sylwiaso Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Odjechał.............bardzo się cieszę:lol::-( Quote
Romka Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 Dziewczyny,przepraszam,że dopiero teraz piszę,ale jak tylko dowiedziałyśmy się,że Rufi jedzie do domu zaczął się zwariowany czas.Ale po kolei:umowa adopcyjna ,którą sporządziłyśmy wymagała konsultacji z gminą Łowicz,która to gmina będzie stroną umowy... ale p.Wójt wyjechał służbowo.Po przedstawieniu szczegółów umowy p.Sekretarz gminy ustaliłyśmy,że umowę podpisze najpierw nowy domek Rufiego a następnie gmina a umowę odeślemy.Uf!!! Kiedy to zostało już załatwione,zaczął się problem z transportem...a tu problemu nie upatrywałyśmy!Stare kontakty nie wypaliły,choć liczyłyśmy na to!Stare dogomaniackie też!Na wątku transportowym nikt nie wybierał się w tę trasę...no jasny piorun! :angryy:Załatwiłyśmy transport niezależny,ale okazało się wczoraj wieczorem,że pan nie wrócił z trasy :angryy:...około 21 00 zdecydowałyśmy,że jedziemy same i pojechała Olivin i Donata . :lol:DZIEWCZYNY WIELKIE DZIĘKI!:loveu::loveu::loveu: Teraz są już w trasie minęły Łódz...Rufek śpi spokojnie na tylnym siedzeniu przytulony do Ewy.:lol: Quote
Romka Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 Zapomniałam dodać ,że wyposażyłyśmy Rufka w leki osłonowe ,Hepatiale Forte,na najbliższy miesiąc(94zł).Do książeczki zdrowia dołączyłyśmy także wszystkie badania z klinik okulistycznych w Grudziądzu i u doktora Garncarza.Przekażemy także wszystkie istotne z punktu widzenia zdrowia Rufuska uwagi doktor Mai. Pożegnałam się z Rufuskiem w lecznicy i życzyłam mu szczęścia.Jest WSPANIAŁYM PSEM i ludziom ,którzy go wybrali przyniesie dużo radości.Rufi,piesku...bądż szczęśliwy...:lol: Quote
Romka Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 A tak wyglądał nasz ostatni spacer: Quote
Romka Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 A tak biegł do nas z kojca jak usłyszał Ewę; Quote
edzia.71 Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Powodzenia Rufusku ! W końcu Ci sie udalo Quote
Cantadorra Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 To co Rufek, szczęśliwej podróży i zamelduj się, jak będziesz na miejscu :) Quote
Romka Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 Melduję,że Rufek już na miejscu...:lol: Quote
Akrum Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 i jak się państwu spodobał?? Rufusek będzie musiał teraz zapoznać się z nowym terenem, z domem - zapamiętać gdzie stoją meble i inne przeszkody. Będzie chłopak szczęśliwy :) Quote
plina Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Rudi koloru czekolady. Pies marzenie. Próbujemy skleić jego złamane serce- http://www.dogomania.pl/threads/216437 Quote
Romka Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 Dziewczyny już wracają...a Rufus śpi teraz w domu koło pieca, :lol:koty po nim chodzą a wszystkie pozostałe psiaki siedzą na przeciwko i patrzą na niego... od czasu do czasu podnoszą się i obwąchują nowego towarzysza.Rufi zjadł,dostał leki, napił się wody i usnął po dniu pełnym wrażeń.Trochę piszczał jak zniknęła Ewa i drapał w drzwi ale teraz już jest spokojny.Resztę napisze Olivin jak wróci,no i będą zdjęcia.Chyba pora zmienić tytuł wątku.:lol: Quote
