Asti Posted September 2, 2006 Posted September 2, 2006 [quote name='Iras']wiesz... tacy "chetni" zazwyczaj "nagle" znikaja, gdy tylko szczeniaki dorosna na tyle by je oddac... Mam u siebie 5 suk, które nigdy nie miały szczeniaków (i nie beda miały) w wieku 3, 7 dwie 8 i jedna 12 lat (file i najstarsza - pseudo-rottka) - i jakos zyja, nic im nie jest - wrecz przeciwnie, przynajmniej nie mialy "okazji" cierpiec podczas porodu i ciazy. Mój wujek miał suczkę, która urodziła rasowe jamniki. Przed porodem było 14 chętnych na nie. Kiedy suka urodziła 1 oddał mojej cioci, a drugiemu długo szukał domu... Szkoda gadać :shake: ****************************** Lepiej żeby suczka nie zaszła w ciążę. To tylko daje wieksze szanse na to, że będzie miała raka. Kulka ma już guza - nowotwór:-( Gdyby była wysterylizowana wcześniej, najprawdopodobniej można by tego uniknąć! Suczkę bardzo osłabia poród. Będziesz musiała długo czekać, zanim wróci do formy. A jeśli szczeniaków urodzi się 6 albo 8? Jesteście przygotowani na taką ewentualność! STERYLIZOWAĆ!:angryy: Quote
Jagienka Posted September 2, 2006 Posted September 2, 2006 I tylko chciałam dodać (może przesadzę), ale ta "mondrość' Twojego taty jest tak samo mądra jak i pisownia... :shake: Quote
Vexia Posted September 2, 2006 Posted September 2, 2006 Zgadzam się z resztą. Te biedne pieski potem poprostu zostaną oddane... może nie wszystkie, ale większość. Ja też mam suczkę, cocker spanielkę, wysterylizowaną w tym tygodniu. Przez pierwsze dni była ospała, ale teraz już lata po podwórku, tylko się kurzy! Raz nam uciekła, ale pojechaliśmy na zastrzyk i nie miała szczeniąt. Wiesz, co więcej, Sasza nie lubi szczeniaków... żadnych. I ja byłam u weterynarza i hodowcy, ale oni obydwoje powiedzieli, że suka nie musi mieć szczeniąt. Wiesz, może lepiej idź z tatą do weterynarza i zapytajcie się o to i uzgodnijcie wszystko. Albo powiedz mu, że będzie chodził ze szmatką za pieskami i zabierał do weterynarza, oraz płacił, a nikt potem nie zwróci mu tych pieniędzy, jeśli to jest kundelek. Teraz rasowego psa można kupić za 100 zł, chociaż jego zachowanie może być różne. Dlatego ludzie nie zapłacą za kundelka;/ Quote
mareczek Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Dadiii, mam jedno pytanie - CZYJ TO JEST PIES???!!! Twój czy Tatusia? Bo jeśli Twój, jeśli to Ty nim się opiekujesz, wyprowadzasz, karmisz, to ja problemu nie widzę. Bądź stanowcza - dla dobra suczki! Pozdrawiam Marek. Quote
wiska Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Tak sobie czytam i czytam...i wiecie co? Doszlam do takiego paskudnego wniosku (to chyba z nudow),ze przeciez do schronisk trafiaja nawet rasowe psy. To,ze psy trafiaja do schronisk nie zalezy od rozmnazania psow ale od tych debili ktorzy je tam oddaja. Wiec czemuby nie rozmnazac rasowych pieskow skoro to daje taka wspaniala radosc-narodziny nowego zycia (znam to uczucie;przeciez to jest wspaniale!)Wiem,ze zaras mnie napadniecie i zaatakujecie z zebami,ale bierzcie pod uwage,ze ja tez jestem za sterylizacja i nie popieram rozmnazania nierasowych psow,ale tak sobie tylko pomyslalam...Ale to glupie...Co o tym sadzicie?:p Quote
Paulina87 Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Do schronisk bardzo żadko trafiają rasowe psy. to są sporadyczne przypadki, chociaż coraz częściej spotykane. A to dlatego, że psów w Polsce rodzi się zdecydowanie za duzo a dobrych domów jest zdecydowanie mniej i w ten sposób szczeniaki trafiają w ręce osób niedoświadczonych lub jeszcze jakiś gorszych a kończy sie to w najlepszym wypadku schroniskiem. Quote
