Teksty możecie wykorzystać w sposób dowolny. Zmieniajcie jak chcecie i ile chcecie.
Znając Rufusa, będzie Wam łatwiej.
Miałam zestaw bazarkowy zarezerwowany na Rufusa, ale nie wiem czy chcecie, skoro już macie?
A może dwa zestawy puścić, z dwoma różnymi tekstami?
Decydujecie dziewczyny, bo ja tu tylko sprzątam:evil_lol:
Co z allegro, bo to też zabrzmiało dwuznacznie?
Kilka dodatkowych ;)ogłoszeń na Kraków, biorę na siebie, ale piszcie dziewczyny dosadnie;) co z resztą.
I jeszcze dwie uwagi:
1/ Moim zdaniem, Rufus nie jest całkiem niewidomy, z całą pewnością widzi kontury.
Ja wiem, że teraz gromy się na mnie posypią;), ale pooglądajcie jeszcze raz filmik z
jego krótkiego pobytu u Sylwii. Tak nie zachowuje się pies niewidomy w nowym terenie. Nie piszę tego bez przyczyny. Gdybyście uznały, że to dobry pomysł, po konsultacji z wetem, to chciałabym sfinansować jakiś zestaw witamin- środków naturalnych, które podtrzymają jego wzrok na dotychczasowym poziomie.
2/ Pytanie może nie do Was;). Ale gdzie się podziały te osoby, które chciały pomagać Rufusowi dotychczas?
Ten wątek zamiera, dobre rady ( jak zwykle), pojawiają się, ale może " uderzyć" do osób, którym faktycznie zajmują się owczarkami a nie tylko klepią w klawiaturę?
Bo co z tego, że ktoś napisze, co jego zdaniem należy zrobić, jak sam nie pomaga i tego nie robi?
Macie jakieś namiary na ciotki;) lub wujków ;) którzy mogą pomóc Rufusowi?

Posted

Irenko,allegro robi zwykle u nas Mamanabank...ja mam już miejsce na bazarku ogłoszeniowym,więc z Twoim tekstem puszczę ogłoszenia już dziś...do Ciebie jeśli taka wola należałyby tylko ogłoszenia na terenie Krakowa.Ciotki i wujkowie pomagają w schronisku,dziś ciotka Ewa była z Rufuskiem na spacerku...kąpiel w stawie też jest prawie zawsze,tylko nie ma czasu na zdjęcia.Trochę rzadziej pomaga nam wujek Czarodziej...ale to inna bajka...
Rufus, nie widzi całkowicie,jest po badaniu siatkówki ERG u dr Nestorowicz w Grudziądzu...ona nie przewodzi impulsów...więc nie nam czynić uwagi czy widzi czy nie...NIE WIDZI!Na pewno świetnie radzi sobie w terenie,nawet nowym dla siebie...ale tak mają podobno ślepe psiaki...zauważ,że Rufus kierował się słuchem...co widać na filmiku.Oczywiście witaminki zawsze można podac Rufusiowi...no i kojec dla Rufusa buduje się u Sylwiaso...jeszcze tylko trochę adopcji z hoteliku przydałoby się,żeby Rufus miał spokój i ciszę...póki co czekamy...:lol::lol:

Posted

Romka:loveu:, to ja ogłaszam Rufusa na Kraków.
Co do opinii wetów, nawet tych najsławniejszych, nie dyskutuję i ni podważam ich opinii.
A może jednak podważam;) , twierdząc, że Rufus jako pies zupełnie ślepy, nie jest w stanie przebiec w linii prostej, miedzy miejscem gdzie stoi a osobą która go woła.
Gdyby zupełnie nic nie widział, to moim zdaniem, Rufus badałby teren, który ma przed sobą.
Psy niewidome i stare, były "kiedyś" moją wielką miłością i nie raz obserwowałam ich zachowania w hotelu. Gdyby Rufusa udało się wyciągnąć ze schroniska, to pewnie jeszcze nie raz by Was i mnie zaskoczył. Więc trzymam kciuki za DS już teraz, albo za szczęśliwe zrządzenie losu i przeniesienie go do hotelu.
Te inne bajki chyba sobie daruję... nie czas na to i nie ten wątek;).

Posted

irenaka napisał(a):
Romka:loveu:, to ja ogłaszam Rufusa na Kraków.
Co do opinii wetów, nawet tych najsławniejszych, nie dyskutuję i ni podważam ich opinii.
A może jednak podważam;) , twierdząc, że Rufus jako pies zupełnie ślepy, nie jest w stanie przebiec w linii prostej, miedzy miejscem gdzie stoi a osobą która go woła.
Gdyby zupełnie nic nie widział, to moim zdaniem, Rufus badałby teren, który ma przed sobą.
Psy niewidome i stare, były "kiedyś" moją wielką miłością i nie raz obserwowałam ich zachowania w hotelu. Gdyby Rufusa udało się wyciągnąć ze schroniska, to pewnie jeszcze nie raz by Was i mnie zaskoczył. Więc trzymam kciuki za DS już teraz, albo za szczęśliwe zrządzenie losu i przeniesienie go do hotelu.
Te inne bajki chyba sobie daruję... nie czas na to i nie ten wątek;).

Tak,tak Irenko na Kraków Ty...u nas wiemy co do której należy i dlatego piszę tak jakbyś wiedziała wszystko,np:allegro...a ja miałam na myśli allegro w wykonaniu Mamanabank...tak jak przy ogłoszeniach w Krakowie nie pisałam Ciebie...bo to miałaś być Ty...;):lol:

Posted

Rufi został dziś zraniony w oko przez Easy'go...mały jest tak ruchliwy,ze w pewnym momencie zadrapał Rufusa...i zaczęła mu lecieć krew...Rufus chyba trochę zdenerwował się...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...