Romka Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 Akrum napisał(a):i jak się państwu spodobał?? Rufusek będzie musiał teraz zapoznać się z nowym terenem, z domem - zapamiętać gdzie stoją meble i inne przeszkody. Będzie chłopak szczęśliwy :) Spodobał się i to bardzo,myśleli,że jest większy...był już dziś na spacerze.Nie położył się na wyznaczonym legowisku tylko wybrał własne miejsce,koło pieca.Ja też myślę,że chłopak będzie szczęśliwy bo ludzie są bardzo ciepli i kochają zwierzęta. Quote
Cantadorra Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Niech Rufek korzysta z ciepła pieca, ile wlezie, za wszystkie czasy :) Quote
Pyrdka Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Trzymaj się dzielnie Rufciu!!! Bądź szczęśliwy. Quote
Donata Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Akrum napisał(a):szerokiej i bezpiecznej drogi :) Dziękujemy, za tak szerokie zainteresowanie a ja dopiero teraz muszę odmeldować że Rufus został odwieziony cały i zdrowy do swojego domku. Decyzja o transporcie spadła na mnie póżno wieczorem więc w biegu przygotowałam sie do wyjazdu. Martwiłam się że mam za mały samohód do przewozu Rufuska bo bądz co bądż jest to piesek spory i martwiłam się że będzie mu niewygodnie na tylnym siedzeniu. Już po wejściu do samochodu okazało się że Rufus jest psem wyjątkowo dobrzez ułożonym, wybrał sobie miejsce na tylnym posłanku , całą drogę zachowywał się nienagannie, wyglądał mi troszeczkę przez ramię aby obserwować mijany teren i to co zostawia za sobą. Cały czas siedział spokojnie u boku Ewy i spokojnie patrzył sobie na przednią szybę samochodu i na otaczający nas świat zewnętrzny. Wychodziliśmy 3 razy na spacerek aby mógł sobie rozprostować nogi i my zresztą też; popijał wodę z plastikowej miseczki. Dojechaliśmy do jego adopcyjnego domku wysiadł, przywitał się ze wszystkimi domownikami. Krótko mówiąc naprawdę w podróży i po przybyciu do domu stałego zachowywał się nadzwyczajnie . Trochę w drodze powrotnej mieliśmy problem bo źle zjechaliśmy z autostrady na zjazd ( wyłączony jak sie pózniej okazało) i straciliśmy więc trochę czasu i poza tym trafiliśmy na korek nie do przebycia pod Częstochową. Byliśmy wię o 11 w nocy w domu. Najważniejsze w tym wszystkim jednak jest to , że RUFUS trafił na swój szczęśliwy domek i aby tam się czuł wreszcie dobrze i spokojnie otoczony przez kochających go ludzi no i towarzystwo zwierząt. Wieczorem zaserwujemy jeszcze zdjęcia jakie mamy z podróży . A tymczasem dziekuję wszystkim którzy wspierali nas i pomagali w różnej formie przy znalezieniu nadzwyczajnego dla niego domku ; i że się to w końcu udało to zasługa nas wszystkich i za to nam napewno RUFUS bedzie wdzięczny. Quote
Cantadorra Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Donata, Ewa, Roma i wszystkie dziewczyny, które tak pomogły Rufiemu, jesteście fantastyczne :) Niewiarygodna adopcja, dająca dużo optymizmu i wynagradzająca to, co czasem można poczytać na dogo :) Quote
Romka Posted October 22, 2011 Author Posted October 22, 2011 Cantadorra napisał(a):Donata, Ewa, Roma i wszystkie dziewczyny, które tak pomogły Rufiemu, jesteście fantastyczne :) Niewiarygodna adopcja, dająca dużo optymizmu i wynagradzająca to, co czasem można poczytać na dogo :) Cantadorro,my też bardzo się cieszymy,dom jest super!Dziewczyny zachwycone,nowy domek przysyła nam na bieżąco informacje i zdjęcia telefoniczne.Rufi był już dziś na spacerku i wszystko jest super!OLIVIN,OPOWIEDZ NAM WIĘCEJ!WSZYSCY NA PEWNO CHCĄ ZNAĆ NAJMNIEJSZE SZCZEGÓŁY!:lol::lol::lol: Quote