netti1 Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 w Łodzi to nie są sporadyczne przypadki.1/3 psów to psy rasowe,piękne psy ,widziałam boksery ,buldożki,sznaucerów jest kilka w tej chwili,jamniki ,amstafy,rotwailery........ Quote
Paulina87 Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Ale mi chodzi o psy RASOWE: rasowy=rodowodowy. Quote
wiska Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Moj poprzedni post byl idiotyczny,ale problem rasowych psow w schroniskach jest i to duzy-ludzie oddaja rasowe psy z rodowodami (!!!) do schrnisk. Moja kolezanka (wolontariuszka)naliczyla w schronisku ok150(w czym ok. 20 to rasowe) "rasowych" (bez rodowodu) i rasowych (z rodowodem) psow. Problem jest i nie nalezy tego bagatelizowac...Ale coz mozna zrobic?? Siedziec i patrzec. P.S nie dodalam,ze moja kolezanka ma z schroniska goldena z rodowodem(za 25zl-bo tyle kosztuja psy ze schronisk)-teraz zajmuje pierwsze miejsca na wystawach:razz: Quote
Myszka.xww Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Wiska, a zadaj sobie pytanie, dlaczego ludzie porzucaja zwierzeta? ( bo nie tylko oddaja do schronisk - rowniez przywiazuja w lesie, wyrzucaja przy drogach, nie wpuszczaja do domu itp) Dlaczego nie potrafia uszanowac posiadania psiaka? Dlaczego tak latwo jest sie go pozbyc przed wakacjami a po wakacjach wziasc sobie kolejnego? Quote
PATIszon Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Bo sa za tanie! Jakby za szczeniaka zaplacili choc 5 tys zl to mysle, ze 3 razy by sie zastanowili zanim go kupia, a o przywiazaniu do drzewa nie byloby mowy :niewiem: Quote
Gandzia Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Posłuchaj tych wszystkich co mówią nie!! Mam yorka - też wet ( w sumie pseudo bo to pan Z ) powiedział nam, że suka musi mieć przynajmniej raz małe bo inaczej może zachorować - my oczywiście uwierzyliśmy napisałam na dogo i zaczęły się rady ii wierze, że dobre bo to są sami maniacy psów a nie jakiś pseudo wet co dla niego się tylko kasa liczy - Lenka nie miała małych nie ma i raczej mieć nie będzie... Druga suczka zabrana z małą ze schroniska - plany były takie sterylka zaraz na wakacje żebyśmy byli w domu niestety, to szalony pies jak się okazało przechodiz wszystkie płoty i bramy:/ zaszła w ciąże po czym wielka nauczka - w sumie suszne pretensje bo tyle psów w schroniskach teraz ta też już nigdy nie będzie miała małych.. Mój pierwszy pies zabrany w ciąży z ulicy zaraz po wykarmieniu była poddana sterylce i to była bardzooo słuszna decyzja!! Teraz moge spać spokojnie bo wiem, że moja suńka nie przyłoży ręki do cierpienia zwierząt w schroniskach Quote
Myszka.xww Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 PATIszon napisał(a):Bo sa za tanie! Jakby za szczeniaka zaplacili choc 5 tys zl to mysle, ze 3 razy by sie zastanowili zanim go kupia, a o przywiazaniu do drzewa nie byloby mowy :niewiem: A druga sprawa - bo zawsze mozna wziasc innego. Bo przeciez tyle ich jest, ze sie wciska ludziom na sile niemal. Quote
PATIszon Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 To ciagle ta sama sprawa...niestety.... Quote
Diana14 Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 netti1 napisał(a):w Łodzi to nie są sporadyczne przypadki.1/3 psów to psy rasowe,piękne psy ,widziałam boksery ,buldożki,sznaucerów jest kilka w tej chwili,jamniki ,amstafy,rotwailery........ Nie no smiech na sali. W schronisku łódzkim pracowałam 2 lata, a psów rasowych=rodowodowych z tatuażami to było na palcach jednej ręki! 1/3 psów mówisz? Tzn pareset psów musiałaby być rodowodowa:lol: Jakieś bzdury totalne. No chyba, ze jak ktoś widzi pseudo asta, pseudo onka, charta itp to myśli, ze to już rasowiec:cool3: A rottwielera czystej rasy to tam nigdy nie widziałam, a zajmowałam się głownie tymi psami i owczarkami szkockimi. A większość tych psów które mają tatuaże to nie są oddawane tylko albo się gubią albo uciekają itp. Quote
