Donata Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 ale przecież ma doskonały węch; jest pogodnym, zrównoważonym psem i ma tyle werwy i ochoty do zabawy. Absolutnie to go nie eliminuje, ze nie będzie miał swojego domu. Quote
edzia.71 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Rufku, jutro Cie wymiziam - jesli oczywiście Twoi Państwo pozwolą:evil_lol: Quote
kajkoowa Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 perdusia1 napisał(a):Sylwia też nie mogła uwierzyć ,że Rufus jest niewidomym psem, ponieważ poruszał się bardzo swobodnie. Poza tym jest bardzo miły i delikatny, na podwórku znajdowało się małe dziecko z jedzonkiem w ręku, Rufus podszedł bardzo blisko, powąchał i odszedł- czyli nie ma zagrożenia jeśli chodzi o koty, psy, ludzi i przede wszystkim małe dzieci. Można się obawiać jedynie zagrożenia ze strony wyżej wymienionych wobec Rufusa- a on jest taki super. <EWA> I z taką opinią powinien znaleźć dom, przecież na świecie musi być jeszcze jakiś CZARODZIEJ, albo jakaś p. Ewa, ktoś, kto równie mocno pokocha Rufusa! Quote
anawa Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 To trzymamy kciuki za miejsce w hotelu. Oby jak najszybciej. Pozwolicie, że się pochwalę: http://www.pomyslowamanufaktura.com/index.php?option=com_content&view=section&layout=blog&id=10&Itemid=13 Jak się tu naczytam tych okropności o porzuconych, głodnych, bitych psach to przyznam, że jest mi wstyd, że mam takiego rozpieszczonego, pięknego psa :roll: Quote
Romka Posted April 2, 2011 Author Posted April 2, 2011 [quote name='anawa']To trzymamy kciuki za miejsce w hotelu. Oby jak najszybciej. Pozwolicie, że się pochwalę: http://www.pomyslowamanufaktura.com/index.php?option=com_content&view=section&layout=blog&id=10&Itemid=13 Jak się tu naczytam tych okropności o porzuconych, głodnych, bitych psach to przyznam, że jest mi wstyd, że mam takiego rozpieszczonego, pięknego psa :roll: Ten duży jest Twój czy ten mały?Oba piękne zresztą...:lol: Quote
anawa Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 [quote name='Romka']Ten duży jest Twój czy ten mały?Oba piękne zresztą...:lol:[/QUOTE] To ten sam :) Quote
Romka Posted April 2, 2011 Author Posted April 2, 2011 [quote name='anawa']To ten sam :)[/QUOTE] Jako maluch miał cudne uszy...a kociaki też Twoje? Quote
Romka Posted April 2, 2011 Author Posted April 2, 2011 Piękny,a jaki szczęśliwy...widziałam jak Ewa dopieszczała małego na spacerku... Quote
edzia.71 Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 [quote name='Romka']Piękny,a jaki szczęśliwy...widziałam jak Ewa dopieszczała małego na spacerku...[/QUOTE] Jest naprawdę wspaniałym towarzyszem i opiekunem. Dzisiaj czuwał nad szczeniętami i Pixi. Słodziak. Quote
anawa Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 [quote name='Romka']Jako maluch miał cudne uszy...a kociaki też Twoje? Te nie moje ale wkrótce pojawią się na tej stronie również moje dwa koty..... A Rufus przepiękny........ Wygląda na bardzo szczęśliwego ze spacerku :) To zdjęcie - bomba!!! :) Quote
Romka Posted April 3, 2011 Author Posted April 3, 2011 Anawa,on czuje,ze my wszyscy pomagamy mu...on reaguje nawet na odgłos mojego samochodu...a jak wchodzi do schroniska Ewa i Czarodziej to natychmiast jest poruszony... Quote
kajkoowa Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Jak zawsze. Szalał na dziedzińcu, opiekował się szczeniakami, trochę spacerował. Wszystko robił merdając ogonem. Gsy chodził po dziedzińcu, wracal ze spaceru jakiś psiak. Wystarczyło zaklaskać, żeby Rufus zaczął za mną iść, bez problemu wskoczył do boksu. Quote
Romka Posted April 3, 2011 Author Posted April 3, 2011 Kaja10014 napisał(a):Jak zawsze. Szalał na dziedzińcu, opiekował się szczeniakami, trochę spacerował. Wszystko robił merdając ogonem. Gsy chodził po dziedzińcu, wracal ze spaceru jakiś psiak. Wystarczyło zaklaskać, żeby Rufus zaczął za mną iść, bez problemu wskoczył do boksu. Kochany Rufus... Quote
sylwiaso Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Jakie piękne zdjęcia!!!Rufusku my tu w "lasku brzozowym"myślimy o Tobie!!! Quote
perdusia1 Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Rufus na dziedzińcu schroniska już czuje się pewnie, początkowe spacery to przeczołgiwanie się i chowanie za budynek z karmą, proszenie, głaskanie i "przepychanie" go boczną bramą do lasu. Po ok. miesiącu sukces... Rufus samodzielnie, pozbawiony smyczy i bezpośredniej opieki wolontariuszy spaceruje sobie jak książę po posiadłości :) Szkoda, że tylko w soboty i niedziele, ale dodać trzeba, że spacer w lesie zalicza każdorazowo i wszyscy go kochają:) <EWA> Quote
Romka Posted April 4, 2011 Author Posted April 4, 2011 perdusia1 napisał(a):Rufus na dziedzińcu schroniska już czuje się pewnie, początkowe spacery to przeczołgiwanie się i chowanie za budynek z karmą, proszenie, głaskanie i "przepychanie" go boczną bramą do lasu. Po ok. miesiącu sukces... Rufus samodzielnie, pozbawiony smyczy i bezpośredniej opieki wolontariuszy spaceruje sobie jak książę po posiadłości :) Szkoda, że tylko w soboty i niedziele, ale dodać trzeba, że spacer w lesie zalicza każdorazowo i wszyscy go kochają:) <EWA> Tak ,Ewa...widzę ile czasu mu poświęcasz... Quote
edzia.71 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Czyż on nie jestr szczęśliwy? Brykał po dziedzińcu a na spacerku , wykapał się w stawie. Później bez niczyjej łaski poszedł sobie do boksu na cieplutka kaszkę :loveu: Quote
perdusia1 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Rufusku, tęsknię... już jutro rano przytulę Cię i pójdziemy na spacerek :) EWA Quote
Romka Posted April 8, 2011 Author Posted April 8, 2011 Jak Rufus słyszy Was,zaraz jest spokojniejszy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.