Olivin Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 [quote name='Cantadorra']Donata, Ewa, Roma i wszystkie dziewczyny, które tak pomogły Rufiemu, jesteście fantastyczne :smile: Niewiarygodna adopcja, dająca dużo optymizmu i wynagradzająca to, co czasem można poczytać na dogo :smile: Dodam tylko : i chłopcy...:lol: WSZYSTKIM OSOBOM ZAANGAŻOWANYM W POMOC RUFUSOWI SERDECZNIE DZIĘKUJEMY. Byłam w nowym domku Rufusa. Poznałam opiekunkę- świadomą, ciepłą, spokojną osobę, która spaceruje z psami ok. 4 km. Poznałam wszystkie zwierzęta mieszkające w tym cudownym raju, gdzie Rufus został ciepło i serdecznie przyjęty przez wszystkich :multi: Widziałam psy i koty spokojne, szczęśliwe, zadbane i piękne :lol: Usłyszałam, że w tym domu nie zostaniemy pożywieni mięsem!!!, ale jakże pyszną potrawą warzywną :lol: Wiem, że nie mam wątpliwości- to jest idealny dom dla Rufusa. Dom, w którym zwierzęta są szanowane i kochane, otoczone ciepłem i doskonałą opieką weterynaryjną. Jestem w stałym kontakcie z nowym domkiem Rufuska, który po długiej, ale spokojnej podróży dużo śpi. Dziś był na spacerku, jest spokojny, otrzymuję jego zdjęcia, które później zamieszczę na wątku- Rufus śpiący obok pieca na mięciutkiej kołderce:placz: Przecież on nigdy wcześniej nie leżał na czymś takim... pewnie nawet nie wyobrażał sobie, że istnieje coś takiego jak mięciutka kołderka... Byłam, widziałam, wiem: Rufus będzie szczęśliwy w tym domu, już jest! Szkoda, że nie widzi przepięknej okolicy, w jakiej mieszka i starego pięknego sadu... JESZCZE RAZ SERDECZNE PODZIĘKOWANIA W IMIENIU RUFUSKA.WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO PIESKU... Quote
Romka Posted October 22, 2011 Author Posted October 22, 2011 Jako prowadząca wątek upomnę się tylko o rozliczenie wątku...tytuł już zmieniony:lol:.Przypomnę,że wczoraj w lecznicy Donata zapłaciła za leki dla Rufuska 94zł do tego dojdą koszty benzyny z Łowicza do Rudnej.Pozostałą w skarbonce Rufuska kwotę, rozdysponujemy po zasięgnięciu opinii deklarujących.:lol: Quote
Donata Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 [quote name='Romka']Jako prowadząca wątek upomnę się tylko o rozliczenie wątku...tytuł już zmieniony:lol:.Przypomnę,że wczoraj w lecznicy Donata zapłaciła za leki dla Rufuska 94zł do tego dojdą koszty benzyny z Łowicza do Rudnej.Pozostałą w skarbonce Rufuska kwotę, rozdysponujemy po zasięgnięciu opinii deklarujących.:lol: W kwestii rozliczeń RUFUSA : Po zapłaceniu ostatnich zobowiazań w dniu 21.10.2011 za leki w kwocie 94,- zl na koncie Rufiego zostało 406,96 zł. Za m-c październik zapłaciłam Sylwi 110,- zl ( za 21 dni należy się 74,52 zl), więc do zwrotu na konto Rufuska jest kwota 35,48 zł. Łącznie po dokonaniu zwrotu z hoteliku zostanie na koncie Rufusa 442,44 zł. Darczyńcy niech się wypowiedzą co zrobić z tą pozostałą kwotą. Koszt benzyny jest w granicach 160,- zl plus opłata za autostradę 16,- zl co daje łączną kwotę 176,- zl. Kwotę tę traktuję jako mój wkład rzeczowy na koncie Rufusa a tak osobiście to mój przyczynek do tego aby dojechał cały i by ł szczęśliwy w nowym domu. Pa RUFCIU niech Ci się dobrze mieszka w tych krakowskich okolicach. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.