Paulina87 Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Diana14 no właśnie mi też się wierzyć nie chce. Bo we wszystkich schroniskach w całej Polsce psy rasowe to tylko przypadki, chociaż coraz częstsze :-( , ale z pewnością nie jest to tak, że 1/3 psów w schronisku to psy rasowe. Że 1/3 a nawet 1/2 to psy pseudorasowe to się zgodzę. W naszym schronisku tylko raz odkąd tam chodzę (2 lata) zdarzył się pies z tatuażem - bullterier i bardzo szybko znalazł dom bo to jeszcze praktycznie szczeniak był, roczny pies. Quote
Madzia_19 Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 a ja błagam o zmianę w tytule na "MĄDROŚĆ", bo to, aż po oczach bije... Quote
Asti Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 O tak mądrość! A może to tak specjalnie? ;) Że niby to nie mądrość tylko mondrość? Tak samo jak pseudohodowcy - "chodoffcy" ;) Quote
Madzia_19 Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Asti napisał(a):O tak mądrość! A może to tak specjalnie? ;) Że niby to nie mądrość tylko mondrość? Tak samo jak pseudohodowcy - "chodoffcy" ;) może... ale nie lubię takiego pisania... Zawsze należy pisać poprawnie. Denerwuję mnie coś takiego. Tak jak doastaję białej gorączki, gdy czytam: kcem, koffam, sql... itp. Nawet nie wsponę jak męczące dla oczu jest "TaKiE pIsMo..." Quote
wiska Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Dzisiaj jedna pani znalazla rasowego labradora w parku-zguil sie. Odwiozla go do schroniska i nawet nie pomyslala by zadzwonic do zwiazku i dowiedziec sie kto jest wlascicielem zwierzecia...no coments. Quote
Myszka.xww Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 wiska napisał(a):Dzisiaj jedna pani znalazla rasowego labradora w parku-zguil sie. Odwiozla go do schroniska i nawet nie pomyslala by zadzwonic do zwiazku i dowiedziec sie kto jest wlascicielem zwierzecia...no coments. A skad wiesz, ze rasowego? Quote
Myszka.xww Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 PATIszon napisał(a):To ciagle ta sama sprawa...niestety.... a tu masz racje, niestety. Sie to nazywa - zbyt latwy dostep :roll: Quote
Paulina87 Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Dla wiski chyba każdy pies wyglądający jak labrador czy ON jest psem rasowym. Quote
ulvhedinn Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Może w schroniskach nie ma AŻ tylu rasowych psów, ale niestety trochę ich jest... dlaczego? bo za stary, niemodny, znudził się, właściciel nie daje sobie rady.... osobiście wyciągnęłam RASOWĄ bassetkę w zeszłym roku- na moje oko zużyta "fabryczka szczeniąt"... Resuruss ma grzywka, zdobywa tytuły, błąkał się 2 tygodnie zanim trafił do schronu... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29739 -to rasowy bouvier, jeszcze nie w schronisku http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30020 -rasowy rodezjan do oddania... A psów "w typie rasy" jest niestety również coraz więcej:shake: byłam u nas w niedzielę... w ciągu pół godziny doszedł piękny wielki bernardyn (pani sobie z nim nie radzi) i młodziutka, kilkumiesięczna amstaffka (znaleziona):shake: Quote
PATIszon Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 [quote name='ulvhedinn']Może w schroniskach nie ma AŻ tylu rasowych psów, ale niestety trochę ich jest http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30020 -rasowy rodezjan do oddania... Ale to sa sladowe ilosci i gdyby to byly jedyne psy w schroniskach to problem by nie istnial. A dzieki temu, ze sa rasowe docieramy do hodowcy:roll: , zwiekszajac szanse na szybka adpocje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.